Okładka książki - Mroczny rycerz

Mroczny rycerz



Tom 3 cyklu Bracia Marchetti
Ocena: 5.33 (3 głosów)

O Pięknej, która nauczyła się żyć w mroku razem z Bestią

Wybuch w kasynie pochłonął jego imperium i niemal odebrał mu życie. Giorgio Marchetti, brat Diabła z Palermo, przetrwał… ale nie jest już tym samym człowiekiem.

Przez ponad pięć lat żył w cieniu – unikał ludzi i własnej rodziny, a wokół siebie wzniósł mur bólu i samotności. Aż pewnej burzliwej nocy stał się świadkiem brutalnej napaści. Wtedy uśpiona bestia w jego wnętrzu ponownie dała o sobie znać.

Giulia Fererro, córka prezydenta Sycylii, ma swoje własne demony. Przyjechała do kasyna, aby zmierzyć się z mężczyzną, który ją skrzywdził – nie przewidziała jednak, że sama stanie się celem. Gdy wszystko wymyka się spod kontroli, z pomocą przychodzi jej Giorgio, ale w jego świecie nawet ratunek ma swoją cenę.

Marchetti proponuje jej układ, który może odmienić życie ich obojga. Giulia godzi się na warunki, choć nie zdaje sobie sprawy, jak szybko wpadnie w uzależniający wir tajemnic, ryzyka i namiętności. Od tej pory musi mieć oczy dookoła głowy.

Bo kto układa się z diabłami, ten ryzykuje, że pochłonie go piekło…

Informacje dodatkowe o Mroczny rycerz:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-02-13
Kategoria: Romans
ISBN: 9788384233092
Liczba stron: 492
Język oryginału: Polski

więcej

Kup książkę Mroczny rycerz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Mroczny rycerz - opinie o książce

Jeden moment, jedna chwila i w życiu Giorgio Marchetti, brat Diabła z Palermo wiele się zmieniło. W wybuchu w kasynie nie tylko stracił swoje imperium, ale również część siebie. Co prawda przeżył, jednak blizny pozostały, a on nie potrafi znieść dotyku. Zamknął się w sobie, unika wszystkich, również rodziny i bardziej egzystuje, niż żyje. Mur, jaki wzniósł, jest tak wielki, że nikt nie potrafi się przez niego przebić.
Giulia Fererro, córka prezydenta Sycylii wcale nie ma życia usłanego różami. Jest w ciąży i zamiast móc się cieszyć ze swojego stanu, musi walczyć nie tylko o siebie, ale również o swoje maleństwo. Najpierw traci pracę, później ojciec każde jej dokonać aborcji, a jak się nie zgadza, każe się jej wynosić, na końcu zawodzi się na ojcu dziecka. Zamiast wsparcia i miłości, dostaje rozczarowanie i ból.
Pewnego dnia Giorgio jest światkiem brutalnego pobicia kobiety. Budzi się w nim demon, a on dosłownie miażdży jej napastnika. Giulia i jej maleństwo przeżyją ten atak, jednak tak naprawdę kobieta nie ma gdzie iść. Marchetti ma dla niej propozycję, która zmieni zarówno jej życie, jak i jego. Kobieta nie mając żadnej alternatywy, zgadza się. To początek ich wspólnej drogi. Czy uda się im iść nią razem? Czy mężczyzna pokona swoje demony i pozwoli się kobiecie do siebie zbliżyć? Jak potoczą się losy tej dwójki? Co stanie się, kiedy tajemnice Giulii ujrzą światło dzienne?

To już trzeci tom z serii, którą bardzo polubiłam. Z niecierpliwością na niego czekała, miałam swoje oczekiwania i nie zawiodłam się ani troszkę, autorka spełniła je wszystkie. Ten tom był tak samo świetny, jak dwa poprzednie. Wciągnęła mnie praktycznie od samego początku i nie pozwoliła się od siebie oderwać, aż nie dotarłam do końca. Historia była momentami mroczna, pełna namiętności, z fabułą, która mnie się podobała. To opowieść o walkach z demonami, tajemnicach, które mogą wiele zmienić, a jednocześnie miłości w mrocznym świecie mafii.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które potrafiły zaskoczyć (niekiedy nawet bardzo). Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele różnych emocji. Działo się w niej dość dużo, a to sprawiło, że nie nudziłam się ani przez moment.

Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, dobrze wykreowani.
Giorgio Marchetti to mężczyzna, który przeżył wybuch, a to zdarzenie mocno na niego wpłynęło. Wybrał samotność w bólu, nie pozwala się nikomu do siebie zbliżyć, nie widzi dla siebie szczęśliwej przyszłości. Jest bezwzględny dla wrogów, a przy tym marzeniem wielu kobiet. Osobiście go polubiłam, ale dopiero jak go bliżej poznałam.
Giulia Fererro, córka prezydenta, kobieta, której życie nie jest idealne. Poznajemy ją w momencie, w którym jej świat się wali, a ona mimo wszystko myśli o swoim nienarodzonym dziecku, a nie o sobie. Jest miła, dzielna, momentami uparta. To typ osoby, która dla bliskich potrafi wiele poświęcić. Ją również polubiłam.

„Bracia Marchetti. Mroczny rycerz” to zdecydowanie świetny romans mafijny. Mnie się historia, jaką w książce znalazłam, się podobała i z przyjemnością polecam.

Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA

Link do opinii
Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-01-30, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

*współpraca reklamowa*

Kolejna seria się kończy, nie wiem czy się cieszyć czy płakać, jedyna pociecha jest taka, że autorka jeszcze nie skończyła tego uniwersum, że tak powiem, i ci panowie jeszcze z pewnością się pojawią. Ostatni z braci został usidlony, a w zasadzie sam się usidlił, Karina stworzyła tutaj coś wspaniałego, niby dała nam schematyczną opowieść ale poprowadziła ją takimi torami, że te schematy obróciła do góry nogami. Cudowny, obszerny i intensywny romans z mafijnymi porachunkami w tle.

Przed laty wybuch w kasynie zmienił życie Giorgia. Choć wyszedł z niego żywy, to blizny zarówno na ciele jak i na psychice mocno odcisnęły na nim swoje piętno. Żył w cieniu, niczym duch, odsunął się od rodziny i jej spraw. Wzniósł wokół siebie mur, którego nikt nie miał prawa zburzyć, ale to też się zmieniło. Giulia, córka prezydenta Sycylii, skrzywdzona i ostatecznie odrzucona przez wszytko i wszystkich, przybywa do kasyna by skonfrontować się z mężczyzną odpowiedzialnym za to co ją spotyka, gdy dochodzi do bójki, do akcji wkracza Giorgio, niczym mroczny rycerz ratuje damę z opałów, a później składa jej propozycję, która jest korzystna dla nich obojga.

Jeśli lubicie obszerne książki typu cegiełki to to jest lektura dla was. Jeśli lubicie romantyczne historie, w których wszystko idzie nie tak jak powinno, a schematy czy zasady są po to żeby je łamać, to jest to historia dla was. Jeśli chcecie zacząć swoją przygodę z romansami mafijnymi ale się ich boicie, że będą dla was za mocne, to jest to seria dla was. Dostaliśmy przecudowną miłosną historię osadzoną w niebezpiecznych i nieco mafijnych realiach. Co mnie najbardziej cieszy, że była ona obszerna, działo się sporo i było intensywnie, ale przede wszystkim było inaczej.

Karina tą książką mocno namieszała mi w głowie, jako fanka romansów mafijnych, intensywnej akcji czy brutalności w tego typu książkach, z jednej strony czuję niedosyt, bo pod tym kątem w tej lekturze niewiele się dzieje, i powiedziałabym że jest ona najmniej mafijna z całej serii. Jednak po lekturze poprzednich części nie jestem tym zaskoczona, bo już mam jakie takie pojęcie jak autorka podchodzi do tematu, skupiając się zdecydowanie bardziej na romansie. Z drugiej zaś strony całkowicie mnie ta książka kupiła tym, że autorka stworzyła oryginalną opowieść, na pierwszy rzut oka schematyczną a w rzeczywistości te schematy całkowicie zmieniła, wprowadziła świeżość i takiego jakby pazura, a sama historia okazała się wyjątkowa.

Fabuła wciągnęła mnie już od pierwszej strony, gdzie już widać to, że książka będzie się wyróżniać na tle innych. Nasz główny bohater stanowi niemal całkowite przeciwieństwo swoich braci czy takiego typowego mafioza. Dla Giulii staje się tym tytułowym mrocznym rycerzem, który ratuje ją z opresji i daje szansę na nowe życie. Ale w tym momencie bajka jakby się kończy, zaczyna się walka, a uratowana dama, sama musi przybrać zbroję, żeby ratować swojego rycerza. Zwykle narzekam na bohaterów, tutaj też bym się przyczepiła, że wydawali mi się tacy trochę za idealni, gdzieś te ich skazy, które miały ich mocno charakteryzować się z czasem zmyły, a oni wbrew wszystkiemu i wszystkim dawali sobie radę. Jednak z drugiej strony mocno mi oni tutaj zaimponowali. Giorgio jedną decyzją spełnił swój obowiązek wobec rodziny, wyszedł ze swojej strefy komfortu i nieco pokracznie zaczął budować swoje szczęście, choć nie raz naprawdę człowiek chciał nim wstrząsnąć, ale autorka na jego przykładzie pokazała jak facet może się posypać, jak blizny zarówno te na ciele jak i na psychice zmieniają podejście do świata, gdzie nawet władza i wpływy nie są w stanie tego wszystkiego przezwyciężyć. Karina obnażyła tutaj nieco męską naturę, i w mojej opinii zrobiła to po mistrzowsku. Giulia zaś przeszła bardzo dużo, nie jedna kobieta by się już dawno posypała, a ona pokazała, że co jej nie zabije to ją wzmocni. Ona też staje się tutaj rycerką, ma swoje karty, których nie zawaha się użyć, ale tutaj trochę ubolewam nad tym, że jej psychika nie została rozłożona na czynniki pierwsze, podobnie jak to było z Giorgiem.

Lektura obszerna, powiedziałabym że nieco trudna i złożona, ale czytanie to była czysta przyjemność, dla mnie ta cegiełka okazała się całkowicie nieodkładalna, totalnie przepadłam i z zapartym tchem śledziłam kolejne wydarzenia. Autorka ma lekkie pióro i mega przyjemny styl pisania, to kolejna jej książka, przy której czytanie całkowicie mnie pochłonęło, a ja straciłam poczucie czasu. Fabuła okazała się intensywna w wydarzenia, emocje, uczucia i problemy, choć jak dla mnie było tutaj stanowczo za mało odnośników mafijnych czy dramaturgii, a potencjał był spory.

Książka mi się bardzo podobała, z resztą jak cała seria o braciach Marchetti, tomy można czytać w dowolnej kolejności, choć ja zalecam po kolei bo bądź co bądź historia idzie do przodu i spojlery się pojawiają. Dla mnie to kolejna cudowna i wyjątkowa trylogia, którą miałam przyjemność w całości recenzować, która zajmuje szczególne miejsce nie tylko w mojej biblioteczce ale i w sercu. Zdecydowanie polecam ten tom jak i całą serię, zdecydowanie warto.

Link do opinii

,,To, co widzimy na zewnątrz, często nijak się ma do tego, co siedzi wewnątrz nas."

Zawsze lubiłam bajkę ,,Piękna i Bestia", w której podkreślana jest wartość patrzenia sercem, a nie przez pryzmat wyglądu. Historia pokazuje, że prawdziwe dobro, miłość i godność człowieka ujawniają się w czynach, charakterze i wrażliwości, a nie w tym, jak ktoś wygląda. Bestia zewnętrznie budzi lęk, ale wewnątrz okazuje się zdolna do dobroci, poświęcenia i miłości.

Ten motyw często powraca we współczesnych powieściach, a w tych, których fabuła osadzona jest w mafijnych realiach, wybrzmiewa szczególnie mocno. Bohaterowie funkcjonujący w brutalnym świecie przestępczości często wydają się pozbawieni dobrych cech. Dopiero z czasem okazuje się, że pod warstwą chłodu i bezwzględności kryje się ktoś znacznie bardziej skomplikowany. Doskonale widać to w trylogii ,,Bracia Marchetti", w której do tej pory poznaliśmy już dwóch z braci.

Jak dotąd trzeci z nich - Giorgio - pozostawał w cieniu, jako postać drugoplanowa. W powieści ,,Mroczny Rycerz" wreszcie możemy poznać jego historię, która różni się od wcześniejszych i nie przebiega w standardowy sposób. Pięć lat temu cudem uniknął śmierci, gdy ktoś podłożył bombę w jego kasynie. Z tamtej nocy zostały mu blizny -- na ciele, w psychice i w duszy. Zamknął się w sobie, odsunął od ludzi i rodziny, otaczając się murem bólu, cierpienia i samotności. Z dawnego energicznego chłopaka nie pozostało prawie nic.

Wszystko zmienia się pewnego wieczoru, gdy wychodząc z odbudowanego kasyna, widzi brutalną napaść na młodą kobietę. W jednej chwili budzi się w nim dawno uśpiona bestia. Ratując ją, zabija napastnika, nie wiedząc jeszcze, że właśnie przekracza granicę, zza której nie ma powrotu.

Uratowaną kobietą okazuje się Giulia Ferrero -- córka prezydenta Sycylii i funkcjonariuszka oddziału GICO zajmującego się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej. Nikt nie wie, że jest w ciąży. Tego wieczoru chciała najpierw powiedzieć o wszystkim ojcu, a potem skonfrontować się z ojcem dziecka, który pracuje w kasynie Marchettiego. Zamiast rozmowy spotyka ją jednak brutalna przemoc. To właśnie tę scenę widzi Giorgio, wkraczając między nią a oprawcę i ratując jej życie.

Zabiera ją do swojej rezydencji, lecz Giulia szybko odkrywa, że w świecie Marchettiego nic nie jest za darmo. Giorgio ma plan i chce, by odegrała w nim swoją rolę. Nie przyjmuje odmowy, a ona wie, że w jej sytuacji nie ma dokąd wrócić. Godząc się na jego warunki, nie zdaje sobie sprawy, jak szybko zostanie wciągnięta w wir tajemnic, ryzyka i namiętności. Świat Giorgio Marchettiego pochłania bez ostrzeżenia -- i nie pozwala już wrócić do dawnego życia.

To zaledwie zarys historii, w której ponownie spotykamy braci Marchettich, a zarazem domykamy ich opowieść.

Trzecia część serii jest jeszcze bardziej poruszająca niż poprzednie tomy ,,Służąca Diabła" oraz ,,Piękna i Egzekutor". ,,Mroczny Rycerz" ma jednak zupełnie inny charakter. Mniej jest tu brutalnych scen, a więcej wewnętrznych dylematów, przede wszystkim związanych z akceptacją samego siebie.

Różnica widoczna jest także w konstrukcji bohatera. Salvatore i Lotario byli świadomi swojego wyglądu i charyzmy, czym u jednych wzbudzali strach, u innych fascynację. Przed poznaniem swoich żon traktowali kobiety raczej przedmiotowo, jak chwilową rozrywkę. Giorgio, po tym, jak został oszpecony, nie potrafi zaakceptować swoich blizn ani nowego siebie. Jest przekonany, że żadna kobieta nie zechce być z kimś takim jak on. A bardzo by tego chciał widząc rodzinne szczęście swojego rodzeństwa.

,,Mroczny Rycerz" stanowi bardzo dobre zwieńczenie trylogii ,,Bracia Marchetti" Pod warstwą mafijnej rzeczywistości kryje się ważne przesłanie: warto dostrzegać światło nawet wtedy, gdy wydaje się, że wokół panuje wyłącznie mrok. Często oceniamy ludzi po wyglądzie lub po tym, co pokazują światu, nie wiedząc, ile dobra kryje się głęboko w ich wnętrzu. W świecie, w którym żyją Marchetti, okazywanie słabości bywa niebezpieczne, dlatego prawdziwe emocje pozostają ukryte.

Każdy z braci, nawet najbardziej mroczny Salvatore, ma w sobie pozytywne cechy i dopiero miłość pozwoliła je odkryć. W przypadku Giorgio droga do tego jest jednak trudniejsza, bo najpierw musi pogodzić się z losem i zaakceptować samego siebie.

Jestem zdania, że opowieść o Marchettich jest jedną z ciekawszych trylogii mafijnych o rodzinnych powiązaniach, jakie czytałam w tym gatunku. Zaletą tej serii jest doprowadzenie do końca wszelkich wątpliwości i rozpoczętych wątków, które nie w każdym przypadku były do przewidzenia. Biorąc pod uwagę, że pani Majsterek debiutuje tą historią na literackim rynku, jestem pod wrażeniem pomysłowości i umiejętności zgrania wszystkich motywów w jedną spójną całość. Autorka ma duży talent do tworzenia emocjonalnych historii, które oprócz romansu poruszają również ważne, życiowe tematy. W posłowiu obiecała dla czytelników niespodzianki w postaci nowych historii, ale też zapowiedziała, że jeszcze przez jakiś czas pozostanie w obszarze rodu Marchettich. Jedną z nich ujawniła już w zeszłym roku pisząc pierwszy tom nowej serii ,,Sekrety Nowego Jorku" pt.: ,,Bestia z Nowego Jorku", którą miałam już okazję poznać. Jeżeli kolejne projekty autorki będą równie dobre, to będę ich oczekiwać z ciekawością i niecierpliwością.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res

Link do opinii
Inne książki autora
Służąca diabła
Karina Majsterek0
Okładka ksiązki -  Służąca diabła

Współczesna opowieść o Kopciuszku, w której książę okazał się diabłem Tajna broń w rękach Camorry - tak ojciec mówił na Ginę Rinaldi. Od najmłodszych...

Piękna i egzekutor
Karina Majsterek 0
Okładka ksiązki - Piękna i egzekutor

To uczucie miało zgasnąć. Ale jego płomień spopielił wszystkie reguły. Jedno spotkanie. Chwila zapomnienia. Zadanie, które miało być tylko kolejną grą...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy