Nawet najmniejsza zdrada otwiera piekło
Toruń, rok 1993. Lokalna mafia panoszy się po regionie i szuka układów z policją. Na styku światów prawa i zbrodni działa duet brawurowych funkcjonariuszy, Wiesław Świrski i Mirosław Cichoń.
Badając sprawę zaginięcia Mateusza - syna toruńskiego wicewojewody, powoli wikłają się w coraz mroczniejsze sekrety chłopaka. Śledztwo odsłania również skazy na relacji partnerów.
Poszukiwania z czasem zmieniają się w brutalną grę, której jedyną zasadą jest brak reguł. W tej rozgrywce karty rozdają gangsterzy...
Po latach Świrski wraca pamięcią do tamtego śledztwa. Co się wtedy tak naprawdę wydarzyło?
I skąd w jego głowie powracający krzyk?
,,Lata dziewięćdziesiąte to był inny świat. Znacznie bardziej mroczny, znacznie bardziej brutalny. A Małecki cudownie się w nim odnalazł. Czytałem, zagryzając zęby z zazdrości. Znakomita, niepokojąca i wciągająca kryminalna opowieść".
Wojciech Chmielarz
,,Fenomenalny. Robert Małecki wręcz maluje słowem gęsty kryminalny nastrój. Tajemnice, drapiące emocje, drobiazgowe śledztwo i filmowo wręcz przedstawione czasy lat dziewięćdziesiątych. Właśnie takie książki chcę czytać! Ta historia prawdziwie się we mnie wkradła - jestem pewna, że w Was też zostanie na długo".
Małgorzata Oliwia Sobczak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2026-07-01
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 416
Pewne poszlaki widzą tylko ci, którzy stracili ukochanych Mąż i ojciec, Michał Arłak, brutalnie zamordowawszy żonę i córkę, wiesza się w przydomowej...
Nic tak nie łamie życia jak dążenie do prawdy. Pierwszy tom nowej serii kryminalnej Roberta Małeckiego. Zbrodnia doskonała nie istnieje. Przestępcę...
Przeczytane:2026-06-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku,
Toruń, 1993 rok. Znika syn wicewojewody, a sprawa od początku wygląda podejrzanie. Śledztwo prowadzi dwójka bezkompromisowych policjantów: Świrski i Cichoń, którzy trafiają na trop prowadzący do lokalnej mafii. Pozornie proste zaginięcie przeradza się w makabryczną jatkę, grę pozorów przypominającą przeciąganie liny, a policjanci szybko orientują się, że to nie oni rozdają karty w tej sprawie.
,,Krótka noc, długi krzyk" to inteligentny kryminał z nutą sensacji, osadzony w niespokojnych latach transformacji ustrojowej. To nie tylko wielowątkowa, gęsta od tajemnic, niedopowiedzeń i półprawd historia z fantastycznie oddanym tłem społecznym lat 90-tych, pokazująca, jak w cieniu gangsterskiego bezprawia rodził się kapitalizm. To przede wszystkim historia złamanego, poturbowanego przez system i mafijne porachunki człowieka-policjanta, który zatracił zdrowy rozsądek i przekroczył granicę przyzwoitości. To portret skorumpowanych stróżów prawa, dla których nie istnieją wyższe wartości. I wreszcie jest cena, którą trzeba zapłacić za balansowanie na cienkiej linie wymiaru sprawiedliwości, pomiędzy dobrem a złem, dokonując nie zawsze trafnych wyborów.
Narracja prowadzona jest w ciekawy sposób, bo wydarzenia z 1993 roku budują się ze wspomnień i przebłysków pamięci Świrskiego - starego, schorowanego już człowieka - dlatego historia ma niespieszne tempo i nie przytłacza brawurowymi akcjami, za to drobiazgowo i realistycznie oddaje charakter prowadzonego śledztwa.
Małecki zaczyna być dla mnie synonimem znakomitego kryminału i gwarancją jakości. Dopracowana, przenikliwa i realistyczna powieść, utrzymana w klimacie, jaki lubię.