Okładka książki - Moc nadziei

Moc nadziei


Ocena: 5.83 (6 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Niektóre rany uleczyć może tylko miłość.

Los nigdy nie oszczędzał Marcela i skazał go na dzieciństwo pełne bólu, a potem dorosłość na ulicy. Ale dał mu również Sylwię, kobietę, która go ocaliła i urodziła ukochanego syna. To dzięki niej dowiedział się, że życie może być pełne nadziei i bliskości. Razem zbudowali dom, w którym mogą oddychać bez lęku, i stworzyli rzeczywistość, która nie jest jedynie walką o przetrwanie. Czy gdy demony przeszłości zaczną dobijać się do drzwi, Marcelowi i Sylwii uda się zachować wspólne szczęście? Moc nadziei to niezwykła i przejmująca opowieść o stawaniu się nowym człowiekiem i wybaczeniu, także samemu sobie.

Wydanie z dużą, czytelną czcionką.

Informacje dodatkowe o Moc nadziei:

Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2026-05-26
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368674156
Liczba stron: 328

Tagi: Proza literacka Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Moc nadziei

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Moc nadziei - opinie o książce

„Moc nadziei” autorstwa Marty Nowik to poruszająca powieść obyczajowa, która udowadnia, że nawet najbardziej bolesna przeszłość nie musi przekreślać szans na szczęśliwe życie. To historia o walce z własnymi demonami, sile miłości oraz nadziei, która potrafi rozświetlić nawet najciemniejsze chwile.

Głównym bohaterem książki jest Marcel – mężczyzna, którego los od najmłodszych lat nie oszczędzał. Trudne dzieciństwo, naznaczone bólem i cierpieniem, sprawiło, że jego dorosłość również nie należała do łatwych. Przez długi czas zmagał się z samotnością i konsekwencjami dawnych doświadczeń. Przełom następuje w chwili, gdy na jego drodze pojawia się Sylwia. To właśnie ona daje mu poczucie bezpieczeństwa, miłości i akceptacji, których wcześniej nigdy nie zaznał. Wspólnie tworzą rodzinę i budują dom oparty na wzajemnym wsparciu. Jednak przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć, a bohaterowie muszą zmierzyć się z pytaniem, czy ich uczucie okaże się wystarczająco silne, by przetrwać kolejne próby.

Akcja powieści rozgrywa się we współczesnych realiach, w przestrzeni dobrze znanej czytelnikowi. Autorka skupia się przede wszystkim na życiu rodzinnym i emocjonalnym bohaterów, dzięki czemu miejsce wydarzeń staje się tłem dla najważniejszych przeżyć i relacji. Nie są tu najistotniejsze spektakularne wydarzenia czy rozbudowane opisy otoczenia, lecz wewnętrzna droga, jaką pokonują bohaterowie. To właśnie ich doświadczenia i przemiana stanowią centrum opowieści.

Największą siłą książki są jej bohaterowie. Marcel został przedstawiony jako postać bardzo autentyczna – pełna lęków, słabości i wątpliwości, ale jednocześnie gotowa walczyć o lepsze życie. Sylwia natomiast wnosi do historii ciepło, empatię i spokój. Relacja między nimi rozwija się w naturalny sposób, dzięki czemu łatwo uwierzyć w ich uczucia i zaangażować się emocjonalnie w ich losy.

„Moc nadziei” to powieść pełna silnych emocji. Czytelnik znajdzie tu wzruszenie, smutek, niepokój, ale również radość i nadzieję. Historia Marcela skłania do refleksji nad tym, jak bardzo przeszłość wpływa na nasze życie oraz jak ważne jest wybaczenie – nie tylko innym, ale także samemu sobie. Podczas lektury trudno pozostać obojętnym wobec przeżyć bohaterów. Ich problemy i rozterki są przedstawione w sposób szczery i przekonujący, przez co łatwo im współczuć i kibicować.

Styl Marty Nowik jest lekki, płynny i bardzo przystępny. Autorka pisze w sposób obrazowy, ale jednocześnie unika zbędnego patosu. Skupia się na emocjach i relacjach międzyludzkich, dzięki czemu książkę czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem. Dialogi brzmią naturalnie, a narracja pozwala dobrze poznać motywacje bohaterów oraz zrozumieć ich decyzje.

Książka szczególnie przypadnie do gustu miłośnikom literatury obyczajowej i historii opartych na emocjach. To także dobra propozycja dla czytelników, którzy cenią opowieści o przezwyciężaniu trudności, sile miłości oraz poszukiwaniu własnego miejsca w świecie.

„Moc nadziei” to wartościowa i wzruszająca powieść, która pokazuje, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć szczęście i spokój. Marta Nowik stworzyła historię pełną emocji, wiary w drugiego człowieka i nadziei na lepsze jutro. To książka, którą z przyjemnością polecam wszystkim miłośnikom poruszających opowieści o życiu, miłości i odwadze w walce z przeszłością.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2026-06-12, Ocena: 6, Przeczytałam,

"Czasami stajemy przed trudnymi wyborami, a czasami życie najzwyczajniej nam ich nie daje."

 

Dzisiejszy świat to życie w ciągłym biegu, zaganiani nie zwracamy uwagi, że gdzieś obok nas są ludzie, nie dostrzegamy ich, lub często celowo mijamy odwracając głowę w drugą stronę. Czy to ich samodzielny wybór, czy może ich świat w pewnym momencie się zatrzymał i teraz trudno znowu wrócić na właściwy tor...

Jak w dzisiejszym społeczeństwie postrzegamy osoby bezdomne, które swoim wyglądem zewnętrznym potrafią budzić odrazę, a zapach skutecznie odpycha na drugą stronę ulicy...

Ile z tych ludzi ma szansę zacząć budować nowe życie, być potrzebnym, a nawet zakochać się z wzajemnością...

Marcel przeżył koszmar w domu rodzinnym, jego kolejne lata dorastania również nie były łatwe, te traumatyczne zdarzenia znacznie wpłynęły na jego dalsze życie. W pewnym momencie znalazł się na ulicy, to tam sypiając w pustostanach, jedząc to co znalazł w śmietniku trwał tak z dnia na dzień. Jego towarzysze niedoli, czy może wyboru teraz byli jego braćmi, jednymi jakich miał. Przeszłość została tylko we wspomnieniach.

Spotkanie z Sylwią, młodą dziennikarką, która chciała stworzyć reportaż o ludziach odsuniętych na margines społeczny, stało się nowym rozdziałem. Kobieta również miała swoje prywatne kłopoty, lecz praca była jej priorytetem. Aż do czasu...

 

W pewnym momencie życia Marcela pojawia się pomysł napisania książki, przelania na papier swojej biografii...

 

Bardzo przejmująca opowieść o człowieku, który zagubił się w plątaninie zdarzeń i znalazł się w matni bez perspektyw. Tak wiele różnych emocji jest zawartych pomiędzy stronami powieści, niezrozumienie, złość, współczucie i nadzieja na szczęśliwy finał. Łatwo jest oceniać ludzi nie znając ich położenia, przeszłości, ani powodów, dla których wybierają taką drogę. Bohaterowie książki są odtrąceni przez społeczeństwo. Powieść skłania do refleksji i zastanowienia się nad życiem, które często przerasta wielu ludzi, a środowisko nie chce lub nie potrafi pomóc. Smutna, pełna bólu historia, która porusza serce i daje nadzieję. Polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - AgnieszkaKaniuk
AgnieszkaKaniuk
Przeczytane:2026-06-15, Ocena: 6, Przeczytałam, Posiadam, Recenzenckie ,

Marta Nowik ,,Moc nadziei" - przejmujące studium ludzkiego upadku i ponownego narodzenia.

 

 

Mijamy ich każdego dnia, odwracając wzrok. Ludzkie sylwetki wtopione w szarość dworców, załomków murów i bocznych uliczek, które społeczeństwo podświadomie wymazało ze swojego krajobrazu. Łatwo jest skwitować bezdomność uproszczeniem, ubrać ją w wygodny stereotyp lenistwa czy moralnego upadku, bo to zdejmuje z nas ciężar empatii. Rzadko jednak pytamy o początek tej drogi - o moment, w którym pękła życiowa lina, o niewidzialne klatki traumy, z których nie dało się uciec. Kryzys wykluczenia rzadko bowiem zaczyna się na ulicy; jego korzenie niemal zawsze tkwią głęboko w przeszłości, w zranionym dziecku, któremu nikt nie podał ręki, i w demonach, które dorosły człowiek próbuje zagłuszyć ucieczką przed samym sobą. Aby dostrzec w tym dramacie zagubioną jednostkę, potrzeba czegoś więcej niż powierzchownej litości - potrzeba odwagi do współodczuwania i spojrzenia prawdzie w oczy.

 

Tę niezwykle trudną, ale też pełną szacunku próbę podejmuje Marta Nowik w swojej najnowszej powieści ,,Moc nadziei". Autorka kreśli przejmujące, dojrzałe studium psychologiczne upadku i ponownego narodzenia, stawiając jednocześnie odważną tezę, że nawet z najgłębszego mroku można się wyzwolić, jeśli tylko bezkompromisowa konfrontacja z trudną przeszłością spotka się z uzdrawiającą siłą ludzkiej akceptacji.

 

Oś fabularna powieści zawiązuje się wokół spotkania dwóch skrajnie odmiennych egzystencji. Z jednej strony stajemy twarzą w twarz z Marcelem - mężczyzną, którego dorosłość została brutalnie zdeterminowana przez rany z dzieciństwa, spychając go na absolutne peryferie społeczeństwa. Z drugiej pojawia się dociekliwa dziennikarka z uporządkowanego, bezpiecznego świata, w której wielka wrażliwość i zawodowa intuicja nie pozwalają przejść obojętnie obok cudzego dramatu. Marta Nowik rezygnuje jednak z tanich, prostych rozwiązań. Zamiast tego skupia się na mozolnym procesie budowania czegoś trwałego na gruncie skażonym dawnymi lękami. Prawdziwa akcja tej opowieści nie rozgrywa się bowiem w zewnętrznych wydarzeniach, ale wewnątrz bohaterów, zmuszonych do nieustannej konfrontacji z przeszłością, która uparcie upomina się o swoje prawa i testuje granice nowo odnalezionego bezpieczeństwa.

 

W centrum swoich rozważań pisarka stawia osobę dotkliwie poranioną, przedstawiając przejmujący obraz syndromu DDD (Dorosłych Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych). Marcel nie jest po prostu postacią literacką; to ucieleśnienie tragedii jednostki, która nosi w sobie niszczycielskie dziedzictwo przeszłości. Twórczyni z niezwykłą precyzją obnaża mechanizm, w którym dawna przemoc i odrzucenie rodzą paraliżujący lęk przed bliskością oraz dojmujące poczucie braku własnej wartości. Największa walka bohatera nie rozgrywa się wcale na płaszczyźnie materialnej, ale w sferze jego tożsamości - to nieustanne zmaganie z wewnętrznym głosem, który wmawia mu, że nie jest godny miłości i prawa do szczęścia. Tekst genialnie pokazuje, jak trudno jest przełamać pokoleniową sztafetę złych wzorców i jak wielkiej odwagi wymaga stanięcie twarzą w twarz z własną bezbronnością.

 

Na tym kruchym fundamencie psychologicznym budowana jest wielowymiarowa siatka motywów, wśród których na pierwszy plan wysuwa się problematyka wykluczenia i utraty dachu nad głową. Autorka łamie tutaj powierzchowne stereotypy - odzierając ten życiowy kryzys z uproszczeń, pokazuje go jako ostateczny, tragiczny schron przed światem, który zawiódł. Niezwykle znaczącą wartością książki jest możliwość zajrzenia za kulisy codzienności ludzi bezdomnych, którzy w swojej niedoli tworzą jedną wielką rodzinę. Nowik z ogromną czułością pokazuje, jak potrafią się oni wspierać i bezinteresownie sobie pomagać, a jednocześnie jak brutalna jest to egzystencja - wymagająca nieustannego czuwania, ogromnej ostrożności i ciągłej walki o ten minimalny, z trudem zdobywany każdego dnia dobytek. Dzięki temu czytelnik może niemal namacalnie poczuć to, co czują oni, i do głębi doświadczyć ich rzeczywistości. Co jednak niezwykle ważne, w ten przeraźliwie trudny świat autorka wplata również chwile czystego piękna. To momenty, w których na drodze wykluczonych stają osoby umiejące dostrzec w nich drugiego człowieka, a nie zagrożenie, przed którym należy uciekać. Pojawienie się takich bezinteresownych postaci staje się punktem zwrotnym, który nierzadko redefiniuje dalsze kroki bohaterów i daje im impuls do walki o powrót na powierzchnię.

 

Ta wielowymiarowa przestrzeń znaczeń zyskuje pełną dynamikę w konkretnych liniach fabularnych. Pierwszą z nich jest dynamiczna oś zawodowej i osobistej konfrontacji bohaterki z rzeczywistością, w której reporterskie spojrzenie z boku szybko musi ustąpić miejsca wielkiej odpowiedzialności za bliźniego. To zderzenie zmusza do refleksji nad etyką i empatią we współczesnym świecie. Równolegle rozwija się przejmujący wątek budowania nowej tożsamości przez Marcela - jego powolna, pełna potknięć droga do normalności, w której każdy krok naprzód wymaga przełamania lęku przed ponownym zranieniem. Wreszcie, autorka niezwykle dojrzale tka motyw odpowiedzialności i ojcostwa. Bohater, obciążony koszmarnym wzorcem z dzieciństwa, musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy potrafi dać nowemu życiu to, czego sam nigdy nie otrzymał. Te splatające się nitki nieustannie przecina widmo powracających tajemnic, budując napięcie i przypominając, że przeszłość rzadko pozwala o sobie zapomnieć bez ostatecznej walki.

 

Lektura tej powieści była dla mnie intymnym przeżyciem, które bezlitośnie kruszyło pancerz czytelniczego dystansu. Towarzysząc bohaterom, czułam dławiący w gardle smutek, ale też rodzący się powoli, nieśmiały podziw dla ich determinacji w walce o własne człowieczeństwo. To, co jednak najmocniej uderza w odbiorcę i rezonuje w nim najgłębiej, to nagłe, bolesne uświadomienie sobie, że ta historia - choć zamknięta na kartach fikcji - dzieje się każdego dnia tuż obok nas. Na naszych ulicach żyje wielu takich ludzi jak Marcel; osób z krwi i kości, które mogłyby być, a w pewnym sensie na pewno są, prawdziwymi pierwowzorami dla tej opowieści. Ta świadomość nie pozwala na komfort bycia jedynie biernym obserwatorem; ona dotyka strun zakorzenionych w każdym z nas lęków przed odrzuceniem, a jednocześnie przynosi oczyszczające wzruszenie, gdy w najciemniejszych momentach przebija się przez nie promień bezwarunkowej akceptacji. ,,Moc nadziei" zostawiła we mnie trwały ślad, zmuszając do przewartościowania własnych spojrzeń na ludzką słabość i przypominając, że dopóki oddychamy, żaden upadek nie musi być ostateczny.

 

Książka ta niesie ze sobą uniwersalną lekcję pokory wobec losu, jaką pisarka z wielką mądrością rozpisuje na kartach powieści. Autorka zmusza nas do porzucenia bezpiecznej pozycji sędziów i zadania sobie fundamentalnego pytania: jak sami zachowalibyśmy się w obliczu ostatecznego kryzysu? Najważniejsza refleksja, z jaką zostawia nas ta historia, dotyczy natury drugiej szansy - autorka bezlitośnie obnaża prawdę, że powrót do społeczeństwa i odzyskanie godności nie są możliwe w próżni. Potrzebny jest do tego drugi człowiek, który nie odwróci wzroku. Co niezwykle poruszające, Marta Nowik pokazuje, że tej najtrudniejszej empatii i dojrzałości często musimy uczyć się od najmłodszych. Postać syna Marcela staje się tutaj symbolem najbardziej szczerej, nieskażonej uprzedzeniami miłości. To właśnie to dziecko, mimo swojego wieku, wykazuje się intuicyjnym zrozumieniem i wielkością serca, podczas gdy dorośli, uwikłani w schematy i oceny, całkowicie oblewają ten życiowy egzamin. Ta mądra lekcja staje się dla czytelnika emocjonalnym drogowskazem, przypominającym, że największą siłą, jaką dysponujemy, jest zdolność do podźwignięcia kogoś, kogo świat już dawno spisał na straty.

 

Największa wartość i wyjątkowość tej historii tkwi w jej przejmującej, bezkompromisowej autentyczności. Marta Nowik nie ucieka się do taniego sentymentalizmu ani nie szuka łatwych, bajkowych rozwiązań, które mogłyby przypodobać się czytelniczemu sercu. Siła tej opowieści bije z faktu, że autorka z wielką odwagą i literacką dojrzałością dotyka tematów tabu, pisząc o kryzysie bezdomności i syndromie DDD bez oceniania, ale też bez taryfy ulgowej. Ta książka nie próbuje ranić dla samego efektu dramatycznego - ona leczy poprzez prawdę. To właśnie to pełne szacunku podejście do człowieka i jego ułomności sprawia, że ,,Moc nadziei" wyróżnia się na tle współczesnej literatury społeczno-obyczajowej, stając się pozycją absolutnie nieszablonową i ważną.

 

O sile tego przekazu decyduje również znakomity warsztat literacki, przejawiający się w przemyślanej konstrukcji całej opowieści. Marta Nowik opiera fabułę na intrygującej dwutorowości czasowej, dzieląc narrację na teraźniejszość oraz trudną przeszłość Marcela. Dawne wydarzenia nie są nam jednak podane od razu; poznajemy je stopniowo, jakbyśmy powoli odsłaniali kolejne warstwy skrywanej tajemnicy. Ten zabieg kompozycyjny sprawia, że czytelnik razem z bohaterem rekonstruuje jego tożsamość, co potęguje zaangażowanie w lekturę. Pisarka operuje przy tym językiem niezwykle plastycznym, a zarazem surowym, pozbawionym zbędnych ozdobników, co idealnie współgra z surowością świata, jaki opisuje. Z kolei tempo akcji zostało zaplanowane z niezwykłym wyczuciem - choć powieść pulsuje wewnętrznym napięciem, autorka nigdzie się nie spieszy. Daje nam przestrzeń na oddech i przetrawienie skomplikowanych emocji, by za chwilę, poprzez nagłe zwroty akcji, dynamicznie pchnąć wydarzenia naprzód. Ta harmonijna struktura sprawia, że forma nie przytłacza treści, lecz staje się jej idealnym nośnikiem, trzymając odbiorcę w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.

 

,,Moc nadziei" to powieść, którą z pełnym przekonaniem polecam każdemu, kto od literatury oczekuje ogromnych wzruszeń i bezkompromisowej prawdy. To doskonała propozycja dla miłośników mądrych tekstów społeczno-obyczajowych oraz osób wrażliwych, które nie boją się konfrontacji z bolesnym realizmem. Powinni po nią sięgnąć wszyscy ci, którzy pragną dotknąć zawiłości ludzkiej psychiki, zrozumieć mechanizmy traumy oraz zajrzeć do świata, od którego większość z nas woli odwracać wzrok. Warto ją przeczytać przede wszystkim dlatego, że posiada ona niezwykłą, uzdrawiającą siłę - nie tylko obnaża prawdę o kryzysie bezdomności, ale też udowadnia, że na gruncie skażonym lękiem można na nowo wydeptać ścieżkę do godności. To książka-lustro i lekcja ważności na drugiego człowieka, która na długo pozostaje w sercu, trwale zmieniając sposób, w jaki patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość.

 

Ostatecznie ,,Moc nadziei" to coś znacznie więcej niż tylko poruszający zapis walki z własnymi demonami - to głośny, literacki krzyk o przywrócenie człowieczeństwa tam, gdzie świat postawił już krzyżyk. Marta Nowik udowadnia, że najciemniejsza noc nie trwa wiecznie, a klucz do ratunku drugiego człowieka często tkwi w naszych własnych dłoniach, w prostym geście zauważenia czyjegoś istnienia. Kiedy więc następnym razem miniemy na chodniku skuloną, wtuloną w szarość muru sylwetkę, nie odwracajmy wzroku z wygodnym poczuciem obojętności. Pamiętajmy, że pod warstwą brudu i zapomnienia zawsze kryje się jakaś historia, jakieś pęknięte serce i jakaś tląca się iskra nadziei, która - jeśli tylko damy jej szansę - może jeszcze zapłonąć najjaśniejszym światłem.

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - dzagulka
dzagulka
Przeczytane:2026-06-10, Ocena: 5, Przeczytałam,
Miałam przyjemność poznać Martę Nowik na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie. Był to mój pierwszy, osobisty kontakt z autorką. Pozwolił mi on zrozumieć skąd w jej powieściach tak ogromne pokłady wrażliwości, empatii i zrozumienia dla ludzkich uczuć. ,,Moc nadziei" to książka, która stara się odpowiedzieć na bardzo trudne tak naprawdę pytania. Czy człowiek naznaczony bezdomnością, odrzuceniem, traumą, może jeszcze uwierzyć, że czeka go w życiu coś dobrego? Czy potrafi wskrzesić w sobie nadzieję i wiarę w to, że zasługuje na miłość, rodzinę, szacunek i szczęście? Autorka książki dała mi się poznać jako osoba niezwykle pozytywna, ciepła, delikatna i bardzo empatyczna. W powieści ,,Moc nadziei" daje ujście bardzo wartościowym cechom swojego charakteru i udowadnia, że wszystko w życiu jest możliwe. A nadzieja i wiara mają naprawdę wielką moc. Powieść Marty Nowik porusza do głębi. Porusza obrazem zrujnowanego przez życie człowieka, który próbuje podnieść się po latach upadku, bólu, odrzucenia i bezdomności. Autorka z ogromną wrażliwością obrazuje trudne doświadczenia Marcela -głównego bohatera powieści. Stopniowo odsłania jego traumatyczne zdarzenia z dzieciństwa, życie na ulicy, codzienną walkę o przetrwanie. Bezdomność, której doświadcza Marcel, odciska bardzo wyraźne piętno na jego psychice. Bardzo mocno wpływa na jego sposób postrzegania samego siebie. Zmiana w jego losie następuje w chwili, w której poznaje Sylwię. Kobieta ofiarowuje mu swoją uwagę, zainteresowanie, obecność i uczucie. Sprawia to, że Marcel zaczyna się otwierać. Krok po kroku buduje zaufanie, zaczyna wierzyć w słowa, życzliwe rady, dobre gesty innych ludzi. Przyjmuje ofiarowaną mu miłość, co buduje również poczucie jego wartości. Moją wyjątkową uwagę zwróciły w powieści fragmenty, w których Marcel rozmawia ze swoim małym synem. Chłopiec zadaje ojcu trudne pytania. Ten kontrast między dziecięcą ciekawością i otwartością, a ostrożnością i wstydem dorosłego, wypada bardzo ciekawie. Właśnie w trakcie tych wyjątkowych chwil, Marcel, tak doświadczony przez los, oswaja swoje emocje, otwiera się i zaczyna patrzeć na siebie z większą czułością i zrozumieniem. Relacja ojciec - syn staje się dla niego źródłem siły, nadziei i uzdrowienia. ,,Moc nadziei" to książka, która prowadzi czytelnika przez bardzo trudny proces otrząsania się z traumatycznych zdarzeń i wspomnień. To powieść również o trudnej sztuce wybaczania, nie tylko innym ale i sobie. To historia, która przypomina, że nawet z najgorszego, życiowego dna można się podnieść. Odbudować swoje życie, poczucie własnej wartości i stworzyć dom, pełen szczęścia, spokoju, bezpieczeństwa i miłości.
Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2026-06-08, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,
Los z Marcelem nie obszedł się łaskawie. Jego dzieciństwo naznaczone było traumą, bólem, osamotnieniem, a dorosłość rozpoczął jako bezdomny. W jego życiu pojawiła się Sylwia - kobieta, która go ocaliła i urodziła syna. To dzięki niej dowiedział się, jak smakuje szczęście i czym jest kochający się, ciepły dom. Jednak jest coś, co powraca i trzeba stawić temu czoła.   Czy patrząc na bezdomną osobę, widzimy w niej tylko zewnętrzną otoczkę, to jak wygląda? A co z wnętrzem? Nie możemy zapominać, że są to tacy sami ludzie jak my. Mają swoją godność i szacunek do samego siebie i tego też oczekują od innych. Dom, meldunek, rodzina, praca - czy brak tego wszystkiego czyni ich nikim, gorszymi od innych? Tu pojawia się też kwestia człowieczeństwa. Czasem ktoś, kto znalazł się na ulicy, ma go więcej niż każda inna osoba. Nawet jak już ktoś wyjdzie z bezdomności, nie jest mu łatwo funkcjonować w świecie, gdzie każdy ocenia go przez pryzmat tego, kim był.   "- Nie wiesz, kogo spotkasz na swojej drodze i jaką lekcję dla ciebie będzie miał właśnie ten człowiek. Nawet brudny i bezdomny. Dla jednego może być zwykłym śmieciem i pośmiewiskiem, zaś dla drugiego ten ktoś może okazać się prawdziwym aniołem."   Życie stawia nas niekiedy w sytuacjach, w których nigdy nie chcielibyśmy się znaleźć. Odbiera nam wszystko, co mieliśmy. Często nie mamy na to wpływu, to co się wydarza, nie zależy od nas. Marcel zepchnięty na margines, musi na nowo odbudować w sobie zaufanie do świata.   Marta Nowik skupiła się na psychologicznej stronie bohaterów. Marcelowi towarzyszy ból, lęk, niepewność, ale również pojawia się miłość i nadzieja. Widzimy, że niektóre rany uleczyć może tylko miłość. Ona dodaje odwagi, wiary i siły do walki o siebie. Przekonujemy się, jak ogromny wpływ na teraźniejszość ma przeszłość. Odbija się to także na relacjach z innymi.   "Nie wiem, czego się spodziewałem. Byłem tylko bezdomnym, ona zaś piękną, wspaniałą kobietą, z marzeniami i aspiracjami zdecydowanie większymi od moich. To się przecież nie mogło udać. A przynajmniej nie powinno. Chciałem czy nie, musiałem się z tym pogodzić."   Relacja Marcela i Sylwii budzi ciepłe uczucia. Oparta jest na wzajemnym zaufaniu, wsparciu i dojrzałym zrozumieniu. To naprawdę było budujące i napawające nadzieją.    Znalazłam w tej powieści wszystko to, co w książkach lubię najbardziej - narrację z męskiego punktu widzenia, motyw bezdomności i różnorakie emocje. Było tu miejsce na mnóstwo wzruszeń, smutku, odrobiny humoru, a nawet niepokoju. To zdecydowanie moja ulubiona książka autorki.   "Moc nadziei" to głęboko przejmująca powieść o wykluczeniu społecznym, poszukiwaniu siebie i wewnętrznego spokoju, zaczynaniu od nowa nawet wtedy, gdy wszystko wokół nas zawodzi, drodze do wybaczenia nie tylko innym, ale i sobie. To książka otwierająca oczy na rzeczy, których nie widzimy lub nie chcemy zobaczyć, a jednocześnie pokrzepiająca i pozwalająca wierzyć w lepsze jutro.
Link do opinii
Avatar użytkownika - MartaP
MartaP
Przeczytane:2026-06-27, Ocena: 6, Czytam, Przeczytana,
Inne książki autora
Kiedy czasu już dla nas nie będzie
Marta Nowik 0
Okładka ksiązki - Kiedy czasu już dla nas nie będzie

Historia o prawdziwej miłości, która może wydarzyć się wszędzie i niejednego zaskoczyć...Życie w Domu Pogodnej Starości toczy się swoim utartym, sennym...

Świąteczny abonament
Marta Nowik0
Okładka ksiązki - Świąteczny abonament

Irena prowadzi mały salon fryzjerski. Strzyże i układa fryzury, ale też słucha opowieści klientów i dzieli się z nimi serdecznymi gestami. To tu ucieka...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy