Opis wydawcy
Nota o książce
Lot nad kukułczym miastem
Ta książka to spacer dróżkami miasta-ogrodu. Jego bramy są otwarte dla każdego, kto staje do walki ze swoją psychiką.
Sto lat temu otwarto szpital psychiatryczny zaprojektowany według najmodniejszych wzorców. Do dziś przybywają do niego chorzy, aby szukać pomocy i odzyskiwać równowagę w cieniu wiekowych drzew.
Reporterka Krystyna Rożnowska po raz pierwszy odwiedziła szpital w Kobierzynie trzydzieści lat temu. Rozmawiała wtedy z pacjentami stłoczonymi w szarych salach. Zapamiętała ich wylęknione oczy i zniszczone piżamy, ale również ciężką pracę lekarzy i pielęgniarek. Później wielokrotnie wracała, aby obserwować zdumiewające przeobrażenia. W dzisiejszym zdyszanym świecie to miejsce jest dla wielu azylem, o którym wolą nie mówić, gdy wracają do codziennych zajęć.
Szpital w Kobierzynie to żywy organizm, który od wieku zmienia swoje oblicze. Jego historia to fascynująca biografia nas wszystkich, bardziej lub mniej zagubionych w meandrach ludzkiej psychiki. Poznaj samego siebie.
Stuletnia historia szpitala przedstawiona przez Krystynę Rożnowską to wielobarwna mozaika, niepozbawiona barw ostrych, mrocznych, ale też jasnych i frapujących.
prof. Bogdan de Barbaro
Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2017-04-01
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski
Geniusz, dla którego najważniejszy był człowiek Ten wie o człowieku więcej niż Freud, Heidegger, Levinas. ks. prof. Józef Tischner Wielkość...
Nie bój się nadziei, ...nie musi być aż tak źle - pisał Clift Cunningham do matek oszołomionych wiadomością, że ich dziecko ma zespół Downa....
Przeczytane:2026-02-08,
Zdrowie psychiczne wciąż jest dla Polaków niewygodnym tematem. Wielu czuje skrepowanie na samą myśl o wizycie u psychologa czy psychiatry. A co dopiero na oddziale zamkniętym! Stygmatyzacja osób chorych psychicznie trwa od stuleci w życiu codziennym, ale coraz rzadziej występuje na kartach literatury. Takim reporterskim głosem po stronie osób z problemami psychicznymi jest książka Krystyny Rożnowskiej pt. „Można oszaleć. Opowieść o szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie”, której wznowienie ukazało się niedawno nakładem Wydawnictwa Mando.
Ten reportaż odsłania kulisy funkcjonowania jednego z najsłynniejszych polskich szpitali psychiatrycznych, oddając głos tym, którzy zwykle pozostają niewidzialni. Autorka z ogromną uważnością i empatią opisuje pacjentów, personel oraz realia codziennego życia w Kobierzynie, unikając sensacji i taniej grozy, tak często towarzyszących narracjom o „zamkniętych oddziałach”. Zamiast tego proponuje czytelnikowi spokojną opowieść o chorobie, cierpieniu i próbach odzyskania godności.
Szczególną wartością książki jest jej reporterska rzetelność, bez narzucania interpretacji i ocen. To raczej literackie zaproszenie do uważnego przyglądania się światu, który na co dzień bywa wypierany ze zbiorowej świadomości. W tym ujęciu szpital psychiatryczny nie jest jedynie miejscem izolacji, ale przestrzenią skomplikowanych relacji, emocji i ludzkich dramatów zarówno po stronie pacjentów, jak i lekarzy czy pielęgniarek.
Kobierzyn ze swoją ponad 100-letnią historią to zwierciadło zmian w podejściu do zdrowia psychicznego w Polsce. Opisy dawnych metod leczenia, warunków bytowych czy społecznych uprzedzeń działają dziś jak zimny prysznic, uświadamiając, jak długą drogę przeszła psychiatria i jak wiele wciąż pozostaje do zrobienia.
W czasach, gdy coraz więcej mówi się o zdrowiu psychicznym, ale nadal rzadko słucha się chorych, „Można oszaleć” pełni funkcję głosu sprzeciwu wobec wykluczenia. Głosu, który pozwala lepiej zrozumieć drugiego człowieka.