reklama

Morderstwo wron

Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 2014-05-21
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788362577392
Liczba stron: 432
Tytuł oryginału: Murder of Crows
Język oryginału: Angielski
Tłumaczenie: Monika Wyrwas-Wiśniewska

Tom 2 cyklu InnI

Ocena: 5.55 (29 głosów)

Zdobywszy zaufanie terra indigena zamieszkujących Dziedziniec w Lakeside, Meg Corbyn stara się żyć według ich zasad. Jest człowiekiem, więc powinni ją traktować jak zwierzynę, ale jako cassandra sangue posiada dar wieszczenia przyszłości, który czyni ją kimś wyjątkowym.

Gdy na ulicach pojawiają się dwa nowe narkotyki, dochodzi do coraz częstszych konfliktów ludzi z Innymi. Ich rezultatem są ofiary po obu stronach, dlatego gdy Meg śni o krwi i czarnych piórach na śniegu, Simon Wilcza Straż – zmiennokształtny przywódca Dziedzińca w Lakeside – zastanawia się, czy jej sen dotyczył przeszłych ataków, czy tych, które dopiero nastąpią.

Meg zaczyna coraz częściej odczuwać potrzebę wieszczenia, a tymczasem Inni i nieliczni ludzie, którzy żyją wśród nich, muszą wspólnie pokonać człowieka usiłującego odebrać im wieszczkę krwi – a także powstrzymać niebezpieczeństwo, które grozi zagładą.

Kup książkę Morderstwo wron

REKLAMA

Zobacz także

POLECANA RECENZJA

Opinie o książce - Morderstwo wron

Avatar użytkownika - paulina0944
paulina0944
Przeczytane:,
Wiecie co nie wiem co jest z tą częścią, czy po prostu miałam zbyt wielkie do niej oczekiwania, czy autorka nie wykorzystała wszystkich swoich możliwości. Czegoś mi w tej książce zabrakło, ale nie umiem określić czego. No ale od początku. Od zakończenia pierwszej części Meg jest cały czas pilnowana przez Innych. Jednak coraz częściej ma potrzebę wygłoszenie przepowiedni. Jednak gdy pojawiają się ofiary w Wronach i wronach będą potrzebowali jej wieszczeń bardziej niż czegokolwiek innego. Kontroler nie daje za wygraną i chce odzyskać zbiegłą wieszczkę, nie jest to proste wyzwanie jednak ma on inne cassandra sangue, które mogą mu pomóc przechytrzyć strażników Meg. Gdy pyta wieszczki jak może tego dokonać, ona cały czas opowiadają o masowej zagładzie, zniszczeniach i śmierci. Nikt nie wie kiedy i co będzie tego przyczyną. A dalej co się dzieje dowiecie się z lektury :3
Bardzo cieszę się, że autorka mimo, że w pierwszej części wprowadziła nas do swojego świata to w drugiej nie zapominała o wyjaśnieniach tego w skrócie ponownie. Tymczasem na tym nie przestajemy, bo pojawiają się nowe kluczowe postacie, poznajemy Innych z różnych zakątków świata. Poznajemy myślenie także kontrolera i innych wieszczek. Nowe miasta, nowe postacie, nowi wrogowie, nowe niebezpieczeństwo i nowe narażenia na śmierć.
Autorka nie trudzi się żadnych wątkiem miłosnym tylko na akcji i głównym wątku historii. Bardzo dokładnie jest wszystko dopracowane, że trudno dopatrzeć się niedomówień. Żałuję jednak, że miłości jest tak mało, nie trójkąt miłosnym, tylko zwykła/niezwykła miłość, mimo że wyczuwa się chemię między nimi oni nie chcą się do niej przyznać i czasami robią i mówią takie głupstwa, ze chce sie nimi potrząsnąć i poprowadzić ich za rękę :D Też spodziewałam się, że tak jak końcówka pierwszego tomu, tak i drugiego wgniecie mnie w fotel to się jednak nie stało, a szkoda... Niepewność, strach i zdenerwowanie towarzyszyło bohaterom przez cały czas i pomimo braku tylu konkretnych niebezpieczeństw, czytelnik nie nudzi się podczas lektury, bo Pani Bishop daje przez cały czas tyle zagadek, ze jak najszybciej chcemy znaleźć na nie odpowiedzi. Przepowiednie Meg nie są jednolite i łatwe do interpretacji, więc czytelnik zastanawia się o co może chodzić i razem z postaciami szuka odpowiedzi. W książce jest też dużo podróżowania i opisów nowych miejsc, przez co można poznać inne regiony i ich kulturę i stosunki ludzko- Inne, w których nie jest miło. Ludzie zaczynają się podburzać żądaniami Terra Indigena i odmawiają współpracy. Jak to się skończy? Czy wybuchanie wojna? I co mają z tym wszystkim wspólnego wieszczki krwi?

Podsumowując, w tej części zabrakło mi mocnego zakończenia. Bohaterowie bardzo mi się podobali. W książce jest pełno zagadek, problemów politycznych i problemów narkotykowych. Jestem mega ciekawa zakończenia tej trylogii i liczę na to, że będzie epickie, bo wiem, ze autorka może nas jest zaskoczyć.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dayna15
dayna15
Przeczytane:2016-05-23, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Książka przesycona emocjami, rosnącym napięciem między terra indigena a ludźmi oraz zagrożeniem dla cassandra sangue i Meg. W wielu miastach Thaisii rozprzestrzeniają się śmiertelnie groźne narkotyki - wilczenie i euforka, pozyskiwane z krwi wieszczek krwi. Dochodzi również do ataków na Wrony, a ludzie znajdują sposoby na łapanie Sanguinatich do słojów (co było dość makabryczne). Meg ma kolejne wizje, które zwiastują szybko nadchodzące niebezpieczeństwo. Plusy: + Poznajemy jeszcze więcej gatunków terra indigena, którzy odwiedzają Dziedziniec w Lakeside, Intuitów, od których wywodzą się cassandra sangue i mieszkańców Wielkiej Wyspy. + Powieść wciąga od pierwszej do ostatniej strony, losy Meg są coraz ciekawsze, zważywszy na to, że z każdym cięciem przybliża się do śmierci. + Zabawne scenki z udziałem Meg i Simona Wilczej Straży, przekomarzania, nieporozumienia, które sprawiają, że nie sposób zachować powagi w trakcie czytania. + Nieco więcej informacji o Tess i jej rodzaju. + Pojawienie się Jedynaka - młodego wilczka, który nie potrafi się przemieniać w ludzką formę i jest nieco opóźniony w rozwoju, przez co stale pakuje się w zabawne historie. + Atak Merri Lee i Meg na człowieka, który przybył po Meg - za pomocą czajnika i miotły, chyba najlepsza scena w całej książce. Minusy: - Za szybko się kończy! Ale na pocieszenie od razu rozpoczęłam czytanie "Srebrzystych Wizji", żeby poznać dalsze losy uwolnionych cassandra sangue, rozwijającej się relacji Simona i Meg oraz kibicować porucznikowi Montgomery'emu w kontaktach z córką Lizzy.
Link do opinii
Bardzo fajna opowieść. Wątek romansowy zredukowany do rozsądnych rozmiarów, za to zagadka pochodzenia Meg i nowych substancji psychoaktywnych. a także problem eskalacji konfliktu pomiędzy ludźmi i Innymi opisane są z rozmachem.. Przez to książka jest bardzo wciągająca.
Link do opinii
Avatar użytkownika - just_monca
just_monca
Przeczytane:2016-01-15, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Drugi tom powieści na całe szczęście dorównuje pierwszemu, żeby nie powiedzieć, że jest lepszy. Nie dość, że ktoś próbuje wyeliminować Innych (a najlepszym sposobem na to jest podburzenie przeciwko nim ludzi) to Meg w dalszym ciągu jest ścigana przez Kontrolera i próbuje uporać się z własnym "ja". Obserwujemy także zacieśniające się relacje między nią a Simonem. Historia pełna napięcia ale niosąca ze sobą również dużą dawkę humoru i ciepłych uczuć sprawia, że książkę czyta się niestety zbyt szybko.
Link do opinii
Avatar użytkownika - patrycja0901
patrycja0901
Przeczytane:2015-07-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 70 książek :3,
Druga część świetnej opowieści
Link do opinii
Avatar użytkownika - Luciria
Luciria
Przeczytane:2015-11-04, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwanie Initium - fantastyka,
Dalsza historia Meg Corbyn i Simona Wilczej Straży. Tym razem na ulice miast trafiają dwa narkotyki. Właśnie z nimi i skutkami ich zażycia muszą się zmierzyć terra indigena i cassandra sangue. Meg coraz częściej odczuwa potrzebę wieszczenia, dlatego Simon i inni zmiennokształtni ciągle muszą jej pilnować. Gdy dochodzi do ataku na Wronią Straż groźba wojny pomiędzy ludźmi, a terra indigena staje się coraz bardziej realna. Jeśli dodamy do tego Kontrolera chcącego odzyskać należącą do niego Meg mamy już gotową, genialną historię. Bishop po raz kolejny zachwyca, pokazuje, że wciąż potrafi zaskoczyć. Porywa nas w wir zdarzeń, w historię napisaną rewelacyjnie, wciągającą. Postacie są złożone, fabuła wartka, ledwo daje nam odetchnąć pomiędzy kolejnymi wydarzeniami. Czytanie tej serii to jedne z lepiej spędzonych godzin w moim życiu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - roksana85
roksana85
Przeczytane:2015-11-04, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, Wyzwanie Initium - fantastyka,
Ponownie wracamy do świata Innych i przygód Meg ;) książka która nas nie zawiedzie- może tylko tym że tak szybko się kończy ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - andziagandzia
andziagandzia
Przeczytane:2015-11-03, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Suuuper świat jest tuż obok nas !!
Link do opinii
Ludzka głupota nie zna granic...? Zaufanie to dość krucha i ulotna ,,rzecz". Naprawdę bardzo szybko można je stracić, chociaż zyskanie go wcale nie było łatwe. Oczywiście można starać się, aby je odzyskać, jednak wtedy należy nastawić się na jeszcze cięższą ,,pracę" niż przy początkowym zyskiwaniu go. Meg Corbyn nie musi się tym już martwić. Zyskała pełne zaufanie terra indigena żyjących na Dziedzińcu w Leakside. Ba! Należałoby powiedzieć więcej, stała się praktycznie nieodłączną ich częścią, a każdy rodzaj tych niebezpiecznych stworzeń, czuł nieprzemożoną potrzebę chronienia swojej cassandra sangui. Szczególnie po ostatnich wydarzeniach, w których Meg mogła stracić życie. Mieszkańcy Dziedzińca obchodzą się z nią jak najdelikatniej z powodu nadwrażliwość jej skory, bowiem nawet najmniejsza ranka, z jakiej pojawi się krew, wywołuje niechciane wizje. Kobieta stara się walczyć z przemożoną chęcią cięcia i do tej pory jakoś udawało się jej utrzymać to pragnienie w ryzach. Jednak ostatnio stało się ono dużo silniejsze, a nawet wręcz nie do wytrzymania. Może mieć to związek z tym, że zaczęło być głośno o nietypowych atakach agresji wśród ludzi, a skierowanych przeciwko Innym należącym do Wroniej Straży. Nie wróży to niczym dobrym, a już na pewno nie dla ludzi, którzy dla terra indigena stanowią tylko zwierzynę. Jaki związek jest pomiędzy tymi wydarzeniami, a kompleksami, w których przetrzymuje się wieszczki krwi? W którym kierunku rozwinie się konflikt pomiędzy Innymi, a społeczeństwem? Morderstwo wron to już drugi tom serii Inni, która wyszła spod palcy niesamowitej, amerykańskiej pisaki - Anne Bishop. Autorki mającej ogromne rzesze fanów na całym świecie... ja oczywiście również się do nich zaliczam..., którzy z nie małą niecierpliwością wyczekują każdej kolejnej historii, jakimi ta utalentowana kobieta chce ich raczyć. Trzeba przyznać, że wraz z każdą kolejną powieścią Bishop niezmiennie udowadnia, że nie brak jej ani pomysłów, ani talentu pisarskiego, aby wszystko to zebrać w jedną, wciągającą i spójną całość. Od samego początku zostajemy wciągnięci w sam środek wydarzeń. Pisarka nawet na chwilę nie daje nam odsapnąć, sukcesywnie podnosi napięcie wraz z każdym kolejnym problemem, z jakim muszą zmierzyć się bohaterowie. Trzeba przyznać, że niektóre z zaproponowanych rozwiązań naprawdę zaskakują. Szczególnie, iż pierwsze wrażenie kieruje naszą wyobraźnię w zupełnie inne rejony. Doskonale widać to na przykładzie ,,związku" Meg i Simona Wilczej Straży. To, co autorka wyprawia ze swoimi fanami za sprawą tego wątku, ma tylko jedno określenie... literacki sadyzm. Naprawdę nastawiałam się na dużo szybszy rozwój sytuacji, a tu taki psikus. Bishop maksymalnie przeciąga te wydarzenia, ale wcale nie sprawia to, że temat uczucia rodzącego pomiędzy tą dwójką, staje się nudny. Jest wręcz przeciwnie, wszystko staje się coraz ciekawsze, a komiczne sytuacje, jakie z tego chwilami wynikają - bawią do łez. Naprawdę jeszcze wiele ochów i achów mogłabym Wam na wypisywać o tej powieści, ale mogłoby to wyjść ciut nie składnie. Ciężko jest mi to ubrać w odpowiednie słowa, które oddałyby, chociaż w części, to jak bardzo uwielbiam zarówno tę historię jak i samą autorkę (mam nadzieję, że stworzy jeszcze wiele tak wspaniałych powieści :P). Chociaż w sumie, tak jak teraz o tym myślę, to jest jedna rzecz, jaką mogę zarzucić Morderstwu wron... jest zdecydowanie za krótka, sama nie wiem, kiedy dotarłam do ostatniej strony, no i trochę przyjdzie mi poczekać na jej kontynuację. Fanów autorki raczej nie muszę przekonywać, bo z pewnością po nią sięgną. Jednak osobom, które nadal się wahają, bądź jeszcze nie rozważali tej decyzji... gorąco polecam zarówno tę serię jak i pozostałe powieści autorki. Naprawdę warto!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2014-06-28, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam,
Meg Corbyn, wieszczka krwi zamieszkująca na Dziedzińcu w Lakeside wśród żyjących tam przedstawicieli terra indigena, powoli dochodzi do siebie po niedawnych wydarzeniach, które mogły doprowadzić do jej śmierci. Z uwagi na jej delikatność oraz związane z tym niebezpieczeństwo nieumyślnego zranienia i wygłoszenia proroctwa, Inni obejmują swą panią łącznik szczególną opieką. Mają jeszcze jeden powód do niepokoju. W ludzkich osadach coraz częściej dochodzi do wybuchów agresji skierowanej przeciwko przedstawicielom terra intigena. Może mieć ona związek z dwoma narkotykami o nazwie wilczenie oraz euforka. Tymczasem Meg odczuwa coraz większą potrzebę cięcia się. Mrowienie skóry staje się momentami nie do wytrzymania. Do tego dręczą ją koszmary, w których widzi martwe, zakrwawione wrony na śniegu. Kiedy opowiada o nich Simonowi Wilczej Straży, ten nie wie, czy dotyczą one wypadków, które już miały miejsce, czy też są ostrzeżeniem przed tym, co dopiero się wydarzy. Wkrótce jednak dociera do nich informacja o pułapce zastawionej na Wrony i przywódca Dziedzińca w Lakeside zaczyna być świadom tego, że to początek prawdziwego konfliktu, takiego, który pociągnąć może za sobą naprawdę poważne konsekwencje... nawet zrównanie z ziemią niektórych ludzkich osad. Wydaje się, że tylko Meg jest w stanie powstrzymać nadciągające niebezpieczeństwo. Tylko czy zdoła? Zwłaszcza, że komuś bardzo zależy na tym, aby dorwać ją w swoje ręce. "Morderstwo wron" jest drugim tomem serii "Inni" autorstwa Anne Bishop, kobiety, którą pokochały miliony Czytelników na całym świecie. Sama dopiero poznaję jej twórczość. Nie miałam np okazji zapoznać się z jej (wg opinii fanów) świetnym cyklem "Czarne Kamienie", ani z serią "Efemera". Niemniej jednak bardzo mnie one intrygują i po tym, co zastałam w dwóch częściach serii "Inni" z pewnością nadrobię i tamte. Poprzedni tom "Pisane szkarłatem" bardzo mi się spodobał i nie mogłam doczekać się chwili, w której w me ręce trafi kontynuacja. Byłam strasznie ciekawa, jak potoczą się losy Meg, której w końcu udało się zdobyć zaufanie mieszkańców Dziedzińca w Lakeside. Intrygowało mnie również to, jak rozwiną się jej relacje z Simonem, dla którego początkowo była jedynie zagadkową osobą, ledwo przez niego tolerowaną, a z czasem stała się mu bliższa do tego stopnia, że mógł nazwać ją swoją przyjaciółką, a nie jedynie kolejnym zatrudnionym przez niego ludzkim pracownikiem. W "Morderstwie wron" ich związek ewoluuje, choć oboje nie są tego do końca świadomi. Meg praktycznie przez całe swoje życie była izolowana od zewnętrznego świata i dopiero uczy się tego, co się wokół niej dzieje, zwłaszcza relacji społecznych. Jest jak małe dziecko uwięzione w ciele dorosłej kobiety, które napawa lękiem oraz niepokojem wszystko to, co obce, dotąd niepoznane. Również Simon coraz częściej zaczyna się zastanawiać, co się z nim dzieje, co takiego się zmieniło, że zaczął inaczej postrzegać Meg, że zaczęło bardziej zależeć mu na jej towarzystwie i dotyku. Pod tym względem są do siebie bardzo podobni. Oboje zmuszeni są wszystkiego się uczyć. Ona przez fakt, że żyła pod kontrolą innych ludzi, którzy zapewniali jej jedynie takie bodźce, jakie były im potrzebne do wykorzystywania jej umiejętności, a on ze względu na to, że jest jednym z terra indigena, i choć potrafi przybierać ludzki kształt i zachowywać się jak każdy inny człowiek, to jednak nigdy nie będzie tacy jak oni. Z zainteresowaniem śledziłam to, co się pomiędzy nimi działo. Momentami śmiać mi się chciało z ich nieporadności, nieumiejętności zinterpretowania uczuć, które się pomiędzy nimi rodzą. Jak dla mnie relacja Meg - Simon to jeden z najciekawszych wątków tej serii. Ukazanie walki ze stereotypami oraz pokonywania barier pomiędzy światami, z których się wywodzą. Oprócz rozwinięcia wątku związanego z pogłębiającymi się relacjami pomiędzy wieszczką krwi a przywódcą Dziedzińca, równie ważne w powieści jest przedstawienie walki ze wspólnym wrogiem, który zagraża nie tylko przedstawicielom terra indigena, ale również przyszłości całej ludzkości zamieszkującej tereny należące do tubylców Thaisii. Śledzimy pełne determinacji starania zarówno Innych jak i ludzi, aby dorwać człowieka odpowiedzialnego za całe zło i tym samym powstrzymać widmo nadchodzącej zagłady. Przy okazji mamy możliwość poznania zupełnie nowych przedstawicieli terra indigena, jak i odwiedzenia miejsca, w którym żyje pewna tajemnicza grupa, która odznacza się niezwykłym darem, przez który dawien dawno została wykluczona przez resztę społeczeństwa i związała się bliżej z Innymi. "Morderstwo wron" jest równie świetną powieścią jak "Pisane szkarłatem". Zaryzykuję stwierdzenie, że jest nawet lepsza. Uwielbiam tę serię i z niecierpliwością wyczekiwać będę kontynuacji. Premiera trzeciej części za granicą przewidziana jest na marzec przyszłego roku. Boję się spytać, kiedy w związku z tym pojawi się ona u nas... Książkę polecam nie tylko miłośnikom prozy Anne Bishop, ale każdemu amatorowi fantastyki, powieści pełnych wartkiej akcji, z interesującą fabułą i nietuzinkowymi bohaterami. Moja ocena: 6/6 http://magicznyswiatksiazki.pl/morderstwo-wron-anne-bishop-recenzja-499/
Link do opinii
Avatar użytkownika - marysilver
marysilver
Przeczytane:2019-01-02, Ocena: 5, Przeczytałam, Przeczytam 52 książki w 2019 r.,
Avatar użytkownika - edytaj7
edytaj7
Przeczytane:2018-12-15, Ocena: 6, Przeczytałam,

Po przeczytaniu pierwszego tomu cyklu „Inni” Anne Bishop zafascynowana bohaterami czym prędzej sięgnęłam po kolejny tom. A tu pisarka nie odpuszcza.

 


Konflikt między ludźmi a Innymi narasta. Ugrupowanie Ludzie Przede I Nade Wszystko coraz bardziej dochodzi do głosu. Ktoś wykorzystuje narkotyk o nazwie euforka do mordowania Innych. Na pierwszy ogień idą Wrony. Mieszkańcy Dziedzińca w Lakeside też nie mają lekko – przeszłość Meg ponownie daje o sobie znać.

 


Drugi tom pochłonęłam w okamgnieniu. Akcja jak w filmie Hitchcocka – najpierw trzęsienie ziemi a potem coraz straszniej. Tak jak pisałam na wstępie – pisarka nie odpuszcza.

Historia tym razem skupia się bardziej wokół Meg i Simona. Śledzimy powoli rodzące się między nimi uczucie, którego sami nie potrafią nazwać. A co zabawniejsze wszyscy dookoła zdają się wiedzieć co się kroi. I martwią się bo nie zdarzyło się by Inny związał się na stałe z człowiekiem. Ale, ale... Przecież są większe problemy.

 


Simon zmaga się z wieloma dylematami. Wie, z czego produkuje się zagrażające Innym narkotyki – wilczenie i euforkę. Czy ma zdradzić tajemnicę dla dobra ogółu? Jakie będą skutki nielojalności? Jak terra indigena z innych stron zareagują na Meg?

 


W drugim tomie pojawiają się nowi bohaterowie, dzięki czemu historia nie jest monotonna. I okazuje się, że w Thaisii jest jeszcze jedna grupa mieszkańców, którzy nie są ani ludźmi ani terra indigena. I właśnie wśród nich Simon szuka odpowiedzi na nurtujące go pytania.

 


Mam wrażenie, że w tej części przede wszystkim poruszony jest temat lojalności. Bo nie tylko Simon i wampiry mają dylemat ale również pracownicy Dziedzińca. Bo to czas wyboru. Bo jesteś z Innymi albo jesteś z ludźmi. Nie ma innej opcji.

 


Książka jest niesamowita. Ciężko się od niej oderwać. Polecam fanom wampirów, wilkołaków i zmiennokształtnych wszelkiej maści. Jest tu wątek kryminalny, przygodowy i oczywiście miłosny.

 

Link do opinii

Druga już część cyklu Innych opowiadająca o losach mieszkańców Dziedzińca Lakeside.

Pojawiają się nowe postacie, akcja już od pierwszej strony.

Nowe problemy, nowe wyzwania.

Książka mi się zdecydowanie bardziej podobała niż pierwszy tom.

Link do opinii
Avatar użytkownika - AsiaSobieraj
AsiaSobieraj
Przeczytane:2018-02-15, Ocena: 6, Przeczytałam,
Inne książki autora
Etched in Bone
Anne Bishop0
Okładka ksiązki - Etched in Bone

After a human uprising was brutally put down by the Elders—a primitive and lethal form of the Others—the few cities left under human control...

Naznaczona
Anne Bishop0
Okładka ksiązki - Naznaczona

Przez wieki Inni i ludzie żyli obok siebie, ale stosunki między nimi były napięte. Gdy jednak ludzkość przekroczyła pewne granice, Inni muszą zadecydować...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Na wieki wieków Pani Amen
Bianka Kunicka - Chudzikowska
Na wieki wieków Pani Amen
Spowiedź Goebbelsa
Christopher Macht
Spowiedź Goebbelsa
A miał być happy end
Katarzyna Kalicińska
A miał być happy end
Niskorosła
Joanna Bartoń
Niskorosła
Sam i Watson patrzą sercem
Ghislaine Dulier
Sam i Watson patrzą sercem
Największy sekret
Rhonda Byrne
Największy sekret
Czerwona księżniczka
Sofka Zinovieff
Czerwona księżniczka
Pokaż wszystkie recenzje