Okładka książki - Idę po ciebie

Idę po ciebie


Ocena: 5.4 (5 głosów)

Kiedy zaczyna się wyścig z czasem...

Do komendy policji w Szczecinie zgłasza się Ludwik Fettner - bezdomny alkoholik znany z zasypywania funkcjonariuszy bezwartościowymi donosami. Tym razem zajmuje się nim stażystka Iga Kostrzewa. Fettner twierdzi, że szczecińskie podziemie wydało wyrok śmierci na Gerarda ,,Choinę" Choińskiego - gangstera skazanego za zabójstwo policjanta. Informacja brzmi jak kolejna pijacka fantazja, ale następnego dnia Choina, oddelegowany do pracy na cmentarzu w okolicach Darłowa, ucieka. Morduje współwięźnia i ciężko rani funkcjonariusza Służby Więziennej.

Na Pomorzu Zachodnim wybucha panika, bo Choina jest skrajnie niebezpieczny. Iga zostaje przydzielona do zespołu, który ma odnaleźć Fettnera. Okazuje się jednak, że bezdomny zniknął.

Tymczasem Choina, wymykając się policyjnej obławie, kieruje się do Szczecina. Chce z kimś wyrównać rachunki? Ale dlaczego uciekł tuż przed końcem kary - i dlaczego była ona tak niska? I dla kogo zostawił wiadomość na cmentarzu?

Odpowiedzi kryją się w najmroczniejszych zaułkach Szczecina. A tam policjantów nikt nie wita z otwartymi ramionami.

Informacje dodatkowe o Idę po ciebie:

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2026-06-02
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788383358482
Liczba stron: 544

Tagi: Kryminały detektywistyczno-policyjne

więcej

Kup książkę Idę po ciebie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Idę po ciebie

Okładka książki jest w ciekawej kolorystyce. Ni to żółty, ni zielony... Taki pomieszany, który może przedstawiać wczesny ranek lub wieczór. Głównie widzimy niebo i jakieś dźwigi, ale nic to za wiele nie mówi. W dotyku jest matowa z wytłuszczeniami, które są pokryte lakierem UV. Ma skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich ujrzycie inne powieści autora, a na drugim kilka polecajek, ale też nie tylko tego tytułu. Strony są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane, gdzieniegdzie pojawiają się błędy typowe, które wynikają po składzie. Nie przeszkadzają one jednak w czytaniu. Podzielona została na rozdziały, które po prostu są numerowane. Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem autora i nie wiedziałam, czego się spodziewać. Zaintrygowana opisem i tytułem, zdecydowałam, że podejmę się współpracy. Kiedy jednak ten grubasek do mnie przyszedł, nieco zwątpiłam. A co, jeśli... mi się nie spodoba? Jest to obszerna powieść i bałam się tego spotkania. Jednak wyszło, że moje obawy były niepotrzebne. Powieść liczy sobie niemalże pięćset pięćdziesiąt stron, ale to w niczym nie przeszkadza. Może na początku miałam małe trudności, by zapoznać się ze stylem autora i wejść do świata przez niego wykreowanego, ale już później... Czułam się jak na jakichś zawodach. Ta książka to wyścig z czasem. Czytałam i czułam się tak, jakbym biegła. Raz tak
Gerard Choiński nie ma już nic do stracenia. Pragnie wyjść na wolność, ale nie może czekać do końca wyroku. Nadarza się okazja, by przyspieszyć bieg wydarzeń. Czy uda mu się wydostać z więzienia w Szczecinku i wrócić tam, gdzie wszystko się dla niego zaczęło? O tym opowie Wam Wojciech Wójcik w powieści pt. „Idę po Ciebie” z oferty Wydawnictwa Zysk i S-ka. To jednak nie tylko historia spektakularnej ucieczki i walki z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości. Autor stworzył wielowymiarową opowieść, w której sensacyjna akcja przeplata się z dramatem rodzinnym oraz bezwzględnym obrazem szczecińskiego półświatka. Początkowo czytelnik podąża jedynie śladem Choiny, jednak z każdą stroną historia nabiera głębi. Poszczególne wątki zaczynają się ze sobą splatać, tworząc misterną układankę, w której nic nie dzieje się przypadkiem. Historie dzieci Choińskiego - Kaśki i Kacpra to intrygujące wątki poboczne, ubarwiające ten kryminalny krajobraz. Relacje rodzinne stanowią tu emocjonalny fundament powieści. To opowieść o ludziach doświadczonych przez los, zmuszonych do podejmowania trudnych wyborów i ponoszenia konsekwencji dawnych decyzji. Autor nie ocenia swoich bohaterów, nawet jeśli - jak Aldona - podejmują irracjonalne kroki, lecz pozwala czytelnikowi samodzielnie zrozumieć ich motywacje. Nie zabrakło również świetnie oddanego klimatu Szczecina i przestępczego świata rządzącego się własnymi zasadami. Brutalność miesza się

„Idę po Ciebie” Wojciecha Wójcika to mocny kryminał osadzony w realiach Pomorza Zachodniego, w którym napięcie narasta z każdą stroną, a wyścig z czasem staje się główną osią całej historii. To literatura sensacyjna z wyraźnym wątkiem kryminalnym, w której śledztwo, ucieczka i mroczne tajemnice splatają się w opowieść pełną niepokoju i adrenaliny. Autor znany jest z precyzyjnie skonstruowanych fabuł i „Idę po Ciebie” nie jest wyjątkiem – narracja jest dynamiczna, konkretna i pozbawiona zbędnych dłużyzn, dzięki czemu książkę czyta się szybko, ale jednocześnie z narastającym napięciem.

W centrum wydarzeń znajduje się kilka wyrazistych postaci, z których każda wnosi do historii inny ładunek emocjonalny. Iga Kostrzewa, młoda stażystka policji, dopiero uczy się pracy w terenie, ale już zostaje rzucona w sam środek brutalnej sprawy, która przerasta standardowe procedury. Jej zestawienie z doświadczonymi funkcjonariuszami pokazuje zarówno jej niepewność, jak i rosnącą determinację. Z drugiej strony mamy Gerarda „Choinę” Choińskiego – niebezpiecznego gangstera, którego ucieczka z pozoru rutynowa sprawa zmienia w ogólnokrajową obławę. To postać budząca lęk, ale jednocześnie intrygująca przez swoją nieprzewidywalność i mroczną przeszłość. W tle pojawia się również Ludwik Fettner – bezdomny alkoholik, którego zgłoszenie uruchamia lawinę wydarzeń, choć nikt nie traktuje go poważnie.

Fabuła rozpoczyna się od pozornie błahych informacji przekazanych na komisariacie, które szybko okazują się początkiem bardzo niebezpiecznej gry. Kiedy Choina ucieka i zaczyna brutalnie działać, cała policja staje na nogi, a sytuacja wymyka się spod kontroli. Pojawia się pytanie, czy ktoś naprawdę poluje na gangstera, czy to on sam prowadzi własną, precyzyjnie zaplanowaną grę. Akcja przenosi się między Szczecinem a jego mrocznymi, mało znanymi zakamarkami, gdzie prawda miesza się z półświatkiem, a każdy trop może okazać się fałszywy.

Podczas czytania towarzyszy silne napięcie i poczucie zagrożenia. Historia budzi niepokój, ale jednocześnie wciąga jak dobrze skonstruowany thriller, w którym trudno przewidzieć kolejny ruch bohaterów. Pojawia się ciekawość, frustracja związana z niejasnymi motywami postaci oraz emocje wynikające z ciągłego poczucia, że czas działa na niekorzyść śledczych. To książka, która nie pozwala na dystans – angażuje czytelnika w śledztwo i zmusza do ciągłego analizowania wydarzeń.

W powieści wyraźnie widoczne są motywy pościgu, zemsty, przestępczości zorganizowanej oraz cienkiej granicy między prawdą a fałszem. Autor porusza także temat marginalizacji społecznej, niewiarygodnych świadków oraz trudnej pracy policji, która często musi działać pod ogromną presją i w niepełnych warunkach. Istotnym wątkiem jest również przeszłość bohaterów i jej wpływ na teraźniejsze decyzje, a także pytanie o to, czy człowiek może naprawdę uciec przed konsekwencjami swoich czynów.

„Idę po Ciebie” to tytuł szczególnie polecany miłośnikom polskich kryminałów i thrillerów, którzy cenią szybkie tempo akcji, realistyczne śledztwa i mroczny klimat miejskich historii. Spodoba się czytelnikom lubiącym opowieści, w których nic nie jest oczywiste, a każdy bohater może mieć drugie, ukryte oblicze.

To intensywny, pełen napięcia kryminał, który wciąga od pierwszych stron i nie zwalnia aż do finału. Wojciech Wójcik po raz kolejny udowadnia, że potrafi budować historię, która trzyma w niepewności i zmusza do ciągłego śledzenia wydarzeń. To dobra propozycja dla wszystkich, którzy lubią mroczne, realistyczne kryminały z dynamiczną akcją i wyraźnym poczuciem zagrożenia.

Link do opinii

,,Zapamiętaj, nie należy bać się zmarłych. Oni nie są groźni. Groźni są jedynie żywi ludzie...".

 

Podczas prac społecznych na cmentarzu w okolicach Darłowa ucieka Gerard ,,Choina" Choiński, gangster odsiadujący wyrok za zabójstwo policjanta. Natychmiast rusza zakrojona na szeroką skalę policyjna obława, która obejmuje coraz większy obszar. W sprawę angażuje się Iga Kostrzewa, młoda stażystka i córka komendanta. To właśnie ona przyjęła wcześniej zgłoszenie od bezdomnego, który twierdził, że w szczecińskim półświatku wydano na ,,Choinę" wyrok śmierci. Czy to właśnie dlatego przestępca zdecydował się na ucieczkę, ryzykując wszystko, mimo że do wyjścia na wolność zostało mu zaledwie cztery miesiące?

 

Zbytnio nie przepadam za motywami gangsterskimi i brutalnym półświatkiem, a opis wydawniczy sugerował, że dostanę ich aż nadto. Pamiętając jednak, jak Wójcik potrafi gęsto snuć swoje opowieści, wiedziałam, że pod tą sensacyjną warstwą kryje się coś znacznie głębszego. I nie myliłam się.

 

W samym centrum tej historii staje ,,Choina". Postać skrajnie charyzmatyczna, brutalna i bezkompromisowa. Z jednej strony obrońca kobiet i kochający ojciec, z drugiej człowiek, który odebrał życie i ponosi za to sprawiedliwą karę. Takiego go poznajemy, lecz z każdą kolejną stroną ten czarno-biały obraz traci swoje ostre kontury, zmuszając nas do wejścia w moralną szarość. Podczas jego ucieczki wszystko dzieje się dokładnie tak, jak podpowiada intuicja: dynamicznie, momentami  brutalnie, a czasem z zaskakującym łutem szczęścia, jakby uciekał pod jakąś cholernie dobrą gwiazdą.

 

Obok szalonej obławy dostajemy drugą perspektywę: czyste, nieskażone jeszcze rutyną spojrzenie aspirującej policjantki. Iga Kostrzewa zazwyczaj słyszała od ojca jedno ostrzeżenie: nie idź tą drogą. Coś jednak uparcie ciągnęło ją do policji i, jak się okazuje, ma do tego naturalny dryg.

 

,,Sukcesom nie zawsze towarzyszą brawurowe akcje. Czasem decyduje o nich coś tak trywialnego, jak przejrzenie kilku tabelek." Właśnie takie jest to śledztwo. Autor rozdrabnia na drobne każdą poszlakę, zmuszając nas do skrupulatnego tropienia śladów. Razem z bohaterami jesteśmy czasem o krok w tyle, by za chwilę idealnie połączyć kropki.

 

Mam nadzieję, że nie zrazi Was spora liczba stron, bo to niezwykle wciągający kryminał. Policyjna obława staje się tutaj jedynie pretekstem do głębszego spojrzenia na naturę ludzkich wyborów i skomplikowane życiorysy bohaterów.

Link do opinii
Avatar użytkownika - allison
allison
Przeczytane:2026-06-06, Ocena: 6, Przeczytałam,
Książka "Idę po ciebie" ukazała się 2 czerwca nakładem Zysk i S-ka Wydawnictwo   Odkąd Ewelina Białogołąbek zaraziła mnie pasją do prozy Wojciecha Wójcika, po każdą jego książkę sięgam w ciemno - z nastawieniem na gamę emocji i grę, jaką autor prowadzi z czytelnikiem, wywodząc go w pole. W przypadku kryminałów to wielka zaleta - i tym razem lektura okazała bardzo udana (pochłonęłam ją w 24 godziny), a zakończenie niesamowicie zaskoczyło.   Akcja rozgrywa się współcześnie, przede wszystkim w Szczecinie i okolicach.   Pewnego dnia do jednego ze szczecińskich komisariatów przychodzi mężczyzna, który twierdzi, że Gerard Choiński, przestępca odsiadujący wyrok za zabicie policnata ma zginąć, bo lokalny półświatek wydał na niego wyrok. Policjanci nie traktują tego zgłoszenia poważnie, bo mężczyzna jest im dobrze znany - to bezdomny, który wciąż zasypuje ich takimi ,,rewelacjami". Następnego dnia jednak Choiński staje się zbiegiem, a podczas ucieczki morduje kumpla i omal nie zabija pracownika więzienia.   Sprawą zajmuje się miejscowa policja, a w skład zespołu śledczych wchodzi stażystka Iga Kostrzewa - młoda, inteligentna i ambitna, w dodatku bardzo dociekliwa.   Pościg za Choińskim szybko staje się zabawą w kotka i myszkę, bo poszukiwany wciąż jest kilka kroków przed policjantami albo ucieka im sprzed nosa, a przy okazji doprowadza do kolejnych nieszczęść.   Wszyscy głowią się, dlaczego Gerard, któremu do końca odsiadki zostało zaledwie kilka miesięcy, uciekł i to w tak spektakularny sposób.   Kogo tak naprawdę szuka Choiński? Czy chce chronić rodzinę, czy wyrównać porachunki sprzed lat? I kim są kolejni ludzie z półświatka, którzy stają na jego drodze?   Te pytania zadają sobie i policjanci, i czytelnicy. Okazuje się jednak, że nie wszyscy śledczy chcą zbadać sprawę dogłębnie - i to kolejna zagadka!   Całość czyta się szybko, czemu na pewno sprzyja pełna nagłych zwrotów akcja. Z kolei spiętrzona intryga, suspens i intrygujące, dynamiczne kreacje postaci dostarczają odbiorcy mnóstwa emocji, sprawiając, że mimowolnie zaczyna on bawić się w detektywa. Co ciekawe, im więcej szczegółów z życia Gerarda poznajemy, tym bardziej zaczynamy zmieniać na jego temat zdanie...   Autor doskonale ukazał i pościg za przestępcą, i metody działania policji, w szeregach której nie brak czarnych owiec i takiż charakterów. Przy okazji obserwowania śledztwa poznajemy prywatne życie mundurowych, ich rodzinne problemy, traumy sprzed lat, skrywane tajemnice. Bardzo lubię takie połączenie wątków kryminalnych z cechami prozy obyczajowej i psychologicznej. Wojciech Wójcik kolejny raz też porusza ważne tematy społeczne, obnażając różne układy i systemy zależności. Ze znawstwem tematu opisuje również rodzimy półświatek, który jest oparty na hierarchii i ma powiązania z władzą oraz tzw. aparatem bezpieczeństwa.   Wisienką na torcie okazuje się tu zakończenie, które bardzo zaskakuje, ale też sprawia, że chciałby się poznać dalsze losy bohaterek i bohaterów. Czy tak się stanie? Tego nie wiem, ale jeśli autor napisze kontynuację, to będę pierwsza w kolejce do niej.   Polecam szczerze - nie tylko miłośnikom dopracowanych i rzetelnie napisanych powieści kryminalnych. Beata Igielska
Link do opinii

Niektóre historie zaczynają się od ruchu, inne od ciszy. ,,Idę po Ciebie" Wojciecha Wójcika zaczyna się od napięcia, które nie potrzebuje natychmiastowego wyjaśnienia. Jest jak obecność czegoś, co dopiero ma się wydarzyć -- ale już wpływa na wszystko, co dzieje się wcześniej.

W tej powieści zbrodnia nie jest punktem, wokół którego buduje się klasyczne śledztwo. Jest raczej skutkiem -- końcowym etapem długiego procesu, w którym ludzkie decyzje, milczenie i przypadki zaczynają układać się w niebezpieczny ciąg zdarzeń.

Jedną z najważniejszych postaci jest młoda funkcjonariuszka Iga Kostrzewa, która dopiero wchodzi w świat policyjnej rzeczywistości. Jej perspektywa jest świeża, ale jednocześnie niepewna -- obserwujemy, jak uczy się rozpoznawać, że prawda nie zawsze jest oczywista, a ludzie rzadko mieszczą się w prostych kategoriach winy i niewinności. To właśnie przez jej spojrzenie czytelnik zostaje wprowadzony w gęstniejącą sieć wydarzeń.

Drugą, niezwykle symboliczną postacią jest Ludwik Fettner -- człowiek żyjący na marginesie społeczeństwa, którego obecność jest niemal niewidzialna, a jednak kluczowa dla całej historii. Paradoks jego roli polega na tym, że to właśnie ktoś pomijany i ignorowany okazuje się nosicielem informacji, które uruchamiają dalszy bieg wydarzeń. Wójcik odwraca tu perspektywę: prawda nie przychodzi od tych, którzy mają władzę, lecz od tych, których zwykle się nie słucha.

Obok nich pojawia się Gerard ,,Choina" Choiński -- postać obciążona przeszłością, budząca niepokój samą swoją obecnością w narracji. Nie jest jednowymiarowym antagonistą, lecz człowiekiem, którego historia zdaje się nieustannie wyprzedzać jego teraźniejsze działania. To ktoś, kto nie tyle ,,pojawia się" w fabule, ile ją destabilizuje, wprowadzając poczucie zagrożenia i nieuchronności.

Równie ważnym bohaterem pozostaje Szczecin -- miasto o portowym, przejściowym charakterze, w którym granice między przeszłością a teraźniejszością zdają się rozmywać. To przestrzeń pełna miejsc niedopowiedzianych, zawieszonych, jakby każdy jej fragment mógł skrywać inną wersję wydarzeń. W tej historii Szczecin nie jest tłem -- jest organizmem, który oddycha razem z bohaterami.

Wójcik buduje świat, w którym nikt nie pozostaje jedynie obserwatorem. Każda postać zostaje wciągnięta w logikę zdarzeń, które wcześniej wydawały się odległe i nieistotne. Iga próbuje zrozumieć, gdzie kończy się intuicja, a zaczyna dowód. Ludwik Fettner przypomina, że niewidzialność nie oznacza braku znaczenia. Gerard Choiński pokazuje, że przeszłość nigdy nie pozostaje zamknięta.

Tytułowe ,,idę po ciebie" przestaje być wyłącznie zapowiedzią pościgu. Staje się metaforą nieuchronności -- momentu, w którym to, co zostało wypchnięte na margines, wraca i domaga się wysłuchania.

 

Po zamknięciu książki pozostaje wrażenie, że nie chodziło jedynie o rozwiązanie sprawy, ale o coś znacznie trudniejszego: o próbę zrozumienia, że każda prawda ma swoją cenę, a każdy człowiek -- swoją historię, której nie da się całkowicie wymazać.

Link do opinii
Inne książki autora
Martwa woda
Wojciech Wójcik0
Okładka ksiązki - Martwa woda

Dawne koszmary wracają W warszawskim akademiku zostaje zamordowana Alina Kozioł, studentka resocjalizacji, która właśnie obroniła pracę magisterską...

Kapsuła
Wojciech Wójcik0
Okładka ksiązki - Kapsuła

W liceum im. Władysława Jagiełły nikt się nie spodziewa, że szkolna uroczystość zakończy się skandalem i... śmiercią. Justyna Wysocka, bibliotekarka...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy