Okładka książki - Kres zła

Kres zła


Ocena: 5.43 (7 głosów)

Komisarz Deryło Powraca!

PIEKŁO TO DOPIERO POCZĄTEK. TAKIEGO SERYJNEGO MORDERCY JESZCZE NIE BYŁO.

W Lublinie dochodzi do serii zabójstw. Łączy je nie tylko makabryczność działania sprawcy, ale również tajemnicze znaki pozostawione na ciałach ofiar. Komisarz Deryło dostrzega jednak coś jeszcze...

Czy to możliwe, żeby powrócił jego największy koszmar? Czy Cztery Iks, osławiony seryjny morderca, żyje?

Deryło trafia na ślad ośrodka, w którym przetrzymywani są zbrodniarze znacznie gorsi od bestii i wampirów opisywanych przez media. Ośrodka, który nazywany jest Szeolem.

W tej sprawie komisarz będzie musiał sięgnąć po pomoc najlepszych specjalistów - profilera Oresta Remberta oraz doktora mortalistyki Honoriusza Monda. W odmętach szaleństwa oraz pośród kłębiących się rojów nekrofagów śledczy trafiają na ślad seryjnego mordercy, który przewyższa wszystkich znanych kryminalistów. Wszak w Szeolu rządzi sam diabeł.

Informacje dodatkowe o Kres zła:

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384026823
Liczba stron: 384

Tagi: Thrillery i suspens

więcej

Kup książkę Kres zła

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Kres zła - opinie o książce

Avatar użytkownika - klaudiahanczuk
klaudiahanczuk
Przeczytane:2026-01-18, Ocena: 5, Przeczytałem,

Akcja rozgrywa się w Lublinie, gdzie dochodzi do serii brutalnych, makabrycznych zabójstw. Na ciałach ofiar pojawiają się tajemnicze znaki, które poprowadzą komisarza Deryło do jego demonicznej przeszłości i koszmarów, z jakimi się boryka. Śledztwo poprowadzi go do odkrycia tajemniczego ośrodka, zwanego Szeolem, w którym przetrzymywano największych zbrodniarzy.
.
Po raz kolejny komisarz Deryło, próbuje rozwikłać, kto dokonał morderstwa, jaki miał motyw oraz dlaczego zło nadal istnieje. Jak każda z poprzednich części, tak i ta również trzymała w napięciu praktycznie do samego końca. Autor nie poszedł na łatwiznę i postarał się o to, aby czytelnika umiejętnie oszukać, skutecznie myląc tropy. Niestety dla osób wrażliwych, natłok brutalnych scen może być przytłaczający, ale dla wielbicieli bezkompromisowych kryminałów to idealna propozycja.
.
"Kres zła" to thriller kryminalny, który łączy ze sobą elementy mrocznego suspensu z naturą ludzkiego zła. Czornyj doskonale tworzy klimat w swoich powieściach, umiejętnie tworzy mrok i niepokój, tworząc sytuację grozy, poprzez drastyczne opisy. Komisarz Eryk Deryło to postać daleka od ideału – zmęczona, doświadczona, obciążona przeszłością. Dzięki temu historia zyskuje realizm i psychologiczną głębię. Powieść nie skupia się wyłącznie na samej zagadce kryminalnej, ale stawia pytania o naturę zła, granice ludzkiej moralności, ile jest w stanie człowiek jeszcze przekroczyć.

Link do opinii
Avatar użytkownika - andrzejtrojanowski
andrzejtrojanowski
Przeczytane:2025-12-18, Ocena: 5, Przeczytałam,

Max Czornyj w czternastej odsłonie serii o komisarzu Eryku Deryle, w powieści „Kres zła” nie ma litości nad komisarzem. Człowiekiem zmęczonym jak i doświadczonym przez życie.  Lublin staje się świadkiem serii brutalnych morderstw. Czyżby Cztery Iks powrócił? Tajemnicze znaki jak i okoliczności zabójstw uruchamiają serię wspomnień Erykowi. Komisarz do pomocy zaprzęga znanych już nam, profilera Oresta Remberta i moralistę, Honoriusza Monda. Powieść mroczna, cuchnąca ludzkim sadyzmem prowadzącym jedynie do zaspokojenia chorych ambicji zwyrodnialca. Zaskoczony byłem atmosferą powieści, spodziewałem się nudnych momentów, wszak to już „naste” spotkanie z komisarzem, ale Pan Max opowiedział historię na „świeżo” i bez powtarzania się. Po raz kolejny udowodnił, że to co niedopowiedziane, niewidoczne najbardziej rozpala ludzkie umysły.

Link do opinii
Avatar użytkownika - asia_czyta_ksiazki
asia_czyta_ksiazki
Przeczytane:2025-11-30,

Lublin, to tam dochodzi do brutalnych zabójstw, a na ciałach ofiar zostawia tajemnicze znaki. Komisarz Deryło zmaga się z demonami przeszłości, a tajemniczy seryjniak "cztery iks" z który teoretycznie powinien być martwy powraca?! Trop prowadzi do tajemniczego ośrodka, miejsca w którym zło ma zupełnie inne znaczenie. 

~

Komisarz coraz częściej myśli o emeryturze lecz ponownie staje w centrum wydarzeń. W śledztwie pomagają mu Okresy Rembert i Honoriusz Mond. Pomagają mu przede wszystkim spojrzeć na to zupełnie z innej strony. Co wydarzy się w Lublinie? Czy sprawca zostanie złapany? Czy demony przeszłości faktycznie powrócą?

~

Autor z wyczuciem prowadzi całą akcje i przeprowadza czytelnika w mroku i wielkim niepokoju. Ukazuje też jak szybko zaciera się granica między człowiekiem a potworem. Akcja naprawdę toczy się szybko i dynamicznie co powoduje, że czytelnik wręcz chłonie całość. Każdy kolejny rozdział dodaje element do układanki a rozwiązanie zbrodni jest bliskie.

~

Trochę przerażały mnie opisy tych wszystkich zbrodni i ofiar, dla osób wrażliwych to przyjemnie nie jest. Nawet bym mogła powiedzieć że wręcz obrzydliwe. Finał historii zaskakuje a rozwiązanie trochę mnie zaskoczyło. 

~

Twórczość autora jest dość specyficzna, a cała ta historia owiana jest mrokiem i tajemnica, mogę śmiało powiedzieć, że to podchodzi trochę od kryminał psychologiczny. Na pewno to nie jest książka dla każdego. Przede wszystkim osoby wrażliwe mogą czuć dość duże obrzydzenie w niektórych sytuacjach.

~

"Kres zła" to mocny i niepokojący kryminał, który potrafi zaskoczyć. Na pewno odnajdą się w nim fani mocnego pióra. Mimo tych opisów, które momentami mroziły mi krew w żyłach to książka mi się podobała. Polecam na pewno się nie zawiedźcie ale zdecydowanie nie polecam czytelnikom poniżej 16 roku życia!

Dziękuję wydawnictwu Filia za egzemplarz ❤️ 

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2025-10-29, Ocena: 6, Przeczytałam,

Cykl z Erykiem Deryło czytam wybiórczo, ale mój czytelniczy nos znów mnie nie zawiódł. W „Kresie zła” Maxa Czronyja nie tylko wydaje się wracać największy koszmar komisarza, czyli legendarny Cztery Iks, ale w śledztwie towarzyszy mu nietuzinkowy mortalista Honoriusz Mond. Sporadycznie pojawia się również profiler Orest Rembert, ale czy ich połączone siły wystarczą, by ukręcić łeb złu, które panoszy się w Lublinie, zostawiając za sobą kolejne ciała?

„Pozdrowienia z piekła, komisarzu.”

To jedno zdanie uruchamia lawinę wspomnień i budzi demony, których Deryło nie chciałby nigdy dotykać. Jest zmęczony, myśli o emeryturze, ale życie nie pozwala mu zejść ze sceny. Morderca nie tylko zabija. On aranżuje zbrodnie jak makabryczne przedstawienia, a przy każdej z nich pojawia się kreska. Kreska, która oznacza kolejne ciało.

Od początku jest brutalnie, przerażająco i momentami wręcz obrzydliwie. Śledztwo to chaos, panika i wieczne poczucie, że policja jest spóźniona o krok. Migają światła radiowozy, padają kolejne ofiary, a czytelnik zostaje uwięziony między stronami. Czy trudno się domyślić, że nie każdy z tej akcji wróci żywy?

Autorowi trzeba przyznać, że opanował budowanie napięcia do perfekcji i każdy krótki, dynamiczny rozdział kończy tak, że nie sposób przeczytać jeszcze tylko jednego, i kolejnego… I nagle łapię się na tym, że przewracam ostatnią stronę o 2 nad ranem. Bo to nie jest historia do popołudniowej kawki, a jazda bez trzymanki, która najlepiej wchodzi nocą. Ciemną i niepokojącą jak najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury.

Czy było czegoś za dużo? Absolutnie nie. No, może tylko larw, które napawają mnie obrzydzeniem, ale trzeba przyznać, że dla śledztwa były użyteczne. Może dodałabym trochę presji mediów i paniki mieszkańców, bo przy takiej liczbie ofiar trudno uwierzyć w ciszę nie tylko lokalnie, ale i w skali kraju.

I jedno mam do powiedzenia:
Eryku Deryło, nie idź na emeryturę! Świat cię potrzebuje! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazka_w_kwiatach
ksiazka_w_kwiatach
Przeczytane:2025-11-09,

Po trzynastu tomach brutalnych, pełnych napięcia i mroku historii wydawało się, że Eryk Deryło wreszcie będzie mógł odetchnąć. A jednak Max Czornyj nie zna litości – ani dla swojego bohatera, ani dla czytelników. „Kres zła”, czternasty tom kultowej serii, ponownie rzuca nas w sam środek koszmaru, w którym granice między człowiekiem a potworem zacierają się szybciej, niż można by przypuszczać.

 

Tym razem Lublin staje się areną kolejnych makabrycznych zbrodni. Ofiary noszą tajemnicze znaki, a sposób działania sprawcy przekracza granice ludzkiego pojmowania. Komisarz Eryk Deryło, zmęczony życiem, ale nieustępliwy w walce ze złem, zaczyna dostrzegać w tych zbrodniach coś znajomego. Trop prowadzi do jego najgorszego koszmaru – Czterech Iksów, legendarnego seryjnego mordercy, którego Deryło zdążył już pogrzebać w swojej pamięci. Czy to możliwe, że potwór powrócił? A może to tylko echo dawnych demonów, które nigdy naprawdę nie odeszły?

Śledztwo prowadzi komisarza do miejsca, które przypomina piekło na ziemi – ośrodka zwanego Szeolem, gdzie przetrzymywani są najgroźniejsi zbrodniarze. W tym upiornym mikrokosmosie ludzkiego zła nic nie jest takie, jak się wydaje. Deryło, wraz z profilerem Orestem Rembertem i ekscentrycznym doktorem Honoriuszem Mondem, zanurza się coraz głębiej w mrok – zarówno ten zewnętrzny, jak i własny.

 

„Kres zła” to Czornyj w najczystszej postaci – bezkompromisowy, brutalny i diabelnie wciągający. Autor ponownie balansuje na granicy horroru i kryminału, prowadząc czytelnika przez labirynt zbrodni, szaleństwa i ludzkich słabości. Choć to już czternasta odsłona cyklu, wciąż czuć w niej świeżość i napięcie. Każdy rozdział trzyma w napięciu, a zakończenie… cóż, pozostawia po sobie dreszcz i tę charakterystyczną ciszę, w której trudno złapać oddech.

Max Czornyj od lat konsekwentnie buduje swój rozpoznawalny styl: krótkie, rytmiczne zdania, mroczna symbolika, precyzyjnie zaplanowane retrospekcje i gęsta, duszna atmosfera. W „Kresie zła” doprowadza te elementy do perfekcji. Narracja pulsuje napięciem, a brutalność – choć wyrazista – nie jest tu tanim chwytem, lecz nośnikiem znaczeń.

Autor bawi się motywem zła w sposób niemal filozoficzny, pytając: gdzie kończy się człowiek, a zaczyna potwór? Czy piekło istnieje naprawdę, czy raczej każdy z nas nosi je w sobie? W tym sensie „Kres zła” to nie tylko kryminał, ale także metaforyczna podróż w głąb ludzkiej natury.

Czornyj odwołuje się do wcześniejszych tomów cyklu, tworząc spójną, niemal mitologiczną opowieść o walce Deryły z absolutnym złem. Dla stałych czytelników to prawdziwa uczta – wiele wątków znajduje tu swoje domknięcie, a jednocześnie autor zostawia miejsce na nowe interpretacje i domysły. Ogromnym atutem książki jest również powrót znanych i lubianych postaci – Oresta Remberta i Honoriusza Monda – którzy wraz z Deryłą tworzą niepokorny, lecz niezwykle skuteczny zespół.

Eryk Deryło w „Kresie zła” jawi się jako postać dojrzalsza, może nawet zmęczona własną legendą. W jego charakterze dostrzegamy cień dawnych porażek, ale także żelazną determinację, która napędza jego działania. Współpraca z Rembertem i Mondem wprowadza interesującą dynamikę – zestawienie chłodnej analizy profilera z makabryczną fascynacją doktora mortalistyki tworzy osobliwy, a zarazem zaskakująco skuteczny duet. To trio, działające w świecie, w którym granica między nauką a szaleństwem coraz bardziej się zaciera, doskonale oddaje ton całej serii: zimnej logiki splecionej z irracjonalnym lękiem.

„Kres zła” to dla mnie jedna z najmocniejszych odsłon cyklu o Eryku Deryło – nie tylko dlatego, że fabuła trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, ale także dlatego, że akcja ponownie rozgrywa się w Lublinie, mieście, które doskonale znam. Czytając, mam wrażenie, jakbym spacerowała znanymi ulicami, które w prozie Czornyja nabierają zupełnie nowego, mrocznego wymiaru. Znajomość miejsc, w których rozgrywają się makabryczne zbrodnie i moralne dramaty, potęguje wrażenie realizmu i grozy.

To jedna z tych serii, które szczególnie sobie cenię – nie tylko za misternie skonstruowaną intrygę, ale również za emocje, jakie wywołuje. Max Czornyj potrafi połączyć brutalność z refleksją, a strach z fascynacją. Każdy tom to zjazd w otchłań, z której – mimo przerażenia – nie chce się wracać. Dla mnie „Kres zła” to mocny, satysfakcjonujący powrót do jednej z ulubionych serii. Książka, po której trudno się otrząsnąć – dokładnie taka, jakiej oczekuję od Czornyja.

Link do opinii

Lubię czytać książki autora oparte na faktach. Seria o komisarzu Deryle nie jest mi dobrze znana, dlatego może na początku trudno było mi się wczuć w historię i zapoznać się z bohaterem. Od samego początku mamy mocne wejście. Wszystko zaczyna się od trupa i na trupach skończy. I tutaj jeśli chodzi o jedzenie przy lekturze, odradzam bo... jest dużo makabrycznych opisów np : sekcji zwłok lub znalezionych ciał. Muszę przyznać, że autor ma naprawdę dużą wiedzę w tym zakresie, ale nie wszyscy mają mocne nerwy, żeby o tym czytać. Przyznaję, niektóre opisy opuszczałam. Aż tak mocnych nerwów to nie mam:)

Ogólnie historia jest ok. Tajemnica, zawiłe śledztwo, mamy również elementy zaskoczenia. Szybko się czyta, zakończenie nieprzewidywalne i widzę, że autor jeszcze nie zamierza kończyć serii. Polecam tylko dla czytelników o mocnych nerwach. Ja czuję, że po tej lekturze muszę sięgnąć po coś lekkiego. Już na razie mam dość tak ostrych i mocnych historii. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2025-10-16, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,


"Kres zła" Maxa Czornyja to porywająca i mroczna lektura, która wciągnęła mnie w odmęty kryminalnego koszmaru 🕵️‍♂️🔪  Jest to już czternasta część serii z komisarzem Erykiem Deryło, która udowodniła mi,  że autor wciąż potrafi zaskakiwać i trzymać w napięciu do samego końca 😮

W Lublinie dochodzi do serii makabrycznych zabójstw, a jedynym wspólnym mianownikiem są tajemnicze znaki pozostawiane na ciałach ofiar. Komisarz Deryło, gnany demonami przeszłości, zaczyna podejrzewać, że za wszystkimi zbrodniami może stać jego największy koszmar. Osławiony seryjny morderca "Cztery Iks", który... powinien nie żyć 💀 Śledztwo prowadzi go do odkrycia tajemniczego ośrodka zwanego Szeolem, miejsca, w którym przetrzymywani są zbrodniarze gorsi od bestii opisywanych w mediach 😨

W tej części autor połączył siły trzech znanych i lubianych bohaterów ze swojego uniwersum. Komisarz Eryk Deryło, zmęczony, myślący o emeryturze, ale wciąż niezwykle przenikliwy. Profiler Orest Rembert, specjalista od psychologii zabójców.  Doktor mortalistyki Honoriusz Mond, ekspert od spraw ostatecznych, którego Deryło nie darzy szczególną sympatią 😄  To połączenie trzech tak różnych charakterów zaowocowało ciekawą dynamiką i przebiegiem śledztwa. Morderca w tej książce jest wyjątkowo bezwzględny i brutalny, a przy tym bawi się z wymiarem sprawiedliwości, co sprawia, że śledztwo jest niezwykle trudne.

✅️ Mocne strony tej powieści to atmosfera i tempo. Książka jest pełna zwrotów akcji, które skutecznie mylą tropy i nie pozwalają się oderwać od lektury. Autor z prawdziwą precyzją tworzy zagadki i intrygi. Mistrzowsko pierwsza klasa!  Emocje i realizm. "Kres zła" to lektura, która przeraża i wywołuje gęsią skórkę. Czyni to za pomocą obrazowych, momentami obrzydliwych opisów, które pobudzają wyobraźnię i na długo zapadają w pamięć 🤢 Zaskakujące zakończenie, którego wielu czytelników się nie spodziewa, jest doskonałym zwieńczeniem tej mrocznej opowieści.

🎯 Dla kogo jest ta książka?

"Kres zła" to idealna pozycja dla miłośników  mrocznych thrillerów i kryminałów, sagi o komisarzu Deryle – choć to tom 14, można czytać jako osobną historię, ale lepsze wrażenia będą mieli znający wcześniejsze części, opowieści z pogranicza horroru 👻 oraz
czytelników, którzy lubią, gdy akcja nie zwalnia, a finał zaskakuje ⚡

"Kres zła" Maxa Czornyja to najmroczniejsza i jedna z najlepszych części serii z komisarzem Deryło. To książka, która wbija w fotel, przynosząc masakryczne obrazy, silne emocje i genialnie poprowadzone śledztwo. Jeśli masz mocne nerwy i lubisz, gdy thriller miesza się z horrorem, sięgnij po tę pozycję bez wahania! 🎯

Moja ocena: 10/10 🌟

Gorąco polecam! ❤️

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - anna_zajda
anna_zajda
Przeczytane:2025-12-05, Przeczytałem,

To 14 tom serii o komisarzu Eryku Deryło.

W Lublinie seryjny morderca zabija z zimną krwią i bawi się swoimi ofiarami pozostawiając tajemnicze znaki. Jego okrucieństwo mrozi krew w żyłach. Śledztwo nabiera tempa bo ofiar przybywa. Komisarz Deryło trafia na ślad tajemniczego ośrodka nazywanego Szeolem, w którym przetrzymywani są zbrodniarze.

Eryk korzysta ze wsparcia profilera Oresta Remberta i doktora mortalistyki Honoriusza Monda. Każdy z nich nadaje historii tempa, bo każdy z nich wnosi inną perspektywę i sposób myślenia. W książce spotykają się postacie znane z innych cykli autora.

Autor świetnie połączył klasyczne śledztwo z głębokim wejściem w psychikę zbrodniarza oraz traumy komisarza. Umie bawić się w budowanie emocji i tworzyć opowieści, od których trudno się oderwać. Stworzył niezwykle ciekawą postać mordercy - zwyrodnialca, który wymyka się wszelkim schematom, działa w precyzyjny i przemyślany sposób według określonego planu, którego celem jest zapisanie się na kartach historii jako największa bestia.

Od pierwszych stron jest brutalnie, przerażająco, momentami obrzydliwie. Śledztwo to rozgardiasz, panika i poczucie, że policja jest spóźniona. Opisy zbrodni i ofiar potrafią wywołać ciarki na plecach. Zabójstwa są tu wyjątkowo makabryczne.

 

To historia o mrokach ludzkiej duszy. To niepokojący, mroczny, mocny i dopracowany kryminał, w którym nie brakuje zaskoczeń i emocji.  

Link do opinii
Avatar użytkownika - kulturowa_anihil
kulturowa_anihil
Przeczytane:2025-11-09, Ocena: 6, Przeczytałem,

Seria o Deryle to moja wielka słabość, bo od samego początku łączy brutalne realia kryminału z atmosferą pogranicza horroru psychologicznego. Autor kolejny raz zafundował mi podróż w otchłań, gdzie kotłuje się wina, szaleństwo i ludzkie cierpienie.

Deryło nadal jest niezmiennym sobą, pogrążonym w traumie i obciążonym przeszłością zgorzkniałym policjantem, który w każdym swoim ruchu, geście jest niezwykle autentyczny. Czornyj jednak jak to było od zawsze, swojego bohatera nie oszczędza  doświadczając go na tyle mocno, że była, świadkiem jak do bólu racjonalny umysł postaci zaczynał sypać się w posadach.


Ma w sobie Czornyj tę umiejętność, że sięga po ekstremalne zwyrodnialstwo i bestialstwo, a jednak robi to z takim wyczuciem, że mnie to nie zniesmacza, za to bardzo dobrze buduje klimat, obnażając przy tym potworność otaczającego nas świata. W ,,Apogeum zła" profanacja grobu jest ,,przepustką" do historii, której szaleństwo wydaje się być normą.

 

Historia jest w typowy dla serii sposób dynamiczna, jednak niepozbawiona refleksyjnych wstawek, a Deryło mierzący się z własnymi lękami i rozważaniami na temat zła jest bardzo mocnym fragmentem.

 

Zakończenie dało mi mnóstwo satysfakcji, był szokujący i podobnie jak cała lektura intensywny i co chyba najważniejsze nie dał prostych odpowiedzi. To jedna z tych książek, które emocjonalnie mogą wyczerpać, bo Czornyj pisze odważnie i bezkompromisowo.

Link do opinii

" [...] Dziadziejemy wspólnie, bo robota idzie mi jak krew z nosa... Albo raczej z trupa. [...]"

W "Kresie zła" Maxa Czornyja piekło ponownie się otwiera i wyskakuje z niego wszelakie zło. Przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i puka do drzwi. Czy jesteście gotowi na nadejście potwornego zła?
Komisarz Eryk Deryło będzie miał dosłownie ręce pełne roboty, a sen niestety nie będzie mu dany.
Jeżeli czytacie książki, to wasza wyobraźnia prezentuje wam niezwykłe obrazy. Przy "Kresie zła" te obrazy będą masakryczne. Do tego należy doliczyć zmysł węchu, który tutaj nieźle wam się rozbryka. Dziękuję za te wspaniałe doznania. Drogi autorze, Twoja wyobraźnia nie zna granic i to mi się bardzo podoba.
Jeżeli znacie twórczość tego autora, to wiecie, że otrzymacie mroczne powieści, które na długo pozostają w pamięci, ponieważ ich treści wwiercają się w nasze głowy. I nieźle się tam zadamawiają, jak robaki i larwy, które spotkacie w "Kresie zła".
Jestem zachwycona postępowaniem komisarza Eryka Deryło. I szczerze powiem, nie widzę go na emeryturze. On się na nią nie nadaje, więc niech pracuje jak najdłużej.
Wszystko na to wskazuje, że to, co umarło, powraca zza grobu. Czyżby największy koszmar komisarza Eryka powrócił do żywych? Przekonacie się o tym, podczas czytania. Emocje na najwyższym poziomie gwarantowane.
W tej części giną ludzie. Czy mamy do czynienia z kilkoma seryjnymi mordercami? Jest się czego bać.
Czytając tę powieść, byłam przerażona i martwiłam się o głównego bohatera. Autor mocno go przeczołgał.
Jak każdą książkę Maxa Czornyja, tak i tą, szybko pochłonęłam i mam ochotę na więcej.
Czornyj jest jednym z moich ulubionych mrocznych pisarzy. "Kresem zła" dodatkowo u mnie przy punktował.
Znalazłam tutaj wszystko to, co uwielbiam w mrocznych kryminałach:
- nietypowe morderstwa
- sprawcę lub sprawców rodem z piekła
- śledztwo, które małymi kroczkami posuwa się do przodu. Oczywiście nie brakuje tutaj ślepych zaułków i mylnych tropów
- komisarza na miarę Oskara ;-),który nie boi się prosić o pomoc specjalistów
- finał, którego nie przewidziałam
- emocje, które na długo zapamiętam

Ps.

"Kres zła" Maxa Czornyja, to moim zdaniem jest najlepsza i najmroczniejsza część serii z komisarzem Erykiem Deryło w głównej roli.

Link do opinii
Inne książki autora
Apogeum zła
Max Czornyj0
Okładka ksiązki - Apogeum zła

Komisarza Deryłę gnębią demony przeszłości. Widuje zmarłych bliskich i ma wrażenie, że ktoś nieustannie go śledzi. Osuwa się na skraj szaleństwa, choć...

Zjawa
Max Czornyj0
Okładka ksiązki - Zjawa

Czekałeś na śmierć? Właśnie po ciebie przyszłam. Podobno zdjęcia kradną dusze... Komisarz Eryk Deryło tkwi w śpiączce. W jego umyśle przewijają się...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy