I tak wygrasz. Audiobook

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2018-12-11
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788380624610
Czas trwania:0
Czyta:
Tytuł oryginału: Heads You Win

Ocena: 4.5 (2 głosów)
Inne wydania:

Powieść niczym Kane i Abel, trzyma czytelnika w szachu od pierwszej do ostatniej strony!

Jeffrey Archer zakończył sagę o rodzinie Cliftonów i zabrał czytelnika w niezwykłą podróż w poszukiwania przeznaczenia i przeszłości.

Leningrad 1968. Aleksandr i Władimir marzą o wielkiej przyszłości - każdy na swoją miarę. Kiedy ojciec tego pierwszego zostaje zgładzony przez KGB za to, że próbował utworzyć niezależny związek zawodowy, wszystkie marzenia chłopca wydają się stracone. A jednak wraz z matką podejmuje desperacką próbę ucieczki z ZSRR. Czy powinni wsiąść na statek płynący do Stanów Zjednoczonych czy do Wielkiej Brytanii? O tym decyduje rzut monetą...

W tej niezwykłej opowieści przemierzamy dwa kontynenty, podążając za porażkami i zwycięstwami Aleksandra, który próbuje podbić swój nowy świat. I musi upłynąć trzydzieści lat, by on sam odkrył, gdzie leży jego przeznaczenie, i stawił czoło przeszłości, którą pozostawił w Rosji.

Jeffrey Archer, ten niezwykły gawędziarz, wraca z powieścią wręcz zniewalającą, która trzyma w napięciu jak niegdyś jego Kane i Abel. - Joanna Lumley

Kup książkę I tak wygrasz. Audiobook

Zobacz także

Opinie o książce - I tak wygrasz. Audiobook

Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2018-12-31, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,

"Mądrzy zapisują porażki na tablicy cennych doświadczeń i dalej kroczą naprzód."

Plus za ciekawy pomysł na fabułę, pierwsze rozdziały wprowadzają nieco zamieszania w odbiorze powieściowego czasu i fabuły, ale jak tylko podchwytujemy zamysł autora, natychmiast wszystko zaczyna się logicznie układać. Nawiązanie do równoległych alternatywnych żyć okazuje się tym, co najbardziej wciąga w przybliżanej historii. Również kreacje portretów głównych bohaterów wydają się przekonujące, przejmujemy się ich losami, obserwujemy wsparcie przyjaciół i podstępne manipulacje wrogów. Tło powieści osadzone na zderzeniu dwóch rzeczywistości, jednej z reżimową polityczną odsłoną, której trzeba się przeciwstawić ryzykując życiem, oraz drugiej z cechami wolności, w której wydaje się, że każde marzenie może się spełnić. Razi nieco tylko czarno-biała paleta postrzegania otoczenia, ekstremalne dobro lub zło, potępienie lub poparcie. Podobały mi się za to wspólne styczne losów Saszy i Aleksandra, dostosowane do cech osobowości i zainteresowań, a także uwarunkowań politycznych, społecznych i biznesowych, choć nie zawsze wiernie odwzorowano złożoność i realność w zdarzeniach. Chętnie śledzimy rozwój wypadków, kilka rozwiązań potrafi zaskoczyć, zmienić tony interpretacji, a wszystko utrzymane w przyjemnym napięciu i z interesującą otoczką obyczajową. A zakończenie? Mocne i wymowne.

W pierwszych scenach powieści przenosimy się do Leningradu z tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego ósmego roku, gdzie między dwójką młodych chłopców już zaczynają się pojawiać szczeliny niezrozumienia i nieakceptacji. Aleksander i Władimir mają odmienne spojrzenie na otaczający ich świat, inaczej ukształtowaną hierarchię życiowych wartości i zupełnie inne priorytety, za którymi chcą podążać. Służby specjalne KGB niszczą rodzinne szczęście Aleksandra, zabijając mu ojca, nadzorcę robót portowych, próbującego stworzyć niezależny związek zawodowy. Obawiając się szykan i zemsty, Aleks wraz z matką uciekają z ogarniętego terrorem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Którą drogę obrać w poszukiwaniu nowych szans, amerykański kontynent czy angielskie wyspy? Ich naprzemienne losy śledzimy do niemal dwutysięcznego roku.

bookendorfina.pl

Link do opinii

Zastanawialiście się kiedyś, jak potoczyłyby się wasze losy, gdybyście na jednym z ważnych zakrętów podjęli inną życiową decyzję? Inne studia, inny partner, inna praca, a może po prostu inne miejsce na spędzenie wakacji? Każdy nasz wybór wiąże się ze zmianami, i nawet najdrobniejsze postanowienie czy czyn kieruje nas w inną stronę. Niektórzy nazywają to efektem motyla, inni karmą a jeszcze inni przeznaczeniem. Bohaterowie powieści o znaczącym tytule "I tak wygrasz" dostali szansę na "podwójne życie". Wybierając jedną ze skrzyń, w których uciekli ze Związku Radzieckiego, jednocześnie wybrali inne życie, inny świat i inną przyszłość. Obaj odkrywają czym jest miłość, rodzina, sukces i sława. Przeżywają te same wzloty i upadki, opierają się podobnym przeciwnościom losu. Idealnie sprawdza się tutaj powiedzenie z mojego dzieciństwa, że "oliwa zawsze musi być sprawiedliwa". A jak tłoczona jest przez znakomitego autora to i smakuje wyśmienicie i czyni potrawę szlachetną.


Leningrad 1968. Aleksandr i Władimir marzą o wielkiej przyszłości – każdy na swoją miarę. Kiedy ojciec tego pierwszego zostaje zgładzony przez KGB za to, że próbował utworzyć niezależny związek zawodowy, wszystkie marzenia chłopca wydają się stracone. A jednak wraz z matką podejmuje desperacką próbę ucieczki z ZSRR. Czy powinni wsiąść na statek płynący do Stanów Zjednoczonych czy do Wielkiej Brytanii? O tym decyduje rzut monetą...



W ostatnim tomie "Kronik Cliftonów", Harry Clifton zaczyna pisać dzieło swojego życia, które zamierza zatytułować "I tak wygrasz". Kiedy bohater umiera autor postanawia kontynuować jego pracę. Tym oto sposobem  przeniósł ducha wspaniałej sagi do swojej najnowszej książki. W tekście znajdujemy więcej odnośników, jednak doskonale widać, że Archer wstawił je raczej z sentymentu niż celowo. Mi bardziej niż z kronikami, powieść skojarzyła się z jedną z lepszych książek jakie czytałam w życiu, a mianowicie "Kane i Abel". Również tutaj mamy do czynienia z historiami losów dwóch mężczyzn, tylko w przeciwieństwie do wcześniejszego dzieła, ich ścieżki nie mogą się przeciąć gdyż znajdują się w alternatywnych rzeczywistościach. Zapytacie pewnie, jak to Archer wziął się za pisanie fantastyki? Otóż nie do końca. Po prostu postanowił napisać dwa, odrębne scenariusze dla tej samej osoby. Alex, alias Sasza, to ta sama postać, przynajmniej do czasu wybrania skrzyni, którą załadują na statek. Jedna bowiem płynie do Nowego Świata a druga do Wielkiej Brytanii. Od tej pory, w naprzemiennych rozdziałach, poznajemy losy tego samego bohatera, tylko w dwóch różnych wariantach. Autor zadbał jednak o to by zwyciężyło przeznaczenie.Życie zarówno angielskiego jak i amerykańskiego Aleksandra wygląda bardzo podobnie. Również tutaj, jak w "Kane i Abel" został wykorzystany model od pucybuta do milionera. Po przybyciu do miejsca docelowego bohaterowie nie mają praktycznie nic, oprócz szczęścia i zapoznanych w drodze przyjaciół. To właśnie oni pomogą im na starcie, pożyczą pieniądze, załatwią pracę i szkołę. Dalej pójdzie już jak z płatka. Ich droga będzie ciągłą wędrówką pod górę. Nie da się ukryć, że oba życiorysy są bardzo podobne, jednak nie ma tutaj czasu na nudę. Przez cały czas zastanawiałam się czy autor zaryzykuje szacunek i uwielbienie, tych stąpających twardo po ziemi czytelników, i sprawi że losy naszych bohaterów w jakiś sposób się przetną. Niestety zdradzić tego nie mogę, podobnie jak zwrotu akcji, który jest punktem kulminacyjnym całej powieści. Jak do niego doszłam to aż zaniemówiłam z wrażenia. Z jednej strony można go było przewidzieć, z drugiej moje myśli ani razu nie poszły w tym kierunku. Muszę przyznać, że teraz, już po przeczytaniu powieści, wiem że wszystko to miało głębszy sens i złożyło się w logiczną historię, można nawet pokusić się o nazwanie tej książki powieścią historyczną i to z mnóstwem autentycznych wydarzeń i postaci. Jedno jest pewne : nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy z pewnością nie pogratulują autorowi, wręcz powinien on mieć się na baczności. 


Jeffrey Archer to angielski pisarz, który ma za sobą karierę polityczną. W latach 80 zasiadał w Izbie Gmin,pełnił również funkcję wiceprzewodniczącego w Partii Konserwatywnej. Można więc śmiało powiedzieć, że posiada wiedzę z zakresu stosunków panujących na świecie, działania rządu, przebiegu kampanii wyborczych i działania sztabów. Jako młody chłopak interesował się sportem, jako dorosły mężczyzna otrzymał tytuł szlachecki. Zna zarówno tych bogatych jak i biednych, jako pisarz obraca się w wielu środowiskach, umie słuchać i lubi rozmawiać. Jest wszechstronny i to widać w jego powieściach. Niezależnie od tego,czy czytamy o polityce, ekonomii czy kuchni, wiemy że autor nie jest laikiem w tym temacie. Niektórzy krytycy zarzucają jego powieściom zbytnią naiwność, twierdzą że bohaterom wszystko przychodzi zbyt łatwo, ich kariery rozkwitają w ciągu jednej nocy i wydawać by się mogło, że nigdy nie gasną. Ja się z tym nie zgodzę. Musimy pamiętać, że akcja książki dzieje się w czasach kiedy Ameryka nadal była dla wielu Eldorado, krainą mlekiem i miodem płynącą, urzeczywistnieniem marzeń. To właśnie wtedy, z niczego, powstawały wielkie fortuny, ten kraj tylko czekał na to by do niego przyjechać i brać garściami. Takie kariery były wtedy możliwe. Inaczej troszkę rzecz się miała z Europą, i tutaj muszę przyznać krytykom rację. Nie wydaje mi się, żeby osoba z Bloku Wschodniego mogła zrobić w Wielkiej Brytanii karierę polityczną, i to wysokiego szczebla. Brałam jednak pod uwagę, że pomimo wielu faktów historycznych tak naprawdę nadal mam do czynienia z fikcją literacką. Fikcją bardzo dobrze napisaną, od której nie sposób się oderwać i można jej bardzo wiele wybaczyć. Nawet zbytnią naiwność. 


Styl Archera ma w sobie coś takiego, co przyciąga czytelników. Wydawać by się mogło, że czytanie o losach rosyjskich emigrantów w wielkim świecie, nie będzie niczym nadzwyczajnym, szczególnie że książek opartych na podobnych motywach jest naprawdę sporo. Na dodatek w życiu naszych bohaterów praktycznie nie ma gorszych dni, nie zbierają się nad nimi czarne chmury, nawet najgorsze tragedie zostają przezwyciężone. Autor nie boi się żartować, korzystać z humory sytuacyjnego, momentami jest wręcz frywolnie. Jednak przez cały czas miałam wrażenie, że szykuje się coś mrocznego, punkt kulminacyjny, który zachwieje fundamentem naszej fabuły. I się doczekałam. Zdecydowanie warto tę powieść przeczytać chociażby dla jej rewelacyjnego końca.


Jeffrey Archer to pisarz bardzo znany i ceniony w Europie i na świecie. Jego książki zostały przetłumaczone na wiele języków, doczekały się również ekranizacji. Myślę, że każdy szanujący się czytelnik powinien przeczytać choć jedną jego książkę, a ręczę że nabierze chętki na kolejną. "I tak wygrasz" to powieść o wielkiej polityce, rekinach biznesu, starych pieniądzach i młodych fortunach. To historia o marzeniach, które się spełniają i tych które trzeba pogrzebać. Autor kolejny raz w wielkim stylu udowodnił nam, że kariera od pucybuta do milionera była kiedyś możliwa, podobnie jak ucieczka z więzienia, jakim była powojenna Rosja. Wszystko przecież zależy od szczęścia...i wyboru odpowiedniej skrzyni. Polecam.

Link do opinii

Przygodę z Archerem rozpoczęłam od "Kronik Clifftonów", a po przeczytaniu opisu postanowiłam dać szansę także tej pozycji. I ogólnie nie żałuję.

Młody Aleksandr, po przykrych perypetiach w swoim ojczystym kraju, z pomocą wujka ucieka z matką z kraju. I tu historia rozdziela się na dwie, równolegle biegnące - jedną, w której Sasza trafia do skrzyni płynącej do Angli i drugą - w której Aleks próbuje ułożyć sobie życie w Stanach Zjednoczonych. Jak to u Archera - są dobrzy ludzie i złe charaktery, przekręty, przygody, ucieczki, zwroty akcji i sporo polityki - na szczęście w akceptowalnym wydaniu. Co prawda zabawna była pewna tendencyjność i faworyzowanie Zjednoczonego Królestwa, ale w dalszej części powieści nieco się to wyrównało.

Jest to całkiem przyjemna opowieść, która pokazuje, jak niewielki nawet drobiazg czy przypadek może zaważyć na całym życiu. I niekoniecznie jest to "dobry" czy "zły" wybór. Po prostu inny. Ale i tak nie da się opędzić od myśli "co by było, gdyby...". Chociaż tutaj, znając zakończenie, jeden z Aleksandrów na pewno chciałby zmienić skrzynię... 

Link do opinii
Inne książki autora
Na kocią łapę
Jeffrey Archer0
Okładka ksiązki - Na kocią łapę

Jeffrey Archer raz jeszcze dowodzi swojego kunsztu pisarskiego, tym razem w krótszej formie. Na kocią łapę to zbiór dwunastu opowiadań,...

Tajemnica autoportretu
Jeffrey Archer0
Okładka ksiązki - Tajemnica autoportretu

Stara dama zostaje brutalnie zamordowana w noc poprzedzającą 11 września. Nowojorski bankier dostaje w porannej poczcie przesyłkę z lewym uchem kobiety...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Czego uszy nie widzą
Tyszka Agnieszka
Czego uszy nie widzą
Kołysanka z Auschwitz
Mario Escobar
Kołysanka z Auschwitz
Uciec jak najbliżej
Barbara Ciwoniuk
Uciec jak najbliżej
Pokaż wszystkie recenzje