?Por qué una de las torres de la Iglesia de Santa María es más baja?
?Quién nos mete el miedo en el cuerpo en los sótanos del Palacio de los Krzysztofory?
?Qué hay de extraordinario en la Iglesia de El Salvador?
?Qué mangas dieron origen a la llamada Manga del barrio de Podgórze?
Este libro responde a estas y a otras muchas preguntas.
Llévalo en tus paseos por Cracovia; nuestras leyendas cuentan de forma amena la historia de diferentes lugares y de distintas tradiciones. Van precedidas de una breve introducción histórica y acompanadas de prácticos mapas.
Visita con tu libro no sólo los alrededores de la Plaza Mayor del Mercado y el barrio de Kazimierz, sino también barrios más alejados como el de Podgórze o Zwierzyniec. Y disfruta de la magia de la ciudad...
Wydawnictwo: Bona
Data wydania: 2012-06-20
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 64
Przeczytane:2026-07-02, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026,
Kraków to miasto, którego historia nierozerwalnie przeplata się z magią, a każdy stary mur, wieża czy zaułek kryje w sobie opowieść. Recenzowana publikacja to wyjątkowy zbiór krakowskich podań, który rzuca nowe, niezwykle barwne światło na klasyczne motywy literatury wpisanej w podania i baśnie Małopolski. Książka ta nie tylko bawi i uczy, ale przede wszystkim zachwyca warstwą edytorską.
Struktura książki została przemyślana tak, aby przeprowadzić czytelnika przez najważniejsze punkty na mapie historycznego Krakowa. Autorka zręcznie łączy fakty historyczne z tkanką baśniową, co doskonale widać w poszczególnych rozdziałach.
W opowieści o Panu Twardowskim śledzimy losy zdolnego studenta Collegium Maius, który z chęci zgłębienia tajemnic czarnej magii decyduje się na ryzykowny pakt z Mefistofelesem. Z kolei nastrojowe podanie o ubogim skrzypku przenosi nas do zabytkowego kościółka Najświętszego Salwatora na Zwierzyńcu, gdzie szczera, płynąca z serca muzyka doprowadza do niezwykłego, wręcz niewytłumaczalnego wydarzenia przed ołtarzem. Mroczniejszy ton uderza w nas na Kazimierzu - legenda o żydowskim weselu przy ulicy Szerokiej to przejmująca opowieść o tradycji, ludzkich słabościach i tajemniczej przestrodze ukrytej pod murami synagogi Remuh. Książkę zamyka podróż na Wzgórze Wawelskie, gdzie cofamy się do 1521 roku, by podpatrzeć kulisy powstawania słynnego dzwonu Zygmunta. Autorka w piękny sposób opisuje tu nie tylko kunszt norymberskiego mistrza Jana Behama, ale też niezwykłe dary, jakie król i dworzanie złożyli, by dzwon zyskał swoje legendarne, potężne brzmienie.
To, co bezapelacyjnie wyróżnia tę pozycję na rynku wydawniczym, to jej niebanalna oprawa ilustratorska. Katarzyna Borzęcka zrezygnowała z przesłodzonych, klasycznych i realistycznych rysunków na rzecz nowoczesnej, artystycznej formy. Postacie i elementy architektury kreślone są grubą, ekspresyjną, niemal geometryczną czarną linią, co nadaje ilustracjom surowego, a zarazem bardzo nowoczesnego charakteru.
Przestrzenie za bohaterami - czy to rozgwieżdżone, fioletowo-granatowe niebo nad Twardowskim, pastelowy, wielobarwny sztafaż w kościele Salwatora, czy głębokie, mroczne tło zarysowujące potęgę dzwonu Zygmunta - wyglądają jak malowane szerokimi pociągnięciami pędzla lub nakładane techniką kolażu. Wszystkie postacie, jak choćby młoda para z Kazimierza czy ludwisarz, mają w sobie ujmującą, celową naiwność formy, przypominającą nieco najlepsze tradycje polskiej szkoły ilustracji lub szlachetny prymitywizm.
Książka stanowi doskonały pomost między tradycją a nowoczesnością. Przystępny, snuty z gawędziarskim zacięciem język sprawia, że opowieści czyta się jednym tchem. Z kolei wysmakowana grafika sprawia, że obcowanie z woluminem staje się ucztą dla oka nie tylko dla najmłodszych, ale i dla dorosłych koneserów pięknych wydań. To idealna pamiątka z Krakowa, wspaniały prezent edukacyjny i przede wszystkim dowód na to, że klasyczne legendy mogą brzmieć i wyglądać świeżo w XXI wieku.
Choć język autorki jest lekki i przyjemny, to pod kątem samej treści książka nie przynosi rewolucji. To bardzo klasyczne, wręcz podręcznikowe wersje krakowskich podań. Osoby, które liczyły na głębsze wejście w mniej znane detale lub autorskie, świeże przetworzenie fabuły znanych opowieści, mogą poczuć lekki niedosyt - treść momentami ustępuje miejsca genialnej oprawie graficznej.
Trudno jednoznacznie określić, do kogo ta pozycja jest skierowana. Z jednej strony prosty, tradycyjny język i baśniowa formuła sugerują literaturę dla młodszych dzieci. Z drugiej strony - nowoczesne, surowe i momentami mroczne ilustracje (jak choćby ta przedstawiająca ukrzyżowanie czy dramatyczny finał wesela na Kazimierzu) oraz mała czcionka mogą okazać się dla najmłodszych barierą. Książka balansuje na granicy bajki dla dzieci i albumu dla dorosłych koneserów grafiki, nie do końca odnajdując swoje stałe miejsce.
Największym minusem publikacji jest jej objętość. Wybór legend zamyka się w zaledwie kilku rozdziałach, przez co przez książkę dosłownie się "przepływa" w jeden wieczór. Przy tak pięknym wydaniu i ogromnym potencjale krakowskich podań, aż prosiło się o rozbudowanie zbioru o kilka kolejnych opowieści. Pozostaje spory niedosyt, że ta przygoda kończy się tak szybko.