Miłość, która rani. Spojrzenie, które zniewala. Prawda, która zabija.
Aleksandra, współwłaścicielka kancelarii prawnej, wierzyła, że Rafał jest jej największą miłością… do chwili, gdy po raz pierwszy podniósł na nią rękę. Od tamtej pory ich – z pozoru idealnym – małżeństwem rządzą cisza, nieufność i strach.
Podczas wspólnego wyjazdu do Sopotu, w hotelowej windzie, spotykają jego – mężczyznę o lazurowych oczach, którego spojrzenie zdaje się sięgać zbyt głęboko. Cyfra sześć, wytatuowana na ciele nieznajomego, nie daje Aleksandrze spokoju – doświadcza rzeczy, których nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć. Dziwne znaki, niepokojące sny i głos rozbrzmiewający w jej wnętrzu z każdym dniem nasuwają coraz więcej pytań.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-11-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 334
Język oryginału: polski
Aleksandra i Rafał to idealne małżeństwo. Oboje są prawnikami. Mają piękny dom i przede wszystkim siebie. Wystarczył jeden moment i to co było legło w gruzach. W ich związek weszła cisza i obojętność. Aleksandra, która wierzyła w miłość, teraz boi się męża. Kiedyś był jej wielką miłością, do momentu kiedy podniósł na nią rękę. Para bardzo pragnęła mieć dziecko, niestety ona nie mogła ich mieć.
Podczas wyjazdu do Sopotu spotykają w windzie mężczyznę o lazurowych oczach. Od chwili gdy spotkała nieznajomego, Aleksandra nie ma spokoju. Myśli o nim, a w jej życiu zachodzi duża zmiana i dzieją się rzeczy, których nie umie wytłumaczyć. Czuje lęk i niepokój. Dziwne znaki, niepokojące sny i głos w głowie. Zadaje sobie pytanie kim jest mężczyzna, który budzi w niej lęk i pragnienie. Jaką cenę musi zapłacić, by poznać odpowiedzi?
Autorka stworzyła postacie, które wydają się niezwykle prawdziwe. To książka pełna emocji i bólu. Życiowa historia o tym, że przez przemoc traci się wszystko. Opowieść o kobiecie, która tkwi w toksycznym związku z przemocowcem. Ma wybór, ale ciężko jej zrobić ten jeden krok. Jest to historia, która pokazuje jak silna musi być kobieta. Mimo zadawanego bólu w delikatnej i wrażliwej istocie jest wielka siła.
Pełna napięcia historia, która porusza i zmusza do refleksji. Jest w niej thriller psychologiczny i subtelny romans. To przepełniona emocjami opowieść o kobiecie uwięzionej w iluzji idealnego życia. Książka dla wielbicieli historii z tajemnicą i psychologicznym napięciem.
Przeczytane:2026-02-20, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,
*współpraca reklamowa*
Przy tej książce nie tylko okładka mnie kusiła, ale też opis. Wszystko sugerowało, że to taka książka, która idealnie wpisuje się w moje obecne gusta czytelnicze, intuicja się nie pomyliła, historię pochłonęłam na raz, teorii spiskowych było wiele, tylko ten koniec, jak nigdy miałam ochotę sobie przekląć. Powieść obyczajowa, w której historię poznajemy z dwóch perspektyw, żony i męża, którzy stają na życiowym rozdrożu, a przełomem w ich życiu staje się mężczyzna o lazurowych oczach.
Aleksandra wraz z mężem prowadzi kancelarię prawną. Na pozór to idealne małżeństwo, ich relacja miała być prawdziwa i przetrwać lata, jednak coś poszło nie tak. Aleksandra nie może mieć dzieci, w ich domu coraz częściej dochodziło do nieporozumień, aż w końcu doszło do rękoczynów, małżeństwo przechodzi kryzys, dla którego ratunkiem miał być wyjazd do Sopotu. Na miejscu para spotyka w windzie nieznajomego o niezwykłym spojrzeniu, od tego czasu Aleksandra zaczyna czuć się dziwnie, zaczyna doświadczać rzeczy, których nie potrafi wytłumaczyć, a co najgorsze odkrywa część brudnych sekretów męża. Dochodzi też do wniosku, że nie ma czego ratować. Niedługo później dochodzi do wypadku, małżonkowie zostają rozdzieleni, oboje zaczynają porządkować swoje sprawy i szykują się do konfrontacji, w której stawką jest przyszłość i życie.
To taki typ książki, który ja lubię najbardziej. Mamy tutaj zwaśnione małżeństwo, mocne wątki i motywy, mamy tutaj coś niezwykłego, coś co nie tylko nie pozwala się oderwać od samej historii, ale coś takiego głębszego, jakąś magię, choć nie jest ona taka jak w fantastyce. Autorka weszła tutaj głębiej, w ludzie umysły, serca, w wierzenia w jakąś mistyczną sferę, która sprawiła, że wydźwięk tej książki jest po prostu niesamowity. Już na samym początku wiemy, że to nie będzie lekka historia, a poznani przez nas małżonkowie mają problem i to poważny, kiedy pojawia się ten tajemniczy mężczyzna o niezwykłym spojrzeniu, fabuła zaczyna nabierać napięcia, zaczynają się dziać dziwne rzeczy, a wyobraźnia zaczyna szaleć. Później nadchodzi ten punkt kulminacyjny, wypadek, który zmienia wszytko. Życie naszych bohaterów wchodzi w nowy etap, a nam pozostaje czekać co z tego wszystkiego wyniknie, napięcie jeszcze bardziej rośnie, aż zaczyna trzeszczeć, emocje szaleją, nerwy zaczynają działać, a wyobraźnia dalej podsuwa kolejne nawet najbardziej szalone scenariusze, a autorka do końca trzyma nas w niepewności.
Kolejny świetny debiut jaki miałam okazję przeczytać, nie jest on może idealny, ale wywarł na mnie ogromne wrażenie. Zawiła i wielowątkowa fabuła, intrygi i manipulacje, napięcie, tajemnice, zwroty akcji, w ogóle wszystko od pierwszej strony było po prostu miodzio. Jednak pojawiły się zgrzyty. Największy zgrzyt to oczywiście sam koniec, który pozostawił wiele do życzenia, to takie bardziej otwarte zakończenie, czy to furtka na ewentualną kontynuację, czy po prostu brak pomysłu co zrobić dalej, no ja mam nadzieję, że jednak ta pierwsza opcja, bo tutaj pozostało bardzo wiele spraw do wyjaśniania i wątków do rozwinięcia. Z tego też wynika, że pozostały wątki, które nie zostały rozwinięte, a było ich sporo, były to wątki kluczowe i ważne, mam wrażenie, że autorka troszeczkę przeciągnęła moment, w którym mogło ujść całe napięcie, a później zabrakło czasu by to wszystko w pełni zakończyć. Choć zdecydowanie większa część powieści wydaje się przemyślana i jest pełna konkretów, to im bliżej końca to tych konkretów zaczyna brakować, wątki stały się dla mnie zbyt ogólne i w rezultacie nie jestem usatysfakcjonowana tym co stało się na końcu, dlatego też mam nadzieję na kontynuację, bo tu pozostało wiele niedopowiedzeń.
Jak na debiut było bardzo dobrze, a nawet lepiej, troszkę zabrakło dopracowania, może pomysłu, może czasu, nie wiem, ale wiem, że to tak się nie może skończyć. Książka naprawdę świetna, wciągnęła mnie z miejsca, czytanie było przyjemnością, a wielowymiarowa fabuła robiła wrażenie. To książka, którą z czystym sumieniem polecam, bo jest warta każdej poświęconej jej minuty.