PORUSZAJĄCA HISTORIA O KOBIECIE, KTÓRA DOPIERO PO UTRACIE WSPOMNIEŃ MA SZANSĘ ODKRYĆ, KIM NAPRAWDĘ JEST.
Anna budzi się w szpitalu po wypadku samochodowym. Nie pamięta niczego -- nawet własnego męża. Adam, ceniony ortopeda, pomaga jej wrócić do życia, które wydaje się idealne: dom pod Warszawą, dwoje dzieci, szczęśliwa rodzina.
Gdy stopniowo odzyskuje pamięć, Anka odkrywa, że przeszłość nie pasuje do historii, którą słyszy od bliskich. Tajemnicza pocztówka z Paryża, dziwne notatki i urywki wspomnień burzą obraz perfekcyjnego małżeństwa.
Im więcej sobie przypomina, tym mocniej czuje, że największą tajemnicą nie jest sam wypadek, lecz to, o czym przez lata próbowała zapomnieć.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-06-10
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
*współpraca reklamowa*
Jak na kogoś kto bardzo nie lubi motywu amnezji, stwierdzam, że po książki z tym tematem sięgam regularnie, chyba mając nadzieję, że ktoś mi w końcu go odczaruje. Tej pani nawet się to udało, bo choć nie zapałałam do niego miłością, to w tej książce mi się spodobał. Złożona powieść obyczajowa, o odkrywaniu prawdy, siebie i świata.
Anna budzi się w szpitalu po wypadku samochodowym. Nie pamięta niczego, życia, pracy, rodziny a nawet własnego męża. Adam jest zaangażowany w pomoc żonie, pomaga jej wrócić do życia, wprowadza ją na nowo na właściwe tory, choć kobieta nie do końca wie co jest prawdą. Zdaje sobie sprawę, że teoretycznie wiedzie idealne życie, ale coś nie daje jej spokoju, zaczyna podejrzewać, że coś jest nie tak. Anna stopniowo odzyskuje wspomnienia, gdy udaje jej się odblokować telefon i komputer, odkrywa że miała wiele tajemnic. Kobieta poznaje na nowo świat i samą siebie, ale też patrzy na swoje życie i małżeństwo z innej perspektywy, a to prowadzi do interesujących odkryć, które mogą doprowadzić do kolejnego wielkiego zwrotu w jej życiu.
Pierwszy raz spotkałam się z twórczością autorki i powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem. Mam nadzieję też, że to nie było nasze ostatnie spotkanie, bo choć w lekturze pojawiły się motywy, za którymi nie do końca przepadam, a cześć fabuły była dla mnie przewidywalna, to tak mocno wkręciłam się w tę opowieść, że nawet z niż chodziłam, byleby jej nie odkładać. Fabuła na pierwszy rzut oka bardzo prosta i typowa. Kobieta traci pamięć, musi nauczyć się na nowo funkcjonować i starać sobie przypomnieć swoje dawne życie. Jednak już w tym momencie autorka zrywa ze schematem, bo nasza bohaterka jest dociekliwa, nie do końca czuje się pewnie, czuć jej dystans, podejrzliwość, a zaufanie jest jej raczej obce. Co też bardzo fajne poznajemy naszą bohaterkę razem z nią samą, nie mamy wizji sprzed wypadu, a to co odkrywamy jest interesujące i rodzi wiele teorii spiskowych. Jako fanka kryminałów nawet w obyczajówce doszukuję się drugiego dna, więc tutaj wiele kwestii wydawało mi się podejrzanych, ale od niemal początku miałam zagwostkę czy i kto zdradza, w tym małżeństwie, bo wiele elementów tutaj na to wskazywało, ale nie można było wyciągnąć jednoznacznych wniosków. Tutaj autorka ponownie zerwała ze schematami i sporo namieszała, ale mega mi się to podobało.
Historia mnie wciągnęła od pierwszej strony, nawet ta nieszczęsna amnezja mi nie przeszkadzała, a każda kolejna strona coraz bardziej mieszała mi w głowie, w której tworzyły się coraz to bardziej szalone teorie spiskowe. Z jednej strony powieść była ciut przewidywalna, ale mimo to pojawiły się elementy które mnie zaskakiwały, które stawiały fabułę na głowie i sprawiały, że trzeba było być czujnym i gotowym na wiele. Powieść napisana w bardzo fajnym stylu, niby lekkim ale zajmującym, który sprawił, że nie potrafiłam się oderwać od lektury. Czasami miałam wrażenie, że zapominałam o oddychaniu, płynęłam z tą fabułą, doszukiwałam się różnych niuansów i wskazówek, które mniej lub bardziej zmieniały bieg wydarzeń, i pozwalały mi mocno odczuć to co działo się w powieści.
Książka pełna konkretów, dopracowana i powiedziałabym szczegółowa, ciut nietypowa a nawet oryginalna. Trochę odczarowała mi ten mój nielubiany motyw, dostarczyła mi wielu wrażeń i emocji, ale też zostawiła mnie ze sporym niedosytem. Koniec okazał się otwarty, nie lubię takich zakończeń, bo teraz nie wiem czy mam sobie dopowiedzieć co dalej, a może zadziać się wiele, czy to jednak furtka pozostawiona przez autorkę, jakaś zapowiedź kontynuacji... no chciałabym, żeby było coś jeszcze, bo zbyt wiele kwestii pozostało otwartych.
Książka mimo wszystko bardzo mi się podobała, mega dobrze spędziłam przy niej czas. Kupiła mnie ona swoją zawiłością, realnością jak i nutą oryginalności, więc ze swojej strony szczerze zachęcam do lektury, w szczególności fanów obyczajówek, w których bohaterowie szukają siebie na nowo.
,,Miłość, o której zapomniałam" to poruszająca powieść obyczajowa z elementami tajemnicy psychologicznej. Agnieszka Jeż kreśli historię Anny, kobiety, która po wypadku samochodowym traci pamięć i musi na nowo odkryć nie tylko swoją przeszłość, ale także własną tożsamość.
Autorka od pierwszych stron buduje atmosferę niepewności. Życie Anny wydaje się idealne - ma kochającego męża, dzieci i piękny dom. Jednak wraz z powracającymi wspomnieniami pojawiają się rysy na tym pozornie doskonałym obrazie. Tajemnicza pocztówka z Paryża, niejasne notatki oraz sprzeczności w relacjach bliskich sprawiają, że czytelnik, razem z bohaterką, próbuje odkryć prawdę.
Największym atutem książki jest umiejętne stopniowanie napięcia. To nie tylko opowieść o utracie pamięci, lecz przede wszystkim o sekretach, które potrafią zmienić całe życie. Autorka skłania do refleksji nad tym, jak dobrze znamy samych siebie i naszych najbliższych oraz czy można zbudować szczęście na przemilczeniach i niedopowiedzeniach.
Bohaterowie są wiarygodni, a emocje przedstawione w sposób subtelny i autentyczny. Historia wzrusza, intryguje i trzyma w napięciu do samego końca. To książka dla miłośników powieści obyczajowych, w których obok wątku miłosnego ważną rolę odgrywają rodzinne tajemnice oraz psychologiczna głębia postaci
,,Miłość, o której zapomniałam" autorstwa Agnieszki Jeż to poruszająca powieść obyczajowa z elementami psychologicznej tajemnicy. Autorka przedstawia historię Anny, która po wypadku samochodowym traci pamięć i musi na nowo poznać siebie, swoją rodzinę oraz męża Adama. To właśnie relacja tej dwójki stanowi najważniejszy i najbardziej intrygujący element całej powieści. Anna budzi się w świecie, który teoretycznie należy do niej, ale wydaje się całkowicie obcy. Adam, ceniony ortopeda i oddany mąż, stara się pomóc jej odzyskać dawne życie. Z początku jawi się jako troskliwy partner i filar rodziny. Jednak wraz z powracającymi wspomnieniami Anna zaczyna dostrzegać rysy na obrazie idealnego małżeństwa. Tajemnicze notatki, pocztówka z Paryża i niepokojące przebłyski pamięci sprawiają, że bohaterka coraz częściej zadaje sobie pytanie, czy rzeczywiście zna człowieka, z którym spędziła wiele lat życia. Największą zaletą książki jest sposób budowania napięcia. Agnieszka Jeż stopniowo odsłania kolejne sekrety, dzięki czemu czytelnik razem z Anną odkrywa prawdę o jej przeszłości. Historia nie jest jedynie romansem, lecz opowieścią o poszukiwaniu własnej tożsamości, odwadze w konfrontowaniu się z bolesną prawdą oraz o tym, jak łatwo można zatracić siebie w relacjach z innymi. Bohaterowie są wiarygodni i pełni emocji. Szczególnie Anna wzbudza sympatię swoją determinacją w dążeniu do poznania prawdy. Adam natomiast jest postacią niejednoznaczną - czytelnik długo nie wie, czy kieruje nim wyłącznie miłość i troska, czy może ukrywa coś znacznie poważniejszego. To sprawia, że ich relacja jest wielowymiarowa i angażująca. ,,Miłość, o której zapomniałam" to książka dla osób lubiących historie o rodzinnych sekretach, trudnych wyborach i emocjonalnych przemianach. Wzrusza, skłania do refleksji i przypomina, że czasem trzeba stracić wszystko, aby odkryć prawdę o sobie i o miłości.
PEŁNA CIEPŁA I REFLEKSJI POWIEŚĆ O TYM, ŻE NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO, BY POUKŁADAĆ SWOJE ŻYCIE NA NOWO - NAWET JEŚLI OZNACZA TO POWRÓT DO MIEJSCA, KTÓRE...
JAK ŻYĆ W ŚWIECIE, W KTÓRYM PRZESTAJĄ OBOWIĄZYWAĆ DOTYCHCZASOWE PRAWA? W wakacje trzydziestego dziewiątego roku na słonecznej, nadświdrzańskiej plaży...
Przeczytane:2026-06-19, Ocena: 6, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 12 książek 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Posiadam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026,
„Miłość, o której zapomniałam” Agnieszki Jeż to poruszająca powieść obyczajowa z wyraźnie zarysowanym wątkiem psychologicznym i tajemnicą, która stopniowo odsłania przed czytelnikiem prawdę o życiu głównej bohaterki. To historia o pamięci, utraconej tożsamości, skrywanych sekretach oraz poszukiwaniu siebie, która od pierwszych stron wzbudza ciekawość i nie pozwala łatwo odłożyć książki na półkę.
Główną bohaterką powieści jest Anna, która po wypadku samochodowym budzi się w szpitalu bez wspomnień. Nie pamięta swojego życia, dzieciństwa, a nawet własnego męża. Stopniowo poznaje rzeczywistość, którą przedstawiają jej najbliżsi. Według ich opowieści jest szczęśliwą żoną cenionego lekarza, matką dwójki dzieci i właścicielką domu pod Warszawą. Jednak wraz z upływem czasu Anna zaczyna dostrzegać pęknięcia w tym pozornie idealnym obrazie. Tajemnicza pocztówka z Paryża, odnajdywane notatki oraz coraz częściej powracające urywki wspomnień sprawiają, że bohaterka zaczyna zadawać pytania, na które nikt nie chce udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
Akcja książki rozgrywa się przede wszystkim we współczesnej Polsce, głównie w domu rodziny Anny położonym pod Warszawą. To właśnie ta przestrzeń, z pozoru bezpieczna i spokojna, staje się miejscem odkrywania kolejnych tajemnic. Autorka umiejętnie wykorzystuje także retrospekcje i powracające wspomnienia bohaterki, dzięki którym czytelnik stopniowo poznaje wydarzenia z przeszłości. Szczególną rolę odgrywa również Paryż – miasto obecne bardziej w pamięci i emocjach niż w bieżącej akcji, ale mające ogromne znaczenie dla rozwoju fabuły.
Największą siłą powieści są bohaterowie. Anna została wykreowana jako postać bardzo autentyczna i wielowymiarowa. Razem z nią przeżywamy zagubienie, niepewność i strach związany z utratą pamięci. Jej wewnętrzna przemiana oraz próba odkrycia prawdy o samej sobie sprawiają, że łatwo zaangażować się emocjonalnie w jej historię. Interesująco wypada również postać Adama. Z jednej strony troskliwy i oddany mąż, z drugiej człowiek, wokół którego pojawia się coraz więcej pytań i niedomówień. To właśnie relacje między bohaterami budują napięcie i sprawiają, że czytelnik nieustannie zastanawia się, komu można zaufać.
„Miłość, o której zapomniałam” jest książką pełną emocji. Towarzyszą nam nie tylko wzruszenie i współczucie dla głównej bohaterki, ale również niepokój, zaciekawienie i rosnące napięcie. Podczas lektury wielokrotnie zmieniałam swoje przypuszczenia dotyczące wydarzeń i motywacji bohaterów. Autorka skutecznie buduje atmosferę tajemnicy, dzięki czemu każda kolejna odkryta informacja wywołuje nowe pytania. To jedna z tych historii, które angażują nie tylko emocjonalnie, ale również skłaniają do refleksji nad tym, jak często sami wypieramy trudne doświadczenia i jak bardzo przeszłość wpływa na nasze obecne życie.
Styl Agnieszki Jeż jest lekki, płynny i bardzo przystępny. Autorka pisze w sposób obrazowy, ale nieprzesadzony, skupiając się przede wszystkim na emocjach bohaterów. Umiejętnie łączy elementy powieści obyczajowej z subtelnym suspensem psychologicznym. Dzięki temu historia zachowuje równowagę między warstwą emocjonalną a intrygującą zagadką, która napędza fabułę. Narracja prowadzona jest w taki sposób, że czytelnik stopniowo odkrywa prawdę razem z Anną, co dodatkowo zwiększa zaangażowanie w lekturę.
Książka szczególnie przypadnie do gustu miłośnikom literatury obyczajowej, powieści psychologicznych oraz historii opartych na rodzinnych tajemnicach. To propozycja dla osób, które lubią nie tylko śledzić losy bohaterów, ale również analizować ich decyzje i odkrywać sekrety ukryte pod powierzchnią pozornie idealnego życia.
Agnieszka Jeż stworzyła poruszającą opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, odwadze potrzebnej do zmierzenia się z prawdą oraz o miłości, która nie zawsze wygląda tak, jak się jej spodziewamy. To książka pełna emocji, tajemnic i refleksji, która pozostaje w pamięci jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony. Zdecydowanie polecam ją wszystkim czytelnikom ceniącym historie, które potrafią jednocześnie wzruszyć, zaintrygować i skłonić do zastanowienia się nad własnym życiem.