Okładka książki - Matylda

Matylda



Tom 2 cyklu Niemra
Ocena: 5.25 (4 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Informacje dodatkowe o Matylda :

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: b.d
Liczba stron: 0
Język oryginału: Polski

więcej

Kup książkę Matylda

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Matylda - opinie o książce

Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2025-10-25, Ocena: 6, Przeczytałam,

Poraniona dusza i ciało, smutne doświadczenia, czy los może się jeszcze odmienić?

Tragiczne lata nie sprzyjają uczuciom, wręcz przeciwnie, stają się utrapieniem, cierpieniem, wpływają na podejmowane decyzje...

Druga wojna światowa zmieniła życie wielu istnień ludzkich. Kiedy dobiegła końca, nadal wśród ludzi panował strach podszyty bezwzględnym traktowaniem mieszkańców Wrocławia. Zaskakujące i niewygodne sprawy mogące obciążyć ważne osoby, zmyślnie ukrywano w przepastnych teczkach, by nigdy nie ujrzały światła dziennego. Zmieniające się rządy pozwalały na różnego rodzaju przekręty i prześladowania ludności, która wcześniej stała po przeciwnej stronie barykady. Często po zgłaszanych donosach przez nadgorliwych obywateli, choć nie zawsze okazywały się prawdziwe, ścigano potencjalnych wrogów kraju i systemu. Władza sprawowała nad wszystkim kontrolę, ustalając swoje zasady i wydając bulwersujące rozkazy...

 

Powojenne losy Matyldy splotły się z niebezpiecznymi wydarzeniami. Sama kobieta przetrwała wojnę dzięki Rosjaninowi, który podporządkował ją sobie, lecz w zamian stosował względem niej przemoc. Gdy "opieka" mężczyzny dobiegła końca, Matylda zmieniła swoją tożsamość, aby zostawić przeszłość za sobą. Zaczęła pracę w szpitalu, tam została pielęgniarką, spełniała się w zawodzie. Jej pozorny spokój został zakłócony, gdy po kilku latach spotkała pewnego dziennikarza, który wyjawił jej sekret na łamach gazety. Po tym zdarzeniu sytuacja potoczyła się w niebezpiecznym kierunku...

 

Rok 1970, młoda dziewczyna, która dzieciństwo spędziła w sierocińcu, podejmuje pracę dziennikarki w gazecie. Pośród wielu pracowników poznaje starszego dziennikarza skrywającego swoją mroczną tajemnicę. Razem zostają przydzieleni do opisania sprawy pewnego zdarzenia. Dziewczyna odnajduje ślady swojej przeszłości...

 

Głęboko poruszyła mnie ta piękna, przepełniona emocjami powieść. Historia w zdecydowanej większości jest fikcją literacką, stworzoną na potrzeby fabuły. Wzruszająca powieść, pełna smutku, bólu i tęsknoty, napisana z wielką wrażliwością i wyczuciem, pomimo przerażających wydarzeń. Opowieść o tragicznych losach ludzi, którym przyszło żyć w ówczesnej, bezlitosnej rzeczywistości. Książka skupia się na trudnych tematach, jest bardzo intrygująca i wciągająca. Niezmiernie przejmująca, wyjątkowa historia, upleciona z miłości, nadziei i smutku.

Bardzo polecam

Link do opinii

,,Ten nowy Wrocław był, jaki był. Zrujnowany, dziki i groźny. Sowiecki, polski, coraz mniej niemiecki. Ale ciągle swój. Tylko tu mogła postawić świeczkę na cmentarzu. Ojcu, matce, mężowi. I samej sobie. Tej, która umarła i narodziła się na nowo".

 

Wojna odcisnęła na Matilde swe okrutne i bezlitosne piętno i wciąż powraca w jej wspomnieniach. Mimo to nie odebrała jej nadziei, która wciąż trzyma ją przy życiu i dodaje sił w tym trudnym powojennym czasie. Powoli przekonuje się, że potrafi jeszcze kochać, nawet po wszystkim, co przeszła.

Dla niego była Matyldą, a ona tylko pragnęła by widział w niej zwyczajną dziewczynę. Tę sprzed lat. Tę, która jeszcze nie znała cierpienia i goryczy życia.

Lecz przeszłość nie odpuszcza, tak jak ci, którzy zaślepieni są tajemniczym skarbem rodziny Bergów.

 

Pamiętam, jak wielkie emocje towarzyszyły mi podczas lektury pierwszej odsłony ,,Niemry". Jak przeszywająca, to była opowieść, która pozostawiła mnie w niecierpliwym oczekiwaniu na kontynuację. Wspominam o tym, bo oba tomy splata głęboka nić emocji, przeżyć i relacji. Dlatego warto najpierw sięgnąć po ,,Matildę", aby lepiej zrozumieć toczące się wydarzenia, a przede wszystkim głębiej poznać tytułową postać. Autor skupia naszą uwagę na czasach powojennych, początkowo na latach 1945-1956, odzwierciedlając trudną ąrzeczywistość tamtych dni,, a następnie prowadzi nas, aż do 1970 roku. W tym późniejszym okresie poznajemy młodą, ambitną dziennikarkę Matyldę Górną, która wraz ze swoim towarzyszem, Hubertem Szulcem, bada sprawę zagadkowej śmierci studentów w Górach Stołowych. Cienie tej sprawy zdają się sięgać głębiej, niż, ktokolwiek mógłby przypuszczać.

 

Piękna choć niełatwa to była historia, wymaga uwagi i pełnego skupienia, a emocje w niej zawarte przeszywały duszę. To powieść, którą przeżywamy razem z bohaterami; czujemy ich lęki, zwątpienia, ale także ulotne chwile radości. Autor zręcznie splata wszystkie wątki zostawia nas z zakończeniem, które zaskakuje i wybrzmiewa jeszcze długo po lekturze.

Link do opinii
Avatar użytkownika - matkawiedzma
matkawiedzma
Przeczytane:2025-11-03, Ocena: 5, Przeczytałem, 2025 PRZECZYTANE,

Radek Olek napisał znakomitą kontynuację losów Matilde - historię, która jeszcze mocniej niż poprzednio przenosi nas w mroczne serce powojennego Wrocławia.
To miasto, jakby zawieszone między życiem a śmiercią, oddycha kurzem zgliszcz, pachnie cegłą i strachem. Na ulicach wciąż trwa niewidzialna wojna - repatrianci szukają miejsca dla siebie, Niemcy nie wiedzą, czy mają prawo tu zostać, a Rosjanie roszczą sobie władzę nad wszystkim i wszystkimi. Wrocław Olka to nie tylko przestrzeń - to bohater sam w sobie. Miasto, które powoli odzyskuje tożsamość, a wraz z nim jego mieszkańcy uczą się, jak żyć po końcu świata.

 

A jednak - nawet wśród ruin, w tym bezdusznym pejzażu, tli się potrzeba miłości, bliskości i nadziei. Matylda, kobieta o trudnym sercu i jeszcze trudniejszym losie, wreszcie odnajduje uczucie prawdziwe, nieobarczone przeszłością. Ale los bywa kapryśny - to, co najcenniejsze, najchętniej nam odbiera.

 

W tle tej opowieści cicho czai się Adolf, szczur - jedyny wierny towarzysz Matyldy. Obserwuje, rozumie, rozpoznaje barwy ludzkich dusz. Choć gryzoni nie lubię, ten mały filozof o bystrych oczach i mądrym sercu skradł moje. Jest niemym świadkiem codzienności Matyldy, jej potyczek z losem, jej upadków i nadziei - jakby symbolizował trwałość życia tam, gdzie wszystko inne już zgasło.

 

Olek prowadzi tę historię z ogromnym wyczuciem. Nie koloryzuje, nie wybiela - ale tka z emocji i bólu coś, co staje się niezwykle prawdziwe. Losy bohaterów splatają się w czasie - rok 1946, 1956, 1970 - nic tu nie jest przypadkowe. Każde pokolenie niesie swój ciężar win, miłości, przebaczenia. I choć myślałam, że druga część przyniesie więcej światła dla Matyldy, autor wybrał inaczej. Może słusznie - bo tylko tak mogła zamknąć się ta historia.

 

 ,,Matylda" to opowieść o poszukiwaniu siebie w świecie, który nie zna litości. O tym, że przeszłość zawsze upomina się o swoje, a miłość - nawet jeśli boli - jest jedynym dowodem, że jeszcze żyjemy.

 

Świetna narracja, dopracowane tło historyczne i bohaterowie, których trudno wyrzucić z pamięci. Drugi tom wciągnął mnie jeszcze mocniej niż pierwszy - nie odkładajcie tej lektury na później, bo naprawdę warto zanurzyć się w nią od razu.

 

 

Link do opinii

Matylda Górna pragnie żyć normalnie, jednak jej rodzinne Breslau, które nagle stało się Wrocławiem nie pozwala zapomnieć o tym kim była. Niemrą, kiedyś bogatą i zakochaną. Teraz świat stał się szary i aby przeżyć musi sporo poświęcić. Przeszłość wraca wraz z dwoma braćmi z których jeden, z nową tożsamością działa zgodnie z życzeniami nowej władzy, a drugi ukrywa się wierząc w odrodzenie potęgi Niemiec. 

Kilkadziesiąt lat później druga Matylda Górna, młoda kobieta, wraz z Hubertem zostaje wysłana w Góry Stołowe by zbadać sprawę śmierci pary studentów. Przeszłość ponownie otwiera swoje drzwi i tym razem nie pozwoli ich już zamknąć bez poznania prawdy. 

 

Kontynuacja losów Mathilde oraz dwóch braci, którzy poszli różnymi drogami. Miłość zaczyna przechodzić w nienawiść, bo i granica między nimi okazuje się być bardzo cienka. Prawda tak skrzętnie skrywana, chce nareszcie ukazać się w całej okazałości. Trzy linie czasowe prowadzą czytelnika przez losy bohaterów. Autor napisał historię, w której nic nie jest takim jakim się wydaje. Skupił się na bohaterach walczących z demonami przeszłości. Zakończenie jak dla mnie okazało się inne niż przypuszczałam. 

Powieść czyta się z wielką niecierpliwością, co wydarzy się na kolejnej stronie. Chodźby się chciało nie można jej odłożyć, a jeśli już byłam do tego zmuszona, myślami cały czas w niej tkwiłam. 

Bardzo dobra, skrzętnie i precyzyjnie stworzona. Tu wszystko ma swoje miejsce, czas i odpowiedź. 

Tak samo jak i pierwszy tom, ogromnie mu się podobała. Polecam i radzę czytać najlepiej obie od razu.

Link do opinii
Inne książki autora
MATILDE
R.A. Olek0
Okładka ksiązki - MATILDE

Opowieść o miłości, przyjaźni i stracie w czasach, gdy zubożałe i upokorzone Niemcy wstawały z kolan, a pełni nadziei i pychy niemieccy chłopcy i dziewczęta...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy