Okładka książki - Jego ekscelencja na herbatce z Göringiem

Jego ekscelencja na herbatce z Göringiem

Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2016-09-14
Kategoria: Historyczne
ISBN: 978-83-7779-294-0
Liczba stron: 352
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 4.6 (5 głosów)

1940 roku w polskiej Szkole Podchorążych Camp de Coëtquidan we Francji, obozie szkoleniowym dla wojsk RP walczących u boku francuskiego sojusznika. Dwaj ochotnicy rozmawiają o łysiejącym postawnym mężczyźnie, do którego kadra odnosi się nieco inaczej niż do pozostałych. Zdziwieni ochotnicy dowiadują się, że wśród nich jest dyplomata o którym pisano w gazetach, jeden z najbliższych współpracowników ministra spraw zagranicznych Józefa Becka. Pewnej niedzieli nawiązują z nim rozmowę. Lipski opowiada im o swoim życiu na placówce berlińskiej, kontaktach z Niemcami, odprężeniu w stosunkach między Rzeczpospolitą a Trzecią Rzeszą, a następnie nieoczekiwanym zwrocie politycznym, który w rezultacie doprowadził do wojny.

Kup książkę Jego ekscelencja na herbatce z Göringiem

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Jego ekscelencja na herbatce z Göringiem

Avatar użytkownika - PrzyKawieZKsiazk
PrzyKawieZKsiazk
Przeczytane:2016-12-08, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Bohaterowie książki autorstwa Piotra Kitrasiewicza to postaci autentyczne, a przedstawione tutaj historie miały miejsce na prawdę. Akcja powieści toczy się przed wybuchem II Wojny Światowej. Najważniejszą rzeczą, jaką jest cel tej książki to ukazanie linii dyplomatycznej Rzeczpospolitej i III Rzeszy, która ukazana jest poprzez osobę Józefa Becka.W koszarach wojskowych, które znajdują się na terenie Francji w 1940 roku, gdzie ćwiczą polscy podchorążowie, kadeci oraz elewi spotykają się podchorąży Paweł Kruczek z Krasnegostawu pod Zamościem, podchorąży Władysław Żarko z Sochaczewa i ambasador RP w Berlinie - Józef Lipski, który opowiada im, jak było naprawdę na placówce w Berlinie w latach, które poprzedzały wybuch wojny i czy istniała szansa na jej zażegnanie.Zaletą książki są niezwykle odmalowane realia, klimat i panujące nastroje. Autor wymownie ukazuje panoramę okresu przed II Wojną Światową, obrazuje rozmaite prądy ideologiczno-kulturowe, które były charakterystyczne dla tamtego okresu.Jan Szembek, który był zastępcą ministra spraw zagranicznych zaproponował Lipskiemu objęcie poselstwa w Berlinie. Miał on trzymać rękę na pulsie i pod żadnym pozorem nie dawać powodów do zadrażnień stosunków z Hitlerem, jednocześnie stojąc na straży okazywania szacunku Polsce. To zadanie, które otrzymał nie było łatwe. Wymagało nadzwyczajnej ostrożności, oceny ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - benioff
benioff
Przeczytane:2017-01-08, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek w 2017, Mam,
,,-Wojna, wojna...! Wszyscy tylko o wojnie. Powtarzają to słowo bez przerwy, w dzień i nocy, zasłaniając nim swoje tchórzostwo. To przecież wy pozwoliliście Hitlerowi działać, wszystkich zaborów dokonał na waszych oczach. Austria, Czechosłowacja, Kłajpeda! Nikt nie stwiał oporu, nikt się nie bronił! A wy, trzęsąc tyłkami ze strachu, obserwowaliście to bezczynnie. Nie boi się waszych gróźb, nie zlęknie się papierowych protestów. Tylko zdecydowana postawa Polski może powstrzymać jego dalsze podboje." Cytowane słowa rzuca polski ambasador w Berlinie do rzekomych sojuszników, przedstawicieli Anglii i Francji, którzy próbowali na kilka dni przed wybuchem globalnego konfliktu wymusić na Polskach ustępstwa w stosunku do coraz bardziej bezczelnych roszczeń wodza Wielkiej Rzeszy. Ambasadorem tym był Józef Lipski, główny bohater i narrator powieści Piotra Kitrasiewicza ,,Jego ekscelencja na herbatce z Göringiem". Historia zaczyna się zimą 1940 roku w miasteczku we Francji, gdzie Polacy próbowali uformować oddziały do walki z niemieckim najeźdźcą. Dwóch młodych szeregowych poznaje człowieka, który wydaje im się znajomy, a który okazuje się być tytułowym ekscelencją, Józefem Lipskim, który opowiada im o pięciu burzliwych latach, które spędził w Berlinie, gdzie na własne oczy obserwował, jak rodzi się niemiecka odmiana nazizmu i jak sprytny kanclerz z chaplinowskim wąsikiem powoli podporządkowuje sobie Europę. Początek miał Lipski świetny, udało mu się podpisać rodzaj porozumienia (niektórzy próbowali niesłusznie nadać mu rangę paktu) traktującego o wzajemnej nieagresji w 1934 roku. Minister Spraw Zagranicznych Józef Beck i schorowany, ale wciąż charyzmatyczny marszałek Piłsudzki zalecają mu jednak wzmożoną czujność. Piłsudzki zwykł nawet mawiać, że papierkiem lakmusowym, który idealnie oddaje i będzie oddawał stosunek narodu niemieckiego, a dokładniej jego przywódców, do Polski będzie wolne miasto Gdańsk. I tak też stanie się tym razem, wszystkie intrygi pozornie przyjaznych Polsce nazistowskich przywódców, zmierzać będą do wymuszenia na Polakach zrzeczenia się tego okna na świat. Tytułowy ekscelencja odbywał będzie niezliczone spotkania, wypije hektolitry herbatek, koniaczków, wypali setki papierosów i wymieni się niezliczoną ilością grzecznościowych frazesów i do końca będzie roił nadzieję, że jego wysiłki nie pójdą na marne. Opowiadając o berlińskich perypetiach Lipskiego w gorących latach 30-ych ubiegłego wieku, przemyca też Kitrasiewicz sporo fascynujących historii, w których udział brały tak nietuzinkowe postaci jak Pola Negri czy Jan Kiepura. A było to jeszcze w czasach, gdy Lipski obejmował swój urząd i zbliżanie się obu narodów wydawało się całkiem autentyczne, zwłaszcza na płaszczyźnie kulturalnej. Dzięki wnikliwej, encyklopedycznej wręcz relacji, jaką dzieli się Lipski z młodymi żołnierzami we francuskim obozie, czytelnik może zagłębić się w przedstawianiu nie tylko faktów historycznych, o których możemy przeczytać w podręcznikach, ale też drobiazgowo przeanalizować umysłowość i sposób działania takich wielkich postaci jak Józef Beck, Hermann Goering, Joseph Goebbels, Adolf Hitler czy Joachim von Ribbentrop, minister niemieckiego MSZ-u, który przypieczętował los Polski w sławetnym pakcie ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Mołotowem. Dla miłośników historii będzie to z pewnością prawdziwa uczta i będą w stanie docenić ogrom pracy, jaką wykonał Kitrasiewicz, by opisać w sposób barwny i szalenie wciągający tych kilka lat przed wybuchem najbardziej krwawego światowego konfliktu XX wieku. Ci, którzy wiedzę historyczną mają nieco selektywną, z całą pewnością będą zadowoleni, że mogą ją uzupełnić w tak fascynujących sposób.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2016-10-08, Ocena: 3, Przeczytałem,
HERBATKA Z CYJANKIEM Dziennikarz i poeta. Autor słuchowisk i krytyk. Kitrasiewicz jest człowiekiem wielu twarzy, a teraz postanowił pokazać czytelnikom swoje kolejne oblicze. Oblicze historyczno-beletrystyczne w dziwnej, aczkolwiek ciekawej propozycji przybliżającej nam kulisy wielkiej polityki Niemiec tuż przed drugą wojną światową. Jest rok 1940, wojna dopiero nabiera tempa, a we francuskich polskiej Szkole Podchorążych dochodzi do niecodziennego spotkania. Dwóch jej uczniów poznaje bowiem Józefa Lipskiego, byłego ambasadora, który pracował w Berlinie w latach 30. Za ich namową mężczyzna zaczyna snuć opowieść o owym okresie i tym, jak kształtowały się stosunki między Rzeczpospolitą i Trzecią Rzeszą oraz dziejącej się wówczas polityce. A opowiadać ma co, w końcu w swoim życiu miał kontakt z najwyższymi przedstawicielami niemieckiej władzy, łącznie z samym Hitlerem... Jak wspominałem na wstępie, jest to książka dziwna. Rzetelna, ciekawa, ale dziwna, chociaż trudno mi do końca w jasno sprecyzowany sposób określić te odczucia. Czyta się ją dobrze, prosty zabieg literacki w postaci opowieści snutej przez głównego bohatera na życzenie innych dodaje całości motywacji, a język, jakim posługuje się autor dobrze współgra z całością. Jednakże jeśli chodzi o samą propozycję jest ona przeznaczona przede wszystkim dla fascynatów zakulisowych aspektów drugiej wojny światowej. Nie ma tu szybkiej akcji, ale jest napięcie i cała gama intrygujących zdarzeń oraz ciekawostek. A to zawsze wzbudza ciekawość. Szczególnie, kiedy dotyczy okresu tak ważnego i przejmującego, jak największy konflikt zbrojny (a zatem i tragedia) w dziejach świata. Co jeszcze można zaliczyć in plus? Z pewnością fakt odmiennego podejścia do tematu, nie opierającego się na szoku czy epatowaniu przemocą, a dyplomacji i decyzjach oraz przypadkach, które krok po koku doprowadziły do wybuchu wojny. Jesteście zainteresowani tematem? Sięgnijcie i przekonajcie się jak smakuje herbatka z czołowymi postaciami Trzeciej Rzeszy. Tylko uważajcie, może okazać się, że jest to herbatka z cyjankiem. Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/10/08/jego-ekscelencja-na-herbatce-z-goringiem-piotr-kitrasiewicz/
Link do opinii
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2016-09-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2016 r.,
Okres dwudziestolecia międzywojennego to bardzo zróżnicowany okres w dziejach historii Polski i Europy. Po 123 latach niewoli Polska wróciła na mapy świata, z kolei Niemcy musiały się podnieść po przegranej w Wielkiej Wojnie. Stosunki polsko-niemieckie kształtowały się w tym czasie na nowo, a jednocześnie dalej dotykały spraw i wydarzeń sprzed wieków, ulegały bardzo poważnym zmianom. To właśnie o nich i o środowisku dyplomatycznym Berlina lat 30. XX-wieku jest najnowsza książka Piotra Kitrasiewicza ,,Jego Ekscelencja na herbatce z Göringiem". Wczorajsi przyjaciele stają się wrogami, a wrogowie przyjaciółmi. Jak to w polityce. (s. 53) Niemcy zaczęły się szybko odbudowywać. Na nowo tworzyły swoją potęgę. Wkrótce przestały respektować postanowienia Traktatu Wersalskiego. Stopniowo zaczęły zajmować terytoria najbliższych sąsiadów. Nieposkromiony apetyt miały na Prusy Wschodnie i Wolne Miasto Gdańsk, które zdaniem Józefa Piłsudskiego było barometrem intencji Niemiec wobec Polski. Nową politykę Niemiec tworzył niepozorny mężczyzna z wąsikiem, o twarzy i oczach bez wyrazu - Adolf Hitlera. Uznawał on istnienie Polski za fakt i realny element życia politycznego Europy i świata, a jednocześnie to on w białych rękawiczkach dokonywał łatwych i bezkrwawych podbojów, w dodatku przy cichym pozwoleniu innych państw. Od VII 1933 roku Polskę i jej interesy w Berlinie reprezentowała poseł - Józef Lipski, który rok później został mianowany Jego Ekscelencją Ambasadorem Rzeczypospolitej Polskiej w Rzeszy Niemieckiej. Pojawił się on na arenie wydarzeń historycznych w trudnych czasach, kiedy to atmosfera wojny zagęszczała się, hitleryzm rósł w siłę, zaś nastroje antysemickie i intrygi polityczne mnożyły się. Józef Beck, minister spraw zagranicznych, udzielił miedzy innymi takich wskazówek: Nasza polityka musi być jasna, przejrzysta i prosta: szanujmy się nawzajem, a wtedy nie zaistnieją między naszymi państwami sprawy, których nie da się załatwić w sposób satysfakcjonujący w obie strony. Musi pan przez cały czas być blisko nich, nie unikać bankietów, polowań, wernisaży i premier. (s. 18) Również marszałek Piłsudski udzielił rady Lipskiemu, a właściwie przestrogi: Ty ambasadorze, masz niewdzięczną misję. Trudną i odpowiedzialną. jesteś wśród szakali, które teraz udają miłe baranki. Nie daj się zwieść. (...) Ale uważaj... Są inteligentni i wyrachowani. Nie mówią tego, co czują. (...) Jedz i pij z nimi, rozmawiaj, uśmiechaj się, ściskaj im ręce, ale nie daj się oszukać. (s. 78) Führer to doskonały strateg i manipulant, mistrz kamuflażu, wytrawny pokerzysta. To przed nim drżała cała Europa. Chociaż zależało mu na podtrzymywaniu klimatu pojednania i budowania dobrych relacji z Polską, to jednak do czasu. To wszystko okazało się teatrem, grą. Była to bowiem pokerowa gra. Trzeba było pamiętać, że: Znajdujemy się w Niemczech, w kraju, w którym władza ma charakter totalny, a nie demokratyczny, i chcąc tu przebywać i pracować, musimy przestrzegać reguł wprowadzonych przez tę władzę. (s. 127) Ze strony niemieckiej do rozgrywki zasiedli: Hitler, Göring, Goebbels, Ribbentrop, z polskiej Józef Lipski (w pewnej chwili Jan Kiepura i Pola Negri), okazyjnie również ambasadorzy innych krajów, a na końcu sam Mołotow. Wspólne proszone kolacje, herbatki, przyjęcia, spotkania, polowania, garden party, gościnne występy - to było długofalowe maskowanie prawdziwych zamiarów, perfidne oszukiwanie i traktowanie wszelkich deklaracji i paktów o nieagresji jako nic nieznaczących świstków papieru. Niemieccy decydenci mydlili oczy i mamili pustymi deklaracjami, zaś ich zapewnienia rozmijały się z działaniami władz III Rzeszy. Trzeba przyznać, że... Wojnę psychologiczną hitlerowscy szamani prowadzili w sposób mistrzowski, perfekcyjnie stopniując skalę aktów za pomocą prasy, radia oraz ekranu. (s. 303-304) Z biegiem czasu Józef Lipski zorientował się, że dał się omamić politykom niemieckim. Zrozumiał, że intencje Führera i całego towarzystwa swastykowego są zupełnie inne. A najgorsze w tym wszystkim było to, iż Jego Ekscelencja był bardzo blisko z ludźmi, którzy po latach okazali się być największymi zbrodniarzami w historii. Z niektórymi nawet był za pan brat! Szczególnie silna więź łączyła Józefa Lipskiego z Hermannem Göringiem - nieoficjalnym pomocnikiem Hitlera do podtrzymywania przyjaznych stosunków z Polską. Ci dwaj dyplomaci zbliżyli się do siebie przez lata, wspólnie budowali stosunki między Niemcami a Polską. Spotykali się na herbatkach i prowadzili nieoficjalne, za to szczere rozmowy. A spotkania te okazywały się niezwykle pożyteczne, bo dowiadywałem się w wówczas o wielu zakulisowych faktach z życia politycznego Berlina, co sprawiło, że z czasem zaczęto mówić o mnie w kręgach dyplomatycznych, że jestem najlepiej poinformowanym ambasadorem w stolicy Rzeszy. (s. 66) Szkoda, iż tytułowe ,,herbatki" są tylko tłem dla rozgrywek polityczno-kulturalnych oraz uzyskanych informacji, a nie głównym tematem, głównym motywem książki. O wydarzeniach opowiada Jego Ekscelencja Ambasador RP Józef Lipski. To jego oczami czytelnik szczegółowo poznaje wydarzenia z lat 30. XX wieku i aktywnie bierze udział w politycznych rozgrywkach i towarzyskich spotkaniach jako niemy świadek historii, któremu niemieccy decydenci również mydlą oczy i mamią pustymi deklaracjami. Poważne państwo poznaje się po uczciwością, z jaką wywiązuje się z międzynarodowych zobowiązań. (s. 230) Czytelnik również czuje emocje targające dyplomatą, jego rozterki i zaciętą walkę o godność i wolność Polski. Wraz z biegiem wydarzeń i upływem czasu rośnie napięcie i emocje. Ostatnie 36 godzin przed wybuchem II wojny światowej jest szczególnie emocjonująca i przyprawia o ciarki. Prawda jest brutalna. Teatr marionetek właśnie kończy swój występ. Pokerowa rozgrywka dobiega końca... Książka ta to rzetelna opowieść oparta na faktach. Z jednej strony zawiera fragmenty przemówień polityków, skrupulatnie przedstawia przebieg rozmów dyplomatycznych i wydarzeń historycznych. Z drugiej strony to zbeletryzowana historia przedstawiona piękną polszczyzną. Momentami czyta się ją jak reportaż czy kronikę kulturalną, ale przeważnie jak dobry thriller historyczno-polityczny. Dramatyzmu dodaje też sposób ujęcia tematu. Główna opowieść została ujęta w inne ramy czasowe. Czytelnik poznaje Józefa Lipskiego na froncie wojennym na początku 1940 roku. Wtedy to dwóch podchorążych piechoty prosi podchorążego Lipskiego, by im opowiedział, jak to rzeczywiście było na placówce w Berlinie i czy naprawdę istniała szansa na to, aby zapobiec wybuchowi wojny. Całość kończy się opisem o wybuchu wojny oraz brakiem odpowiedzi na pewne pytanie... Książka Piotra Kitrasiewicza ,,Jego Ekscelencja na herbatce z Göringiem" ukazuje zagmatwane stosunki polsko-niemieckie w okresie międzywojennym, udziela odpowiedzi na wiele pytań, a jednocześnie zmusza czytelnika do zastanowienia się, co by było gdyby...
Link do opinii
Avatar użytkownika - jeke5
jeke5
Przeczytane:2016-10-03, Ocena: 5, Przeczytałam,
Piotr Kitrasiewicz to dziennikarz, poeta, krytyk literacki i teatralny oraz autor słuchowisk radiowych dla ,,Trójki" oraz Radia Bis. Wydał dwa tomiki wierszy: ,,Cień inkwizytora", ,,Kochankowie"; zbiór krótkich form dramatycznych ,,Morderstwo w Senacie"; szkice literackie: ,,Sekrety pisarzy", ,,Pisarze zapomniani", a także książkę popularnonaukową ,,Rok 2012. Apokalipsa nadchodzi?" Najnowsza książka autora ,,Jego ekscelencja na herbatce z Göringiem" poświęcona jest środowisku dyplomatycznemu Berlina lat trzydziestych XX wieku i oparta jest na faktach historycznych. W koszarach wojskowych na terenie Francji w 1940 roku, gdzie ćwiczą polscy podchorążowie, kadeci i elewi spotykają się podchorąży Paweł Kruczek z Krasnegostawu pod Zamościem, podchorąży Władysław Żarko z Sochaczewa i ambasador RP w Berlinie-Józef Lipski, który opowiada młodym żołnierzom o tym, jak naprawdę było na placówce w Berlinie w latach poprzedzających wybuch wojny, i czy istniała rzeczywista szansa na jej zapobieżenie. W 1933 roku Jan Szembek, zastępca ministra spraw zagranicznych zaproponował Józefowi Lipskiemu objęcie poselstwa w Berlinie. ,,Potrzebny był ktoś młody, energiczny, z otwartym umysłem, ktoś kto nie zawierzy pozorom, ale zdoła wyłowić prawdziwe intencje spod stosu frazesów." Lipski miał 39 lat, nie bał się pracy i odpowiedzialności. Był towarzyski, rozmowny, a przy tym dyskretny, sympatyczny i uczynny. Pracował już w Poselstwie RP w Paryżu. W Berlinie miał trzymać rękę na pulsie, nie dawać powodów do zadrażnień stosunków z Hitlerem, ale też stać na straży okazywania szacunku Polsce. Zadanie jakie otrzymał od ministra Becka nie było łatwe, wymagało bystrości, trzeźwej oceny sytuacji, taktu i wyrobienia towarzyskiego. Józef Lipski trafił do wielkiej polityki światowej i bezpośrednio obserwował rosnący w siłę hitleryzm, pogłębiający się antysemityzm i intrygi polityczne. Często spotykał się na ,,herbatkach", polowaniach, przyjęciach z Hermanemm Göringiem-premierem Prus Wschodnich, Josephem Goebbelsem-ministrem propagandy Rzeszy oraz Adolfem Hitlerem. Zapewniali oni Lipskiego o przyjaźni polsko-niemieckiej. Podkreślali, że obce są im próby wynarodowiania ludów, że nie dążą do zmiany granic Niemiec, że nie chcą wojny. Proponowali układ przeciwko Rosji Sowieckiej. Józef Lipski miał mieszane uczucia. Wszystko układało się za dobrze, rozmowy przebiegały za gładko i nie mógł uwierzyć, że nazistowski dyktator, przed którym drżała cała Europa chciał podpisać z Polską pakt o nieagresji, ostatecznie zamieniony na deklarację o niestosowaniu przemocy. Czuł podniecenie z tego powodu, ale też niepokój. Jak się później okazało obawy Lipskiego były słuszne, bo dla Hitlera podpisane układy miały znaczenie tak długo, jak mu się to opłacało. Autor bardzo wiarygodnie przedstawił wydarzenia historyczne poprzedzające wybuch II wojny światowej, stosunki polsko-niemieckie, działania propagandowe Hitlera, zabiegi dyplomatyczne, nieformalne spotkania towarzyskie, kulisy dyplomacji i warunki życia dyplomatów. Można dostrzec, jak wczorajsi przyjaciele stają się wrogami, a wrogowie przyjaciółmi, jak zmieniają się sojusze, jak konkurujące ze sobą wywiady państw podsuwają politykom panienki, by wydobyć tajne informacje. Machina dyplomacji i polityki rozkręca się, jak w powieści sensacyjnej wraz z kolejnymi spotkaniami, rautami, grami w brydża, by doprowadzić do finału, który wszyscy znamy z lekcji historii. Książkę polecam przede wszystkim wielbicielom historii:) http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
Link do opinii
Inne książki autora
Athenia: Miłość i torpeda
Piotr Kitrasiewicz0
Okładka ksiązki - Athenia: Miłość i torpeda

Przejmująca opowieść o miłości rozgrywającej się na tle pierwszych dni września 1939 roku. Świetny wątek psychologiczny autor połączył z elementami sensacyjnymi...

Reklamy