Marzenia spełniają się jesienią

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2022-04-13
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788382197273
Liczba stron: 306
Język oryginału: polski

Ocena: 4.75 (8 głosów)

Poruszająca historia o miłości, która przetrwa każdą burzę

Joanna wciąż nie może się otrząsnąć po tragicznym wypadku, w którym zginął jej ukochany. Dzień po dniu uczy się żyć na nowo i spoglądać w przyszłość bez lęku. Kiedy do sąsiedniego mieszkania wprowadza się Kamil, młody mężczyzna uciekający od przeszłości, między tymi dwojga błyskawicznie rodzi się nić porozumienia, a wkrótce również coś więcej. Bolesne wspomnienia kładą się jednak cieniem na uczuciu, które mogłoby być dla nich zapowiedzią prawdziwego szczęścia. Czy będą mieli na tyle sił i odwagi, by spróbować raz jeszcze otworzyć przed kimś serce?
Marzenia spełniają się jesienią to wzruszająca opowieść o nieustannym poszukiwaniu swojej życiowej drogi, bez względu na wiek, doświadczenia czy popełnione błędy. Bo miłość przychodzi do każdego, trzeba tylko otworzyć jej drzwi.

Tagi:

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Marzenia spełniają się jesienią

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Marzenia spełniają się jesienią

Życie Joanny w jednej chwili się rozsypało. Podczas pływania po jeziorze doszło do tragedii, Hubert, jej narzeczony, ratując jej życie, sam zginął. To załamało kobietę, przez długi czas nie potrafiła się pozbierać. Teraz jest trochę lepiej, jednak nadal stroni od towarzystwa.
Kamil po zdarzeniu, które złamało mu, serce pakuje się i wyjeżdża z Warszawy. Zostawia mieszkanie, które będzie spłacał jeszcze wiele lat, swojej byłej, pomimo że to ona zawiniła, nie on. Tak naprawdę wsiadając do samochodu, nie wie, gdzie wyruszyć. Sprawy toczą się tak, że trafia do Białego Stoku i staje się sąsiadem Joanny.
Choć on od początku chciał bliżej poznać Joanne, ona długo się opierała. Nie miała ochoty na poznawanie nowego sąsiada. Jednak Kamil był uparty na tyle, że udaje mu się wkraść w łaski kobiety. Niestety coś, co się dobrze zapowiadało w jednej chwili, zaczyna się sypać. Ktoś miesza, przeszłość nieproszona puka do drzwi, a tajemnice wychodzą na jaw. Co takiego się stanie? Co stało się w Warszawie, że mężczyzna z niej po prostu uciekł? Czy Joanna pozbiera się po śmierci Huberta? Jak potoczy się znajomość tej dwójki?

Książka jest wielowątkowa. To nie tylko historia Joanny i Kamila, ale również matki kobiety, pewnego Stefana i jej przyjaciółki (a w sumie dwóch, bo pod koniec książki poznajemy jeszcze jedną). Autorka tak wszystko poprowadziła, że doskonale się z sobą łączy, nie mamy wrażenia, że „skaczemy” po wątkach czy bohaterach. Podczas czytania towarzyszą emocje, czasem dość intensywne. Akcja toczy się sprawnie, momentami są zaskakujące jej zwroty.
Czytamy ją z wielu perspektyw, co naprawdę dużo wnosi. Dzięki takiemu rozwiązaniu łatwo wszystko zrozumieć.

Bohaterów jest wielu, jednak nie o wszystkich mogę wam opowiedzieć.
Joanna jest kobietą po wielu przejściach. Zostawiona przez matkę w dzieciństwie, wychowywana, przez której babcię wiele zawdzięcza. Jednak jej już nie ma na świecie, a kobieta czuje się bardzo samotna. To bohaterka zamknięta w sobie, mocno cierpiąca, dobra, sympatyczna. Osobiście ją bardzo polubiłam.
Kamil jest mężczyzną po przejściach. Związał się z kobietą, z którą miał zamiar spędzić resztę życia, jednak ona zawiodła, a ich wspólne życie zmieniło się w piekło. Nowe miasto, nowy początek, nowa praca, znajomi. To mężczyzna, który jest dobry, sympatyczny, czasem przez to pozwoli sobą manipulować, co nie wychodzi mu na dobre. Osobiście go bardzo polubiłam.

„Marzenia spełniają się jesienią” to książka, która mnie bardzo się podobała i z przyjemnością polecam.

Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA

Link do opinii
Avatar użytkownika - annakubera
annakubera
Przeczytane:2022-05-31, Ocena: 5, Przeczytałam,

Nie ma odpowiedniego czasu na miłość. Ona przychodzi sama, zazwyczaj niespodziewanie. Kiedy myślimy, że nic nas już dobrego w życiu uczuciowym nie spotka, to nagle pojawia się na naszej drodze. 

Joanna nie może się otrząsnąć po tragicznym wypadku swojego narzeczonego, w którym zginął. Każdego dnia próbuje budować swój świat na nowo i otwierać się na nowe znajomości. Nie ma wielu osób wokół siebie, ale uważa, że zawsze może na nie liczyć. Nic bardziej mylnego. Kiedy do sąsiedniego mieszkania wprowadza się młody mężczyzna – Kamil, serce Joanny zaczyna mocniej bić. Niestety droga do ich uczucia jest trudna i wyboista. Kobieta dostrzega, że przyjaciółka, której tak ufała, wcale nie chce jej dobra. Joanna nie ma już sił i odwagi, aby po raz kolejny zaufać i otworzyć serce. Czy Kamilowi uda się zmienić jej podejście i zdobyć serce ukochanej? 

„Marzenia spełniają się jesienią” to pełna ciepła i wzruszająca opowieść o poszukiwaniu swojej drogi w życiu, o walce z własnymi lękami i słabościami. Bez względu na to, ile mamy lat, spotykamy na swojej drodze takie przeszkody, które nie pozostają bez wpływu na nasze dalsze życie. Najważniejsze to nie zamykać drzwi, przez tym, co do nas przychodzi. Nie bać się otworzyć na nowe, zaprosić do swojego życia.

W czasie lektury miałam wrażenie, że momentami główna bohaterka sama sobie robi na złość. Wkurzała mnie jej łatwowierność i ośli upór oraz to, że nie potrafiła dostrzec wokół siebie ludzi, którzy naprawdę chcieli dla niej dobrze, a ślepo wierzyła tym fałszywym.

Zauroczyła mnie cała oprawa tej powieści, gdyż akcja toczy się jesienią, która jest w książce wspominana i ukazywana w wielu momentach. Od razu przed oczami miałam piękne kolory, jasne, ale już nie tak palące słońce, delikatne powiewy wiatru, a momentami padający deszcz. Mimo że jesień nie jest moją ulubioną porą roku, to do tej książki idealnie pasowała i nadawała jej niepowtarzalnego klimatu.

Wciągająca od pierwszej strony, spokojna, uczuciowa, przemawiająca do naszego wnętrza. Pozwalająca na chwilę refleksji. Z zakończeniem, które z jednej strony zaskakuje, a z drugiej właśnie takiego się spodziewamy.

Oczywiście polecam!

Link do opinii

JASNE I CIEMNE STRONY ŻYCIA
Wraz z nastaniem ciepłej i słonecznej wiosny razem z Moniką Nowik - debiutującą autorką, Podlasianką chcę Was zapewnić, że marzenia spełniają się jesienią, tak, jak głosi tytuł jej pierwszej powieści. To nie żaden żart. Zagłębiając się w historię Joanny, Kamila, Franki, Mariusza, Laury i Stefana wydaje się, że właśnie jesień jest tą porą roku, która wraz ze zmieniającymi się kolorami i liśćmi tańczącymi na wietrze ma tę niezwykłą, magiczną moc spełniania marzeń.
Uwielbiam sięgać po książki, które wychodzą spod pióra debiutantów. Zawsze szukam w tych opowieściach pasji i świeżości oraz odmiennego, nieszablonowego podejścia do przedstawianych zagadnień i problemów. I poniekąd tak właśnie się dzieje w przypadku książki "Marzenia spełniają się jesienią". A wypatrzyłam ją w Klubie Recenzenta serwisu nakanapie.pl i od razu poczułam, że to będzie dobry wybór.
Autorka zabiera nas na moje ukochane Podlasie. Joanna to trzydziestolatka pracująca w hospicjum dziecięcym w Białymstoku, która musiała zmierzyć się z ogromną traumą. Jej narzeczony Hubert zginął w wypadku na jeziorze ratując Asi życie. Dziewczyna przez wiele miesięcy nie mogła dojść do siebie po tym wydarzeniu. Gdy wydaje się, że z pomocą przyjaciół, przede wszystkim Stefana i Franki, udało jej się przejść przez najgorsze, do mieszkania po sąsiedzku wprowadza się Kamil - młody facet, który za wszelką cenę pragnie rozpocząć nowe życie z dala od stolicy i ponurej przeszłości. Oboje wydają się nadawać na tych samych falach, więc ich znajomość szybko się rozwija. Są jednak osoby, które za wszelką cenę pragną zniszczyć tę relację. Czy mimo przeciwności bohaterom uda się odnaleźć szczęście?...
Marta Nowik napisała opowieść o złożonych międzyludzkich relacjach, o fałszywej przyjaźni, pod którą może skrywać się zawiść, zło i obłuda oraz o toksycznej miłości, która wzbudza chorą potrzebę kontroli i oferuje życie w przysłowiowej złotej klatce. W konfrontacji z nimi staje szlachetne uczucie, które pomimo błędów i potknięć ma szansę przetrwać każdą burzę oraz prawdziwa, szczera przyjaźń, na którą można liczyć absolutnie w każdej sytuacji. To historia pełna kontrastów, na które warto zwrócić uwagę.
Autorka powołała do życia bohaterów poszukujących własnej życiowej drogi, tej właściwej, opartej na fundamentalnych wartościach. To silne osobowości, które upadając powstają i nie poddają się nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Błądzić jest rzeczą ludzką, ale z porażek trzeba wyciągnąć odpowiednie wnioski. Portrety psychologiczne zostały nakreślone bardzo umiejętnie i dojrzale, a postacie wydają się być autentycznymi ludźmi z krwi i kości.
Historia skłania do refleksji, wiele można tu wyczytać między zdaniami. A mimo to podczas lektury cały czas miałam wrażenie, jakbym czytała taki trochę bardziej rozbudowany konspekt powieści, gdzie trzeba jeszcze coś uzupełnić, rozwinąć, dopisać. Wiele trzeba się domyślać, są przeskoki w treści, niektóre wątki zostały jedynie wspomniane, zasygnalizowane, a nawet urwane. Warto byłoby pokazać też piękno wielokulturowego Podlasia, opisy byłyby świetnym uzupełnieniem opisanych zdarzeń. Opowieść ma spory potencjał, ciekawą tematykę, ale niedostateczny pozostaje, moim zdaniem, przekaz emocji. Tak naprawdę wzruszył mnie tylko jeden fragment - list do Joanny napisany przez Sandrę - jej rzekomą przyjaciółkę.
Na samym początku dowiadujemy się, że Joanna pracuje w hospicjum. Bałam się trochę, czy udźwignę tę historię pod względem emocjonalnym, gdyż ciężko chore, umierające dzieci to mógłby być przejmujący, bolesny i rozdzierający serce obraz. Jednak ten wątek został jedynie zasygnalizowany, więc nie musicie obawiać się własnych odczuć i reakcji.
"Marzenia spełniają się jesienią" to zupełnie udany, choć oczywiście niedoskonały debiut. Książkę czyta się błyskawicznie i bardzo przyjemnie. Mamy tu króciutkie rozdziały, a w każdym z nich narratorem jest inna postać. Przeplatające się w ten sposób relacje rzucają obiektywny obraz na wydarzenia. To wszystko sprawia, że książkę chce się doczytać do samego końca. Do tego ciepłe kolory jesieni, które przewijają się w całej historii pozytywnie nastrajają i pozwalają uwierzyć, że marzenia spełniają się właśnie jesienią.

Link do opinii

Pomimo tego, że za oknem wiosna to w moje ręce trafiła książka o jesieni, a dokładniej o marzeniach, które spełniają się właśnie o tej porze roku.
Joanna pomimo młodego wieku przeżyła już w swoim życiu bardzo dużo, musiała pożegnać ukochanego mężczyznę, który zginął, ratując jej życie. Kamil za to uciekł od kobiety, którą bardzo kochał, ale ona wolała innego, a teraz pragnie zacząć swoje życie na nowo w obcym mieście. Dwoje poranionych osób, które przypadkowo połączy więź porozumienia, niestety nie obędzie się bez ogromu przeszkód, które będą musieli pokonać, żeby być szczęśliwi.
Historia jest bardzo poruszająca, melancholijna i taka trochę depresyjna, mam mieszane uczucia po jej przeczytaniu, bo z jednej strony ma coś w sobie fajnego, ale z drugiej jest trochę zbyt chaotyczna, co burzy tą całą piękną otoczkę. Całość pisana jest jak opowieść, jest bardzo mało dialogów, ale nie wpływa to na czas czytania, bo pochłonęłam książkę dość szybko, chociaż na początku bardzo mi to przeszkadzało, większość to przemyślenia Joanny, ale są też rozdziały Kamila oraz innych bohaterów. Coś, co mi się bardzo nie spodobało to przeskakiwanie w każdym akapicie do innej części dnia, opisany jest poranek, po czym w kolejnym południe, w kolejnym wieczór, a w kolejnym już następny dzień, tak jakby autorka chciała wszystko opisać i wytłumaczyć jak najszybciej.
Jeżeli chodzi o sam pomysł na fabułę, to jest on dość ciekawy, jest miłość, która musiała przejść próbę i to nie jedną, snute intrygi przez pseudo przyjaciółkę, tajemnicze zniknięcie i pewna osoba, która próbowała odciąć Joannę od najbliższych i zamknąć ją w złotej klatce, także dzieje się tutaj bardzo dużo.
Zdecydowanie jest to książka, którą trzeba przeczytać samemu, żeby ocenić, bo dostrzegłam tutaj plusy, ale też minusy, więc nie jestem w stanie napisać, że jest cudowna i koniecznie trzeba ją przeczytać, każdy szuka czegoś innego, więc jeden to tutaj znajdzie, a drugi niestety nie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - AniaK_ka1
AniaK_ka1
Przeczytane:2022-05-21, Ocena: 3, Przeczytałam,

[ RECENZJA ]

Marta Nowik "Marzenia spełniają się jesienią"
Wyd. Novae Res

Bywa, że dostajemy od losu coś, o co nie prosiliśmy. Szansę na nowe życie, na nowy początek. Czy jednak zawsze tego chcemy? Czy możemy się nie zgodzić na scenariusz napisany każdemu z nas przez przeznaczenie?
Joanna pragnąc wrócić do normalnego funkcjonowania po tragicznych przeżyciach, próbuje wpaść w rutynę.
Pomaga jej w tym przyjaciółka Sandra oraz nowo poznany sąsiad Kamil, który po burzliwym związku uciekł ze stolicy, by odnaleźć spokój ducha.
Szybko jednak okazuje się, że nowy znajomy wpadł w oko obu dziewczynom.
Podczas, gdy jedna z nich łapie chłopaka w swoje sidła, druga ponownie stacza walkę o życie i sprawność fizyczna.
Bolesne wspomnienia, kłamstwa, które wychodzą na jaw, nieustanna walka oraz niewyjaśnione tajemnice stają na przeciw prawdziwej miłości.
Która okaże się silniejsza?
Wzruszająca opowieść o przyjaźni, miłości i zazdrości.
Historia opowiadająca o tym, jak rozpoznać prawdziwe uczucie. O tym, że czasem warto na miłość cierpliwie poczekać. O tym, że przyjaźń to wielkie słowo, czasem jak się okazuje, używane bezpodstawnie. I o tym, że co jest pisane każdemu, napewno do nas trafi.
W przypadku Asi, Laury czy Franki to właśnie jesień okazała się być tym ważnym etapem w życiu. W dążeniu do spełnienia marzeń. Jednak, by stały się one rzeczywistymi, czasem potrzebna jest ta druga osoba. Osoba, która wyciągnie pomocną dłoń...
Pełna wartości książka Marty Nowik z pewnością trafi do serca każdego wrażliwego czytelnika.

Link do opinii

"Marzenia spełniają się jesienią" Marta Nowik - autorka Wydawnictwo Nova Res to wzruszająca opowieść o szukaniu swojej drogi.
Miłość ma różne oblicza. Jest największym sensem istnienia. Nie ma znaczenia wiek, miejsce czy czas. Każdy spotyka się z tym uczuciem pod różnymi postaciami.

"Rzeczywiście, życie może zaskoczyć. Kpi sobie z nas, pisząc najdziwniejsze z możliwych scenariuszy. Zaśmiało się i tym razem z ludzkich planów".

Joanna próbuje poskładać swoje życie po utracie ukochanej osoby. Troski i lęki, z którymi się mierzy każdego dnia, są dla niej ogromnym wyzwaniem. Dopiero znajomość z nowym sąsiadem Kamilem wnosi trochę świeżości w jej życie, dając nadzieję na lepsze dni. Kamil pomimo problemów z przeszłością chce zaryzykować dając z siebie wszystko w relacji z Joasią. Niestety bolesna przeszłość i zachowania bliskich osób burzą szczęście ten dwójki. Dziwny zbieg okoliczności, źle odczytana sytuacja oraz słowa, które nigdy nie powinny paść burzą rodzące się uczucie i szczęście.

"Czuła pokój w sercu. Wiedziała, że podjęła dobrą decyzję.... Wybrała wolność. Wybrała bycie sobą. Złota klatka, z której właśnie wyfrunęła, została otwarta i pusta".

Czy Joanna i Kamil zawalczą o miłość? Czy przeszłość i bolesne wydarzenia pozwolą bohaterom na szczęśliwe życie? Co takiego wydarzy się w ich życiu? Czy będą mieć odwagę i siłę na walkę?

"Wiedział, że szczęście bywa kruche i delikatne, że każdy silniejszy powiew wiatru może je bardzo szybko zdmuchnąć jak świeczkę".

,,Marzenia spełniają się jesienią"" to wzruszająca powieść przepełniona wieloma emocjami. Autorka stworzyła niezwykłą fabułę i wykreowała ciekawe postacie. Podróż w otoczeniu przepięknej jesieni, w którą zabierają Nas bohaterowie staje się coraz bardziej prawdziwa i realna.
Autorka pokazała Nam jak ważna jest w naszym życiu miłość. Miłość jest piękna i trudna, jest otwarciem się na drugiego człowieka, jest szczęściem, jest spojrzeniem duszy, to dawanie i cud, to morze emocji. Po prostu miłość jest lekarstwem, które codziennie sprawia jakiś cud.

Link do opinii
Avatar użytkownika - BookCoffeeCake
BookCoffeeCake
Przeczytane:2022-05-04, Ocena: 5, Przeczytałem,

"Marzenia spełniają się jesienią" to debiut autorki Marty Nowik.

Książka opowiada historię kobiety, która w tragicznym wypadku straciła swojego ukochanego. Joanna każdego dnia stara się odbudować swoje utracone życie. Pozytywnym aspektem okazuje się wprowadzenie nowego sąsiada. Kamil i Joanna szybką znajdują nić porozumienia. Okazuje się, że oboje niosą spory bagaż życiowy. Ich przyjaźń przeradza się w coś więcej. Jednak czy będą gotowi na nową miłość?

"Była przygotowana na obronę. A jak powtarzała - najlepszą obroną jest atak. I często taką taktykę stosowała w życiu, zrażając przy tym wszystkich do siebie".

"Marzenia spełniają się jesienią" to historia, która opowiada losy Asi, Kamila, Stefana, Franki oraz Sandry. Każdy z nich wnosi do historii coś innego. Niosą ze sobą ogromny bagaż życiowy. Ból po stracie narzeczonego, problemy związane z samotnym wychowywaniem dziecka czy tajemnicę, która może wywrócić ich całe życie. Autorka poruszyła wiele istotnych kwestii, które na co dzień są nieodzownym elementem naszego życia. Skłania nas do refleksji. Refleksji nad tym, kto tak naprawdę znajduje się w naszym życiu. Nad ludźmi, którzy każdego dnia są przy naszym boku. 

"Marzenia spełniają się jesienią" to lekka historia, która skradnie wasze serca. Autorka ma bardzo ciekawy styl pisania. Książkę czyta się bardzo szybko i z ogromną przyjemnością. W środku czytelnik znajduje zarówno te przyjemne momenty jak również i wiele bólu. Mam wrażenie, że autorka poradziła sobie z tą historią rewelacyjnie. Gdybym nie wiedziała, że jest to jej debiut, nigdy bym się nie zorientowała. Książka ma lekkie niedociągnięcia, jednak nie umknął mojej uwadze fakt, że autorka wszystko dobrze zaplanowała. Stworzyła intrygującą historię, od której czytelnik nie może się oderwać. Wyrazistych bohaterów, którzy mogą należeć do naszego otoczenia oraz ciepłą atmosferę, którą da się wyczuć podczas czytania.


Książka wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Jak najbardziej polecam Wam ten tytuł. Jest to książka, która z pewnością pozytywnie was zaskoczy.

"Wiedział, że często prawdziwa i głęboka miłość bywa okupiona wielkim cierpieniem oraz licznymi zmaganiami z najróżniejszymi przeciwnościami losu".

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookaholic-in-me
bookaholic-in-me
Przeczytane:2022-05-01, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

Jesień to wyjątkowa pora roku, którą albo się kocha albo nienawidzi. Jest specyficzna i wyjątkowa zarazem. Koloruje świat, napawa melancholią, zaskakuje swoją nieprzewidywalnością i skutecznie uświadamia człowieka o mijającym nieubłaganie czasie. Lecz czy właśnie jesień może sprawić, że życie się zmieni? Pozwoli spełnić najskrytsze marzenia? Ześle odrobinę ciepła w coraz to chłodniejsze noce i otuli bezpieczeństwem i spokojem na nadchodzący mróz? O jej magicznych wręcz właściwościach można będzie przeczytać w intrygującym i wciągającym debiucie i zaręczam, że po lekturze już nigdy nie spojrzycie na jesień nieprzychylnym okiem.
Joanna to trzydziestolatka, pracująca w hospicjum dla dzieci. Powinna układać sobie życie, snuć plany o ślubie i dzieciach, a może nawet je już realizować. Niestety, los nie był dla niej łaskawy. Po tragicznej śmierci narzeczonego nie potrafiła się otrząsnąć i nawet obecnie nie jest w stanie cieszyć się życiem. Najlepiej czuje się w towarzystwie swoich psów, unika ludzi i zdecydowanie nie chce zawierać nowych znajomości. Wystarcza jej oddana przyjaciółka- Sandra, przyjaciel matki- Stefan, który jest dla niej niemal jak ojciec i zaufana koleżanka z pracy- Franka. A sama Asia ma przed sobą jeszcze długą drogę, by przezwyciężyć wszystkie smutki, które ją otaczają.
Stefan to pięćdziesięcioletni kawaler, który nigdy nie ułożył sobie życia. Swego czasu miał romans z matką Joanny- Laurą i to ją uznaje za miłość swojego życia. Czerpie siły z wycieczek w góry, które są dla niego wyjątkowe. Zawsze służy dobrą radą, jest doskonałym słuchaczem i aniołem dla Joanny. Jego bezinteresowne wsparcie jest czymś bezcennym dla młodej kobiety.
Laura nigdy nie była dobrą matką. Szukała szczęścia wszędzie, lecz nie tam, gdzie trzeba. W kolejnych mężczyznach i podejmowanych zawodach próbowała odnaleźć to, co tak naprawdę zawsze było na wyciągnięcie ręki. Zawiodła- siebie, córkę, ukochanego, a nawet własną matkę. Czy uda się jej jeszcze odkupić własne winy?
Sandra uchodzi za najlepszą przyjaciółkę Joanny, która zawsze stanowiła o sile tej relacji. To do niej w jakiś sposób trzeba było się przyporządkować, a Asia chętnie to robiła, niemal bez namysłu. Sandra jednak ma swoje sekrety, które gdy ujrzą światło dzienne mogą wywrócić jej życie do góry nogami. Do tego mierzy się z niewidzialnym ale jakże niebezpiecznym wrogiem, który stanowi dla niej niemałe zagrożenie.
Kamil to nowy sąsiad Joanny, który przyjechał do Białegostoku aż z Warszawy. Uciekł od swojego życia, łatwych dziewczyn i złamanego serca. Szukał wytchnienia, dystansu, chciał poznać inny świat i zapomnieć. Czy uda mu się odnaleźć to, czego pragnął?
Franka to nienarzucająca się swoją obecnością i radami pracownica hospicjum. Posiada niesamowity instynkt, który pozwala jej celnie oceniać ludzi. Sama niestety nie potrafiła z niego skorzystać, stąd wiedzie życie samotnej matki. I choć może by miała szansę na nowy start, to najpierw musi ją dostrzec, co wcale nie jest takie proste.
Cała szóstka opowiada na łamach książki swoje historie. Niełatwe, obarczone problemami i żalem z przeszłości, naznaczone tajemnicami, które mogą niszczyć oraz bólem, którego nigdy nie udało im się pokonać. To pięknie i mądrze napisana książka, która otula słowem i posiada jedyny w swoim rodzaju klimat. Autorka nie obawia się poruszać trudnych tematów i za pomocą postaci zmusza czytelnika do przemyślenia ważnych kwestii. Dla mnie takimi najistotniejszymi elementami, które kazały mi postawić przed samą sobą pytania, była problematyka wybaczenia oraz zapamiętywania osób, które odeszły. Czy bylibyśmy w stanie wybaczyć duże krzywdy, jeśli zauważamy realną skruchę i chęć pracy nad sobą osoby krzywdzącej? Czy na pewno w naszej pamięci zachowujemy odpowiedni obraz ludzi, których już nie ma w naszym życiu, bez niepotrzebnego stawiania ich na piedestale? Ale tych pytań jawi się znacznie więcej, tak jak i zagadnień ukazujących się na łamach powieści. Fabuła momentami zaskakuje, podobnie jak życie i jest równie jak ono nieprzewidywalna. Zdecydowanie jest to książka, po którą warto sięgnąć, a czas z nią spędzony to nie tylko przyjemność, bowiem można wynieść z niej dla siebie całkiem wiele. Ogromnie polecam.

Link do opinii
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy