Flora Steele wraz z narzeczonym, pisarzem kryminałów Jackiem Carringtonem, rozwiązują swoją najbardziej zagadkową sprawę.
Kiedy Flora wchodzi rano do biblioteki, spodziewa się, że spędzi spokojne chwile między regałami pełnymi książek. Zamiast tego trafia na scenę, która burzy sielankową atmosferę miasteczka - dostrzega martwą bibliotekarkę i znajomego mężczyznę stojącego tuż obok. W jego dłoni znajduje się przedmiot, który od razu wzbudza we Florze niepokój i każe jej zadać sobie pytanie: co naprawdę wydarzyło się w bibliotece tej nocy?
Flora zna Lowella od czasów studiów. Trudno jej uwierzyć w to, że mężczyzna mógł zabić, mimo niemal niepodważalnych dowodów. Wkrótce okazuje się także, że ze zbiorów bibliotecznych zniknęła niezwykle cenna książka...
Czy Lowell naprawdę jest mordercą? A może jest to Rose Lawson, nowa mieszkanka Abbeymead, która znajduje się w tragicznej sytuacji finansowej? Albo Felix Wingrave, autor bestsellerów, o którym plotki głoszą, że zrobiłby wszystko, by zdobyć cenną książkę?
Flora i Jack zdają sobie sprawę, że kluczowa wskazówka kryje się na kartach powieści. Zanim jednak bohaterowie odkryją prawdę, zabójca może dopisać do tej historii krwawy finał.
Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2026-06-17
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Tytuł oryginału: The Library Murders
Para detektywów amatorów, Flora Steele i Jack Carrington, to mistrzowie w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych. I w pełni zasłużyli na tę reputację. Czy...
Poznaj Florę Steele - przebojową właścicielkę księgarni, rowerzystkę, marzycielkę po uszy zakochaną w książkach! Pewnego ranka Flora otwiera swoją księgarnię...
Przeczytane:2026-06-18, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie - 100 książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu - edycja 2026 ,
Kolejna opowieść obyczajowo-kryminalna z udziałem charakternej księgarni Flory Steele i jej narzeczonego.
Pozostał ten sam klimat, co w pozostałych powieściach, schemat także. Miło się czyta, ale nie ma tu już zaskoczeń, przyjemnego dreszczyku niespodzianki. Czytam z sentymentu, mając nadzieję na wielkie zaskoczenie.