Martwy sad

Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 2019-06-19
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380742277
Liczba stron: 416

Tom 1 cyklu Cienie przeszłości

Ocena: 5.32 (19 głosów)
Inne wydania:

Jakie tajemnice kryje przykościelny sad?

Komisarz Marcin Zakrzewski zostaje w środku nocy wezwany do brutalnego morderstwa na jednym z osiedli na obrzeżach Wrocławia. Podczas pościgu za zabójcą słyszy od niego tajemniczy przekaz: ,,Widziałem, jak diabeł chodzi tam na palcach". Te same niepokojące słowa usłyszał trzydzieści lat wcześniej z ust brata bliźniaka, który zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach.

Zakrzewski postanawia wrócić do sprawy z przeszłości. Szybko odkrywa, że spokojna podwrocławska wieś, z której pochodzi, od wojny jest milczącym świadkiem zaginięć także innych dzieci. Te tragiczne zdarzenia łączą się z kolei z morderstwami popełnionymi obecnie. Czy to możliwe, żeby ten sam sprawca działał nieprzerwanie od siedemdziesięciu lat?

Powrót do wspomnień z dzieciństwa okazuje się dla policjanta prawdziwym koszmarem, rozgrywającym się tu i teraz. Wkrótce musi walczyć o życie nie tylko swoje, ale i bliskich mu osób. Morderca staje się jego cieniem i zdaje się wiedzieć o nim wszystko...

Tagi: bóg Literatura kryminalna i detektywistyczna

Kup książkę Martwy sad

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Martwy sad

Tytułowy sad znajduje się w Szczepanowie, rodzinnej miejscowości Marcina. To tam razem z bratem bliźniakiem Ryśkiem, wybierali się na gruszki. Sad znajdował się na terenie parafii i podkradanie owoców wiązało się z dreszczykiem adrenaliny. Spokojne życie rodziny Zakrzewskich zostało przerwane, gdy w 1981 roku Ryszard zaginął. Mimo, że całe wydarzenie odbiło się traumą na rodzinie, dorosły Marcin nie ma zbyt wielu wspomnień związanych z bratem. Do czasu. Brutalne morderstwo sprawia, że śledztwo w sprawie zaginięcia jego bliźniaka rusza na nowo. Przy okazji na jaw wychodzą inne porwania chłopców na terenie Szczepanowa i okolicznych wsi. Czy to możliwe, że ten sam morderca z rodzinnej miejscowości Marcina, nadal zabija?

„Martwy sad” budzi w czytelniku strach, ale i ciekawość by rozwiązać zagadkę z przeszłości. Autor powoli odkrywając przed czytelnikiem wspomnienia Marcina z dzieciństwa, buduje niesamowity mroczny klimat, przykuwając jego uwagę. Od książki nie sposób się oderwać. Pogoń za mordercą, który jest niezwykle sprytny, powrót do rodzinnej wsi i odkrycie wstrząsającej historii tego miejsca wciąga bez reszty. Wyraziści bohaterowie, pełni determinacji sprawiają, że kibicujemy ich śledztwu próbując na własną rękę wytypować sprawcę. Jednak zapewniam, że się wam to nie uda. I to nie dlatego, że rozwiązanie jest tak zaskakujące. Po prostu autor nie daje nam szansy się wykazać, zachowując wszelkie poszlaki w tajemnicy aż do samego końca. Ale to bynajmniej nie wpływa niekorzystnie, na odbiór powieści.

Wciągająca historia nawiązująca do traumatycznych wydarzeń z przeszłości, która nie pozwala oderwać się od książki. Wspomnienia, które odżywają na nowo, sprytny morderca będący zawsze o krok przed policjantami, zagadka trudna do rozwiązania, znaki dające nadzieję, ale też budzące grozę, że zaginiony brat jednak żyje. I niepokojący sad, w którym podobno diabeł chodzi na palcach. To wszystko znajdziemy w pierwszej części serii „Cienie przeszłości”.

Książka naprawdę jest warta uwagi!

Link do opinii

Dawno już nie czytałam tak dobrego kryminału, z ciekawą zagadką, z nietypowym głównym bohaterem (nie jest to, o dziwo alkoholik po rozwodzie z problemami osobistymi). Jeśli szukacie świetnego kryminału z niebanalną zagadką sprzed lat – gorąco polecam „Martwy sad”. Bardzo się cieszę, że powstała już druga część, właśnie ją czytam i z niecierpliwością czekam na trzecią.

Akcja „Martwego sadu” dzieje się we Wrocławiu i okolicach, głównym bohaterem jest komisarz Marcin Zakrzewski, który podczas pościgu za mordercą słyszy od niego słowa, które wiele lat temu usłyszał od brata. Czy to przypadek? Czy Zakrzewskiemu uda się rozwikłać zagadkę sprzed lat? Co jest jawą, a co snem? Czy można ufać swoim wspomnieniom?

Gorąco polecam! Powieść jest nieodkładalna i absolutnie doskonała! Wszyscy fani kryminału – czytajcie koniecznie!

Link do opinii

„Martwy sad" to pełnokrwisty polski kryminał, w którym niebanalna fabuła wciąga czytelnika od pierwszych stron. Bohaterem powieści jest komisarz Marcin Zakrzewski, który zostaje wezwany do brutalnego morderstwa kobiety. Podczas pościgu za mordercą słyszy od niego znane mu dobrze zdanie: „Widziałem, jak diabeł chodzi tam na palcach”. Te same, budzące w nim niepokój słowa, słyszał niegdyś od swojego zaginionego trzydzieści lat wcześniej brata bliźniaka.

Co ma wspólnego obecna zbrodnia z tajemniczym zniknięciem brata komisarza Zakrzewskiego? Czy to możliwe, że sprawca działa od kilkudziesięciu lat i do tej pory nikt nie trafił na jego trop? Dlaczego morderca chce skrzywdzić komisarza? Czy mordercą jest osoba z kręgu jego znajomych?

Podczas śledztwa na jaw wychodzi znacznie więcej zaginięć chłopców, o których niewiele wiadomo. Policjant podejmuje się rozwiązania zagadki z przeszłości. Jego udział w dochodzeniu staje się niebezpieczny nie tylko dla niego samego, ale też dla jego bliskich. W śledztwie pomaga mu Paulina Czerny, którą zna od ładnych kilku lat. Ich znajomość jest dość wybuchowa. Czy tym razem uda im się dojść do porozumienia i razem złapią psychopatycznego mordercę?

Fabuła książki jest bardzo dobrze skonstruowana i dopracowana. Czytelnik wraz z głównym bohaterem ściga mordercę, który zawsze jest o krok przed policją, a w pewnym momencie, to on poluje na komisarza Zakrzewskiego. Czytając tę historię czuć oddech mordercy na plecach. Fajnym pomysłem było powiązanie porwań chłopców sprzed kilkudziesięciu lat wstecz z obecnym morderstwem. Dobrym zabiegiem było też osobiste uwikłanie komisarza Zakrzewskiego w śledztwo. Przyjemnym dodatkiem był też romans Marcina i Pauliny. Zakończenie trzymało w napięciu, choć było trochę przewidywalne. Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy komisarza Zakrzewskiego. Dlatego już wypatruję kolejnej powieści tego autora, „Iluzji".

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytany_bebene
zaczytany_bebene
Przeczytane:2019-10-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Przeczytane w 2019,

Na wstępie muszę powiedzieć... wow co to była za ksiażka. Mam ją od jakiegoś czasu, ale muszę przyznać, że sama nie wiem dlaczego w trakcie czytania ją odłożyłam. To był błąd :)
"Martwy sad" to tytuł który niesamowiecie mnie zachęcił samym opisem. Dodatkowo inspiracją książki był utwór Comy "W chorym sadzie". Coma jest jednym z moich ulubionych zespołów, więc chciałam odkryć, jak odniósł się do tego autor.
Jest to debiut Mieczysława Gorzki, ale już mogę przyznać, że czekam na kolejną powieść z tej serii.
Książka to bardzo dobry kryminał. Historia również niebanalna.
Komisarz Marcin Zakrzewski zostaje wezwany do brutalnego morderstwa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby morderca nie powiedział do niego "Widziałem, jak diabeł chodził tam na palcach". Takie słowa słyszał Zakrzewski od swojego zaginionego trzydzieści lat temu brata bliźniaka Ryśka. Policjant postanawia wrócić do sprawy z przeszłości. Okazuje się, że podwrocławska wieś była świadkiem wielu zaginieć dzieci w podobnym wieku. Wydarzenia okazują się mroczne i tajemnicze, sięgają czasów powojennych. Morderca staje się cieniem komisarza i wie o nim wszystko. Jak łączy się ze sobą wrocławskie mordestwo i zaginięcia chłopców z przeszłości? Kto za tym wszystkim stoi i dlaczego Zakrzewski odgrywa w tym główną rolę? Czy to możliwe, że morderca działał ponad pół wieku?

Książka jest genialna. Trzyma w napięciu od samego początku. Akcja nie zwalnia nawet na chwilę, ciągle pojawiają się nowe wątki. Kiedy wydawało mi się, że trafiłam na jakiś trop, domyślam się, kto jest mordercą, okazywało się tylko złudnym wrażeniem. Autor świetnie buduje napięcie, a motyw diabła mocno mnie przestraszył. Mimo że w książce dużo się dzieje, nie można sie pogubić w akcji. Wszystko jest klarowne, autor nie spieszy się z wyjaśnieniem zagadki i myślę, że dzięki temu czyta się ją tak dobrze. Autor szczegółowo opisuje działania policji i czasem odnosiłam wrażenie, jakbym przeniosła się w miejsce zbrodni.
W książce powiaja się mało rozbudowany wątek miłosny, co dla mnie nie jest dużym minusem. Uważam, że było to absolutne minimum, aby połączyć to wszystko w całość. Wolałam skupić się na zagadce kryminalnej.
Ksiażkę polecam miłośnikom gatunku i z niecierpliwością czekam na "Iluzję".

Link do opinii
Avatar użytkownika - KarkaReads
KarkaReads
Przeczytane:2019-09-08,

“Algorytm jest bardzo prosty: zaginięcie, chłopiec, wiek około dziesięciu lat, druga połowa września, co cztery lata.”

“Martwy sad” opowiada on o śledztwie w sprawie brutalnego morderstwa, które prowadzi komisarz Marcin Zawadzki. Podczas pościgu zabójca wypowiada słowa, które słyszał w dzieciństwie od brata bliźniaka, który zaginął wniewyjaśnionych okolicznościach trzydzieści lat wcześniej. Komisarz postanawia wrócić do sprawy swojego brata, odkrywa, że w jego miejscowości od czasów wojny ginęły dzieci. Te zaginięcia łączą się z kolejnymi morderstwami. Morderca staje się cieniem Marcina, który wie o nim wszystko. W śledztwie komisarzowi pomaga znajoma z młodości.

Już dawno nie czytałam nic tak dobrego. Akcja trzyma w napięciu od pierwszej strony, a kolejne wątki w śledztwie wcale nie są takie logiczne. Mamy jeszcze sprawę z przeszłości, która ma wiele tajemnic i zagadek. Czy Marcinowi i Paulinie uda się rozwiązać sprawę? Przekonajcie się sami !

instagram.com/karkareads

Link do opinii

Nie ma takiej siły, która by mnie odciągnęła od książki jeśli pojawia się tam Kraków lub właśnie Wrocław. Tutaj też nie było takiej mocy. I tak właśnie „Martwy Sad” został kolejną świetną książką tego roku!

Mamy wspomniane morderstwo, brutalne. Mamy naszego komisarza i w sumie jego prywatny przypadek, który się przeplata przez pracę. I właśnie to porywa nas pełną gębą w tę opowieść! Nawet delikatne wątki uczuciowe bohaterów, nie zaaferowały mnie tak jak rozwiązywanie sprawy, którą pochłonięty był Marcin. Przed laty bez śladu znika jego brat bliźniak, Rysiek, a ówcześnie okazuje się, że całe zabójstwo jest powiązane właśnie z nim! Kruca, kochani, nie wiecie jak bardzo nie mogłam się odciągnąć się od tej opowieści! Całe dochodzenie – powrót w dokumentacje sprzed lat, odwiedziny miejsca dzieciństwa Marcina oraz tajemnica cmentarzyska, które przewija się przez książkę niczym duch. Tego nie da opisać się tak do końca słowami. To powinno się czytać. Dialogi nie są wymuskane, co jest doskonałym zabiegiem. Sam Marcin, jego partnerka Paulina oraz inne postacie są skonstruowani konkretnie i świetnie, więc nie ma się wrażenie, że to ludzie bez twarzy. To charakterni bohaterowie, którzy kiedy trzeba tupną nogą, ale i umieją odpuścić kiedy jest na to odpowiednia chwila.

Dla mnie to zupełna BOMBA! Akcja rwie się do przodu, nie ma zbędnego rozwlekania opisami czy też retrospekcjami, które mogły by tylko popsuć fabułę. Tutaj mamy wszystko doskonale skomponowane – począwszy od tytułu, podróżując przez fabułę i kończąc na zakończeniu, które wprowadza w osłupienie. Ja polecam – nie może być inaczej!

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2019-06-18, Ocena: 5, Przeczytałam,

Akcja powieści rozpoczyna się od brutalnego morderstwa we Wrocławiu, do którego zostaje wezwany komisarz Marcin Zakrzewski. Podczas oględzin ogrodu z miejsca zdarzenia bohater niespodziewanie natyka się na prawdopodobnego sprawcę, który po wyszeptaniu słów: „Widziałem jak diabeł chodził tam na palcach” znika tak szybko jak się pojawił. Tych słów Marcin nie słyszał od 30 lat, kiedy to zaginął jego brat bliźniak Rysiek. Jak te dwie sprawy są ze sobą połączone? Kim jest morderca? Czy było więcej zaginięć młodych chłopców? Z tymi pytaniami przyjdzie zmierzyć się Marcinowi.

Powieść czyta się szybko, wciąga od pierwszej strony. Część akcji dzieje się w Szczepanowie, na wsi, gdzie wychował się bohater. Razem z nim odbywamy podróż do miejsc, które zna z dzieciństwa, które nasuwają bardzo dużo wspomnień. Myślę, że chwilami książka może posłużyć za mapę – tak dobrze opisana jest droga! W powieści nie zabrakło też elementów grozy – muszę przyznać, że momentami się faktycznie bałam! Sad, o którym w tytule mowa, to naprawdę dziwne i przerażające miejsce... Bohaterowie powieści są ludzcy, ich zachowania są w pełni zrozumiałe. Co prawda znajdziemy też tutaj trochę romansu, ale jest on na tyle dobrze uzasadniony, że mimo mojej niechęci do wplatania takich wątków w kryminał, jestem w stanie go zaakceptować. Co jeszcze? Ciekawym tematem poruszanym w książce jest też kwestia przesiedleń powojennych na podwrocławskie tereny. Autor posługuje się piórem z łatwości godną pozazdroszczenia, a sama intryga powieści też jest bardzo ciekawie skonstruowana. Ogólnie jestem z lektury zadowolona i już teraz czekam na kolejną część!

Link do opinii
Avatar użytkownika - alkatraz
alkatraz
Przeczytane:2022-09-19, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2022,

Świetna książka trzymająca w napięciu do samego końca! Czasami była trochę rozwleczona, ale finalnie oceniam ją bardzo pozytywnie, bo bazowała na moich emocjach. Autor wykreował świetnego bohatera, chociaż nie mogłam zrozumieć, jak Zakrzewski nie domyślił się, że plusy to krzyże, od początku to wiedziałam.  Przeczytałam ją bardzo szybko, polecam!

Link do opinii

 

?Recenzja?

Gdy tylko ujrzałam na samym początku, że inspiracją do jej napisania był zespół Coma, który uwielbiam, już wtedy wiedziałam, że przepadnę.

Jest to moje drugie spotkanie z autorem. Po książce ,,Dziewięć" wiedziałam już, że się polubimy. Tak więc nie tracąc czasu, sięgałam po inna z Jego powieści.

Książka zaczyna się dość nużąco, jednak już po chwili dostajemy pierwszy z naszych fragmentów akcji. Morderstwo. Krążymy chwilę w koło tego tematu, jednak autor skrupulatnie podrzuca nam wątki, które my uważamy za poboczne, aby za pewien moment pokazać nam, że jednak może oznaczać one coś więcej.

Zagłębiając się w tą historię odkryłam, że autor skrupulatnie operuje słowami, stosując pewnego rodzaju synonimy, mimo iż mógłby używać tych samych słów.

Dodatkowo opisy miejsc sprawiały, jakbyśmy byli obok i patrzeli na wszystko co otacza naszego bohatera. Mimo, że nie znam tego miasta i nigdy w nim nie byłam, potrafiłabym odnaleźć się w nim tylko po tym co otrzymałam od autora.

Później to już jest z górki. Akcja się toczy, trochę takie poplątanie z pomieszaniem, aby na końcu pokazać ci jak bardzo omijaliśmy pewne szczegóły, które już wtedy pokazały by nam obrys sytuacji.
Książka tak mnie wciągnęła że towarzyszyła mi przez większą część mojego dnia. W kuchni przy przygotowaniu posiłku i nawet w wannie.

,,Widziałem, jak diabeł chodzi tam na palcach"
A ja widziałam i wiedziałam, że się nie zawiodę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Margarita1980
Margarita1980
Przeczytane:2022-02-26, Ocena: 6, Przeczytałem,

Komisarz Marcin Zakrzewski zostaje wezwany do brutalnego morderstwa kobiety na jednym z wrocławskich osiedli domków jednorodzinnych. W czasie sprawdzania zabudowań gospodarczych Zakrzewski zostaje zaatakowany przez sprawcę. Morderstwa szepcze mu do ucha ,,Widziałem, jak diabeł chodzi tam na palcach". Słowa te paraliżują komisarza, gdyż te same słowa usłyszał od swojego brata bliźniaka Ryśka, brata, który w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął bez wieści 30 lat wcześniej. W trakcie prowadzenia śledztwa nad sprawą, Zakrzewski wraz z ekipą musi rozwikłać również sprawę zaginięcia dzieci w Szczepanowie, miejscowości, w której zaginął też jego brat. Czy to możliwe, że morderca zabijający dzieci od 1947 roku wciąż był aktywny? Jaki ma to związek z jego bratem? I czy to możliwe, aby mordercą był jego brat?

 

,,Martwy sad" to kryminał, którego akcja toczy się we Wrocławiu i jego okolicach. Autor w ciekawy sposób prowadzi narrację, poprzez współczesną sprawę, akta spraw z przeszłości, lokalne historie i niemal legendy. Tytułowy sad, to sad niedaleko plebanii w Szczepanowie, sad z pysznymi gruszkami, jednak współczesny lokalny proboszcz, twierdzi, że sad ten naznaczony jest bólem i cierpieniem, dlatego nigdy nie je z niego gruszek. Akcja powieści dość mocno koncentruje się właśnie na nim.

 

Dużym plusem powieści jest to, że praktycznie aż do ostatnich stron nie jesteśmy w stanie odkryć, kim jest morderca. Jednak są też pewne niewielkie minusy jak niedokładny research m.in. dotyczący trwałości papieru w wodzie. Oczywiście, żaden współczesny kryminał nie mógłby się obyć bez wątku romantycznego. W tym przypadku romansu Marcina z partnerką Pauliną. Potrzebny czy nie, mi się ten wątek podobał.

 

Jeśli lubicie kryminały z tajemnicą sprzed lat, to ,,Martwy sad" jest dla Was. Klimat powieści Was wciągnie, ale uważajcie, bo w tej powieści, diabeł często chodzi na palcach.

Link do opinii
Avatar użytkownika - rozczytana
rozczytana
Przeczytane:2021-08-02, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2021,

"Widziałem jak diabeł chodzi tam na palcach"

"Martwy sąd" jest literackim debiutem Mieczysława Gorzki, otwierającym cykl "Cienie przeszłości".

Na kartach książki przedstawiona zostaje historia komisarza Marcina Zakrzewskiego. Poznajemy jego dzieciństwo, miłosne perypetie, zawodowe tajemnice. Dowiadujemy się, że przed laty, w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął jego brat bliźniak. Mamy okazję zrozumieć, co naprawdę wydarzyło się wśród wywołujących dreszcze grusz...

Autor świetnie wykreował bohaterów powieści, budząc w czytelnikach różnorodne uczucia. Niczym po mapie przeprowadził przez drogi wiodące przez karty książki. Ze szczegółami opisał miejsca akcji.

Historia doskonale oddaje klimat grozy. Do ostatniej strony trzyma w napięciu i pozostawia uczucie niedosytu.

Mieczysław Gorzka bardzo wysoko postawił sobie poprzeczkę debiutując książką bez skazy.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Przeczytane:2021-05-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Mieczysław Gorzka napisał książkę, w której motywem powracającym jest zdanie: "Widziałem, jak diabeł chodzi tam na palcach". Wers ten pochodzi z utworu zespołu Coma, noszącego tytuł "W chorym sadzie". Takie właśnie zdanie usłyszał, będąc dzieckiem, obecny komisarz Marcin Zakrzewski od swojego brata i zdanie to wróciło do niego po 30 latach, wypowiedziane przez uciekającego mordercę.

 

Nie bardzo wiem, co jeszcze nowego mogłabym o tej pozycji napisać. Wydaje mi się, że wcześniejszy czytelnicy tej książki już dokładnie opisali swoje odczucia, z którymi ja właściwie się w stu procentach zgadzam. Również jest to moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem, również i mnie, tak jak i innym czytającym, spodobało się to, że w końcu objawił się jakiś normalny śledczy, bez większych traum, nałogów i dziwnych zachowań.

 

Niestety również podpisuję się pod zastrzeżeniami innych czytelników, dotyczącymi tego nieszczęsnego romansu, między Zakrzewskim i jego partnerką i te ich gimnazjalne dialogi. Czy 42-letni facet, mówi swojej następnej kochance, romansując z nią piąty dzień, że jego poprzednia kobieta "była kiepska w łóżku"? To takie infantylne i szczeniackie. A przecież komisarz Zakrzewski to taki poukładany, spokojny człowiek. Jeszcze jedno nie daje mi spokoju. Pod koniec już, autor zdawał się za bardzo "płynąć", jakoś trudno mi uwierzyć, że pogruchotany policjant, z połamanymi żebrami, jest w stanie machać łopatą. Takiego herosa pan pisarz zrobił z naszego komisarza.

 

Jednak mimo wszystko to bardzo dobry kryminał, w dodatku z elementami lekkiej grozy i obecności mocy piekielnych. Czytało się wyśmienicie i ja z chęcią zapoznam się z innymi powieściami pana Mieczysława.

Link do opinii
Inne książki autora
Polowanie na psy
Mieczysław Gorzka0
Okładka ksiązki - Polowanie na psy

Komisarz Marcin Zakrzewski, bohater bestsellerowego cyklu kryminalnego „Cienie przeszłości”, powraca! Na początku grudnia 1981 roku we Wrocławiu...

Iluzja
Mieczysław Gorzka0
Okładka ksiązki -  Iluzja

Komisarz Marcin Zakrzewski jest zmęczony. Zajmuje się drobnymi przestępstwami, wyprowadza psa, słucha muzyki, spotyka się z sąsiadką, myśli o odejściu...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Więcej niż zło
Ewelina Stefańska
Więcej niż zło
Podziały nocy
Eliza Korpalska
Podziały nocy
Dlaczego mnie zabiłaś?
Andrzej Marek Grabowski
Dlaczego mnie zabiłaś?
Znajda
Katarzyna Kielecka
Znajda
Noc sów. Opowieści z lasu
Jacek Karczewski
Noc sów. Opowieści z lasu
Las znikających gwiazd
Kristin Harmel
Las znikających gwiazd
Gorath. Uderz pierwszy
Janusz Stankiewicz
Gorath. Uderz pierwszy
Kacper
Gabriela Gargaś ;
Kacper
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy