Okładka książki - Mamo, daleko jeszcze?

Mamo, daleko jeszcze?


Ocena: 6 (1 głosów)

To opowieść o pielgrzymce widzianej od środka: reportaż z pogranicza rozwoju osobistego i socjologii drogi. Autorka – kulturoznawca i matka – zabiera swoją rodzinę z uporządkowanego, cyfrowego Berlina na zakurzony asfalt polskiego szlaku pątniczego. Książka dokumentuje proces „zdejmowania masek wygody” i transformację relacji: z ról „organizator-konsument” w autentyczną wspólnotę ludzi drogi.

 

Magdalena Meller

Polka ze Szczecina mieszkająca na co dzień w Berlinie, matka dwójki nastolatków. Odwiedziła ponad czterdzieści krajów, żyjąc wcześniej w Chinach i Nowej Zelandii. Autorka poradników na temat budowania kariery zawodowej w Niemczech.

 

Książka dostępna jest na Amazon.pl

 

Tłem narracji jest 41. Szczecińska Pieszą Pielgrzymka na Jasną Górę.

Informacje dodatkowe o Mamo, daleko jeszcze?:

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2026-04-17
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 9788398082204
Liczba stron: 147
Tytuł oryginału: Mamo, daleko jeszcze? O rodzinie, która zamieniła wygodę na 500 kilometrów wędrówki do Częstochowy
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Mamo, daleko jeszcze?

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Mamo, daleko jeszcze? - opinie o książce

Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2026-07-13, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Czy zdarzyło Ci się kiedyś pomyśleć, że prawdziwa podróż zaczyna się dopiero wtedy, gdy kończy się wygoda?

Żyjemy w świecie, w którym wszystko chcemy mieć szybko i bez wysiłku. Samochód zastąpił długie spacery, telefon często wygrywa z rozmową, a codzienny pośpiech sprawia, że coraz rzadziej jesteśmy naprawdę razem. Magdalena Meller postanowiła na chwilę zatrzymać ten pęd. Spakowała rodzinę, zostawiła uporządkowane życie w Berlinie i ruszyła z mężem oraz dziećmi na pięćsetkilometrową pieszą pielgrzymkę do Częstochowy. Tak powstała książka „Mamo, daleko jeszcze? O rodzinie, która zamieniła wygodę na 500 kilometrów wędrówki do Częstochowy” – reportaż oparty na prawdziwym doświadczeniu autorki.

Już sam pomysł na tę książkę przykuwa uwagę. Nie dlatego, że opisuje pielgrzymkę. Takich relacji powstało przecież wiele. Tutaj najważniejszy staje się człowiek i jego emocje, relacje i zmiana, która dokonuje się z każdym kolejnym krokiem. To historia o rodzinie wystawionej na próbę, o wychodzeniu poza własną strefę komfortu i o odkrywaniu, że czasem najcenniejsze rzeczy rodzą się właśnie wtedy, gdy robi się naprawdę trudno.

Dla osób wierzących ta książka może mieć wyjątkowe znaczenie. Piesza pielgrzymka na Jasną Górę od pokoleń jest czymś znacznie większym niż pokonaniem setek kilometrów. To czas modlitwy, refleksji, powierzania swoich trosk i dziękczynienia. Mam wrażenie, że Magdalena Meller nie skupia się wyłącznie na celu wędrówki, ale przede wszystkim na tym, co dzieje się z człowiekiem po drodze. Bo właśnie tam, między zmęczeniem, bólem nóg, śmiechem dzieci i rozmowami z napotkanymi ludźmi, rodzi się doświadczenie, którego nie da się zmierzyć liczbą przebytych kilometrów.

Jednocześnie uważam, że byłoby błędem uznać tę książkę wyłącznie za lekturę dla ludzi wierzących. Widzę w niej przede wszystkim opowieść o rodzinie, bliskości i odwadze, by na chwilę zrezygnować z wygody. Osoby niewierzące również mogą odnaleźć tutaj wiele wartości. To historia pokazująca, jak wspólny wysiłek potrafi odbudować relacje, jak niewiele potrzeba do szczęścia i jak bardzo jesteśmy uzależnieni od codziennego komfortu. Nie trzeba podzielać religijnego celu pielgrzymki, by dostrzec piękno wspólnej drogi i siłę ludzkiej solidarności.

Bardzo podoba mi się również to, że autorka patrzy na wszystko oczami matki. Już sam tytuł – „Mamo, daleko jeszcze?... ” – wywołuje uśmiech, bo chyba każdy rodzic choć raz usłyszał podobne pytanie. Kryje się w nim jednak coś więcej niż dziecięca niecierpliwość. To pytanie staje się symbolem każdej trudniejszej drogi, którą przechodzimy w życiu. Każdy z nas ma momenty, kiedy chciałby wiedzieć, ile jeszcze zostało do celu, kiedy zmęczenie bierze górę i najchętniej zawrócilibyśmy do miejsca, gdzie było łatwiej.

Na łamach tej książki autorka chciała pokazać proces zdejmowania „masek wygody” i budowania prawdziwej wspólnoty w rodzinie. To niezwykle aktualny temat. W świecie pełnym ekranów i obowiązków coraz trudniej znaleźć czas na zwykłą obecność. Być może właśnie dlatego ta historia może poruszyć tak wielu czytelników, niezależnie od ich przekonań czy stylu życia.

Mam poczucie, że „Mamo, daleko jeszcze?” nie jest książką o dojściu do celu. Jest książką o tym, co dzieje się z człowiekiem, kiedy odważy się wyruszyć. O tym, że najważniejsze rozmowy często odbywają się w drodze, że zmęczenie potrafi zbliżać bardziej niż wygoda, a rodzina staje się najsilniejsza wtedy, gdy wszyscy idą w tym samym kierunku.

Jeżeli szukacie reportażu, który skłania do refleksji, pokazuje siłę rodzinnych więzi i przypomina, że czasem warto zwolnić, by naprawdę zobaczyć drugiego człowieka, ta książka zdecydowanie zasługuje na uwagę. Niezależnie od tego, czy Waszą drogą jest pielgrzymka, górski szlak czy po prostu codzienne życie, to być może odnajdziecie w niej cząstkę własnej historii.

Link do opinii
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy