O starzeniu się bez owijania w bawełnę, z humorem i dystansem
Długo wydawało im się, że wciąż się świetnie zapowiadają, a prawdziwe życie jeszcze jest przed nimi. Sukcesy, super szczęście, te rzeczy. Teraz okazuje się, że zanim rozwinęły skrzydła, czas je zwinąć. Jak z tym żyć? Jak się starzeć? Z godnością czy może jednak bez?
Odpowiedzi na tak poważne pytania, że można osiwieć, szukają w swoim antyporadniku dwie doskonałe i wielce przy tym dowcipne reporterki - Magdalena Grzebałkowska i Ewa Winnicka, twórczynie podcastu ,,Jak się starzec bez godności".
"Dwie znane pisarki biorą się za bary z numerem PESEL i wszystkim tym, co się z tym wiąże. Z pogonią za młodością i wiążącymi się z tym kontuzjami kończyn, ducha i portfela również. W czasach głaskania każdego, żeby się nie wzniecił za bardzo i nie obraził, to jest bardzo niepoprawna politycznie opowieść, pełna zapomnianej ironii i bezwzględnego poczucia humoru."
Karolina Korwin-Piotrowska
"Za każdym razem, gdy będę patrzeć w lustro i znajdować w moim ciele kolejne ,,coś", czego nigdy przedtem nie było, zmarszczkę czy zaskakujące zgrubienie, sięgnę pamięcią do tej książki. Żeby się znów zaśmiać i nie marnować czasu, bo przecież za lat 10 będziemy jeszcze bardziej żółwieć."
Joanna Kołaczkowska
"Moja babcia mówiła: starość nie radość, majtki nie pokrzywy. Książka ,,Jak się starzeć bez godności" bez lukru i frazesów typu ,,sześćdziesiątka to druga trzydziestka", mówi o starości. Po lekturze jest trochę smutno i trochę śmiesznie. W jednym dziewczyny mnie utwierdziły. Jako kobieta w wieku przedstarczym nic nie muszę, a wszystko mogę. Będę niegrzeczną dziewczynką do końca swoich dni. "
Dorota Wellman
Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 2022-05-25
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 280
Język oryginału: polski
Zgodnie z przewidywaniami pierwsza wspólna książka popularnych reporterek okazała się sukcesem. W ślad za nią poszły podróże po Polsce, wizyty w telewizji...
W brytyjskiej prasie raz po raz pojawiają się artykuły o „polskiej inwazji” na Wyspy. Istotnie, według ostrożnych szacunków w ciągu ostatnich...
Przeczytane:2026-05-29, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2026,
To bardzo ładnie wydana książka: są różne kolory stron w poszczególnych rozdziałach, są ilustracje Endo, doskonałe zdjęcia zabawnych stylizacji autorek książki.
No i muszę przyznać, żeksiązka napisana jest doskonale (do tego nie można się przyczepić ani do redakcji, ani do korekty).
Magdalena Grzebałkowska i Ewa Winnicka próbują rozebrać na czynniki pierwsze proces starzenia się. Zwłaszcza kobiet (bo przecież faceci się nie starzeją, oni nabierają szlachetnej patyny). Ponieważ same dobiegają magicznej 50-tki, więc starają się przygotować na to, co nadejdzie (albo i nie nadejdzie).
Robią to z ogromnym poczuciem humoru - czytając ksiązkę nie raz parsknęłam śmiechem.
Czy jednak to śmieszna ksiązka? Sama nie wiem, chwilami było mi przykro i smutno, gdy czytałam o (niektórych) przejawach dyskryminacji starszych ludzi, zwłaszcza kobiet.
Wspaniałe są rozmowy z różnymi kobietami w słusznym wieku (w tym z moją ukochaną Andą Rottenberg), bardzo podnoszące na duchu.
To jedna z moich ulubionych książek w tym roku ;)
A jedną z autorek, Magdalenę Grzebałkowską, przesympatyczną osobę, miałam okazję poznać na spotkaniu autorskim.