Mój książę

Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 2010 (data przybliżona)
Kategoria: Romans
ISBN: 9788382021271
Liczba stron: 350

Ocena: 5.14 (14 głosów)
Inne wydania:

Dafne Bridgerton jest urocza i inteligentna – ale nie wiedzieć czemu mężczyźni widzą w niej tylko przyjaciółkę. Żaden z londyńskich kawalerów nie poprosił jeszcze o jej rękę, a Dafne marzy o tym skrycie… Za to książę Hastings nie chce się żenić, lecz liczne panny na wydaniu nie ustają w próbach nakłonienia go do zmiany zdania. Książę proponuje więc Dafne umowę, dzięki której on straci adoratorki, a ona zyska pretendentów do jej ręki. Plan wydaje się doskonały, pod warunkiem że oboje zachowają go w sekrecie…

Kup książkę Mój książę

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Mój książę

Daphne Bridgerton jest kobietą, w której mężczyźni widzą tylko przyjaciółkę. Nie widać wokół niej roju zalotników, a o wymarzonych zaręczynach może na razie tylko myśleć.
Simon jest księciem, który nie zamierza się żenić, ale liczne panny na wydanie, a przede wszystkim ich matki, nie dają mu spokoju.
Mężczyzna wymyśla więc plan doskonały - proponuje Daphne, że zacznie udawać jej adoratora, dzięki czemu będzie miał spokój od prób zeswatania go, a panna Bridgerton stanie się na pewno bardzo pożądaną partią w towarzystwie, skoro nawet książę coś w niej zauważył.
Ale czy taki plan jest w stanie działać na dłuższą metę?
Ta historia wciągnęła mnie już od pierwszych stron!
Jestem ogromną fanką powieści, których akcja dzieje się w XIX w., dlatego obok tej również nie mogłam przejść obojętnie. Wspaniale czytało mi się fragmenty mające swoją akcję na wystawnych balach, czy w dworskich posiadłościach. Uważam, że klimat tamtych czasów został zachowany i przedstawiony we wspaniały sposób.
Bardzo podoba mi się pomysł z "Kroniką Lady Whistledown" i jestem niezmiernie ciekawa, czy poznamy tożsamość autorki najchętniej czytanej, lońdyńskiej gazety.
Jeżeli chodzi o bohaterów, to jestem totalnie oczarowana. Daphne jest wspaniałą osobą, która chce być po prostu szczęśliwa na tyle, na ile pozwalają jej stereotypy w czasach, w których żyje.
Simon natomiast to niesamowicie wykreowany bohater. Z każdego wypowiedzianego przez niego zdania wylewa się udręka i żal, spowodowany nieszczęśliwym dzieciństwem. Widać, że przeszłość nadal odbija na nim piętno, z którym nie może sobie poradzić. Przez to wszystko, jego relacja z panną Bridgerton wydaje się jeszcze bardziej niesamowita. Wspaniale czytało się zarówno o ich intrydze, jak i o późniejszych wydarzeniach, które dzieją się na kartach tej historii.
Bardzo polubiłam też starszych braci głównej bohaterki - szczególnie Collina. Uważam, że ich miłość i oddanie dla młodszej siostry były nie do podrobienia i naprawdę było czuć, jak bardzo zależy im na jej szczęściu.
Jestem bardzo ciekawa kolejnych części tej historii i już nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę się za kolejny tom!
8/10

Link do opinii

Z twórczością Julii Quinn, poczytnej autorki romansów historycznych, spotykam się po raz pierwszy. Po lekturze wznowionej przez Wydawnictwo Zysk książki „Mój książę” wiem, że nie będzie to nasze ostatnie spotkanie.

Ależ to było urocze! Od razu napiszę, że nie oglądałam serialu. Nie mam więc porównania i oceniam tę historię wyłącznie na podstawie tego, co przeczytałam w publikacji. Książka nie jest wybitna, nie jest to literatura z wyższej półki, ale tego od niej nie oczekiwałam. Jest też nieco przewidywalna. Jednak ani odrobinę nie przeszkadza to w czerpaniu przyjemności z lektury. Książka zachwyciła mnie swoją lekkością, bardzo przyjemnym stylem autorki i świetną kreacją bohaterów. Powieść wciąga, chociaż początek jest nieco drętwy. Akcja w pierwszej części nie jest zbyt dynamiczna, dzieje się również sporo mniej niż później, co może niektórych zniechęcić do kontynuowania tej opowieści. A szkoda, bo im dalej w tej historii, tym ciekawiej. Na pochwałę zasługuje konstrukcja bohaterów. Moim zdaniem, jest to najmocniejszy punkt książki. Każdy z bohaterów jest inny, wyróżnia się na tle reszty. Wszyscy są wyraziści i pełnokrwiści. Nie potrafię sobie przypomnieć postaci, której w tej powieści nie byłabym w stanie polubić. Szczególnie zapadli mi w pamięć bracia Daphne, którzy byliby w stanie zrobić dosłownie wszystko, aby chronić swoją siostrę. Cudownie została przedstawiona relacja między rodzeństwem.

Książka jest bardzo dobrze napisana i czyta się ją błyskawicznie. Każdy rozdział rozpoczyna Kronika Towarzyska lady Whistledown, która stanowi bardzo interesujący dodatek do właściwej fabuły. Chociaż ta potrafi zainteresować również bez jakichś specjalnych wstawek. Relacja rozwijająca się między głównymi bohaterami jest intrygująca i z zaciekawieniem śledzi się to, jak z biegiem czasu się zmienia. Jednak najbardziej tajemniczym elementem fabuły i zarazem trzymającym w największym napięciu i dostarczającym najbardziej intensywnych emocji, są sekrety z przeszłości Simona. Na koniec kilka słów na temat Daphne, bo to w związku z jej osobą mam małe wątpliwości odnośnie książki. Dziewczyna jest piękna, inteligentna, dobrze wychowana. Początkowo wydaje się być naiwna i nie mieć w ogóle doświadczenia z mężczyznami. Z drugiej strony potrafi walczyć o swoje, a nawet umie sięgnąć po to, co w jej odczuciu jej się należy. I nie widać, że ma nikłe doświadczenie w sferze uczuć. Coś mi tu nie zagrało. Mimo to lubię tę bohaterkę, za jej siłę i za walkę o siebie.

„Mój książę” to całkiem dobry romans, który naprawdę przyjemnie i szybko się czyta. Jest chemia, są emocje i świetni, charakterni bohaterowie. To urokliwa, choć nieco przerysowana opowieść. Warta jednak poznania jako pierwowzór bijącego rekordy popularności serialu Netflixa. Przyjemnie spędziłam z tą książką czas i, jeśli lubicie lekkie, niewymagające romanse, z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić.

Link do opinii

Jeśli miałabym określić tę książkę jednym słowem byłby to: schemat.
Książka doskonale wywiązuje się ze schematu typowego romansidła. Powiedziałabym nawet, że obłędnie dobrze. Mniej więcej w połowie zaczęłam wznosić modły, żeby jednak czymkolwiek zaskoczyła, gdzieś zakręciła, zboczyła z utartej ścieżki. Nikt ich nie wysłuchał.
Tym bardziej nie jestem w stanie zrozumieć fenomenu, jaki za oceanem wywołała autorka. Jej powieści sprzedają się w milionowych nakładach, a ona jest określona królową romansu historycznego. Dla jasności podkreślę, że ta książka ma ledwo mdławe pojęcia o historii. Oczywiście reklama dźwignią handlu, wiem.

Poza tym, że bohaterowie mają jakieś tam epokowe stroje Julia Quinn nawet nie pokusiła się, żeby sprawdzić jak taki strój wyglądał. Ile miał warstw i co należało zrobić, żeby go zdjąć, bo oto Simon jednym pociągnięciem tasiemki sprawia, że suknia (balowa!!!) Daphne opada aż do pasa, obnażając ją kompromitująco. I to była pierwsza scena, w której szczerze się roześmiałam.

„Bridgertonowie. Mój książę” nie zachowuje żadnych XIX wiecznych norm. Bohaterowie nie próbują nawet przemawiać w jakikolwiek „dawny” sposób, zachować pewnej wykwintności w obyciu. Nie zdziwiłabym się znajdując między wierszami współczesny żargon. Nie dbają o żadną obyczajność, choć autorka bardzo stara się sprawić wrażenie, że jest inaczej. Dla niej skandalem jest obnażenie kobiety, czyli, jakby nie patrzeć, dosyć współcześnie.
Na żadnej ze stron nie ma nawet śladu ducha czasu. Co więcej panna Daphne Bridgertone jest momentami po prostu pyskata, a mimo to uchodzi za niezwykle kulturalną panienkę. Przypuszczam, że miała być wzorowana na Lizzy Bennet, ale wyszło arogancko i zuchwale.

Powieść jest również nużąco długa, a podwójne, zupełnie niepotrzebne zakończenie, można zwyczajnie przekartkować. Nie wnosi niczego ciekawego. Można by ją skrócić przynajmniej o sto takich nic nie wnoszących stron.

Jak było do przewidzenia, kiedy pierwsze koty poszły za płoty scen seksu wyrosło jak grzybów po deszczu. I być może dałoby się na to przymknąć oko, bo to taki charakter powieści, gdyby były to sceny malownicze i pobudzające wyobraźnię. Niestety, kiedy Simon po raz trzeci poruszał biodrami w rytmie starym jak świat trochę współczułam Daphne monotonii.
Głośna stała się netflixowa scena, gdzie w serialu Bridgertonowie Daphne gwałci Simona. Owszem, według mnie zrobiła to. Zgwałciła swojego pijanego w sztok męża, po czym pękała z dumy. Moi drodzy, odwróćmy role. Kobieta wypija kilka kieliszków za dużo, a mężczyzna bierze ją w półśnie w celu prokreacyjnym. Mamy na to paragrafy, oni pewnie też już jakieś mieli.

Jedynym aspektem przyciągającym uwagę i pozwalającym z godnością przetrwać tę powieść jest poczucie humoru. Rzeczywiście w wielu miejsca tak bardzo trafia w punkt, że ciężko powstrzymać głośny śmiech. Moimi ulubionymi postaciami są matka Daphne i jej starszy brat. Właściwie tylko oni są naprawdę ciekawie napisani. Nie są tak bardzo rozchwiani jak cała reszta. Po prostu jacyś. I to właśnie sceny z nimi należały do najlepszych.

Link do opinii
Avatar użytkownika - aniaraven
aniaraven
Przeczytane:2014-01-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Książka lekka i przyjemna, ciekawie przedstawiona, bohaterowie posiadają świetne poczucie humoru.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Palisiaka
Palisiaka
Przeczytane:2021-05-15, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Coś pięknego ? cudowna książka bardzo dobrze się ją czyta ? już nie mogę się doczekać następnych części 

Link do opinii

Czy ukazanie ciekawie zapowiadaja?cej sie? ekranizacji na postawie ksia?z?ki zache?ca Cie? do sie?gnie?cia po ta? pozycje??Czy raczej,jak obejrzysz juz? dany film/serial to ksia?z?ka idzie w zapomnienie?
.
Nie ukrywam,z?e pojawienie sie? zapowiedzi na platformie Netflixu serialu kostiumowego BRIDGERTONOWIE miało znacza?cy wpływ na to,z?e w pierwszej kolejnos?ci chciałam zapoznac? sie? własnie? z ta? historia?.Lektura okazała sie? prosta w odbiorze a do tego lekka i mało wymagaja?ca.Był to przede wszystkim przyjemny romans osadzony w czasach minionej epoki.W nim bowiem gło?wne skrzypce odgrywały uczucia i namie?tnos?c? bohatero?w.Natomiast,za to zbrakło mi odrobine? historycznych wstawek dotycza?cych tego okresu i panuja?cych wo?wczas obyczajo?w.
.
Fabuła tej powies?c? skupia sie? gło?wnie na losach uroczej pary.Daphne,co?rki pan?stwa Bridgerton,oraz Simonie,atrakcyjnemu ksie?ciu Hastings.Oboje staja? przed niepewnym dylematem małz?en?stwa.Jednak kaz?de z nich ma raczej odmienne zdanie na ten temat.I tak oto rodzi sie? w nich wspo?lny plan.Plan,kto?ry miał byc? niezwykle prosty i niezbyt skomplikowany do wykonania.Ale,jak to w z?yciu ro?z?nie bywa i on miał swoje słabe strony.Kiedy ich zaloty przeradzaja? sie? w is?cie gora?ce uczucie a płomienny z?ar namie?tnos?ci z kaz?dym dniem niebezpiecznie wzrasta trudno im od tego poz?a?dania uciec.Czy dadza? sie? porwac? tej miłos?ci?
.
BRIDGERTONOWIE.MO?J KSIA?Z?CE to lektura zdecydowanie na leniwe popołudnie.Nie jest to bowiem pozycja wysokich loto?w.Zwyczajne czytało pozwalaja?ce sie? lekko odmoz?czyc? i tyle.W sumie,po tej pozycji spodziewałam sie? chyba zupełnie czegos? innego.Nie jest ona zła,ale tez? nie do kon?ca trafiła w mo?j gust.Niekto?re sceny były zbyt infantylne i mało zbudzaja?ce emocje w czytelniku.Miejscami miałam wraz?enie,z?e to taki Grey w wersji wiktorian?skiej?.Kusi mnie za to serial.Ponoc? jest duz?o lepszy od ksia?z?ki autorki.Zobaczymy.
.
@zysk_wydawnictwo
6/10?

https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/

Link do opinii
Avatar użytkownika - Women_books
Women_books
Przeczytane:2021-01-29, Ocena: 6, Przeczytałem,

"Bridgertonowie. Mój książę"

 

Oglądając serial na Netflix, nie mogłam oprzeć się książce. Dzięki wydawnictwu Zysk mam okaże jak przeczytać jak i zrecenować.

 

Historia miłosna Daphne Bridgerton i księcia Hastings, Simona, w czasach to panujących elit i reguł pełnego blichtru, plotek i intryg Londyńskiej socjety.

Dla Daphne to kolejny sezon "polowania na męża" i mimo, że jest wspaniała osobą każdy młody mężczyzna traktuje ją jak przyjaciółkę. A ona przecież potrzebuje męża! 

Książę Simon, człowiek dla którego dzieciństwo nie było usłane różami, a wręcz został odrzucony przez ojca, nie zamierza nigdy się ożenić a tym bardziej mieć dzieci. Pojawiając się na balu, przystojny książę nie może się uwolnić od natrętnych matek i córek na wydaniu.

Zawiera układ z Daphne korzystna dla obu stron. On- będzie udawał jej adoratora, dzięki czemu uwolni się od podbojów innych panien, ona- zyska zainteresowanie innych mężczyzn, aby starali się o jej rękę.

 I jeszcze tajemnicza Lady Whistledown, która opisuje gorące smaczki z wydarzeń londyńskiej socjety podsycajac plotki.

 

Historia pełna zawirowań, intryg i tajemnic, ale również namiętnych uniesień, zakazanego przyciągnia oraz sytuacji w której wyjście bez plamy na honorze jest niemożliwe. Misterny plan bohaterów, który przez ich uczucia i nieuwagę zostaje zrujnowany i muszę zmierzyć się z konsekwencjami swoich czynów.

 

Ahh jak dobrze mi się czytało, te książkę. Oglądałam najpierw serial, a dopiero niedawno sięgnęłam po książkę. Czy to jest dobra kolejność? Wydaje mi się, że nie ma znaczenia. W książce odnalazłam to co umknęło mi w filmie, wiele rzeczy zostało wyjaśnionych, bardziej rozwiniętych. I chociaż nie lubię sama sobie spojlerować bo przecież wiedziałam jak cię ta historia skończy. To jednak czytałam tę książkę z zainteresowaniem i uśmiechem na twarzy w sytuacjach komicznych, ale również przeżywałam każdy element dramatu sytuacji w jakich znajdowali się bohaterowie.

 

Cudowna książka, jeśli chce się oderwać od współczesnych czasów i wejść do świata balów, konwenansów i historycznych obyczajów panujących w Anglii.

Z wielką przyjemnością sięgnę po kolejne tomy tej serii, aby poznać historię reszty rodzeństwa Daphne Bridgerton ?

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2021-01-24, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Historia Julii Quinn – nie pierwsza i nie ostatnia zresztą – udowadnia, jak wielką, uzdrawiającą moc ma miłość, która nawet najbardziej strzaskaną ludzką duszę – przy odpowiednio dużym wysiłku ze strony drugiego człowieka – jest w stanie na powrót połączyć w całość. I choć może i jest nieco przewidywalna – jak i wiele innych powieści tego typu – to jednak czyta się ją z niekłamaną przyjemnością, a po jej zakończeniu ma się ochotę na więcej. Kolejna część serii – wg zapowiedzi Wydawcy – ukazać się ma już w marcu tego roku. Nie wiem jak wy, ale ja sięgnę po nią z całą pewnością!"

 

Cała recenzja dostępna na moim blogu:
https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-bridgertonowie-moj-ksiaze-julia-quinn/

Link do opinii

„Łudziła się samolubnie, że potrafi go uzdrowić, wyleczyć jego duszę”.

 

Daphne to pełna wewnętrznego uroku, serdeczna, inteligentna, pozytywnie nastawiona do życia dziewczyna. Bardzo chciałaby kochać i być kochaną. Jest najstarszą z córek i czwartą z ośmiorga rodzeństwa. Niestety nie ma szczęścia w miłości. Mężczyźni z jej otoczenia traktują ją jak dobrą koleżankę, a nie kobietę, z którą chcieliby spędzić życie. W jej życiu dużo zmienia po poznaniu księcia Simona. Książę w najbliższej przyszłości nie zamierza się żenić. Niestety natarczywe mamuśki, podsuwające mu panny na wydaniu bardzo uprzykrzają mu życie. Daphne zawiera układ z księciem. Mają być parą na pokaz. On będzie jej adoratorem, a ona przez jego obecność ma zwrócić na siebie uwagę potencjalnych kandydatów na męża. Plan wydaje się być idealnym rozwiązaniem dla obojga. Wszystko przebiega zgodnie z planem, do czasu…

 

Londyn XIX wiek, świat pełen przepychu, wyższa sfera w pełnej krasie. Gdzie na porządku dziennym panują intrygi, plotki, flirty. Losy arystokratycznej rodziny Bridgertonów. Autorka umiejętnie i z wyczuciem potrafi oddać klimat tamtych czasów. Jest żartobliwie, lekko i przyjemnie. Z ogromnym zainteresowaniem śledziłam losy naszej pary, znajdziemy tu całkiem sporo gorących scen. Oczyma wyobraźnie widziałam piękne sale balowe, oszałamiające kreacje pięknych pań. Miłość, namiętność, radości i smutki. Wyższe sfery i ich specyficzny, dumny sposób bycia. Kłamstwa, intrygi, targowisko próżności, zaloty. Miłość i zemsta, co okaże się silniejsze? Pięknie ukazana, serdeczna relacja między rodzeństwem.

 

Bardzo dobrze opowiedziana historia miłosna osadzona w ciekawych realiach. Może i jest dość przewidywalna, lekka, jednak czytanie jej od początku do końca była ogromną przyjemnością i skuteczną odskocznią od codzienności. Dobrze było mi w tym tak zupełnie innym, wręcz nierealnym świecie. Jestem ciekawa kolejnych tomów, polecam :)

Link do opinii
Inne książki autora
Czekając na księcia
Julia Quinn0
Okładka ksiązki - Czekając na księcia

Lady Amelia jest piękną i dobrze urodzoną panną na wydaniu, która... nie może wyjść za mąż. A to dlatego, że już w kołysce została zaręczona i nie pozostaje...

Kocham cię z dziesięciu powodów
Julia Quinn0
Okładka ksiązki - Kocham cię z dziesięciu powodów

Sebastian Grey ma powodzenie wśród dam, ani grosza przy duszy i widoki na pokaźny spadek - jeśli tylko jego stryj, stary hrabia Newbury umrze bezpotomnie...

Zobacz wszystkie książki tego autora