reklama

Milcząca żona

Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 2020-10-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-276-5489-2
Liczba stron: 528

Ocena: 5.5 (2 głosów)

Prowadząc śledztwo w sprawie zabójstwa, do jakiego doszło podczas zamieszek w więzieniu stanowym, śledczy Will Trent otrzymuje niepokojącą informację.

Jeden z osadzonych twierdzi, że nie jest winny brutalnego przestępstwa, o które go oskarżono. Uważa, że został wrobiony przez skorumpowanych przedstawicieli organów ścigania, a rzeczywisty sprawca – seryjny zabójca kobiet – nadal jest na wolności. Osadzony stawia warunek: jeśli Will wznowi śledztwo w jego sprawie, on dostarczy GBI informacji koniecznej do rozwikłania sprawy zabójstwa w więzieniu.

Zaledwie kilka dni wcześniej kolejna młoda kobieta padła ofiarą bestialskiego mordu w parku narodowym na północy Georgii. To przypadek czy dzieło seryjnego zabójcy?

W miarę jak Will Trent bada okoliczności obu przestępstw, coraz wyraźniej dostrzega, że musi wrócić do starej sprawy, by znaleźć odpowiedź. Minęło prawie dziesięć lat – wspomnienia zdążyły ulecieć, świadkowie zapadli się pod ziemię, dowody zniknęły, a kłamstwa stały się prawdą. Will nie zdoła jednak wyjaśnić tej tajemnicy bez pomocy jedynej osoby, której nie chce w to wikłać: swojej dziewczyny, lekarki sądowej Sary Linton.

Kiedy przeszłość zderza się z teraźniejszością, Will uświadamia sobie, że może stracić wszystko, na czym mu zależy.

Karin Slaughter to autorka thrillerów i kryminałów, które uzyskały status międzynarodowych bestsellerów i ukazały się w nakładzie ponad 35 milionów egzemplarzy. Poprzez swoje powieści walczy o prawo do głośnego mówienia o przemocy, której ofiarą każdego dnia padają tysiące kobiet na świecie.

Tagi: kryminał sensacja thriller

Kup książkę Milcząca żona

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Nazwisko Slaughter to marka gwarantująca emocje i napięcie, które wciskają czytelnika w fotel i odbierają mu oddech. Milcząca żona jest dziesiątym tomem z serii, w której Will Trent, śledczy z Grand County, musi zrewidować nie tylko sprawy zabójstw z ostatnich dziesięciu lat, ale także zastanowić się nad tym, co go łączy z Sarą Linton, piękną panią doktor, doskonale znaną czytelnikom wdową po Jeffreyu Tolliverze. Już od początku tej opowieści, która – choć jest kolejną z cyklu, to może być czytana bez sięgania po poprzednie części – wiemy, że autorka jak zawsze obiecuje nam jedno: będzie jatka. Kiedy już zetrzemy krew, zrozumiemy, że tylko Karin Slaughter potrafi tak wszystko wytłumaczyć, że czytelnik nie ma poczucia, że trafił w środek historii, której nie rozumie. Zręcznie mieszając wątki (a jest ich sporo) i przenosząc bohaterów o kilka lat w przeszłość, przykrawa intrygę, tworząc powieść, od której nie sposób się oderwać. I gdy już myślimy, że niczym więcej autorka nie zdoła nas zaskoczyć, ta wyjmuje z rękawa kolejnego asa, który mrozi nam krew w żyłach. Podczas zamieszek w stanowym więzieniu w Georgii skazany za posiadanie pornografii dziecięcej Daryl Nesbitt oznajmia, że przypisywane mu przed laty zbrodnie są dziełem mordercy, który wciąż jest na wolności. Niby nic w tym dziwnego, jak świat światem w więzieniach wielu jest ludzi, którzy ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Milcząca żona

Okładka tej książki nie jest specyficzna, by zwrócić na nią szczególną uwagę. Szaro czarna, z białymi i żółtymi wstawkami. Na samym środku warkocz z czerwoną wstążką. Książka nie posiada skrzydełek, a szkoda, gdyż miała by dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi typu zagięcia rogów itp. Czcionka jest troszkę mniejsza niż w zazwyczaj czytanych przeze mnie książkach, posiada marginesy i odstępy między wersami w dobrej odległości. Literówek brak. Podzielona na rozdziały, które przeważnie są dłuższe. Sama akcja toczy się w przeszłości i teraźniejszości, co wprowadza mały zamęt, ale i uzupełnia całość. 

Kolejne spotkanie z Karin Slaughter. Powiem szczerze, że tutaj tyle się działo, że nie sposób było odłożyć książkę na bok! Czytało się dość szybko, płynnie, przyjemnie. Nie miałam jakichkolwiek przeszkód podczas lektury, jedyna ta pomniejszona czcionka jest takim małym mankamentem. Pomysł na ten thriller jest strzałem w dziesiątkę. W niezwykle interesujący sposób całość została napisana, że z trudem szło się oderwać. Byłam tak ciekawa co wydarzy się w następnym rozdziale, że poświęciłam książce całą niedzielę, aż ją poznałam w całości. Kilkukrotnie zrobiłam sobie krótkie przerwy, bo niedowierzałam, że tyle się dzieje i tak się dzieje... 

Są ofiary, które wzbudzają w nas strach, obrzydzenie... Ale i zainteresowanie. Bo kto jest taki chory psychicznie, by krzywdzić kobiety? Wkrótce się tego dowiadujemy, jednak nie raz autorka podsuwa nam mylne tropy. Jednak, co okazuje się właśnie na końcu... Ciarki na skórze pojawiają się od razu. Całość tak sprytnie dopieszczona, że ciężko mi było rozwikłać zagadkę, kto jest tym chorym zabójcą. Do tego wątku kryminalistycznego miesza się również obyczajowy. Widzimy relacje między bohaterami, co jest fajnym uzupełnieniem. Tak samo mieszanie wydarzeń z przeszłości i teraźniejszości jeszcze bardziej podsyca ciekawość gdyż pisarka zostawia nas w pełnym niepewności stanie i przeskakuje w inny czas akcji. Ale wtedy jest power, by czytać szybko i dalej, by móc dowiedzieć się, co się wydarzyło w danej czasoprzestrzeni.


Co do bohaterów - jest ich całkiem sporo, jest kilku głównych, chociaż to ofiary wyznaczyłabym jako główne postacie, bo one tutaj były najważniejsze. Nasi policjanci starają się znaleźć zabójcę za wszelką cenę, zrozumieć też motyw jego działania. Jednak pojawiają się kolejne ofiary, a czasu jest coraz to mniej, więc muszą przyspieszyć wszystko, a wiadomo, jaka to praca pod presją... Ogólnie polubiłam zarówna Willa jak i Sarę, chociaż to specyficzne postacie, różniące się od siebie. Partnerka Willa również jest sympatyczna. Jeśli jednak nie lubicie mocniejszych opisów ciał, to może lepiej sobie darujcie... Nic przyjemnego nie ma w czytaniu o okaleczaniu kobiecych ciał... Szczególne okrucieństwo... I ten sam sposób... 

Reasumując jest to bardzo dynamiczna historia, która wciągnęła mnie w swoje macki zaraz po pierwszych kilkunastu stronach. Jest z niej całkiem pokaźny grubasek, gdyż liczy ponad pięćset stron. Jednak uwierzcie mi, nie ma tu zbędnego lania wody. Myślę, że fani twórczości Slaughter będą w stu procentach zadowoleni. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać pióra tej autorki też zachęcam, ale może zacznijcie od pierwszego tomy z Willem Trent'em, a nie tak jak ja, od końca praktycznie. :) Spędziłam z tą książką ciekawą niedzielę i cieszę się, że miałam ku temu okazję. Na pewno jeszcze nie raz sięgnę po książki autorki. 

Link do opinii
Inne książki autora
Tryptyk
Karin Slaughter 0
Okładka ksiązki - Tryptyk

Karin Slaughter zabiera nas do posępnych, mrocznych przestrzeni, do których inni pisarze nie ośmielają się wkraczać... Jest jedną z najbardziej...

Pęknięcie
Karin Slaughter 0
Okładka ksiązki - Pęknięcie

Kontynuacja „Tryptyku”. Matka i żona, Abigail Campano, wraca z lekcji tenisa do swojej okazałej rezydencji w zamożnej dzielnicy Atlanty „Ansley...

Zobacz wszystkie książki tego autora