Okładka książki - Idiotka

Idiotka


Ocena: 5.4 (5 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Kasia, zamiast żyć ,,tu i teraz", woli scrollować Instagrama. Ma męża, dom, stabilną pracę i... totalny kryzys egzystencjalny. Była prymuską i szkolną bohaterką, której wróżono życiowy sukces, jednak czerwony pasek nie uchronił jej przed szarą codziennością.

Po tym, jak odnawia kontakt z przyjaciółką z dzieciństwa -- znaną influencerką -- daje się wciągnąć w świat pozorów, filtrów i porównań, które niemal doprowadzają ją do tragedii. Bo jeśli chcesz mieć zasięgi, zaczynasz od małych kłamstw, a potem płacisz za nie coraz wyższą cenę.

To boleśnie aktualna, ironiczna opowieść o perfekcjonizmie, uzależnieniu i o tym, że w świecie social mediów każdy z nas jest trochę ,,idiotką".

Informacje dodatkowe o Idiotka:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-04-16
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788382933628
Liczba stron: 360

Tagi: Proza literacka

więcej

Kup książkę Idiotka

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Idiotka - opinie o książce

Avatar użytkownika - Tesik
Tesik
Przeczytane:2026-05-17,

KIEDY "LUBIĘ" ZMIENIA ZNACZENIE

"Łatwo być nieprzeciętnym uczniem, za to kurewsko trudno jest być szarym dorosłym."
Idealność, ponadprzeciętność, błyskotliwość i oryginalność – prawie każdemu z nas przemknęło kiedyś przez myśl, że pięknie byłoby je osiągnąć, a przynajmniej jedną z tych zalet. Tylko czy wymienione hasła mają rzeczywiście tylko dobre strony? Brzmią jak bajka, a wiadomo, że one często odbiegają od rzeczywistości, a ich celem jest wyciąganie morału, a nie ślepe naśladowanie bohaterów. Dążenia do ideału potrafią motywować do dalszego działania i nieosiadania na laurach, ale gdzieś trzeba postawić sobie granicę, przy której powiemy sobie dość i poczujemy ciepełko satysfakcji. Jak łatwo przegapić moment, kiedy powinniśmy zacząć wyciągać wnioski z naszych działań, a my ciągle czekamy na dalszy ciąg naszej bajki…

"Jeśli będziesz sobie wmawiać, że nic nie możesz, to nigdy nic nie osiągniesz."
Katarzyna Nowak, Kasia, Kat, a może Kat in 100% – tyle imion i nazw, ile twarzy i masek, jakie można na siebie nałożyć. Jest ich tak dużo, że można w końcu pomylić się w roli, jaką powinniśmy w danym momencie odgrywać. Skoro zaś sami nie jesteśmy do końca szczerzy wobec innych, to czy powinniśmy oczekiwać od nich stuprocentowej prawdy? Bohaterka tejże opowieści założyła, że tak. W końcu jeśli ktoś dobrze wygląda, jest popularny w sieci, ma wielu followersów i zawsze „ogarnia” życie, po prostu nie ma powodów, aby coś ukrywać, prawda? Należy zatem pójść w ich ślady, dać z siebie wszystko, a wtedy życie stanie się proste i łatwe, jednym słowem „idealne”. Dość użalania się nad sobą, bo skoro Oliwia tak może, to ja, przebojowa Kat z czasów licealnych, tym bardziej pokaże innym, co potrafi! Założenia dobre, wykonanie wspaniałe, tylko życie jakby dalekie od ideału. Czyżby jej bajka nie miała swojego morału?

"To trochę jak krzyczenie w pustkę, ale przynajmniej pustka zawsze odpowie serduszkiem."
Jak źle trzeba myśleć o własnym życiu, aby uwierzyć, że wszyscy dookoła są lepsi od nas. Jak bardzo trzeba być niezrozumianym, aby szukać potwierdzenia własnej wartości wśród ludzi, których się nie zna, a których zdanie tak bardzo zaczyna się dla nas liczyć. W końcu, jak bardzo ślepym trzeba być, aby nie dostrzegać tych, którzy nam dobrze życzą. A może Kasia skupia się tylko na słowach, które potwierdzają, jaką jest „idiotką” i nie słyszy niczego innego? Kiedy okazuje się, że serduszko pod postem znaczy dla niej więcej niż realne „kocham cię”, zaczyna się wyścig, w którym zwycięzca może być tylko jeden. Czy na wyciąganie wniosków będzie już za późno?

Internet naprawdę ma moc przemiany ludzi w kogoś, kogo nie da się zrozumieć.
„Idiotka” to opowieść na wskroś współczesna, przerażająco aktualna i dająca wiele do myślenia. Na jakim etapie „wtajemniczenia” jestem? Czy to już uzależnienie czy social media jeszcze nie zawładnęły moim życiem? Czy potrafię oddzielić rzeczywistość od tej wirtualno-bajkowej, w której „żyli długo i szczęśliwie” nigdy nie następuje lub przynajmniej nie tak, jakbyśmy chcieli? Jak bardzo przeszłość wpływa na nasze postrzeganie samego siebie i czy nie warto wyjaśnić sobie dawnych niesnasek? A może trzeba poprosić o pomoc, kiedy świat zaczyna nas przytłaczać? Warto znaleźć przyczynę własnego zajadania problemów poprzez wchłanianie coraz większej ilości pustych kalorii w postaci „lajków”.

Polecam – przeczytaj, kiedy ucieszysz się bardziej z kolejnego serduszka od obcej osoby niż od przyjaciela. Albo po prostu ku przestrodze.

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Idiotka, Agata Lasocka-Myszor, Wydawnictwa Videograf, 2026

*Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Videograf

Link do opinii
Avatar użytkownika - Recenzja_Oliwii
Recenzja_Oliwii
Przeczytane:2026-05-11, Ocena: 6, Przeczytałam, Współpraca Recenzencka ,

Idiotka - Agata Lasocka- Myszor 

 

Dziękuję wydawnictwu Videograf za możliwość przeczytania tej książki.

 

A czy Ty masz problem z byciem w centrum uwagi w cyfrowym świecie?

 

To historia, którą wszyscy powinni przeczytać. Nie tylko ukazuje największy problem jakim jest uzależnienie od socjal mediów, a przede wszystkim, jak ważne jest przepracowanie traum. To one kształtują naszą rzeczywistość, po czas obecny. Związki zawodowe, partnerstwo i iluzja doskonałego życia. To tylko wierzchołek góry lodowej.

Muszę przyznać, że historia wbija w siedzenie i daje wiele tematów do przemyśleń. 

 

Najważniejszą lekcją z tego jest to, że z taką łatwością można się uzależnić. I w sumie, to tak naprawdę - od wszystkiego... Media społecznościowe są pomocne, bo docieramy szybko do pewnych treści czy też ludzi. Ale niestety... Jest to też pułapka, która zabiera nie tylko cenny czas. Pokazuje jak możemy ulec iluzji doskonałości.

Uruchamia się zazdrość i mamy w głowie: ,,Dlaczego ja nie mogę!.."

 

Czy polecam?

W 100%. To lektura, która jest brutalna w swojej rzeczywiści.

 

Moja ocena 10/10

 

Cytaty z książki:

 

"Psychicznie byłam gotowa na sukces i świat, który tylko na mnie czeka. I zderzyłam się z szarą rzeczywistością. Zupełnie niegotowa na bycie po prostu przeciętną."

 

"Musisz przestać żyć przeszłością. Tamta dziewczyna, cały czas tu jest, musimy ci o tym przypomnieć."

 

"Jeśli będziesz sobie wmawiać, że nic nie możesz, to nigdy nic nie osiągniesz."

 

"Czasami trzeba się zatrzymać i zastanowić, dokąd się zmierza. Zmiany są trudne, ale czasem niezbędne."

 

"Pamiętaj, nigdy nie porównuj swojego zaplecza z czyjąś sceną."

 

"Czasem to, co najważniejsze, kryje się między słowami."

Link do opinii

Kiedy brałam do ręki „Idiotkę” Agaty Lasockiej-Myszor, podświadomie przygotowywałam się na kolejną, nieco sformatowaną opowieść o współczesnej kobiecie. Tymczasem autorka zaserwowała mi literacką wiwisekcję, która pod warstwą ironii i pozornie lekkiego stylu skrywa diagnozę tak trafną, że aż niewygodną. Ta książka nie jest po prostu o mediach społecznościowych, a o powolnej erozji tożsamości, pisanej z chirurgiczną precyzją, choć ubranej w szaty prozy obyczajowej.

Główna bohaterka, Kasia, to postać nakreślona z niezwykłą psychologiczną uważnością. Jako 35-letnia lekarka, kobieta sukcesu z solidnym wykształceniem i stabilnym życiem u boku kochającego męża, teoretycznie powinna odczuwać satysfakcję. Jednak Lasocka-Myszor genialnie uchwyciła ten specyficzny, współczesny rodzaj melancholii - poczucie, że „prawdziwe” życie toczy się gdzieś indziej, najlepiej w nasyconych kolorach cudzego profilu na Instagramie.

Śledzenie, jak Kasia - dawna prymuska - wpada w pułapkę porównań po odświeżeniu relacji z dawną przyjaciółką-influencerką, było doświadczeniem niemal fizycznie dotkliwym. Autorka uniknęła taniego moralizatorstwa. Zamiast tego pozwoliła nam wejść w skórę bohaterki, która zaczyna postrzegać swoją codzienność nie przez pryzmat autentycznych przeżyć, ale przez potencjał ich „klikalności”. To, jak łatwo stabilny świat Kasi zaczyna pękać pod naciskiem wirtualnych ambicji, budzi w czytelniku autentyczny niepokój.

Warsztatowo Lasocka-Myszor radzi sobie wyśmienicie. Jej styl jest niezwykle plastyczny - potrafi w jednym akapicie wywołać szczery uśmiech (sarkastyczne spostrzeżenia i autoironia Kasi to prawdziwe perły), by za chwilę uderzyć w ton poważniejszy, wręcz dramatyczny. Dialogi są żywe, naturalne i pozbawione literackiego zadęcia. Bardzo doceniam sposób, w jaki autorka opisała realia pracy lekarskiej w zestawieniu z „pracą” w sieci - ten kontrast między ratowaniem zdrowia a ustawianiem filiżanki kawy do zdjęcia pod odpowiednim kątem jest uderzający i wymowny.

Mocną stroną powieści jest bez wątpienia jej autentyczność. Autorka bezlitośnie obnaża kulisy świata influencerów, pokazując mechanizmy, o których często wolimy nie wiedzieć: od wyreżyserowanych emocji po samotność ukrytą za tysiącami polubień. Szczególnie poruszający jest wątek relacji małżeńskiej - to, jak cicho i niepostrzeżenie można zacząć tracić kogoś bliskiego, będąc fizycznie w tym samym pokoju, ale mentalnie w zupełnie innej strefie czasowej (tej wyznaczonej przez zasięgi).

Jeśli miałabym wskazać słabsze ogniwo, to momentami tempo przemiany Kasi wydawało mi się niemal zbyt gwałtowne, a jej naiwność w stosunku do świata „idealnych” ludzi bywała irytująca. Z drugiej strony, czyż nie tak właśnie działa uzależnienie? Odbiera racjonalne argumenty na rzecz chwilowego dopaminowego strzału.

„Idiotka” zostawiła mnie z pytaniem, które wciąż we mnie rezonuje: ile razy sama „ustawiłam” moment swojego życia, zamiast po prostu go przeżyć? To lektura, która uwiera jak zbyt ciasne, nowe ubranie - czujemy się w nim ładniej, ale w środku brakuje nam tchu. Lasocka-Myszor stworzyła lustro, w którym nie zawsze chcemy się przeglądać, ale zdecydowanie powinniśmy to zrobić. To ważna, mądra i - paradoksalnie - bardzo ludzka książka o tym, jak bardzo boimy się być zwyczajni w świecie, który wmówił nam, że musimy być wyjątkowi.

 

Link do opinii

✨ Recenzja Patronacka ✨

"Idiotka"

Autor: Agata Lasocka-Myszor

Wydawnictwo: Videograf

"Czuję się jak bohaterka jakiegoś paradokumentu. „Naiwna idiotka” – taki byłby napis na pasku pod kadrem mojej twarzy. Oczywiście, że wiedziałam, że wszystko, co jest udostępniane w internecie, można podkoloryzować, przyciąć, dodać filtr i pokazać w jak najlepszym świetle… ale część mnie chciała w to wierzyć."

Nie czytasz „Idiotki” dla rozrywki. To nie jest historia, którą odłożysz z uśmiechem i zapomnisz po kilku dniach. Ona wchodzi głębiej — wślizguje się między Twoje myśli, rozplata przyzwyczajenia, dotyka tego, czego wolisz nie nazywać. Nie pozwala pozostać tylko obserwatorem, wciąga Cię w siebie, aż zaczynasz widzieć więcej, niż chciałeś. I zostaje pod skórą jeszcze długo po ostatniej stronie.

Już od pierwszych stron uderza autentyczność tej historii. Poznajemy Kasię, kobietę, która na papierze ma wszystko: stabilne życie, pracę, związek, bezpieczeństwo. A jednak gdzieś pomiędzy codziennością zaczyna narastać coś trudnego do uchwycenia. Pustka? Niespełnienie? A może zwykłe zmęczenie byciem „wystarczającą”?

Właśnie w tę szczelinę wślizguje się świat mediów społecznościowych. Kolorowy, dynamiczny, obiecujący więcej, emocji, możliwości, życia.

Autorka z ogromną wrażliwością pokazuje, jak niewinnie wszystko się zaczyna: scrollowanie dla zabicia czasu, zerknięcia na czyjeś „idealne życie”, drobne ukłucia zazdrości. A potem kolejne… aż porównywanie staje się codziennością, a rzeczywistość zaczyna wydawać się niewystarczająca.

Najbardziej porusza subtelność tego procesu. Nie ma tu jednego przełomowego momentu, jest powolne przesuwanie granic. Kasia zaczyna kreować siebie najpierw lekko, niemal niewinnie, później coraz odważniej… aż obraz, który pokazuje światu, zaczyna żyć własnym życiem.

I wtedy pojawia się najważniejsze pytanie tej książki: ile jesteśmy w stanie poświęcić, by być zauważonymi?

Podczas czytania najmocniej uderzyło mnie, jak wiarygodnie autorka pokazuje powolne zatracanie siebie w pogoni za zasięgami i aprobatą w sieci. Niewinne półprawdy zaczynają tworzyć nową rzeczywistość Kasi, prowadząc ją coraz bliżej krawędzi. Mimo tłumu obserwujących czuć jej samotność i pustkę, której nie zapełni żaden filtr. Szczególnie porusza wątek utraty prawdziwych relacji, tych, które przegrywają z pozorami tworzonymi pod publikę. To mocne przypomnienie, że cena internetowej „idealności” bywa ogromna i często nie do odzyskania.

Relacja z dawną przyjaciółką, influencerką, działa jak katalizator. To dzięki niej świat filtrów i perfekcyjnych kadrów przestaje być tylko odległą obserwacją, a staje się czymś realnym i jednocześnie złudnym. Autorka bezlitośnie obnaża mechanizmy tego świata: presję, nieustanną potrzebę bycia „na topie”, tworzenie życia pod odbiorców zamiast dla siebie.

Niezwykle istotną postacią w tej historii jest mąż Kasi. To ktoś, kto nie próbuje przejąć sterów ani decydować za nią, lecz raczej daje jej oparcie i stabilność, kiedy tego potrzebuje. Kieruje się rozsądkiem, zachowując przy tym dużą uważność i szacunek wobec jej wyborów. Jego sposób bycia naprawdę budzi sympatię i uznanie.

Ogromną siłą tej powieści jest brak jednoznacznych ocen. Nie ma tu prostych podziałów na dobre i złe. Są ludzie, zagubieni, spragnieni uwagi, czasem naiwni, czasem aż nazbyt świadomi, ale uwikłani w system, który nagradza pozory. Dzięki temu historia Kasi jest tak prawdziwa. Bo nie jest przerysowana. Jest bliska.

Równie mocno wybrzmiewają konsekwencje, nie spektakularne, lecz ciche. Pęknięcia w relacjach, w poczuciu własnej wartości, w codzienności. Kasia stopniowo oddala się od tego, co realne, jednocześnie coraz głębiej zanurzając się w coś, co w gruncie rzeczy nie istnieje.

I właśnie ten kontrast boli najbardziej.

Choć książka momentami potrafi rozbawić, jej wydźwięk pozostaje głęboko refleksyjny. To opowieść o współczesnym człowieku, zmęczonym, porównującym się, szukającym potwierdzenia swojej wartości w oczach innych. O świecie, w którym łatwiej jest pokazać życie, niż je naprawdę przeżyć.

„Idiotka” działa jak lustro. Niewygodne. Czasem wręcz brutalne. Ale potrzebne. Bo zmusza do zatrzymania się i zadania sobie kilku prostych, choć niełatwych pytań: Czy naprawdę żyję tu i teraz?
Czy potrafię być szczęśliwa bez świadków?
I czy to, co pokazuję światu, ma jeszcze coś wspólnego ze mną?

To jedna z tych książek, które kończą się na ostatniej stronie, ale nie kończą się w czytelniku. Zostawiają ślad, w myślach, w refleksjach, w codziennych wyborach.

Jeśli szukasz historii, która nie tylko wciąga, ale też zostawia po sobie coś więcej niż chwilową emocję – „Idiotka” jest właśnie taką książką.

Bo czasem największą iluzją nie jest internet… tylko to, kim próbujemy w nim być.

Link do opinii
Avatar użytkownika - baska
baska
Przeczytane:2026-05-04, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2026,

Czy zdarza Wam się wejść na Instagram ,,na chwilę"... a potem orientujecie się, że minęła godzina..
Mam wrażenie, że bezproduktywnie scrollowanie dotyczy dosłownie każdego z nas.
,,Idiotka" to historia, która mogłaby wydarzyć się każdemu użytkownikowi social mediów.
Główna bohaterka Kasia to młoda lekarka, która prowadzi spokojne życie. Sama uważa je za monotonne i szare. Zaczyna coraz częściej scrollować, spędza mnóstwo czasu w telefonie i coraz bardziej porównuje swoją codzienność do tego, co widzi w internecie... a tam przecież wszyscy są piękni, szczęśliwi i żyją jak w bajce.

W pewnym momencie swojego życia spotyka koleżankę z liceum znaną influencerkę, która prowadzi luksusowe życie, ma przystojnego męża Włocha, podróże, prezenty i idealny świat pokazany na Instagramie. Od tego momentu bohaterka zaczyna myśleć, że jej życie jest niewystarczające i przy wsparciu przyjaciółki rozkręca swoje konto w social mediach. Najpierw niewinnie, potem coraz bardziej intensywnie. Pojawiają się współprace, rośnie potrzeba pokazywania wszystkiego, robienia wszystkiego ,,pod publikę", dopasowywania się do trendów, porad coachów, idealnych rutyn, jogi, zdrowych posiłków i perfekcyjnego życia.

Tylko że... w tym wszystkim zaczyna tracić siebie. Zaniedbuje małżeństwo, pracę i najbliższych, bo liczy się już głównie to, co wygląda dobrze na ekranie... Czy to prosta droga do problemów? Otóż tak..

To książka obyczajowa, bez wielkich zwrotów akcji, ale z mocnym przekazem. Pokazuje, że Instagram czy TikTok to często tylko wycinek rzeczywistości i że nie wszystko, co widzimy w sieci, jest prawdą.

Ta historia zostawia w głowie refleksję: czy czasem nie żyjemy bardziej w telefonie niż w prawdziwym życiu? Social media same w sobie nie są złe. Można tam znaleźć inspiracje, ludzi z podobnymi zainteresowaniami, rozmowy, wartościowe treści... Ale problem zaczyna się wtedy, kiedy Instagram zaczyna rządzić naszym światem, a my nawet tego nie zauważamy. Wtedy warto posłuchać bliskich, jeśli mówią, że coś się zmieni

Link do opinii
Avatar użytkownika - mrufka80czyta
mrufka80czyta
Przeczytane:2026-04-11, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, Patronat Mrufki,

Kim jest tytułowa idiotka?

To dziewczyna taka jak ja i ty, która uwierzyła w idealny insta świat i w nierealistyczne standardy, jakie narzucają social media. A to porównywanie i chęć życia w idealnej rzeczywistości popchnęły bohaterkę do działania... które niekoniecznie wyszło jej na dobre. Musicie ją poznać!

Kasia jest lekarką, ma męża i swój ukochany wygodny dom. Pełnia szczęścia? Byłaby, gdyby nie to, że czuje, że czegoś jej brakuje. Kiedyś była tą ,,fajną", przebojową dziewczyną, która miała zdobyć świat. Jej życie jest spokojne i wygodne, ale bez ekscytacji. Nie tak jej dawna przyjaciółka z liceum, Olivia, która jest influencerką. Skąd Kasia to wie? W wolnych chwilach uwielbia scrollować Instagrama. I to w tym wirtualnym świecie odkrywa, czego jej brakuje. A przynajmniej tak jej się wydaje. Spotkanie z Olivią po latach uzmysławia jej, jak wiele traci. Daje się wciągnąć w świat, który do tej pory znała z ekranu. Zupełnie nie zauważa, że filtry, spreparowane na potrzeby reelsów wnętrza oraz cały ten perfekcyjny kontent to iluzja. Zaczyna się od niewinnych kłamstw, a może skończyć naprawdę źle.

Myślę, że każdy z Was zna kogoś uzależnionego od SM lub kogoś, kto się zagubił w tej wirtualnej bajce, kto nie uniknął porównywania, dążenia do ideału (wiecie, że nie istnieje?), walki o zasięgi i serduszka. Bez względu na wiek. To się zaczyna niewinnie, a często kończy tragedią.

Dlaczego ta historia jest wyjątkowa? Bo jest prawdziwa i bardzo aktualna. Momentami niewygodna, bo pokazuje, jak łatwo się pogubić. Skłania do refleksji.

Nic nie zastąpi rozmowy, przyjaźni i relacji na żywo. Lajki ani telefon ich nie zastąpią.

 Uwielbiam lekkie pióro Agaty, jej ironię i poczucie humoru. 

 

Bardzo polecam Wam tę historię. 

Link do opinii
Inne książki autora
Sieć. Czas adeptów
Agata Lasocka-Myszor0
Okładka ksiązki - Sieć. Czas adeptów

Nick Smith ma niezwykły talent, pozwalający mu bezkarnie kraść samochody. Prosta robota, prawdziwa okazja... Co miałoby pójść nie tak? Nastoletni złodziej...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy