Kobiety ze słynnych obrazów

Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 2019-10-25
Kategoria: Architektura, kultura, sztuka
ISBN: 978-83-65838-41-4
Liczba stron: 336
Język oryginału: polski

Ocena: 5.5 (6 głosów)
Inne wydania:

Kim była najbardziej grzeszna Madonna średniowiecza? Kto malował lubieżne służące? Czyje oczy hipnotyzowały Wiedeń? Kolejna książka z bestsellerowej serii biografii historycznych wydawnictwa Lira zabiera czytelników w krainę światowego malarstwa. Dlaczego artysta zdecydował się uwiecznić rysy tej a nie innej damy? Iwona Kienzler w swojej książce zdradza tajemnice kobiet, które patrzą na nas od stuleci z płócien wielkich mistrzów: Vermeera, Leonarda da Vinci, Rembrandta, Picassa i innych.

Iwona Kienzler – znana pisarka i popularyzatorka historii. Pasjonuje ją życie postaci znanych z kart historii, które chętnie przybliża nam jako zwykłych ludzi z ich przywarami, dziwactwami, słabościami. Dużo miejsca poświęca też ciekawostkom, nie unikając pikantnych szczegółów osadzonych w realiach obyczajowych epoki.

Tagi:

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Kobiety ze słynnych obrazów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Kobiety ze słynnych obrazów

Avatar użytkownika - nalogowyksiazkoh
nalogowyksiazkoh
Przeczytane:,

Szczerze? Sztuka nigdy nie była mi szczególnie bliska. Nie chodzi o bycie zupełnie nieczułym na jej walory. Jak mam wolne popołudnie, to po prostu nie kupuję biletu do muzeum. Podczas podróży odwiedzam miejsca prezentujące światowej klasy obiekty, ale nie niosło to ze sobą niczego głębszego. Nie dociekałam, kto/co zostało uwiecznione i przede wszystkim – dlaczego? Prawdopodobnie genezą mojej obojętności są czasy szkolne, kiedy podczas nauki skupiano się jedynie na suchych faktach, które bez przyjemności i zaciekawienia wtłaczano do uczniowskich głów. Na szczęście wraz z wiekiem zmienia się podejście do życia i właśnie podczas jednego z takich przełomowych momentów trafiłam na książkę Kobiety ze słynnych obrazów. Muzy, modelki, kochanki. Z opisu dowiaduję się, że autorka – Iwona Kienzler – prezentując kolejne obrazy, przybliża postacie kobiet, które możemy podziwiać w najlepszych galeriach świata oraz opowiada o życiu osób, które stoją za ich sportretowaniem. Czy dzięki temu moje podejście do sztuki ulegnie zmianie?

Książka jest zbiorem kilku historii – nie opisów, a właśnie ciekawie i lekko opowiedzianych historii, które doprowadziły do powstania dzieła przewodniego danego rozdziału. Każdy etap poprzedzony jest czarno-białym obrazkiem i podstawowymi informacjami na jego temat, takimi jak data powstania, tytuł i autor. I w tym momencie od razu odsyłam czytelnika na koniec książki, gdzie obrazy zostały przedstawione w kolorze, co będzie istotne podczas lektury. Kienzler w bardzo przyjemny sposób opisuje poszczególne elementy obrazu, więc czytając książkę, co chwilę wertowałam strony, by ponownie przyjrzeć się zobrazowanej postaci i unaocznić sobie symbole, które malarz z rozmysłem uwiecznił na swoim płótnie.

Galerię Kobiet ze słynnych obrazów. Muz, modelek, kochanek otwiera słynna Mona Lisa. Powstały ponad VI wieków temu obraz o niewielkich rozmiarach po dziś dzień wzbudza przeogromne zainteresowanie. Niby każdy go zna, ale tak naprawdę, ile bylibyśmy w stanie cokolwiek o nim powiedzieć? Kienzler nie tylko w bardzo ciekawy i dowcipny sposób przybliża nam samo dzieło, ale także historię jego twórcy i okoliczności, które towarzyszyły jego powstaniu. Faktem jest, że wiele z tych informacji to sfera domysłów, ponieważ co badacz, to coraz to bardziej wymyślna teza, która niejednokrotnie ze swoją zawiłością i bzdurnością mogłaby zostać scenariuszem telenoweli. Nawet słynny Zygmunt Freud pokusił się o psychoanalizę, której ekranizacja byłaby zadedykowana raczej dla dorosłego widza. Choć obraz niemal od samego początku budził niesamowite emocje, to wciąż nie mamy pewności, kim był/była sportretowana postać, choć dzięki tej książce na pewno będziemy mieli okazję poznać najpopularniejsze dotychczas zbadane scenariusze.

Przechodząc przez kolejne pokoje galerii wykreowanej przez Kienzler, poznajemy eteryczną Dziewczynę z perłą, smukłą Damę z gronostajem/łasiczką/fretką/kuną (tego badaczom nie udało się ustalić), lubieżną Maję ubraną i Maję nagą, słynącą z niepowtarzalnej urody słynną cesarzową Sisi oraz kilka innych kobiet, które będąc niejednokrotnie anonimowymi muzami, modelkami czy kochankami wywarły na tyle silny wpływ na artystach, że postanowili ich aparycję zachować na zawsze.

Pomimo tego, że potencjalnie motywem przewodnim książki jest malarstwo, to tak naprawdę jest to zbiór historii życia największych malarzy tego świata, a do tego lekcja geografii, historii, a nawet i kosmetologii. I tu drogi czytelniku możesz śmiało zapomnieć o formie szkolnej, Kienzler po prostu opowiada, a podawane daty są jedynie ramami czasowymi będącymi tłem dla całej historii. Kobiety ze słynnych obrazów. Muzy, modelki, kochanki to zbiór informacji, w których artyści pokazywani są jako normalni ludzie mający swoje cele, pragnienia, słabości, a nierzadko z racji zawodu uwikłani są w różne burzliwe sytuacje, które czasami stają się źródłem weny, a w innym wypadku potrafią strącić na egzystencjalne dno.

Dodatkowo Kienzler odpowiada na całą masę pytań, w tym m.in. co się kryje za tajemniczym uśmiechem Mony Lisy i dlaczego właśnie ten obraz uznawany jest za najlepsze dzieło świata? Dlaczego XVII wieczni malarze z Niderlandów przede wszystkim w swoich obrazach skupiali się scenkach rodzajowych? Skąd wiadomo, że dziewczyna z obrazu właśnie została porzucona przez narzeczonego i jaka symbolika opowiada o tym fakcie? Kim była Dziewczyna z perłą oraz z czego powstały farby, których kolory Vermeer użył podczas malowania turbanu? Dlaczego były takie drogie i kto za nie płacił? Dlaczego upublicznienie Mai nagiej wywołało taki skandal obyczajowy i co groziło artyście za takie bezeceństwa? Kto był zleceniodawcą obrazu, a u kogo i dlaczego finalnie zawisł na ścianie?

Dlaczego rozwiązłe społeczeństwo ówczesnego Paryża nie widziało nic złego w odwiedzaniu pań sprzedających miłość za pieniądze, ale delikatny akt był niemal punktem zapalnym buntu? Dlaczego w holenderskich domach wręcz obsesyjnie dbano o czystość? Jak to możliwe, że malarz świadomie decydował się na zarażenie syfilisem, wierząc, że będzie to źródłem jego weny? Jakie są najlepsze stroje treningowe dla cesarzowej i dlaczego plaster mięsa trzymany przez całą noc na twarzy ma pomóc w zachowaniu pięknej cery? Co oprócz zmiażdżonych dżdżownic jest podstawowym elementem kremu do twarzy? Co zrobić, jeśli tragiczny wypadek przykuje nas do łóżka, a nieznośny ból fizyczny staje się nieodłącznym elementem naszego życia? Kim była pierwsza „groupie” oraz dlaczego musiała uczyć swojego mistrza schodzenia po schodach, oraz nierzucania pod sufit udka kurczaka? I kto był autorem powszechnie znanego loga Chupa Chups?

Zaciekawieni? A to tylko część pytań, na które czytelnik znajdzie odpowiedź w książce Kobiety ze słynnych obrazów. Muzy, modelki, kochanki. Ze względu na ilość informacji prawdopodobne jest, że czytelnikowi nie uda się zapamiętać tych wszystkich faktów, ale co do jednego jestem pewna. Przy następnej okazji, kiedy staniemy przed którymś z powyższych obrazów, w naszej głowie zrodzi się myśl: A więc to o to było tyle hałasu!? Dzięki Kienzler osoby z obrazów nie są już dla mnie anonimowymi postaciami, ale kobietami z krwi i kości, za którymi stoi jakaś historia. Gdyby autorka książki była moją nauczycielką w latach szkolnych, jestem pewna, że w niektóre popołudnia wybrałabym się do muzeum, co niniejszym planuję w najbliższym czasie.

Fantastyczna pozycja, pełna pasji, lekkości, nieowijania w bawełnę, a to wszystko z powodu kawałka płótna. Spodziewasz się lekcji malarstwa, a tymczasem Iwona Kienzler niczym ogniskowy gawędziarz opowiada o życiu wybranych osób i sprawia, że coś, co do tej pory było dla Ciebie czymś odległym, nagle nabiera kształtów, kolorów i po prostu znaczenia.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Joannate
Joannate
Przeczytane:2020-02-22, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2020,

Bywa tak, że coś zaczyna się słabo, a potem robi się porywające. Ta książka jest tego przykładem, bo kiedy przeczytałam „wiersz” będący jej mottem, pomyślałam: „O rany! Jeśli autorka dalej pisze w takim stylu, to ja dziękuję”. Na szczęście Iwona Kienzler tylko do poezji nie ma talentu, więc jej rymy częstochowskie można puścić w niepamięć i skupić się na właściwej treści, która jest ciekawa i na pewno nie kiczowata.

Myślę, że nawet jeśli ktoś nie jest fanem malarstwa, nie znudzi się, czytając tę książkę, bo autorka zadbała o to, żeby naszkicować dość szerokie tło historyczne i obyczajowe czasów, w jakich powstało dzieło. Przywołuje też ciekawostki, plotki i anegdoty związane z twórcą, obrazem lub modelką, co tworzy interesującą historię i pozwala wiele się dowiedzieć. A jeśli ktoś lubi malarstwo, to już chyba zupełnie nie trzeba mu tej książki rekomendować. Oczywiście nie jest to wnikliwe studium dzieł, choć nie można go też nazwać powierzchownym – jednak, jak sam tytuł wskazuje, tutaj bardziej chodzi o modelkę niż o samo dzieło. I właśnie te zaprezentowane kobiety stara się nam Iwona Kienzler przybliżyć, zidentyfikować. Kim były, jak odebrano dzieło, którego stały się bohaterkami, co się z nimi działo… Jest to zatem nie tylko historia malarstwa, ale też epoki, w której powstało, bo opisując namalowaną damę, autorka mówi także o czasach, w jakich przyszło jej żyć. I trzeba przyznać, że wiele z tych kobiet odegrało bardzo ważną rolę w historii.

Trochę mi w tej książce zabrakło reprodukcji. Owszem, każde dzieło, które jest tematem rozdziału, jest zaprezentowane: w wersji czarno-białej w środku książki, i w wersji kolorowej we wkładce na końcu, ale to za mało. Autorka wspomina o innych obrazach czy wizerunkach i tych trzeba już sobie poszukać w sieci, a to odrywa od lektury. Zawsze w tego typu książkach pomaga, kiedy autor dodaje choćby nieduże zdjęcia.

Dokonany przez autorkę wybór kobiet ze słynnych obrazów jest bardzo ciekawy, dzięki temu poznajemy różne epoki, różne kraje i różne sposoby odbioru dzieł. Przy okazji dowiadujemy się kilku ciekawostek historycznych i obyczajowych: na przykład kłopoty Goyi z hiszpańską inkwizycją albo problemy materialne i moralne Rembrandta.

Jedną z najbardziej fascynujących postaci, jakie zaprezentowała Iwona Kiezler, jest Agnes Sorel – została ona tak opisana, że poświęciłam sporo czasu na szukanie w sieci wiadomości o niej (a także jej wizerunków – naprawdę warto!) – między innymi dowiedziałam się o tym, że współcześnie, na podstawie czaszki kobiety, odtworzono jej twarz – autorka wspomina o tym i zainspirowała mnie do własnych poszukiwań. Już samo to świadczy o tym, że jest to książka, która budzi ciekawość i skłania do pogłębiania wiedzy.

Bardzo podobał mi się także rozdział dotyczący najsłynniejszego obrazu z polskich zbiorów – „Damy z gronostajem”. Autorka na kilku stronach potrafiła zamieścić wiele ciekawych informacji, w tym też takie, że za czasów księżnej Izabeli Czartoryskiej obraz mistrza Leonardo został… „poprawiony” – pomalowano na czarno tło, zamalowując przy tym nieco kontury ciała modelki. Dziś wydałoby się to wręcz barbarzyństwem – wtedy nie było rzadkim zjawiskiem, niestety.

Dzięki tej książce mamy wgląd w życie kilku dam (i nie dam), które wzbudzały silne emocje w czasach, w których żyły. Poznajemy nie tylko ciekawe osoby, ale też atmosferę królewskich i książęcych dworów, malarskich pracowni, miast i miasteczek.

Komu ta książka może się spodobać? Oczywiście – miłośnikom malarstwa, ale też każdemu, kto lubi czytać o historii i dawnych obyczajach, kto lubi rozmaite ciekawostki na temat życia artystów i możnych, ale też – zwykłych ludzi z różnych epok.  

Podsumowując: świetna książka, w przystępny sposób przybliżająca kilka dzieł światowej sztuki, które każdy powinien znać.

Link do opinii

Podobała mi się ! Autorka w ciekawy sposób przedstawiła postaci ,,muz'' wielkich malarzy. Napisana w sposób jasny i konkretny, bez zbędnych dygresji.

Link do opinii

Kim była nieszczęśliwa dziewczyna z portretów Wyspiańskiego? Dlaczego większość mitycznych postaci na obrazach Malczewskiego ma twarz jednej i tej samej kobiety o niepokojącej urodzie? Kto stał za desperackim czynem młodego Podkowińskiego, kiedy ten zdecydował się pociąć nożem swoje najsłynniejsze płótno? 

Na te i inne pytania odpowiada w swojej najnowszej książce Iwona Kienzler, zabierając czytelników w krainę polskiego malarstwa. Autorka przekonuje, że za kobietami ze znanych polskich obrazów kryją się często dramatyczne, ale zawsze ciekawe i warte poznania historie. To właśnie paniom widniejącym na najsłynniejszych płótnach Matejki, Wyspiańskiego, Malczewskiego czy Styki, znanych nawet tym, którzy nie są entuzjastami sztuki, poświęcona jest tak książka. Publikację wzbogacają kolorowe reprodukcje opisywanych obrazów. To ciekawa pozycja nie tylko dla wielbicieli malarstwa.

Boskie, natchnione, przeklęte… Przekonaj się, kto na nas zerka ze znanych polskich płócien.

 

Śmiem twierdzić, że ta książka autorki jest jeszcze lepsza niż Kobiety ze słynnych obrazów. W niniejszej książce znalazłam wiele ciekawostek, pikantnych historyjek znanych osobistości. W sumie wiele się dowiedziała i poszerzyłam swoją widzę- kilka znanych osobostości stało się bardziej ludzkich np. taki Sienkiewicz. Książkę czytało się przyjemnie i szybko. Każda z postaci przestawionych została pokazana jako niemal żywa osoba a nie ktoś ze zmierzchłej przeszłości. Z pewnością to nie ostatnia książka autorki, która coraz bradziej przekonuje mnie do siebie i swojej twórczości. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Teresagroszka
Teresagroszka
Przeczytane:2020-05-12, Ocena: 6, Przeczytałem, 12 książek 2020,

Ciekawe historie, niezwykli bohaterowie. W sam raz dla ludzi, którzy nie są obeznani w sztuce, ale mają szansę poznać historie związane ze słynnymi obrazami.

Link do opinii

Sądziałam, że będzie nudna albo będzie takie walnie wody. Pomyliłam się. Było ciekawie i inspirująco. Co prawda było sporo dygresji, ale raczej były potrzebne. Dzięki nie można poszerzyć swą wiedzę nie tylko na temat znnaych autorów i ich obrazów oraz modelek, ale także o sytuacji w jakiej si e poznali, sytuacji w jekiej byli. Naprawdę, zawiera szereg faktów i ciekawych znnaych oraz mniej znnaych informacji. Świetna.

Link do opinii

Kiedy patrzę na obraz, czego by on nie dotyczył, to zawsze zastanawiam się co się za samą ilustracją kryje. Czy przedstawiane przez malarza miejsce istnieje, czy postać, na którą patrzę kiedyś żyła? Co spowodowało, że artysta zechciał kogoś lub coś przedstawić? Czasem zdarzało mi się snuć wyobrażenie o tym co zostało utrwalone na płótnie.

Iwona Kienzler autorka wielu, nie tylko historycznych, publikacji zabiera nas ze sobą w podróż przez wieki. Zajrzymy do pracowni Jeana Fouqueta, Leonarada da Vinci, Jana Vermeera, Francisco Goyi, Franza Xavera Winterhaltera, Fridy Kahlo, Pablo Picassa i Salvadora Dali. Jednak nie jest to typowa historyczna opowieść na kształt biografii autorów najbardziej znanych obrazów na świecie. To opowieść o "Kobietach ze słynnych obrazów", czyli o najbardziej znanych nam kobiecych twarzach, które stały się częścią popkultury zdobiąc swym wizerunkiem - nawet części naszej garderoby. Dowiemy się jak niektórzy z wymienionych tu artystów zdobywali artykuły malarskie, jak za pomocą pędzla odwzorowywali zastane, naturalne i ludzkie piękno. Jak wiele malowali i czy byli wstanie żyć ze swojej pasji. Ale to niejedyne tematy poruszane przez autorkę.

Kim była Mona Lisa, Dama z gronostajem albo Dziewczyna z perłą? Dlaczego Frida Kahlo zaczęła malować? Ile kobiet miał Pablo Picasso? Czy żona Salvadora Dali była jego muzą, czy może przekleństwem? Jaka była Cesarzowa Sisi? Lubieżne służące? Grzeszna Madonna średniowiecza?

Książka jest podzielona na jedenaście rozdziałów, każdy opowiada o innej znanej kobiecej twarzy. Autorka podaje wszelkie teorie; na przykład - odnośnie tożsamości Mona Lisy, a czasem nawet najbardziej niedorzeczne, jak upatrywanie w tle obrazu Leonarda da Vinci (po zdublowaniu i odbiciu lustrzanym) postaci z obcej planety.
Zahacza również o takie informacje, że z kształtu odcisków palców, można wywnioskować pochodzenie etniczne...
Dlaczego Mona Lisa ma na sobie woal? A zauważyliście, że nie ma brwi?
I jak to się dzieje, że wydaje się nam, że widzimy u niej uśmiech?
Skąd pomysł, że może mieć jakiś związek z Polską?

Iwona Kienzler opowiada o historii i uczy jej nas w sposób dość niezwykły i chyba mało popularny. Raz, że opowiada o kobietach, które mam wrażenie zostały przez historię nie tyle skazane na zapomnienie, ile po prostu zepchnięte w cień mężczyzn. Dwa - historia słowami autorki staje się opowieścią o życiu prawdziwych ludzi, o ich codzienności. Radościach i problemach. Kiedy pisze o jakiejś postaci podaje nam nie tylko, co działo się w tym czasie na świecie, ale też jakie były zwyczaje, albo co było tematem tabu.

Myślicie, że jadłowstręt to choroba naszych czasów? Nic bardziej mylnego. Poczytajcie o Cesarzowej Sisi. Wygląd zawsze miał znaczenie i od zawsze przybierało to chorobliwe formy. Opowiada też o konwenansach jej czasów. Wspomina różne absurdy - na przykład: nie można było ubrać dwa razy tych samych butów... Brzmi trochę znajomo? :) Wyobraźcie sobie kobietę w stroju z piórami ćwiczącą na drążkach - tak Cesarzowa Sisi zawsze musiała dobrze wyglądać, nawet wtedy kiedy po jej czole spływał pot.
O Pablu Picassie oglądałam kilka dokumentów, ponieważ interesowało mnie dlaczego upatrzył sobie taką prostotę formy, więc przy okazji poznałam jego biografię, ale i tak w tej książce znalazłam kilka faktów, o których nie wiedziałam.
Opowieść o życiu Fridy jest niezwykle bolesna, ale jasno tłumaczy skąd brały się konkretne motywy na jej obrazach i dlaczego malowała siebie.
Historia Salvadora i Gali potwierdza też fakt, że lubujemy się w skandalach nie od dziś.
Pani Kienzler ma dar do opowiadania, jej słowa choć opatrzone skrupulatnie datami, kojarzą mi się z gawędą i czyta mi się je znakomicie; prawie jak typowo fabularną książkę.
Wydaje się nam, że zmieniliśmy się na przestrzeni wieków, a tymczasem wygląda na to, że stale jesteśmy tacy sami. Podobnie postrzegamy piękno, staramy się zachować uciekającą młodość, przy okazji czasem stajemy się własną karykaturą. Nadal ma dla nas znaczenie, co kto o nas pomyśli, czy powie.

Czytanie tej książki to była świetna lekcja historii, którą odbyłam z kubkiem dobrej herbaty, mając przed oczami najbardziej znane dzieła sztuki.

Link do opinii
Inne książki autora
Tajemnicze zgony władców
Iwona Kienzler;0
Okładka ksiązki - Tajemnicze zgony władców

Od nagłej i niespodziewanej śmierci ginęli carowie, królowie, książęta. Poznaj najbardziej zagadkowe zejścia z tego świata polskich i europejskich...

Tadeusz Kantor - sztuka ponad miłość
Iwona Kienzler;0
Okładka ksiązki - Tadeusz Kantor - sztuka ponad miłość

Zachodnie media okrzyknęły Tadeusza Kantora geniuszem z Krakowa, jednym z najważniejszych reformatorów teatru XX stulecia, a prestiżowy „Newsweek”...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy