Jaga

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2019-05-29
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788328066335
Liczba stron: 416
Język oryginału: Polski

Tom 0 cyklu Kwiat paproci

Ocena: 5.23 (35 głosów)

Prequel bestsellerowej serii Kwiat paproci Katarzyny Bereniki Miszczuk.

To powieść dla wszystkich tych, którzy swoje serca zostawili w Bielinach - podobnie jak pewne dwie młode adeptki sztuki uzdrawiania... Szeptuchy powracają!

Gdy pewna świeżo upieczona szeptucha pojawia się w Bielinach, nie podejrzewa nawet, z czym przyjdzie się jej zmierzyć. Bogowie, żebyż byli to tylko niezbyt przyjemni miejscowi! Na nich wystarczyłby mały uroczek. Ale nie! Świętokrzyskie miasteczko upodobały sobie śmiertelnie niebezpieczne demony. W dodatku dziewczyna może liczyć jedynie na siebie, bo przecież nie na niezbyt rozgarniętego młodego żercę czy pewnego ognistego boga... Bynajmniej nie chodzi tu o Gosię. Czas, byście poznali bliżej młodą Jarogniewę.

Tagi:

Kup książkę Jaga

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Świeży powiew, jaki na polski rynek wydawniczy wniósł cykl Kwiat Paproci, był bardzo potrzebny. I choć niezdarność głównej bohaterki bywała irytująca, to świat, który zaprezentowała autorka, przyciągał i skłaniał do tego, by pozostać w nim dłużej. Tym razem Katarzyna Berenika Miszczuk prezentuje historię Jagi, prequel wydarzeń z tetralogii, opowiadający o młodości Jarogniewy, kiedy ta dopiero zaczynała praktykę szeptuchy. Jak wypadła ta historia?  Jaga przyjeżdża do Bielin, by objąć praktykę po zmarłej babce. Kobieta zaczyna życie od nowa. Wybierając drogę szeptuchy, odcina się od rodziny, która marzy o tym, że znajdzie męża i będzie z nim miała gromadkę dzieci. Jarogniewa postanawia wziąć życie we własne ręce i wierzy, że poradzi sobie w nowym miejscu. Już pierwsze zderzenie z rzeczywistością zmusza ją do zmiany planów. Okradziony dom babki, wyraźna niechęć i rezerwa mieszkańców Bielin oraz niezwykle duże nagromadzenie nadprzyrodzonych istot i demonów w mieścinie zmusza szeptuchę do działania. Na dokładkę pojawia się Swarożyc, który wyraźnie interesuje się Jagą, a młody Mszczuj smali do niej cholewki.  Z niezbyt sympatycznej przy pierwszym kontakcie staruszki, która jest doskonałą szeptuchą, posługującej się gwarą i podtrzymującej stare tradycje, Jaga zmienia się w piękną, młodą dziewczynę, która wszystkie życiowe przygody ma dopiero przed ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Jaga

Jarogniewa to dziewczyna, która zawsze się buntuje. Gdy dowiedziała się, że jej babcia zmarła, postanowiła, że przeprowadzi się do jej domu i przejmie funkcje szeptuchy we wsi. Jej przyjazd nie był wesoły. Mieszkańcy jej nie ufali, dom został okradziony, no i brak funduszy. Dodatkowo pomimo funkcji szeptuchy, dziewczyna nie wierzy, że bogowie naprawdę istnieją i ukazują się ludziom. Jednak czy to prawda? Co się działo z Babą Jagą zanim stała się szeptuchą? Jak wyglądały jej początki? Jakie potwory staną na jej drodze?

Baba Jaga to jedna z ulubionych postaci z serii Kwiatu paproci, wcale mnie nie dziwi, że autorka postanowiła napisać historię, gdzie ona będzie główną bohaterką. Ciągle w serii było wspominane, że Jaga w młodości szalała i nie była grzeczną szeptuchą. Tylko co ona robiła? Co ją spotkało w młodości?


Niestety, dla mnie ta książka nie była satysfakcjonująca. Po tylu wspomnieniach i nawiązaniach sądziłam, że to będzie wielkie bum. Ale po skończeniu powieści nie czułam, że to było to coś. Niektóre rzeczy zostały wyjaśnione i pokazały jej początkowe znajomości z Mszczujem, ale jednak nie pokazywało jak Jaga była szalona i miała tak dużo wspólnego ze Swarożycem.


Jaga jako główna bohaterka to typowa buntowniczka, która uważa, że bogowie to jakieś zabobony, a przepisy szeptuchy to zamydlanie ludziom oczu i straszenie ich. Jednak szybko została sprowadzona na ziemię, ponieważ ta wieś jest wyjątkowa i magiczna. Od początku dziewczyna miała pod górkę, a ludzie ze wsi nie chcieli jej zaufać. Była sfrustrowana, zła i nie wiedziała co robić by zmienić swój los.
Za to o wiele bardziej spodobał mi się Mszczuj. Tutaj był młody i pełen zapału, zapowiadał się na świetnego żerce. Żałuję, że było go tak mało, ale i tak cieszyłam się, że mogłam go poznać i zmienić o nim zdanie.

Książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie, tak samo jak poprzednie tomy. Ta powieść jest krótsza od innych książek i dlatego można ją pochłonąć jeszcze szybciej niż Szeptuchę. Dzieje się w niej dość dużo, by było ciężko się od niej oderwać i dlatego tak szybko ją pochłonęłam.

Podsumowując ta książka niestety mnie zawiodła. Była ciekawa i czerpałam z niej przyjemność, ale nie zostałam usatysfakcjonowania po jej skończeniu. Jaga nie została przedstawiona jako tak szalona, jak wcześniej ją przedstawioną. Była podobna do Gosi, chociaż nie miała takiego wielkiego stracha przed owadami i wsi, ale jednak charakterem i wydarzeniami. To miły dodatek do serii, ale na Waszym miejscu nie nastawiałam się na historię pełną ciekawych, śmiesznych i intrygujących epizodów. Jeżeli przeczytaliście serię Szeptuchy to nie stracicie wiele, jeśli z tą książką  się nie zapoznacie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Jakieś 3-4 lata temu miałam okazję przeczytać Szeptuchę, czyli pierwszy tom serii Kwiat paproci. Wówczas książka nie wzbudziła we mnie zbyt ciepłych uczuć, a szczególnie główna bohaterka, która mi nie podpasowała. Tak minęło kilka lat, a ja nadal nie zabrałam się za kolejne tomy. Jednak w wyrazie buntu przeciwko samej sobie, sięgnęłam po Jagę, czyli prequel całej historii. Jesteście ciekawi czy ta powieść przypadła mi do gustu?


Kim i jaka była Jarogniewa, zanim stała się osławioną Babą Jagą? Była młodą dziewczyną, pragnącą rozpocząć pracę jako wiejska Szeptucha. Przybywa więc do chaty swojej niedawno zmarłej babki. W jej posiadaniu są liczne ludowe opowieści oraz zeszyt z przepisami babci Radomiły, no i to tyle. Mimo tego, że stara się pokazać od jak najlepszej strony, mieszkańcy Bielin niekoniecznie chcą korzystać z jej rad, a sama Jaga czuje się coraz bardziej odtrącona. Na szczęście może liczyć na Mszczuja, który otacza ją przyjacielską opieką, choć gdy w Bielinach zaczynają pojawiać się istoty nadprzyrodzone, nie bardzo można na niego liczyć. Czy Jadze uda się odkryć, czemu te tajemnicze postacie krążą po okolicy? No i czy da sobie z nimi radę?


Jak zawsze, muszę najpierw napisać kilka słów na temat głównie bohaterki. Tutaj była nią Jarogniewa, nazywana przez wszystkich Jagą. Obawiałam się tego, że autorka zrobi z niej takiego głuptaska, jak było przy Gosi w powieści Szeptucha. Na szczęście, Jaga to bardzo sympatyczna, inteligentna i zabawna postać, o której czytało mi się bardzo przyjemnie. Cieszę się również, że autorka ukazała tę bohaterkę jako właśnie taką odważną, gotową do walki, a nie jako mimozę bojącą się wszystkiego dookoła (na czele z kleszczami). Po tych słowach chyba już łatwo się domyślić, że Jarogniewa zdobyła moje serduszko.


Zanim jeszcze zaczęłam czytać tę pozycję, zastanawiałam się, co mogę znaleźć na jej kartach. Słowiański romans? Komedię? Czy może powieść obyczajową (lub fantastyczną, zależy jak kto postrzega te powieści) z wątkiem thrillera, czy też powieści grozy? Nie spodziewałam się, że tym ostatnim założeniem strzelę w dziesiątkę. Jaga to powieść, w której akcja pędzi przez cały czas, nie mogłam odłożyć książki i tak po prostu przestać o niej myśleć - coś ciągle skłaniało mnie do tego, bym jednak wróciła do lektury. Kiedy tak się dzieje, to oznacza tylko jedno: książka jest cholernie dobra.


Powieści nie da się odmówić też tego, że jest wciągająca, a jej klimat niepowtarzalny. Przyznaję się bez bicia, że w momentach, gdy pojawiały się kolejne słowiańskie demony, czułam lęk (proszę tak na mnie nie patrzeć, nie poradzę nic na to, że moja wyobraźnia żyje swoim życiem). Katarzyna Berenika Miszczuk wykonała przy tej historii świetną robotę i jestem jeszcze bardziej za tym, by rozpocząć przygodę z serią Kwiat paproci po raz drugi. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o aspekcie komediowym, który jeszcze bardziej zdobył moje serce.  


Jaga to bez wątpienia bardzo dobra książka, która dostarcza bardzo dużo emocji. Bawi, wywołuje ciarki na plecach, działa na wyobraźnię, a dodatkowo jest bardzo dobrze napisana. Przy tej historii nie sposób się nudzić i mam szczerą nadzieję, że autorka jednak napisze kolejne książki, w których główną bohaterką jest właśnie Baba Jaga. No i oczywiście z chęcią sięgnę po Szeptuchę i pozostałe części, żeby dać serii jeszcze jedną szansę.   

Link do opinii

Książka, jak można się domyślić po tytule, opowiada historię Jarogniewy. Jaga, to szeptucha, u której praktyki odbywała Gosława Brzózka z książek z cyklu Kwiat Paproci. Jeśli ktoś nie zna historii Gosi, to nic straconego, bo “Jaga” tylko lekko nawiązuje do wydarzeń związanych z historią Gosi.
Młoda Jarogniewa po ukończeniu studiów i na przekór całej rodzinie przybywa do Bielin gdzie ma przejąć schedę po swojej zmarłej niedawno babci Radomirze. Babcia była miejscową szeptuchą i bardzo chciała, żeby wnuczka poszła w jej ślady. Jaga nie ma łatwego startu. Chatka, w której mieszkała babcia, nie dość, że jest bardzo skromnie urządzona, to jeszcze ktoś dokładnie ją splądrował i młoda szeptucha została praktycznie bez niczego. Jaga musi zaczynać od zera, a jeszcze na jej drodze staje pełno przeszkód w postaci przeróżnych upirów i innych stworów. Jakby tego było mało, to klientów może zliczyć na palcach jednej ręki, bo ktoś rozsiewa plotki, że nic nie potrafi, że nie odbyła praktyk u szeptuchy i ogólne, że jest do przysłowiowej bani.

Na szczęście Jaga nie jest sama. Poznaje przesympatycznego bielińskiego kapłana Mszczuja. Poza tym zaprzyjaźnia się z inną szeptuchą Mirosławą. A jej największym sprzymierzeńcem jest bóg Swarożyc. Z kimś takim po swojej stronie Jaga może czuć się bezpieczna. Chociaż bogowie nie są bezinteresowni… Na jej drodze pojawia się jeszcze kilka innych, przyjaźnie nastawionych postaci, ale nie chcę zdradzać wszystkiego.

Jagę czeka trudne zadanie. Musi odkryć dlaczego nagle demonów jest więcej niż zazwyczaj. Musi również przekonać do siebie lokalną społeczność. Co więcej musi znaleźć złodzieji babcinych dóbr i powoli odbudować zniszczone mienie. Czy jej się to udało? Czy poparcie boga jej to ułatwiło, czy raczej utrudniło? Warto się o tym przekonać samemu. Do czego gorąco zachęcam.
Książka “Jaga” zrobiła na mnie o wiele lepsze wrażenie niż poprzednie pozycje z cyklu Kwiat Paproci. Główna bohaterka, to kobieta konkretna, z jajem, pełna humoru i nie dająca sobie w kaszę dmuchać. Mszczuj, którego poznajemy tutaj jest totalnym przeciwieństwem Mszczuja, którego znamy z innych książek z serii. Jest rozczulająco naiwny, troskliwy i przesympatyczny. Swarożycowi też nie można odmówić uroku osobistego. Jednym słowem prequel jest naprawdę udaną książką, co nie zdarza się często, bo zwykle kontynuacje nie są najlepsze, a tutaj autorce się udało. Nie mogę się już doczekać kolejnego tomu, bo mam nadzieję, że się ukaże

Link do opinii
Avatar użytkownika - Roksana
Roksana
Przeczytane:2019-07-26, Ocena: 6, Przeczytałam, Fantasy, 52 książki 2019, 2019,

Młoda Jarogniewa po śmierci swojej babci obejmuje stanowisko szeptuchy w Bielinach. Zna ludowe opowieści i ma zeszyt babci i to by było na tyle. Mieszkańcy odnoszą się do niej z rezerwą. A jej rodzina zrywa z nią wszelkie kontakty, gdy Jarogniewa ucieka przed niedoszłym narzeczonym. Na dodatek ktoś okradł chatę Radomiły zostawiając Jagę właściwie z niczym. A w Bielinach nagle pojawia się podejrzanie wiele istot nadprzyrodzonych. 

Czy Jarogniewa poradzi sobie z nową rolą? Czy ludzie zaczną darzyć ją szacunkiem i do niej przychodzić? 

"Jaga" jest prequelem niesamowitej serii "Kwiat paproci". 

Długo czekałam, aż wreszcie uda mi się przeczytać tę powieść i szczerze mówiąc jestem oczarowana. Czytałam wcześniej przygody Gosławy, a teraz mogłam wrócić do przeszłości Jarogniewy, która zawsze mnie intrugowała od kiedy zaczęłam tę serię oczywiście. 

Poza cudowną fabułą zachwyciła mnie cudowna okładka. 

Powieść należy do gatunku fantasy.

Polecam tę powieść każdemu miłośnikowi fantasy. 

Dla kogo nie jest ta książka? Z pewnością dla osób, które nie lubią fantastyki. Nie ma sensu, żeby czytali coś czego nie docenią. Ich strata. 

Także podsumowując gorąco polecam tę powieść i liczę, że każdemu skradnie serce tak samo, jak i mi.

Katarzyna Berenika Miszczuk pisze przyjemnym stylem pisania, który łatwo i dosyć szybko się czyta. Powieść nie jest jakoś strasznie gruba, więc można dosyć szybko ją przeczytać.

Link do opinii

Zupełnie nie spodziewałam się, że będzie mi dane wrócić jeszcze do Bielin i przeżyć nowe przygody w towarzystwie Żerców, Szeptuch i całej zgrai istot nie z tego świata. Sięgając po „Jagę”, miałam mieszane uczucia. Zazwyczaj prequeuele nie wywołują już takich emocji jak cała seria, ale tutaj Katarzyna Berenika Miszczuk wiedziała dokładnie jak skraść moje serce.

„Jaga” opisuje losy Jarogniewy, gdy ta objęła stanowisko Szeptuchy w Bielinach. Baba Jaga w każdym tomie Kwiatu paproci wspominała, że za czasów swojej młodości również przeżyła wiele przygód i w „Jadze” możemy je poznać. Mimo moich początkowych obaw „Jagę” czyta się równie dobrze, jak „Szeptuchę". Początkowo historia jest bardzo podobna do pierwszego tomu serii, bo i dziewczyny znajdują się w podobnej sytuacji. Różnica polega na tym, że Gosia miała chyba więcej czasu na poznanie świata bogów i demonów, za to Jaga została rzucona na głęboką wodę niemal od samego początku.

W „Jadze”, oczywiście poza moją ulubioną tytułową bohaterką, spotykałam postaci, które znałam już wcześniej i lubiłam mniej lub bardziej. Zaskoczeniem dla mnie był Mszczuj, ponieważ w poprzednich tomach nie poświęciłam starszemu panu należytej uwagi, a tu okazał się całkiem interesującą postacią. Bardzo ważnym bohaterem jest również Swarny Bóg, który akurat niewiele się zmienił i podobnie jak Gosię, kusił również Jarogniewę.

Jagę czytało mi się o wiele się łatwiej niż „Szeptuchę". To ta druga książka wprowadziła mnie w świat starosłowiańskich wierzeń i tradycji, to tam poznawałam zwyczaje, obrzędy, bogów, demony i wszystkie inne stworzenia nie z tego świata. Podczas lektury „Jagi” grunt pod lekturę był już należycie przygotowany i bardzo płynnie wtopiłam się w fabułę, która absolutnie mnie porwała. Muszę przyznać, że podobnie jak autorka, trochę stęskniłam się zarówno za bohaterami, jak i ich przygodami, wiec lektura zajęła mi bardzo mało czasu, a po jej skończeniu mam wielką ochotę na przeczytanie całego cyklu jeszcze raz.

„Jaga” jest wspaniałym uzupełnieniem uwielbianej przeze mnie serii „Kwiat paproci". Porywa równie mocno, jak cała seria, uzupełniając ją o nowe przygody i rozwijając znane już wątki. Bardzo wyraźni bohaterowie, pokazują oblicza, których wcześniej niedane mi było dostrzec, a cała opowieść udowadnia, że Bogowie faktycznie knuli dużo wcześniej przed pojawieniem się Gosi w Bielinach, a jej dola była ustalona na długo przed jej urodzeniem.

Mimo że „Jaga” opowiada historię, która wydarzyła się dużo wcześniej niż zdarzenia z „Szeptuchy”, to jednak nie polecam czytać jej przed przeczytaniem całej serii. Po pierwsze, już na pierwszych stronach widniej przeogromny spojler, o tym, jak skończy się seria, a po drugie tu autorka nie musiała już w tak szczegółowy sposób wyjaśniać słowiańskich tradycji i przedstawiać istot, z którymi mamy do czynienia, więc bardzo łatwo można się pogubić, lub zniechęcić, przez niezrozumienie lektury.

„Jaga” to porywająca opowieść o losach najbardziej lubianej postaci z serii Kwiat paproci. Niezmiennie bawi i zachwyca, a po przeczytaniu ma się ochotę na wiele, wiele więcej i mam nadzieję, że autorka będzie kontynuowała opisywanie młodości Jarogniewy, ponieważ jej historia wciąga równie mocno, jak opowieść o Gosi. Szczególnie polecam fanom cyklu, a jeżeli jeszcze nie mieliście okazji sięgnąć po „Szeptuchę” to teraz jest idealna okazja.

Link do opinii

Każda kolejna część serii „Kwiat paproci” Katarzyny Bereniki Miszczuk podobała mi się mniej, więc po „Jagę” sięgałam ostrożnie, bojąc się, że będzie to trochę na siłę stworzona kontynuacja, czy raczej” prequel. Niepotrzebnie! „Jaga” ma w sobie świeżość i lekkość, które zachwyciły mnie w pierwszej powieści z serii – pt. „Szeptucha”.

Komuś, kto zna cała serię, na pewno nie trzeba tej książki rekomendować. A kto nie zna – może swobodnie sięgnąć po „Jagę” – bo choć pojawiają się w niej postacie znane z „Kwiatu paproci”, ale ich nieznajomość nie zepsuje nikomu lektury.

„Jaga” jest opowieścią o młodości bielińskiej szeptuchy – od momentu, gdy po śmierci babci trafia ona do jej chaty, aby przejąć praktykę. Pełna marzeń, pełna zapału, pełna nadziei – styka się z niechęcią, plotkami i oszustwem. Niestety – razem z domem i ogrodem, nie odziedziczyła po babci szacunku ani zaufania, jakimi darzyli ją mieszkańcy wioski. Musi na to zapracować – ale nie jest to łatwe, bo jest młoda, nie posługuje się gwarą, a do tego jeszcze jest ktoś, kto wyraźnie próbuje jej zaszkodzić…

Książka bardzo mi się podobała – czyta się szybko, wręcz błyskawicznie, jest w niej napięcie, budzi w czytelniku ciekawość, a przy tym bywa zabawnie. Pojawia się nam tutaj oczywiście cała plejada postaci znanych z „Szptuchy”, a więc: Mszczuj (młody, ale już wówczas dość… specyficzny), Swarożyc (diabelnie, a raczej powinnam powiedzieć: bosko seksowny, jak zawsze – i jak zawsze niepokojący), płanetnik, rusałki, demony – słowem: bogaty świat prasłowiańskich wierzeń i obrzędów. Mamy Dziady, Noc Kupały, swaćbę, pogrzeby, odczynianie uroków i rzucanie ich. Mamy zioła, nalewki, tajemne obrzędy, no i ścisły związek z naturą, jej siłami, jej przemianami. Spotykamy też Gosię i mamy (co prawda zaledwie przez krótką chwilę) wgląd w jej obecne życie u boku Mieszka.

Uważam „Jagę” za równie udaną powieść jak „Szeptucha” – i z pewnością sięgnę po kolejną część – jeśli powstanie (a sądzę, że tak będzie). Dlatego jeśli komuś podobała się seria pani Miszczuk – to z pewnością nie zawiedzie się, czytając „Jagę”. A jeśli ktoś jej nie zna – polecam: znajdziecie tutaj dobry humor, sporą wiedzę o dawnych wierzeniach i obyczajach (bez obaw! Podaną w sposób lekki i przyjemny!), modny ostatnio motyw słowiańszczyzny, namiętność i ciekawą akcję. Bardzo dobra, lekka i przyjemna lektura, która zostawia po sobie miłe wspomnienie i uśmiech (a także lekką tęsknotę za ognistym bogiem, władcą płomieni, który na pewno nieźle potrafi rozpalić…).

Podsumowując: „Jaga” to bardzo przyjemna lektura, perypetie młodej szeptuchy są zabawne i wciągające, czyta się szybko, nie tylko ze względu na ciekawą treść, ale też – lekki styl autorki i jej duży talent do snucia opowieści.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Valancy92
Valancy92
Przeczytane:2020-08-11, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2020,

Powrót do Bielin w świetnej wersji! Historia młodej Jarogniewy jest niezwykle żywiołowa, a i sama bohaterka mimo pewnej nieświadomości i nieporadności wydaje się całkiem dobrze wiedzieć jaka osiągnąć przynajmniej niektóre swoje cele... I robi to bardzo energicznie! :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - gosiaczeq
gosiaczeq
Przeczytane:2020-04-14, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 12 książek 2020,

Niezły wywijas był z Jarogniewy. Ciągle się coś u niej dzieje. Jedyne co można mieć za złe książce to to, że jest za krótka. Zakończenie daje mi jednak nadzieje, że powstanie kontynuacja losów Jagi. Wciąż nie wyjaśniono wielu rzeczy, które wspomniane zostały w pozostałych tomach serii Kwiat paproci.

Link do opinii
Inne książki autora
Jaga. Kwiat Paproci 0,5. Audiobook
Katarzyna Berenika Miszczuk0
Okładka ksiązki - Jaga. Kwiat Paproci 0,5. Audiobook

Pewna młoda szeptucha zupełnie inaczej wyobrażała sobie objęcie swojej pierwszej praktyki. Wiedziała, że w chatce babci Radomiły, poprzedniej bielińskiej...

Przesilenie
Katarzyna Berenika Miszczuk0
Okładka ksiązki - Przesilenie

Najbardziej wyczekiwana książka tej wiosny – "Przesilenie", czyli ostatnia część bestsellerowego cyklu "Kwiat paproci" Katarzyny Bereniki Miszczuk...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Bukiet w dłoniach mężczyzny to zły omen, bo zwykle oznacza, że chce albo za coś przeprosić, albo o coś poprosić.


Więcej
Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Trzecia strona medalu
Dariusz Grochal
Trzecia strona medalu
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
Pokaż wszystkie recenzje