Okładka książki - Mgielnica

Mgielnica


Ocena: 5.29 (7 głosów)

JAK DALEKO POSUNĄ SIĘ TWOI PRZYJACIELE, BY ICH SEKRETY NIE UJRZAŁY ŚWIATŁA DZIENNEGO?

Przeszłość, która nie chce zostać pochowana.

W spowitej mgłą nadmorskiej wiosce nagle wychodzą na jaw tajemnice sprzed lat. Piętnaście lat po zaginięciu Aurelii, uczennicy elitarnego liceum, na terenie dawnej szkoły zostają odnalezione ludzkie szczątki. Okazuje się, że dziewczyna nigdy nie opuściła Mgielnicy.

Natalia Lechowicz, dawna przyjaciółka Aurelii, musi zmierzyć się z powracającymi wspomnieniami i odkryć, co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prywatnego liceum. Spotkania z dawnymi znajomymi uświadamiają jej, że wszyscy coś ukrywają, a sama Aurelia nie była osobą, za którą ją uważano.

Czy wśród dawnych przyjaciół Natalia znajdzie mordercę? I jak daleko posuną się inni, by prawda nigdy nie ujrzała światła dziennego?

Informacje dodatkowe o Mgielnica:

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-08-05
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384414613
Liczba stron: 304

Tagi: Thrillery i suspens

więcej

Kup książkę Mgielnica

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Milczenie jest tutaj swoistą formą ochrony, a jednocześnie ciężarem, który trudno unieść.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
REKLAMA

Zobacz także

Mgielnica - opinie o książce

📚„Mgielnica” Agata Zamarska, FILIA Mroczna Strona
data premiery: 05.08.2026

Motyw „dark academy” w polskich książkach – bardzo to lubię. Wyobraźcie sobie zabitą dechami nadmorską dziurę po sezonie, kamienny budynek prywatnego liceum, który lata świetności ma już za sobą, i uczniów, przeważnie z zamożnych domów, którzy cały rok spędzają w szkole z internatem. Pełno tu intryg, sekretów i niedopowiedzeń.

 


Fabuła prowadzona jest dwutorowo – teraźniejszość przeplata się z wydarzeniami sprzed lat. Odkrycie szczątków zaginionej uczennicy uruchamia w bohaterach szereg emocji i krok po kroku odsłania skrywane przez nich tajemnice. Poznajemy prawdziwe oblicze szkolnych relacji, przyjaźni i intencji.
Główna bohaterka, Natalia, od samego początku wzbudzała we mnie mieszane uczucia. Przyznam, że nie do końca mogłam obdarzyć jej sympatią ani zaufać temu, co mówi. Ale tutaj właściwie każdy z bohaterów wywołuje takie emocje. Autorce fantastycznie udało się zbudować aurę niepewności zarówno wokół bohaterów, jak i tego, co wydarzyło się 15 lat temu.
To historia o tym, jak daleko można się posunąć, by ochronić swoje sekrety i jak łatwo przekroczyć granicę, zza której nie ma już odwrotu. Autorka pokazuje też świat nastolatków, w którym potrzeba akceptacji, niespełniona miłość i przyjaźń mogą przerodzić się w coś toksycznego, a pozornie niewinne decyzje mieć poważne konsekwencje.

 

Link do opinii

Z twórczością tej autorki mam doczynienia pierwszy raz. Dzięki wydawnictwu miałam okazję przeczytać tę książkę i powiem trafia idealnie w mój gust. Mniej więcej w połowie książki już domyśliłam się co naprawdę się wydarzyło, ale nadal wiele powiązań i wyjaśnień było dla mnie zaskoczeniem. Cała historia odbywa się w dwóch głównych ramach czasowych teraźniejszym i przeszłość w czasach liceum Batory. Trochę zabrakło mi więcej informacji o przeszłości Natalii, ponieważ była ona bardzo ciekawa. 

  W liceum Batory trafia Natalia, która została usunięta z poprzedniej szkoły. Tu zaprzyjaźnia się z innymi uczniami a szczególnie z bliźniaczkami Auri i Kori. Bliźniaczki mimo że wizualnie identyczne to z charakteru całkiem różne. Jedną przebojowa a druga wyciszona. Pewnego dnia Auri znika i zostaje jej ciało odnalezione po kilkunastu latach. Teraz wszystkie tajemnice zaczynają wychodzić na światło dziennie. 

Ta książka ma swój klimat, swój mrok. Mimo, że w książce nie ma mnóstwo bohaterów to każdy z nich posiada swoją mroczną tajemnicę. Po odnalezieniu ciała powstaje reakcja łańcuchowa by ostatecznie poznać mroczną prawdę. Książka wciąga od pierwszych stron i nie sposób się od niej odciągnąć. Dawno nie czytałam książki w takim mrocznym klimacie, z nutką grozy. Chętnie sięgnę po pozostałe książki autorki. 

Serdecznie polecam tę książkę każdemu kto lubi nieoczywiste historię.

Link do opinii

" W pewnym momencie coś we mnie pękło. Obudziłam się rano i stwierdziłam, że mam dość. Od tej pory nie chciałam już być ofiarą. Postanowiłam być katem".

Zagadka z przeszłości, która nigdy nie została rozwiązana. I przeszłość, która dobija się do bohaterów. To wszystko znajdziecie w książce "Mgielnica".

W nadmorskiej wiosce zostają znalezione ludzkie szczątki. Piętnaście lat temu Aurelia, uczennica tamtego liceum, znika bez wieści. Okazuje się, że nigdy nie opuściła Mgielnicy.

Natalia Lechowicz, dawna przyjaciółka zaginionej, musi zmierzyć się z przeszłością. W chwili, kiedy szczątki przyjaciółki zostają znalezione, wszystko do niej wraca. Jej prywatne śledztwo pokazuje, że dawni znajomi coś ukrywają. Każdy ma coś na sumieniu. Komu można ufać? Czy Aurelia była właśnie tą osobą, za którą ją uważają? Kim jest morderca i jak daleko można się posunąć, żeby prawda nie ujrzała światła dziennego?

Okładka książki bardzo dobrze odzwierciedla klimat tej historii. Mała nadmorska wioska, elitarne liceum położone na odludziu, taka dark academia. Stare mury skrywają wiele zagadek, na jego temat powstają niestworzone historie. Wśród tego wszystkiego bogata młodzież, która ma różne pomysły.

Akcja książki toczy się dwutorowo. Współcześnie, kiedy uczniowie są już dorosłymi ludźmi oraz właśnie w czasach licealnych. Kiedy każdy z nich miał swoje plany i marzenia lecz czas to wszystko weryfikuje. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością odkrywając przed czytelnikiem zdarzenia, które nie powinny się wydarzyć.

Książkę czyta się rewelacyjnie. Wciąga od pierwszej strony. Zagadka sprzed lat nie została wyjaśniona. Czytelnik wpada w wir wydarzeń, a im więcej poznaje się tę historię, tym więcej pojawia się zagadek. Nie wiadomo kto mówi prawdę, a kto pociąga za sznurki. Dopiero na koniec wszystko się wyjaśnia, a autorka nie raz zaskoczy więc nudy nie ma.

Zwróciłam uwagę na to, że w liceum każdy z młodych ludzi miał jakieś swoje plany, marzenia. Po tych latach widać, że nie wszystko układa się tak, jak by chcieli bohaterowie. Nieudane małżeństwa, choroby, walki z codziennością, pogrzebane ambicje, złamane serca. Życiowe historie bez lukrowania.

Klimat książki jest duszny, tajemniczy, mroczny, trzyma w napięciu dosłownie do samego końca. Jeśli lubicie takie klimaty i nasze morze bałtyckie to będziecie zadowoleni. Ze swojej strony bardzo polecam:)

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazka_w_kwiatach
ksiazka_w_kwiatach
Przeczytane:2026-08-23,

Od lat z przyjemnością sięgam po thrillery polskich autorów. Szczególnie cenię tych, którzy potrafią nie tylko misternie skonstruować intrygę, ale także stworzyć duszną, pełną napięcia atmosferę, która nie pozwala czytelnikowi odetchnąć aż do ostatniej strony. Do tego grona zdecydowanie należy Agata Zamarska. Jej dotychczasowe książki wielokrotnie udowodniły mi, że to nazwisko jest gwarancją wciągającej literackiej przygody. Dlatego po „Mgielnicę” sięgnęłam z przekonaniem, że po raz kolejny otrzymam pełną napięcia i misternie skonstruowaną historię.

 

Piętnaście lat po zaginięciu Aurelii, uczennicy elitarnego liceum w nadmorskiej Mgielnicy, na terenie dawnej szkoły zostają odnalezione ludzkie szczątki. Wszystko wskazuje na to, że należą do zaginionej dziewczyny, która nigdy nie opuściła rodzinnej miejscowości.

To wydarzenie zmusza Natalię Lechowicz, dawną przyjaciółkę Aurelii, do powrotu do bolesnej przeszłości. Spotykając dawnych znajomych, Natalia odkrywa, że każdy z nich skrywa własne sekrety, a wydarzenia sprzed piętnastu lat wyglądały zupełnie inaczej, niż początkowo sądziła. Z czasem zaczyna dostrzegać, że sama Aurelia miała drugą, nieznaną nikomu twarz.

Natalia postanawia odkryć prawdę o zaginięciu przyjaciółki. Musi ustalić, komu mogła ufać, kto miał powód, by pozbyć się Aurelii i dlaczego przez lata wszyscy milczeli. Im bliżej rozwiązania zagadki, tym większe staje się zagrożenie — ktoś wciąż zrobi wszystko, by morderstwo pozostało tajemnicą.

 

„Mgielnica” Agaty Zamarskiej to thriller, który doskonale łączy kilka elementów, których szczególnie szukam w tego typu literaturze. Największe wrażenie zrobiła na mnie atmosfera – gęsta, niepokojąca i momentami wręcz klaustrofobiczna. Tajemnica sprzed lat, powrót do miejsca, z którym wiążą się trudne wspomnienia, oraz pozornie spokojna nadmorska miejscowość tworzą klimat, który od początku budzi nieufność i poczucie, że pod powierzchnią coś nieustannie pulsuje.

Dużym atutem jest również skonstruowana przez autorkę intryga. Zamarska umiejętnie dawkuje informacje, pozwalając, by kolejne elementy układanki pojawiały się stopniowo. Nie wszystko zostaje podane od razu, a przeszłość odsłania się fragmentami, dzięki czemu czytelnik ma przestrzeń na własne domysły i próby połączenia poszczególnych tropów.

Jednocześnie „Mgielnica” nie jest dla mnie wyłącznie zagadką kryminalną. Najbardziej zapadł mi w pamięć jej refleksyjny wymiar. To książka o tym, że przeszłość może zostać przemilczana, ale niekoniecznie zapomniana. O tym, że czas nie zawsze leczy rany – czasem tylko sprawia, że uczymy się z nimi żyć. I wreszcie o tym, jak cienka potrafi być granica między prawdą a wersją wydarzeń, którą przez lata powtarzamy sobie tak często, że zaczynamy w nią wierzyć.

Mam też wrażenie, że siła tej historii tkwi w jej stopniowym zagęszczaniu. Początkowo dostajemy klasyczną tajemnicę zaginięcia, ale z czasem atmosfera staje się coraz cięższa. Dawne relacje nabierają nowych znaczeń, pozornie niewinne wydarzenia zaczynają wyglądać podejrzanie, a bohaterowie, których początkowo można było łatwo ocenić, wymykają się prostym kategoriom. To sprawia, że książka nie kończy się wraz z rozwiązaniem zagadki – pozostawia po sobie pytania dotyczące tego, co ludzie są w stanie zrobić, żeby ochronić własne sekrety.

Doceniam także sposób, w jaki Agata Zamarska kreśli swoich bohaterów. Ich relacje są ważną częścią historii, a dawne znajomości, urazy i niedopowiedzenia sprawiają, że każde kolejne spotkanie może przynieść nową perspektywę. To właśnie dzięki nim zagadka nie pozostaje wyłącznie kryminalną łamigłówką – staje się również opowieścią o zaufaniu, lojalności, pamięci i konsekwencjach przemilczanych spraw. Szczególnie interesująco wypada Natalia, która nie tylko próbuje odkryć prawdę, ale musi również skonfrontować się z własnymi wspomnieniami i emocjami związanymi z przeszłością.

W „Mgielnicy” Agata Zamarska dobrze wykorzystuje również motyw dawnych znajomych, którzy po latach ponownie muszą znaleźć się w jednym miejscu. Każde spotkanie z kolejną osobą przypomina otwieranie szuflady, w której przez piętnaście lat zamknięto coś, czego nikt nie chciał oglądać. Wspólna przeszłość zamiast łączyć bohaterów, zaczyna ich dzielić, ponieważ każdy pamięta coś inaczej, każdy ma własną wersję wydarzeń i – co najważniejsze – każdy ma powód, żeby nie powiedzieć wszystkiego.

Na uwagę zasługuje również styl autorki. Jest płynny, obrazowy i dobrze dopasowany do charakteru historii. Zamarska potrafi budować napięcie bez przesadnego komplikowania narracji, a jednocześnie zostawia przestrzeń na refleksję. Podobało mi się szczególnie połączenie lekkiej, przystępnej narracji z cięższym emocjonalnie tematem. Dzięki temu książkę czyta się sprawnie, ale jednocześnie nie jest to historia, którą po prostu odkłada się po poznaniu kolejnych wydarzeń – atmosfera i pytania pojawiające się podczas lektury zostają z czytelnikiem na dłużej.

„Mgielnica” ma więc wszystko, czego oczekuję od dobrego thrillera: tajemnicę sprzed lat, duszną atmosferę, niewygodne wspomnienia, grupę bohaterów, którym trudno zaufać i przeszłość, która konsekwentnie upomina się o swoje miejsce. Do tego dochodzi styl, który pozwala szybko wejść w historię, a jednocześnie utrzymuje odpowiedni poziom napięcia. Co ważne, wszystkie te elementy wzajemnie się uzupełniają. Nie mam tutaj wrażenia, że kryminalna zagadka została potraktowana jako cel sam w sobie – jest raczej osią, wokół której autorka buduje opowieść o ludziach i ich przeszłości.

Dla mnie „Mgielnica” to udany, klimatyczny thriller psychologiczny, który łączy kryminalną zagadkę z historią o pamięci, winie i sekretach, które przez lata potrafią rosnąć w siłę. To książka, w której warto pozwolić sobie na podejrzliwość, ale jeszcze bardziej warto dać się prowadzić autorce. Nie wszystkie tropy prowadzą tam, gdzie początkowo mogłoby się wydawać, a właśnie ta niepewność sprawia, że lektura jest tak angażująca. To thriller, który mogę polecić przede wszystkim osobom lubiącym historie z tajemnicą sprzed lat, duszną atmosferą i bohaterami, którym nie zawsze można w pełni zaufać. Dla mnie to kolejna udana odsłona twórczości Agaty Zamarskiej i zdecydowanie jedna z tych historii, które najlepiej smakują wtedy, gdy można odkrywać jej sekrety samemu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - _read_andzia_
_read_andzia_
Przeczytane:2026-08-17, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

Ależ ja się dobrze bawiłam czytając tę książkę! Nie ukrywam, jest to dość mroczna powieść, owiana tajemniczym zaginięciem uczennicy, co samo w sobie przeczy temu, że ktoś może w trakcie dobrze się bawić, jednak... Kurde no! Cieszę się, że prawie do ostatniej strony wahałam się, kto jest winny! Raz podejrzewałam jedną osobę, by później totalnie zmienić front. Że cały czas czułam dreszcz strachu i niepewności, co będzie dalej. To się naprawdę rzadko spotyka. A finał... Tego nie da się przewidzieć. Aż mnie zamurowało! 

 

Agato, to była niezwykła przygoda. Z ogromną przyjemnością sięgnę po pozostałe Twoje książki. Jeśli mają równie wysoki poziom jak ta, to czuję, że zacznę brać wszystkie nowości w ciemno. 

 

Kocham Bałtyk, choć każdy narzeka, że jest zimny i brudny, ja uważam, że jest to moje miejsce na ziemi. Szczerze cieszę się, że mogłam wraz z bohaterami ponownie w tym roku przenieść się w nadmorskie tereny. Choć w rzeczywistości wolałabym bardziej sprzyjające warunki. Jednak nie powiem, wspólne śledztwo było angażujące.

 

Teraz, by jeszcze bardziej zachęcić Was do lektury, o ile jeszcze jakimś cudem nie zamawiacie swojego egzemplarza, chciałabym powiedzieć, co nieco, o samej fabule... Zapraszam!

 

W Mgielnicy, na terenie dawnego elitarnego liceum im. Elżbiety Batory, zostają odnalezione ludzkie szczątki. Okazuje się, że jest to ciało zaginionej piętnaście lat temu Aurelii. 

 

Dziewczyna zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach i choć każdy przypuszczał, że wyjechała z miasta, zerwała kontakty z rodziną, to prawda okazała się niezwykle brutalna... Ona formalnie nigdy nie opuściła szkoły.

 

Natalia Lechowicz, dawna przyjaciółka Aurelii, wraca myślami do czasów szkoły. Wspomnienia zalewają ją niczym fale Bałtyku. Sama chciałaby odkryć prawdę, kto stoi za prawdopodobnym morderstwem i ukryciem zwłok. Spotkania z dawno niewidzianymi znajomymi dają jej do myślenia, że każdy z nich ma swoje tajemnice. 

 

 Czy uda jej się dojść do prawdy? 

Kto mówi prawdę, a kto potrafi zaskakująco dobrze kłamać w żywe oczy?

Link do opinii
Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2026-08-15, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Książka, która wciąga jak bagno i zostawia z duszącą mgłą w głowie😶‍🌫️

🌫️ Pierwsze wrażenie? Mrok i nostalgia. „Mgielnica” Agaty Zamarskiej to thriller psychologiczny, który już od pierwszych stron otulił mnie gęstą, nadmorską mgłą. Klimat jest niepokojący, a tytułowa miejscowość skrywa więcej tajemnic, niż jest w stanie pomieścić. To idealna propozycja dla tych, którzy lubią, gdy atmosfera działa na wyobraźnię.

📖 O czym jest ta książka? Piętnaście lat temu w elitarnej szkole w Mgielnicy zaginęła Aurelia. Dziewczyna przepadła jak kamień w wodę… aż do teraz. Podczas remontu budynku zostają odnalezione ludzkie szczątki, które wskazują, że Aurelia nigdy nie opuściła tej szkoły. Natalia, dawna przyjaciółka zaginionej, wraca w rodzinne strony i musi zmierzyć się z powracającymi wspomnieniami oraz odkryć, co tak naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami liceum.

To nie jest zwykły kryminał – tu liczy się psychologia. Autorka, z wykształcenia psycholog, stworzyła postacie, które są pełnokrwiste i złożone. Spotkania Natalii z dawnymi znajomymi to prawdziwa emocjonalna huśtawka – wszyscy coś ukrywają, a atmosfera gęstnieje z każdą rozmową. Czułam ich strach, poczucie winy i desperację, by nie dopuścić do ujawnienia prawdy. To opowieść o tym, jak bardzo możemy ufać własnym wspomnieniom.

Historia prowadzona jest dwutorowo – płynnie przeplata się między teraźniejszością a wydarzeniami sprzed lat. Dzięki temu układanka składa się powoli, a ja czułam się jak detektyw odkrywający kolejne elementy. Styl jest wciągający, a rozdziały kończą się w taki sposób, że ciężko się oderwać.

💖 Co mnie zachwyciło? Przede wszystkim klimat! Autorka genialnie oddała duszny, mroczny nastrój starego liceum i nadmorskiej miejscowości. Doceniam też warstwę psychologiczną i to, jak autorka pokazuje, że przeszłość nigdy do końca nie odchodzi.

🎯 Dla kogo jest ta książka? Jeśli kochacie thrillery psychologiczne z mrocznym klimatem, skomplikowanymi relacjami i tajemnicą z przeszłości, która powraca – to pozycja dla Was. Fani Skandynawskich kryminałów też powinni być usatysfakcjonowani.

To mocna, dobrze skonstruowana historia, która trzyma w napięciu do ostatnich stron, choć jeden z wątków może być dla wprawnego czytelnika nieco przewidywalny. Mimo to finał i tak potrafi zaskoczyć.

Ocena: 8/10 🌟

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - ktomzynska
ktomzynska
Przeczytane:2026-08-11, Ocena: 5, Przeczytałam,

Czy naprawdę można pogrzebać przeszłość i sprawić, żeby po piętnastu latach nikt już nie pamięta, co wydarzyło się konkretnej nocy? Czy może jednak niektóre tajemnice potrzebują tylko czasu. Nie znikają. Czekają...

 

,,Mgielnica" Agaty Zamarskiej zabiera nas do małej, nadmorskiej miejscowości, w której mgła zdaje się skrywać znacznie więcej niż tylko uliczki i stare mury. Piętnaście lat po zaginięciu Aurelii na terenie dawnego liceum zostają odnalezione ludzkie szczątki. Wszystko wskazuje na to, że dziewczyna nigdy nie opuściła Mgielnicy.

 

Wraz z odnalezieniem szczątków wracają wspomnienia. Wracają pytania. I wracają ludzie, którzy przez lata próbowali zapomnieć.

 

Natalia Lechowicz była przyjaciółką Aurelii. Teraz musi ponownie zmierzyć się z wydarzeniami, które miały pozostać zamknięte w przeszłości. Spotkania z dawnymi znajomymi szybko uświadamiają jej, że każdy z nich ma coś do ukrycia. Tylko co? I jak wiele można zrobić, żeby prawda nigdy nie ujrzała światła dziennego?

 

To właśnie tajemnice i atmosfera są dla mnie największą siłą tej historii. Mgielnica nie jest zwykłym miejscem akcji. Jest małą, zamkniętą społecznością, w której każdy zna każdego, każdy coś słyszał, ale niekoniecznie każdy chce powiedzieć, co naprawdę wie.

 

A stara szkoła? Ona zdecydowanie ma swój charakter. Mroczne korytarze, nadmorska mgła, wspomnienia nastoletnich lat i wydarzenia, o których przez piętnaście lat nikt nie chciał mówić. Wszystko to tworzy klimat, który bardzo przypadł mi do gustu. Podczas czytania miałam wrażenie, że przeszłość dosłownie czai się gdzieś za plecami bohaterów.

 

Autorka prowadzi historię dwutorowo - poznajemy wydarzenia sprzed piętnastu lat, kiedy Aurelia i jej przyjaciele byli nastolatkami, oraz teraźniejszość, w której odnalezienie szczątków dziewczyny ponownie otwiera sprawę. I muszę przyznać, że bardzo lubię taki sposób prowadzenia fabuły. Bo kiedy poznaję kolejne wydarzenia z przeszłości, zaczynam inaczej patrzeć na to, co dzieje się obecnie. Każdy szczegół może mieć znaczenie. Każda relacja może skrywać coś więcej. Każde wspomnienie może okazać się niepełne. A przecież pamięć potrafi płatać figle. Szczególnie wtedy, kiedy przez lata próbujemy wyprzeć coś, o czym nie chcemy pamiętać...

 

W ,,Mgielnicy" spodobało mi się również pokazanie grupy młodych ludzi uwikłanych w przyjaźń, miłość, zazdrość, ambicje i manipulacje. To nie jest tylko historia o zaginięciu. To również opowieść o decyzjach podejmowanych w młodości i o tym, jak bardzo mogą wpłynąć na całe późniejsze życie.

 

Bo ile jesteśmy w stanie zrobić dla przyjaciół?

 

I gdzie kończy się lojalność, a zaczyna współudział?

 

Czy można chronić kogoś, kogo kochamy, nawet jeśli wiemy, że zrobił coś złego?

 

I najważniejsze - czy po piętnastu latach da się jeszcze uciec przed prawdą?

 

Zagadka jest ciekawa, a kolejne rozdziały dokładają następne elementy układanki. Przyznam, że pewnego rozwiązania zaczęłam się domyślać wcześniej, ale zupełnie nie odebrało mi to przyjemności z czytania. Po pierwsze dlatego, że nie była to jedyna możliwość, a po drugie - chciałam wiedzieć, w jaki sposób wszystkie elementy zostaną ze sobą połączone. I właśnie tutaj ,,Mgielnica" zrobiła na mnie duże wrażenie.

 

Nie miałam poczucia, że autorka wrzuca przypadkowe tropy tylko po to, żeby mnie zmylić. Wiele rzeczy ma swoje uzasadnienie, a kolejne odpowiedzi pozwalają spojrzeć na historię z szerszej perspektywy.

 

To thriller psychologiczny, w którym największym zagrożeniem niekoniecznie jest osoba, która popełniła zbrodnię. Czasami znacznie bardziej niebezpieczni są ludzie, którzy wiedzą, co się wydarzyło. I zrobią wszystko, żebyś Ty również milczała.

 

,,Mgielnica" to historia o tajemnicach, poczuciu winy, lojalności i konsekwencjach decyzji, które miały pozostać zapomniane. O tym, że niektóre sekrety można ukrywać przez lata, ale nie można mieć pewności, że na zawsze pozostaną pogrzebane.

 

Czy warto sięgnąć po tę książkę?

 

Jeżeli lubisz thrillery z małomiasteczkowym klimatem, zamkniętą społecznością, tajemnicą sprzed lat, dwiema liniami czasowymi i bohaterami, którym nie można do końca zaufać - zdecydowanie tak.

 

Ja spędziłam z ,,Mgielnicą" naprawdę dobry czas. Może nie wszystko było dla mnie równie mroczne, jak sugerował klimat historii, ale zagadka, atmosfera i sposób prowadzenia fabuły sprawiły, że chciałam poznać prawdę.

 

A zakończenie? Powiem tylko: czasami najlepiej nie próbować być zbyt sprytnym czytelnikiem. 

 

Ocena: 8/10 

Link do opinii

Witajcie moi kochani

 

Jak wspominacie czasy szkoły średniej?

Dziś chciałabym przedstawić Wam historię, której akcja toczy się w bardzo urokliwym miejscu.

 

Tytuł: Mgielnica

Autor: Agata Zamarska

Wydawnictwo: Filia

 

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia  - współpraca reklamowa

#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka

 

Natalia wiedzie spokojne i w miarę szczęśliwe życie. Jednakże pewnego dnia wszystko się zmienia. Bowiem zostają odnalezione szczątki jej dawnej przyjaciółki. Lecz Natalia myślała, iż ona tylko zaginęła, a jednak prawda okazała się bardziej brutalna. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy Natalia zaczyna dociekać prawdy i odkrywać co tak naprawdę skrywa przeszłość. A czasem przeszłość nie chce zostać ujawniona.

 

To była dobra lektura.

Fabuła mnie zaciekawiła, a samo miejsce akcji bardzo urzekło. Początkowo zastanawiałam się czy może Natalia miała coś wspólnego z zaginięciem przyjaciółki, czy może po prostu pomogła jej uciec i rozpocząć życie od nowa. Miałam ogrom spekulacji. Jednakże im dalej zagłębiałam się w lekturze, tym mniej własnych scenariuszy pisałam. I dzięki temu mogłam dać ponieść się historii, która choć początkowo sprawiała wrażenie niepozornej, to z czasem zaczęła nabierać coraz ciekawszych barw. Zwłaszcza w momentach, gdy na jaw wychodziły sekrety z przeszłości.

 

Sama akcja powieści rozwijała się bardzo powoli. I z jednej strony to plus, ponieważ mogłam delektować się historią, zaś z drugiej minus, ponieważ zmuszona byłam czekać na rozwiązanie zagadek. A byłam ich bardzo ciekawa. Niemniej jednak bardziej odbieram to jako atut powieści. Ponadto ogromnym plusem był sposób przedstawienia historii. Uwielbiam, gdy teraźniejszość przeplata się z przeszłością, a wszystkie tajemnice prezentowane są stopniowo.

 

Bardzo przypadł mi do gustu klimat starej szkoły. Jak ja bym chciała móc uczyć się w takiej szkole, albo chociaż pobyć tam przez kilka dni. To miejsce musiało być cudowne, mroczne i bardzo klimatyczne. Niemal czułam jak wieczorną porą przechadzam się, pogrążoną we mgle, plażą.

 

Jeżeli chodzi o bohaterów powieści to naturalnie najbardziej byłam ciekawa kwestii Aurelii. Jednakże zastanawiałam się co takiego ukrywa Kornelia, ale i Natalia. W momencie, gdy poznałam już wszystkich bohaterów to stwierdziłam, że każdy z nich musi mieć coś na sumieniu. I nikomu nie można ufać. Lecz nie potrafiłam jednoznacznie stwierdzić kto jest odpowiedzialny za wydarzenia z przeszłości. Bardzo dotknął mnie los Gosi. Trudno było mi czytać o jej sytuacji. Także w aspekcie bohaterów z zaciekawieniem ich obserwowałam i odkrywałam ich sekrety, ale zachowując pewną ostrożność.

 

Jeżeli chodzi o zakończenie to mam pewien dylemat. Ponieważ z jednej strony jestem usatysfakcjonowana tym, iż każdy wątek został wyjaśniony i nie pozostałam bez odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Lecz z drugiej mam wrażenie, iż był on za bardzo przekombinowany. Jednakże jednocześnie ukazuje ono jak bardzo przeszłość może warunkować przyszłość, a z pozoru błahe wydarzenia mogą odcisnąć swe piętno.

 

Moją uwagę zwróciło również samo wydanie książki. Urzekła mnie grafika na okładce. Z chęcią spędziłabym czas na takim odludziu.

 

Reasumując ,,Mgielnica" to dobra powieść, która zdecydowanie umiliła mi czas. Zaliczam ją do powieści, które czyta się lekko i przyjemnie i sięga się po nie, gdy chce się poczytać coś niezobowiązującego i niewymagającego w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mimo tego, iż do pewnych kwestii mogę mieć zastrzeżenia to i tak, patrząc na całokształt, jestem zadowolona z lektury.

 

Serdecznie polecam, strona.394

Link do opinii
Inne książki autora
Pustać
Agata Zamarska0
Okładka ksiązki - Pustać

WSZYSCY ŚPIĄ GŁĘBOKIM SNEM, TO ODLUDZIE, PUSTAĆ. CISZA I SPOKÓJ. ALE WTEDY OKAZUJE SIĘ, ŻE JEDNA OSOBA NIE ŚPI. WSTAJE CICHO, CICHUTKO, NIKT JEJ NIE SŁYSZY...

Nie spotka cię nic złego
Agata Zamarska0
Okładka ksiązki - Nie spotka cię nic złego

Iwona i Marek z okazji rocznicy ślubu wybierają się na romantyczny weekend do Paryża. W tym czasie ich synek Staś zostaje pod opieką babci, która nie widzi...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy