Mów szeptem

Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 2019-01-30
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788366134805
Liczba stron: 328

Ocena: 5.2 (10 głosów)

Młodzi. Samotni. Rozdarci.

Witek to miłośnik Szekspira i geniusz matematyczny, który rozumie liczby lepiej niż ludzi. Chłopak ma też rzadki dar i widzi słowa jako kolory. Pomimo tego, że świat Witka jest bogaty, to samotny, bo nie ma w nim przyjaciół.

Kiedy w szkole pojawia się nowa uczennica, Witek od razu zwraca na nią uwagę. Nie zniechęca go to, że Magda jest skryta i małomówna. Dziewczyna go bardzo intryguje i chociaż Witek nie szuka miłości, to postanawia, że musi poznać ją bliżej.

Oboje są zupełnie różni, a jednak do siebie podobni. Oboje są samotni, bo uważają, że lepiej być samemu niż kochać i cierpieć. Kiedy spotka ich tragedia, zrozumieją, że tylko miłość pozwoli im przetrwać. 

Kup książkę Mów szeptem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Mów szeptem

Znam i cenię sobie twórczość Agnieszki Olejnik, dlatego kiedy podczas krakowskich targów książki osobiście zachęciła mnie do lektury "Mów szeptem", nie wahałam się. Czy było warto sięgnąć po tak sprzecznie brzmiący tytuł?

Poznali się w liceum, choć początkowo to nie było typowe 'znamy się'.

ONA 
Magda przyjechała do Stawów z zagranicy. Nie jest zbyt rozmowna, angielski zna lepiej niż nauczyciel, zdecydowanie wyróżnia się ubiorem, ale jednocześnie zachowuje dystans w stosunku do innych. Mieszka sama, choć ciotka dba finansowo o jej podstawowe potrzeby. Na resztę musi zarobić samodzielnie i dlatego rozwiesza ogłoszenia o udzielaniu korepetycji z języka angielskiego. Nie ma pojęcia, że stanie się to powodem powrotu do koszmaru, o którym stara się zapomnieć od lat...

ON
Wit Malczyk jest przez rówieśników nazywany 'Przypałem'. Jego rodzice zginęli w wypadku, zajmuje się nim tylko babcia-alkoholiczka a chłopak wciąż korzysta z pomocy pani psycholog Beaty Kremczuk. Wit jest nad wyraz mądry, jednak zachowuje się dziwnie, czego inni nie rozumieją, bo jak można słyszeć kolory czy widzieć barwę słów? Malczyk ma również ponadprzeciętną pamięć - nie potrafi zapominać, wszystko czego się dowiedział, zostaje w jego głowie. W ramach terapii pisze listy do matki w specjalnym zeszycie i często wspomina, jak mama przygotowywała go do samodzielnego życia w społeczeństwie.

"W wielu sprawach postąpiłoby się inaczej, 
gdyby człowiek mógł znać choćby najbliższą przyszłość." *


Oboje potrzebują rozmowy. Oboje zostali doświadczeni przez los, choć każde w inny sposób. Witek od początku zwraca uwagę na Magdę, później zaczyna za nią chodzić a w rezultacie poznaje jej adres oraz codzienne zwyczaje. Pewnego dnia zdobył się na odwagę i zadzwonił... Nie miał złych zamiarów, pragnął tylko ją słyszeć. Z czasem między dwojgiem młodych ludzi nawiązuje się nić porozumienia, którą przerywają tragiczne wydarzenia. W ich życie wkracza trup, policja, ucieczka i serca przepełniają się żalem.

Czy naprawdę mają coś wspólnego z morderstwem? Dlaczego nie chcą odpowiadać na pytania? A może znają sprawcę i się boją? Tkwiące w każdym z nich traumatyczne przeżycia nie pozwalają się otworzyć ani przed policją, ani przed Beatą Kremczuk. Dopiero kiedy zaczniemy poznawać historie obojga, zrozumiemy, że naprawdę trudno im się odnaleźć w tej sytuacji.

"Byle przez chwilę czuć, że człowiek nie jest całkiem sam na świecie." **

Totalnie rozwaliły mnie listy pisane przez Magdę, każda kolejna strona opisująca jej dzieciństwo sprawiała, że miałam ochotę wyć z bólu i rozpaczy. Jak ja jej współczułam! 
A do tego zderzenie z zachowaniem Witka, który nie potrafił pomóc dziewczynie tak, jakby tego pragnął. Żyjący poza schematami, z wysokim ilorazem inteligencji, ale również i cechami autyzmu, z fotograficzną pamięcią i talentem plastycznym, zagubiony pośród pędzącej codzienności a dla uspokojenia recytujący wiersze. Czy dwójka tak różnych bohaterów może być choćby przyjaciółmi? Czy uda im się być razem i wspólnie odegnać demony oraz samotność?

Agnieszka Olejnik rozwaliła mnie tą książką! Pokazała w niej tak wiele emocji i to na wysokim poziomie odczuwania, że zbiła mnie z pantałyku. Było wiele scen, podczas których nie potrafiłam powstrzymać łez czy wzburzenia.
Bo jak zareagować na fakt, iż komuś dzieje się krzywda i nie uzyskuje od nikogo pomocy, bo jest niezauważalny? Dlaczego boimy się odmienności? Przecież nie wszystko co inne, jest złe! Nie bójmy się prosić o pomoc. Nie uciekajmy do własnych muszelek jak ślimaki, tylko rozmawiajmy. Zróbmy wszystko co w naszej mocy, by być bliżej tych, których kochamy.

"Jest tak samo wyobcowany jak ja, tylko ma mniej odwagi, by z inności uczynić swoją tarczę. 
Albo może nigdy nie wpadł na taki pomysł." ***

Powieść czyta się bardzo szybko, bowiem czytelnika intryguje, jak potoczą się losy Magdy i Wita, jednak chyba nie można przeczytać jej jednego dnia - bynajmniej ja musiałam dawkować sobie dzienną porcję stron - odczuwanie liter tu wydrukowanych było zbyt silne; choć to chyba nie litery same w sobie a ich znaczenie. 
A czy odkryłam prawdę i odgadłam kto zabił Karola Filipiuka? Nie zdradzę, ale od początku nie wierzyłam w winę Magdy, choć pojawiały się chwile zwątpienia... Pomysłów i hipotez miałam wiele a finalnie miałam jedynie pewność kto tego nie zrobił.


"Mów szeptem, jeśli mówisz o miłości." ****


Podsumowując - "Mów szeptem" to wstrząsająca historia o młodych ludziach, którzy jeszcze dobrze nie wkroczyli w dorosłość, a już musieli zmierzyć się z całym wachlarzem problemów. Jest to bardzo poruszająca opowieść o odmienności, szczerości, ucieczce, brutalnym świecie licealistów a przede wszystkim o krzywdzie, jaką wyrządzono dzieciom, a które po latach muszą się zmagać z jej skutkami. Polecam Wam tę wyjątkową powieść.





* A. Olejnik "Mów szeptem", Wyd. Kobiece, Białystok 2019, s. 210
** Tamże, s. 275
*** Tamże, s. 284
**** Tamże, s. 320

Link do opinii

Cóż mogę rzec – uwielbiam takie książki jak ta. Kwestia miłości i prosperowania w społeczeństwie jest już tyle razy wykorzystana i tyle razy oklepana, że jeśli na horyzoncie pojawia się coś tak lekkiego i przyjemnego jak właśnie „mów szeptem” to obowiązkowo trzeba to przeczytać!


Język jakim posługuje się pani Agnieszka jest lekki i przyjemny, jak na takie młodzieżowe książki przypada – prędkość czytania jest zawrotna, bo ze strony na stronę chcemy wiedzieć co będzie dalej – czy nasi bohaterowie, którzy są kolorowi i wielobarwni , dadzą radę wszystkim perypetiom. Sama w sobie powieść również porusza ważne tematy – pierwsze co na pewno rzuci nam się w oczy to kwestia akceptacji lub też jej brak w środowisku jakim przychodzi nam żyć. Ocenianie po pozorach i życie z alkoholikiem u boku to niestety szara, smutna codzienność. Nasi przyjaciele, bo tak możemy nazwać Witka i Magdę są doskonale wykreowani, ich sposób myślenia świetnie przedstawiony, a fabuła to nie tylko ich życie, ale przede wszystkim relacja, która rodzi się w dwóch zahukanych i samotnych sercach.


Zdecydowanie polecam tę książkę, bardzo umiliła mi czas, zaskoczyła nietuzinkowością i pozwoliła na wypoczynek przy swojej historii!

Link do opinii

"Mów szeptem, jeśli mówisz o miłości".


 
Samotni, nieprzystosowani, rozdarci pomiędzy tym, co powinni, a tym co chcieliby zrobić. Takie określenia pasują do wielu młodych ludzi, którzy w dzisiejszych czasach próbują żyć w zgodzie ze sobą i z otoczeniem. Tacy są również główni bohaterowie najnowszej powieści Agnieszki Olejnik, która oddała w ręce czytelników historię nietuzinkowej miłości.


 
Agnieszka Olejnik to polonistka i anglistka, posiadająca na stanie trzech synów oraz cztery psy. Jest zapaloną podróżniczką, w przeszłości szybowniczka i wielbicielka jaskiń. Zwiedziła między innymi Czarnogórę, Bośnię, Rumunię, Estonię, czy też Sycylię. Autorka książek dla dzieci i młodzieży, a także powieści dla dorosłych.


 
W prowincjonalnym liceum w Stawach pojawia się nowa uczennica Madelaine Robson. Dziewczyna jest skryta i małomówna oraz wyróżnia się ekstrawaganckim ubiorem, co od pierwszego dnia intryguje Witka - geniuszamatematycznego, który ze względu na swój specyficzny sposób bycia nazywany jest w szkole "Przypałem". Losy dwójki bohaterów zacieśniają się w obliczu pewnej zbrodni.


 
Agnieszka Olejnik mnie zaskoczyła. Zaskoczyła rozwojem akcji swojej najnowszej książki, która początkowo wydawała mi się typową powieścią młodzieżową, w której wyróżniają się jedynie główni bohaterowie. Jak się jednak okazało, autorka wprowadziła do fabuły także wątek kryminalny, który bardzo mocno zaskakuje swoim finałem. Morderstwo, w które wplątani zostają zarówno Witek, jak i Magda, okazało się według mnie fabularnym strzałem w dziesiątkę, gdyż oprócz wywołania pewnego dreszczyku emocji i ekscytacji w dochodzeniu do prawdy, spaja dużą klamrą losy dziwacznej pary, nadając jej niepowtarzalnego wydźwięku.


 
Jest zbrodnia, jest śledztwo, ale to właśnie kreacje Magdy i Witka stają się głównym atutem "Mów szeptem". Agnieszka Olejnik z wielką dbałością o szczegóły opracowała portrety psychologiczne bohaterów i muszę przyznać, że to właśnie mistrzowska kreacja Witka zrobiła na mnie największe wrażenie. To bowiem chłopak, którego nie da się zaszufladkować, widzący słowa, jak kolory, potrafiący wiele, a jednocześnie nie potrafiący nic.Miłośnik Szekspira, posiadający genialną pamięć, a traktowany przez innych jako upośledzony umysłowo. Autorka genialnie odmalowała świat wewnętrzny Witka, dzięki czemu podczas lektury książki można było zgłębić jego emocje i przemyślenia. To była dla mnie wielka lekcja pokory dotycząca definicji inności i normalności.


 
W kreacji Magdy natomiast poraża czytelnika dramat życiowy bohaterki, który na zawsze zmienił jej postrzeganie świata. Problemy, jakie autorka nakreśliła przy okazji tej postaci winny stać się dla dorosłych rodziców czytających tę książkę, pewną wskazówką przy postępowaniu z własnymi dziećmi. Niezwykle ważne jest bowiem to, by nie lekceważyć delikatnych prób porozmawiania, gdyż czasami kilka słów może całkowicie odmienić czyjś los.


 
"Mów szeptem" to powieść uniwersalna, przeznaczona dla każdego, niezależnie od tego w jakim wieku obecnie się znajduje. Traktująca bardzo szeroko o różnych odcieniach odmienności, o tolerancji i wzajemnym otwarciu się na drugiego człowieka. Historia Witka i Magdy bardzo mocno wzrusza i daje nadzieję na to, że każdy z nas jest w stanie pokonać głęboko zakorzenione w nas demony.

Link do opinii

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Drodzy Czytelnicy, chcę się dziś podzielić wrażeniami na temat nowej powieści Agnieszki Olejnik ” Mów szeptem”. Już pod koniec stycznia książka trafi na półki naszych księgarń, a tymczasem zachęcam do przeczytania mojej przedpremierowej recenzji.

Jeśli poza słyszeniem także „widzisz” dźwięk, albo poza obrazem również „słyszysz” kolor, lub też dany dzień tygodnia „wyświetla” ci się w określonej barwie, to jesteś synestetykiem. U ciebie wrażenia odbierane jednym ze zmysłów (np. słuchem) łączą się z doznaniami charakterystycznymi dla innego zmysłu (np. wzroku). Dzięki temu możesz widzieć kształty dźwięków, kolory cyfr i liter oraz smakować barwy. Dla przeciętnego człowieka jest to dziwne, niemożliwe i nawet niewyobrażalne. Podobny stan można ponoć przeżyć jedynie będąc pod działaniem środków psychoaktywnych. Tymczasem dla osoby dotkniętej tym zjawiskiem takie postrzeganie świata jest całkowicie naturalne, a często nie zdaje sobie ona sprawy z tego, że inni ludzie widzą i słyszą inaczej.

Taką osobą jest Wit Malczyk, dziewiętnastolatek osierocony przez rodziców i wychowywany przez nadużywającą alkoholu babcię. Chłopak poza synestezją dotknięty jest też pewną odmianą autyzmu, a to w zupełności wystarcza, aby w środowisku małego miasteczka o nazwie Stawy, szczególnie wśród rówieśników, był postrzegany jako dziwak i nazywany Przypałem.

Madelaine Robson niedawno rozpoczęła naukę w miejscowym liceum. Po przeprowadzce z Irlandii, gdzie mieszkała z rodzicami trafiła do wynajętej kawalerki w Stawach. Jest nowa w środowisku, jednak nie pragnie kontaktów z rówieśnikami, a nawet unika ludzi, przez co szkolni koledzy traktują ją z rezerwą. Traumatyczna przeszłość, nieszczęśliwe dzieciństwo naznaczone przez molestowanie i wykorzystywanie nie pozwalają jej normalnie żyć.

Pewnego dnia ta dwójka dziewiętnastolatków, wyalienowanych i wyobcowanych młodych ludzi, nawiązuje ze sobą kontakt. Oboje są przeraźliwie samotni, oboje nie widzą dla siebie miejsca wśród rówieśników, oboje walczą z lękami i demonami przeszłości. Są tak różni, ale paradoksalnie tak bardzo podobni w podejściu do otaczającego świata.

„Mów szeptem” to gorzka historia, przepełniona smutkiem i trudnymi emocjami, która jednak posiada swoje wewnętrzne piękno. Jest ono zawarte w odbiorze tej opowieści, ukryte gdzieś pomiędzy zdaniami. Można je odnaleźć w nadziei, pewnej dozie optymizmu i refleksji na temat życia. Jest to powieść bardzo na czasie, niezwykle realistyczna i uczuciowa. Hermetyczne środowisko małego miasteczka położonego gdzieś przy zachodniej granicy, patologia w rodzinie, molestowanie, wykorzystywanie dziecka, trauma, nietolerancja, dyskryminacja i niesprawiedliwość to same trudne i ciężkie tematy, w których autorka bardzo dobrze się odnalazła oferując nam wiarygodną i ciekawą opowieść.
Przejmujące i szczere do bólu listy najpierw Witka do nieżyjącej mamy, z którą był mocno związany, a potem korespondencja z Magdą dostarczyły mi chyba najwięcej emocji. Wrażliwość, zagubienie i samotność w połączeniu z traumatyczną przeszłością uruchamiają w czytelniku ogromne pokłady empatii i chęć niesienia natychmiastowej pomocy.
Interesujące dialogi, proste, oczywiste, ale jednocześnie dobrze dopasowane do konkretnych sytuacji świetnie oddają rzeczywistość. Główni bohaterowie to ludzie, do których od razu czujemy sympatię. Ich wrażliwość i wewnętrzne dobro promieniuje na otoczenie mimo tej inności i niedopasowania. Polubiłam zarówno Witka jak i Magdę, kibicowałam ich znajomości, która w tak niecodzienny sposób się zaczęła i która miała szanse na ciąg dalszy. Niestety przykre doświadczenia, jakie zgotował bohaterom los nie pozostały bez wpływu na ich przyszłość. Ale nie wszystkie postacie dały się lubić. Pani psycholog Beata zupełnie nie przypadła mi do gustu, podobnie jak mało sympatyczni funkcjonariusze policji.

Muszę Wam powiedzieć, Drodzy Czytelnicy, że dawno nie czytałam tak dobrej powieści. Trafi ona na półkę z moimi ulubionymi lekturami i na pewno będę ją polecać zarówno starszym nastolatkom, jak i dorosłym. Dlatego jeśli tylko ujrzycie niebieską okładkę z jasnowłosą dziewczyną o smutnym spojrzeniu i mężczyzną odchodzącym gdzieś w dal oraz wymownym tytułem – prośbą „Mów szeptem”, to sięgnijcie po nią koniecznie. Poświęćcie jej swój czas, a na pewno nie będziecie żałować.

Link do opinii
Avatar użytkownika - anula14102
anula14102
Przeczytane:2019-12-31, Przeczytałam,

On - Witek - chłopak z problemami, o nieprzeciętnej inteligencji, jednak inny niż koledzy.

Ona - Magda - samotniczka (jak się okazuje po przejściach).

Na początku są tylko rozmowy telefoniczne, później łączy ich coś więcej. Muszą przejść długą drogę, sprostać wielu problemom, żeby w końcu odnaleźć siebie.

Polecam

Link do opinii

Agnieszka Olejnik ma już w swoim dorobku literackim kilkanaście powieści, są wśród nich książki nie tylko dla dorosłych, ale również dla dzieci. Jeśli o mnie chodzi miałam przyjemność zapoznać się już z kilkoma publikacjami autorki, w tym z najnowszą spośród nich, a mianowicie powieścią „Mów szeptem”, która ukazała się w styczniu tego roku.

Głównym bohaterami opowieści jest dwójka młodych, zagubionych i doświadczonych przez los ludzi.

Witek mieszka z nadużywającą alkoholu babcią, która właściwie niespecjalnie się nim interesuje. Nastolatek jest ponadprzeciętnie inteligentny, ale z pewnych względów bardzo zamknięty w sobie i wycofany. Cechują go mocno nietypowe dla ogółu zachowania wynikające ze specyficznego odbioru rzeczywistości przez chłopaka.

Madeleine, która w Polsce używa imienia Magda, pojawia się w Stawach zupełnie niespodziewanie, dziewczyna przyjechała z zagranicy i jest tu zupełnie sama. Magda jest niesamowicie skryta, a jedyne, co wyróżnia ją na tle małomiasteczkowego liceum to jej oryginalne stroje.

Autorka na przykładzie swoich bohaterów i ich zagmatwanych losów nakreśliła wyrazisty portret psychologiczny dwojga młodych ludzi. Witek i Magda zmagają się z wieloma bardzo trudnymi do udźwignięcia traumami, pierwszymi początkowo nie do końca uświadomionymi porywami targających nimi coraz dojrzalszych emocji i uczuć oraz niełatwym odnajdywaniem się w dorosłości, w którą właśnie wkraczają.

Początkowo nasi bohaterowie podejmują te trudy osobno, gdyż żadne z nich nie zna drugiego. Dopiero na skutek misternego planu Witka oraz wielu innych różnorodnych okoliczności młodzi zaczynają rozmawiać ze sobą przez telefon.

Autorka stworzyła bardzo intrygującą historię, w której zagadkowy wątek kryminalny w pewnym sensie napędza rodzące się powoli, lecz nieubłaganie uczucie głównych bohaterów. Na uwagę zasługują także niezmiernie ekspresywne i szczegółowo nakreślone rysy psychoemocjonalne Magdy i Witka oraz zachodzące w nich stopniowo wewnętrzne przemiany.

Sprawa kryminalna, w jaką wplątani zostają nasi bohaterowie również opisana została w intrygujący i zagadkowy sposób tak, że czytelnik chce poznać nie tylko dalsze losy Magdy i Witka w świetle opisanych wydarzeń i sytuacji, lecz również samo rozwiązanie zagadki morderstwa.

Jest to słodko-gorzka opowieść o życiu, które chociaż niekiedy człowieka nie oszczędza i funduje mu wiele zakrętów, to może przynieść także zaskakującą odmianę losu, a wtedy od nas zależy czy zdecydujemy się na tę odmianę otworzyć.
Poruszony w niej został temat samotności, a jednocześnie strachu przed odrzuceniem i niezrozumieniem ze strony otoczenia, które zazwyczaj nie toleruje odmienności pod żadną postacią, a życie jak wiadomo nie jest wyłącznie czarno – białe, co dobitnie ukazują opisane w powieści postacie.

Jeśli chcecie poznać zawiłe i niełatwe, lecz bardzo interesujące losy dwojga młodych ludzi to serdecznie zapraszam Was do lektury „Mów szeptem”. Myślę, że książka ta pozostanie z Wami na dłużej.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/03/ona-i-on-jednosc-i-odmiennosc.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - Elizabeta
Elizabeta
Przeczytane:2019-01-23, Ocena: 5, Przeczytałam,

To książka o ludziach piętnowanych, nieakceptowanych społecznie – wyśmiewanych. Opowiada o tym, że społeczeństwo nie potrafi zaakceptować inności, pogodzić się z nią i wspólnie żyć. To subtelne wołanie o zrozumienie i pomoc.


Nie mam wątpliwości, że ta powieść znajdzie się na liście bestsellerów, to tylko kwestia czasu. Wierzę w to, że ta książka, napisana z niezwykłym pietyzmem, wrażliwością i poczuciem piękna, będzie popularną powieścią nie tylko dla nastolatek. Taką literaturę lubię bardzo!

Link do opinii
Inne książki autora
Awantura w bajkach
Agnieszka Olejnik; 0
Okładka ksiązki - Awantura w bajkach

Ten dzień zaczął się inaczej. Czerwonemu Kapturkowi zapodział się gdzieś kapturek, a Rybak wrócił z połowu bez Złotej Rybki. Jednak nie to było...

Randka pod jemiołą
Agnieszka Olejnik; 0
Okładka ksiązki - Randka pod jemiołą

Czy pocałunek pod jemiołą zawsze przynosi szczęście? Joanna jest szczęśliwą mężatką. Nie przeszkadzają jej nawet staroświeckie poglądy jej męża dotyczące...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
27 śmierci Toby'ego Obeda
Gierak-Onoszko Joanna
27 śmierci Toby'ego Obeda
Służąca
Weronika Wierzchowska;
Służąca
Następnym razem
Karolina Winiarska
Następnym razem
Zakaz narzekania
Salvo Noè
Zakaz narzekania
Wojenna korona
Elżbieta Cherezińska
Wojenna korona
Stramer
Mikołaj Łoziński
Stramer
Hashimoto
Beata Abramczyk
Hashimoto
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Reichenstetter Friederun
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Sklep z babciami
Dominika Gałka
Sklep z babciami
Pokaż wszystkie recenzje