Okładka książki - Miasto stygmatyków

Miasto stygmatyków


Ocena: 4.5 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Współczesna Warszawa, jakiej nie znałeś. Oniryczna, mroczna, a w różnych jej dzielnicach w towarzystwie karzełka objawia się Matka... Lateksowa – paląca browna, karmiąca się złem ludzi i rekrutująca kobiety do najstarszego zawodu świata.

Bohaterowie tej powieści obyczajowej są nietuzinkowi, różnorodni – często pokaleczeni przez los, ale też nie kryształowi. Są naznaczeni stygmatami – rodzajem pieczęci, którymi obdarza ich wszechświat, dając możliwość zmiany życia i odkupienia.

Spotykamy postacie, których pozornie nic nie łączy, jednak ich historie krzyżują się w tajemniczy sposób na kozetce u doktora Rakowskiego, specjalisty w dziedzinie hipnozy i terapii.

Czy przywołując ich demony oraz najgorsze traumy, terapeuta odmieni życie swoich pacjentów? Czy będą gotowi, by wykorzystać szansę na życiowy zwrot?

 

Informacje dodatkowe o Miasto stygmatyków:

Wydawnictwo: Nowoczesne
Data wydania: 2025-02-18
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788395249747
Liczba stron: 198
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Miasto stygmatyków

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Miasto stygmatyków - opinie o książce

   "- Zrodziłam się z bólu, grzechu, zazdrości, zdrad i łez - rzekła Matka z Lateksu. - Narodziłam się  z opętań demonicznych, krwi ludzkiej i potu. Pewnego dnia po prostu pojawiłam się na świecie, zrodzona z ciemnych mocy i pustki, bo pustka jest motorem wszystkiego, także ciemności i gniewu."

 


   Ale może zacznę od początku. W tej książce poznajemy wielu bohaterów. A dokładnie Jerzego - pracownika gazowni, Antosia - kelnera i jednocześnie pisarza piszącego do szuflady, Joannę - panią prezes, Piotra - byłego żołnierza, Alberta - faceta udającego dla kasy złotego mężczyznę na Starówce, ale mamy tutaj też postać Matki Lateksowej i jej karła oraz doktora Rakowskiego. Jerzy, Antoś, Joanna, Piotr i Albert, to ludzie z uzależnieniem. Każde z nich boryka się z innym rodzajem uzależnienia, ale sami nie chcą i nie potrafią poradzić sobie z nim. W pewnym momencie ich życia ukazuje się im Matka Lateksowa, opatrznie przez niektórych brana za Matkę Boską, a niestety z tą Matką Boską niemająca nic wspólnego. Niemniej, Matka Lateksowa i jej karzeł, to takie oniryczne postacie, choć mają tutaj swoją ważną funkcję. A doktor Rakowski to jedyny wspólny łącznik wszystkich tych postaci, w momencie, kiedy wszyscy wymienieni wyżej ludzie wybiorą się na terapię do tego lekarza. Czy doktor Rakowski pomoże swoim pacjentom i wyciągnie ich z uzależnienia?  O co tutaj chodzi z tą całą dziwną postacią Matki Lateksowej i jej karła? Po co ona się ukazuje ludziom? I o co tutaj w ogóle chodzi w tej niewielkich rozmiarów książce? 

 


"Matka Lateksowa doceniała ich nałóg, karmiła się nim jak potwór zżerający wątroby ofiar w celu przedłużenia swojej egzystencji."

 


   Na początku ciężko było mi się wczuć w historię tych wszystkich bohaterów. Strasznie utrudniał mi to język autora. Może dlatego, że autor zajmuje się pisaniem prozą. Ale w książce, podczas czytania trafiałam na kompletnie niezrozumiałe dla mnie wyrazy. Serio! Może gdybym czytała więcej literatury faktu, czy jakieś dokumenty, zamiast romanse czy obyczajówki, to bym wiedziała o czym pisze autor. A tak miałam momentami problem. Niemniej, autor stara się tutaj bardzo dosadnie opisywać stany umysłu danych bohaterów w danych momentach. Z początku nie rozumiałam po co. Jednak mówią - że wszystko jest po coś. Tutaj też tak jest. Pan Kajetan Puszek poprzez pięć różnych postaci, z których każde z nich walczy z innym uzależnieniem, pokazuje, jak trudno walczyć i spróbować wyjść z takich poważnych problemów, kiedy nie ma się wsparcia w bliskich. Bohaterowie zostali sami ze swoimi problemami. Aż doszli do pewnego progu, który był nie do przeskoczenia i wtedy pewna opatrzność im pomogła, i mogli rozpocząć terapię u doktora Rakowskiego. A ten mężczyzna poprzez hipnozę próbuje pomóc tym ludziom. Czy mu się to uda? Nie zdradzę. Za to zdradzę, że Matka Lateksowa, choć kojarzy mi się ze złą postacią, to trochę dobra tutaj uczyni. Jednak nie wysławiam jej za mocno, bo to kusicielka i postać niestety nie za bardzo kryształowa. Ta książka, ta historia zaskoczyła mnie totalnie. Bohaterowie są tak różni, tak zepsuci, czasem pozbawieni hamulców w swoich działaniach, iż to pokazuje, że są ciekawi i nawet niektórzy zapadają mocniej w pamięć. Walczą ze swoimi problemami, tak jak potrafią. Czasem na przekór prawu, ale cóż. Kto by pomyślał, że tych ludzi połączy dobra wola onirycznej postaci, a jednocześnie postać doktora Rakowskiego. Szczerze, to łatwo doktorek nie ma ze swoimi pacjentami, ale jest mega cierpliwy i dobry w swoich działaniach. Autor dodatkowo zaserwował w książce zabieg z dwoma zakończeniami. Możemy pocieszyć się dobrym lub poczytać o totalnych porażkach w złym zakończeniu. Ja wybieram to lepsze zakończenie, ale podziwiam za pomysł i dwojakie danie szansy bohaterom. Ogólnie powiem tak - ta książka nie jest dla każdego. Ale jeśli nie boicie się wyzwania i  chcecie poznać nieszablonowych bohaterów z ich stygmatami, wejść w ich problemy, bolączki i traumy, to zapraszam Was do lektury "Miasta stygmatyków". 

 


   "Jak on kochał te włamy na prywatności, wchodzenie w czyjeś życie jak do kibla, bez zapowiedzi i pukania."

Link do opinii
Inne książki autora
Dwa sumienia Theophiliusa
Kajetan Puszek0
Okładka ksiązki - Dwa sumienia Theophiliusa

Theophilius – nekromanta i członek tajemniczego zakonu dokonuje rytualnych morderstw masonów. Jego tropem podążają detektyw Pudliński, łysy...

Dwa Sumienia Theophilusa
Kajetan Puszek0
Okładka ksiązki - Dwa Sumienia Theophilusa

Krwawe improwizacje Theophilus - nekromanta i członek tajemniczego zakonu dokonuje rytualnych morderstw masonów. Jego tropem podążają detektyw Pudliński...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy