Okładka książki - Na Pomorzu. Zanim ucichnie rzeki śpiew patronujemy

Na Pomorzu. Zanim ucichnie rzeki śpiew



Tom 2 cyklu Na Pomorzu
Ocena: 5.43 (7 głosów)

Nad brzegiem Raduni, rzeki niosącej to, co nieuniknione, zaczyna się opowieść o kobiecej sile, miłości dojrzewającej w bólu i ranach, które zadaje wojna. Młoda szlachcianka Emilia Żarnowiecka coraz śmielej przekracza granice wyznaczane przez konserwatywną rodzinę, zafascynowana kaszubską kulturą i życiem, które pulsuje poza dworem. Jej los zmienia ustalony bieg, kiedy podczas nocy świętojańskiej poznaje młynarza Leona Labudę, wdowca z trojgiem dzieci. Ich uczucie rodzi się wbrew konwenansom, na przekór społecznym podziałom i oczekiwaniom światów, do których należą. Gdy nadciąga wojna, wybór przestaje być tylko sprawą serca. Emilia musi zdecydować, czy pozostać wierną życiu, które zna, czy zaryzykować wszystko, by podążyć za miłością.

Zanim ucichnie rzeki śpiew, drugi tom cyklu Na Pomorzu Marleny Wittstock, to poruszająca historia o odwadze, stracie i zaczynaniu od nowa. O tym, że czasem trzeba przejść przez ogień, by odnaleźć siebie - choć echo przeszłości nigdy całkiem nie milknie. Powieść przesycona jest kaszubskim kolorytem, ludową duchowością i rytmem wiejskiego życia. Gościnnie pojawiają się w niej bohaterowie z Zanim wróci echo win.

Informacje dodatkowe o Na Pomorzu. Zanim ucichnie rzeki śpiew:

Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2026-08-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368674316
Liczba stron: 368

Tagi: Proza literacka Literatura obyczajowo-rodzinna Sagi rodzinne

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Na Pomorzu. Zanim ucichnie rzeki śpiew

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Na Pomorzu. Zanim ucichnie rzeki śpiew

Avatar użytkownika - Awolusi
Awolusi
Przeczytane:2026-10-05, Ocena: 6, Przeczytałam,
Kaszuby, dawne wierzenia, piękna miłość i wojna, która bezlitośnie niszczy ludzkie plany. Marlena Wittstock w powieści Zanim ucichnie rzeki śpiew zabiera nas do świata, w którym pochodzenie decyduje o przyszłości, a życie wbrew zasadom może sporo kosztować. To poruszająca historia o kobiecej odwadze, dojrzewaniu i szukaniu własnego szczęścia. Autorka pięknie wykorzystuje kaszubski folklor, a romantyczną opowieść łączy z trudną codziennością ludzi, którzy muszą mierzyć się z uprzedzeniami, biedą i wojną. Emilia Żarnowiecka jest młodą szlachcianką, jedyną dziedziczką majątku w Brzawnicy. Rodzice wybrali już dla niej odpowiedniego męża, Huberta Mroczkowskiego, który pochodzi z szanowanej rodziny. Dziewczyna nie chce jednak małżeństwa z rozsądku. Od dzieciństwa fascynuje ją kaszubska kultura, życie mieszkańców wsi i dawne ludowe wierzenia. Podczas nocy świętojańskiej poznaje Leona Labudę, ubogiego młynarza, wdowca i ojca trójki dzieci. Mężczyzna wyławia z Raduni puszczony przez nią wianek. To spotkanie staje się początkiem wielkiej miłości, której sprzeciwiają się rodzice Emilii. Dziewczyna decyduje się jednak na życie u boku Leona. Nie wie jeszcze, jak wielkie wyzwania przyniesie jej przyszłość. Zwłaszcza że do Europy nadciąga wojna. Emilia robi wrażenie i ujmuje swoją niezłomnością. Wychowana w dostatku, otoczona wygodami, nie zamierza podporządkować się zasadom obowiązującym w jej środowisku. Ma własne marzenia i odwagę, by o
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2026-09-15, Ocena: 5, Przeczytałem,

"Rzeka brzmiała jak ich oddechy - czasem spokojne, czasem rwące, czasem ciche jak modlitwa".

Emilia Żarnowiecka dorastała w świecie, w którym wszystko miało swoje miejsce, a granice wyznaczały pochodzenie, majątek i rodzinne oczekiwania. Młoda szlachcianka coraz mocniej zaczyna czuć, że życie za murami dworu jest tym, czego naprawdę pragnie. Fascynuje ją kaszubska kultura, prostota codzienności i świat zupełnie inny od tego, który zna od dziecka. Jednak jej przeszłość została dokładnie zaplanowana. Podczas nocy świętojańskiej, los stawia na jej drodze Leona Labudę, młynarza, wdowca i ojca trojga dzieci. Dzieli ich wszystko, pochodzenie, status społeczny, majątek i oczekiwania otoczenia. Emilia podejmuje decyzję, która odmienia całe jej dotychczasowe życie.

Przez powieść się płynie.

Przenosimy się nad Radunię, do świata, w którym tradycja, rodzina i codzienna bliskość przeplatają się z bólem, niepewnością i wojenną rzeczywistością. Marlena Wittstock umiejętnie połączyła losy bohaterów z wielką historią. Wojna odebrała im poczucie bezpieczeństwa, rozdzieliła bliskich i zmusiła do życia w ciągłym strachu. W powieści mocno wybrzmiewa kobieca siła, która zrodziła się z bólu, tęsknoty i nadziei. Emilia jest bohaterką, której nic nie przychodzi łatwo. Los nie szczędzi jej trudnych doświadczeń, jednak ta, nie poddaje się. Codzienność mieszkańców kaszubskich wsi, lokalne tradycje, obrzędy, charakterystyczna gwara. Z jednej strony mamy piękny obraz Pomorza, z drugiej świat, w którym wojna bezlitośnie wkracza w życie zwyczajnych ludzi.

Miłość Emilii i Leona. Zamożna szlachcianka i ubogi młynarz. Dla ówczesnego świata ten związek był nie do zaakceptowania. Ich relacja od początku jest skomplikowana, dzieli ich wszystko. Zderzenie dwóch światów. Z jednej strony kobieta wychowana w dostatku, z drugiej zwyczajna, przepełniona pracą codzienność młynarskiego domu i wiejskiej społeczności. Emilia wie, że będzie musiała zmierzyć się z nową rzeczywistością.

„Zanim ucichnie rzeki śpiew” to opowieść o człowieku, o miłości, o tęsknocie, która potrafi towarzyszyć przez lata. O nadziei, kobiecej sile, więzach rodzinnych, rozpoczynaniu wszystkiego od nowa. Rodzinne konflikty, straty, potrzeba odnalezienia swojego miejsca, życie na własnych zasadach. Wszystko to na tle dramatycznych wydarzeń.

Piękna, poruszająca i momentami bolesna historia. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom.

Bardzo polecam! Tatiasza i jej książki :) 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2026-09-13, Ocena: 6, Przeczytałam,

Poraniona dusza i ciało... Tak wiele złego się wydarzyło, tyle łez wylało, a tęsknota za ukochaną osobą trwa nadal, niezmiennie. Z każdym kolejnym dniem trzeba wierzyć, że pomimo przeciwności losu przyjdzie jeszcze ten szczęśliwy, wyczekiwany moment. Niezwykła kobieca siła pozwala wciąż od nowa podnosić się po upadku, bo jest dla kogo żyć.

 

Emilia Żarnowiecka, jedyna dziedziczka majątku podjęła trudną decyzję, lecz przepełnioną potrzebą serca. Pomimo konsekwencji opuściła dotychczasowe życie w bogactwie dla tej jedynej osoby, młynarza Leona Labudy. Młoda kobieta dzielnie walczyła każdego dnia z przeciwnościami. Splot wielu wydarzeń postawił na jej drodze ogromne przeszkody, którym musiała stawić czoła. Nie poddała się pomimo trudu, wysiłku i ryzyka. A wszystko po to, aby znów móc zobaczyć i poczuć bliskość najdroższej osoby na świecie.

 

Jaka to była cudowna historia przepełniona uczuciami i nadzieją.

Drugi tom sagi "Na Pomorzu" budzi ogromne emocje, przepełnia bólem, z każdą kolejną stroną ukazuje ówczesny bezwzględny, bru*talny świat i walkę o przetrwanie.

Autorka w cudowny sposób przedstawiła uczucia i codzienność ludzi, którzy musieli się zmagać z wszechobecną tragedią. Ukazała ogromną, ludzką tęsknotę, miłość i walkę o najbliższych. W książce pojawiają się tradycje, budujące każdy dzień w małych wioskach, mamy możliwość poznać chociaż częściowo gwarę kaszubską, której używali rodowici mieszkańcy. Najbardziej wzrusza jednak piękne uczucie, które nigdy nie miało się wydarzyć, ponieważ połączenie zamożnej kobiety i biednego młynarza to przecież prawdziwy mezalians.

Przepiękna, poruszająca, przepełniona emocjami powieść, przy której łzy same napływają do oczu. Cudowna, zapadająca w pamięć i serce historia. Z przyjemnością przeczytam kolejny tom serii.

Gorąco polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - _read_andzia_
_read_andzia_
Przeczytane:2026-09-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

Po niesamowitej książce - Zanim wróci echo win, nie mogłam doczekać się jej kontynuacji. Byłam niesamowicie ciekawa, jak potoczyły się losy Antoniny, a tu zonk: Zanim ucichnie rzeki śpiew jest o nowej bohaterce, Emilii Żarnowieckiej. Choć na początku czułam się nieco zbita z tropu, to z każdą kolejną stroną byłam pod ogromnym wrażeniem tej kobiety i tego, co miała do zaoferowania. 

*

Szlachcianka Emilia Żarnowiecka, choć ma narzucone sztywne zasady, zdecydowanie nie da się zamknąć pod kluczem i z ogromną ciekawością świata i tego, co dzieje się za murami dworu, zaczyna przekraczać granice. Szczególnym zainteresowaniem darzy kulturę kaszubską. 

Podczas nocy świętojańskiej jej wianek wyławia Leon Labuda, młynarz, wdowiec, ojciec trójki dzieci. 

Uczucie rodzi się w nich wbrew zasadom, odmienności kultur i na przekór społeczeństwu. 

 

W obliczu nadchodzącej wojny Emilia musi zdecydować, czy jest w stanie porzucić swoje dotychczasowe wygodne życie dla dobra miłości. 

 

*

Przez całą książkę byłam pod ogromnym wrażeniem postawy Emilii. Tego, jak dobrze odnalazła się w zupełnie innej rzeczywistości, jak doskonale (UWAGA SPOILER) zaopiekowała się dziećmi, bez słowa sprzeciwu zajęła się pracą w młynie. Choć znała się z Leonem krótko, ich małżeństwo trwało tyle co nic, nie zrezygnowała i wiernie czekała kilka lat na jego powrót z wojny. Dała się poznać jako bardzo odważna, dojrzała młoda kobieta, co także wzbudziło we mnie podziw. Dodatkowo trudna relacja z najstarszą córką męża, Katarzëną, dawała jej się we znaki. 

 

Choć głównie czuć było duże oczekiwanie na powrót Leona z wojny, co cały czas miałam z tyłu głowy, to fabuła płynęła dalej, przynosiła nowe ciekawostki i zobrazowała to, że choć jest konflikt zbrojny, choć giną ludzie, to życie toczy się dalej. Świat nie może stanąć w miejscu. 

 

 Marlena Wittstock potrafi porwać czytelnika tak, że aż do ostatniej strony nie jest w stanie oderwać się od książki. Dodatek kaszubskiej kultury i obyczajów podziałał bardzo na plus, bo dotąd niewiele na ten temat wiedziałam.

 

 Jestem po prostu oczarowana historiami zawartymi w serii Na Pomorzu i wiem, że po trzecim tomie będę bardzo tęskniła za bohaterami. 

 

Serdecznie polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Mag_bibliotekark
Mag_bibliotekark
Przeczytane:2026-09-28, Ocena: 4, Przeczytałam,

Książka skojarzyła mi się z "Nad Niemnem" i pytaniem, które przyszło do mnie po latach: jak wyglądało życie Justyny Bohatyrowiczowej? Tego Orzeszkowa nam nie mówi. Radunia niczym Niemen, Emilia to panna dziedziczka w przeciwieństwie do Justyny "ubogiej krewnej" przyzwyczajonej do pracy we dworze. Wybrankiem Emilii jest młynarz, natomiast Jan Bohatyrowicz wprawdzie zubożały, by nie rzec schłopiały, ale szlachcic. W przeciwieństwie do państwa Żarnowieckich, którzy wyrzekli się córki Benedykt Korczyński dał swoje błogosławieństwo narzeczonym. A potem na obie bohaterki spadły takie same obowiązki, obrządek w gospodarstwie, przynoszenie wody, prace w polu. Justyna może liczyć na pomoc męża. Mąż Emilii po wybuchu I wojny światowej został zmobilizowany. Na jej głowie została trójka pasierbów i młyn. Dużo czasu jej zajęło przekonanie mieszkańców, a przede wszystkim mieszkanek, wsi do siebie. Myślę, że Justyna też na początku była postrzegana jako panienka z dworu. Upór, obowiązkowość, ale też miłość, nie pozwoliły Emilii okazać słabości i rzucić wszystko. Jak nie jestem fanką powieści historycznych, i ich unikam, tak się wciągnęłam od pierwszego rozdziału. Porwała mnie historia życia codziennego na Pomorzu Wschodnim. Schell schock, nikt wtedy nie wiedział o PTSD. Dużo ciekawych wątków. Powieść należy do cyklu Na Pomorzu, ale można ją czytać jako samodzielną książkę.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bibliotecznie
Bibliotecznie
Przeczytane:2026-09-13, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Drugi tom cyklu Na Pomorzu autorstwa Marleny Wittstock wciągnął mnie w swój świat od pierwszych stron. Na to właśnie liczyłam, kiedy kończyłam tom pierwszy i nie zawiodłam się.

Emilia Żarnowiecka wiedzie życie bogatej panny z dobrego domu, szlachcianki z dworu. Pochodzi z konserwatywnej rodziny, która zaplanowała życie córki, nie pytając jej o zdanie. O jej rękę stara się już przystojny młody mężczyzna z ich sfery. Problem polega na tym, że Emilia nie kocha tego człowieka. Darzy go szacunkiem, ale nic więcej do niego nie czuje. Chciałaby wyjść za mąż za kogoś, kogo pokocha. Tymczasem jej rodzice nie wyobrażają sobie sytuacji, w której ich córka miałaby się sprzeciwić ich woli. 

Kiedy podczas Sobótki Emilia poznaje młynarza Leona Labudę, jej podejście do własnego życia zaczyna się zmieniać. Szybko orientuje się, że czuje do mężczyzny coś więcej niż zwykłą sympatię. Labuda jest od niej znacznie starszy, a do tego jest wdowcem i ma trójkę dzieci. Nie jest to dobra partia dla szlachcianki, z czego Emilia świetnie zdaje sobie sprawę. Do tego sytuacja polityczna jest fatalna i zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby Emilia wyszła za mąż za mężczyznę, który zapewni jej bezpieczeństwo w obliczu wojny. 

Leon odwzajemnia uczucie panny Żarnowieckiej, jednak próbuje wytłumaczyć jej, że w świecie, w którym żyją, nie mogą być razem. Ich miłość jednak jest tak silna, że decydują się na nieodwracalny krok, aby połączyć się na zawsze, zanim Leon wyruszy na front. Emilia jako pani Labudowa, wbrew woli rodziców, a przede wszystkim matki, przenosi się do domu Leona i przejmuje opiekę nad jego dziećmi. Dwójka młodszych szkrabów szybko obdarza kobietę zaufaniem i miłością, jednak najstarsza córka, nastoletnia Katarzyna, wciąż daje macosze do zrozumienia, że nie jest w ich domu mile widziana. Mieszkańcy wsi również są bardzo zdystansowani i często wyśmiewają się z "zachcianki" panienki z dworu. Jak potoczą się losy młodej kobiety? Czy Emilia poradzi sobie w domu młynarza, bez służby i wsparcia? Czy Leon zdoła wrócić z wojny? Czy państwo Żarnowieccy wybaczą córce mezalians?

Autorka wspaniale przedstawiła realia epoki i dopracowała tło społeczno-polityczne. Bohaterowie są wyraziści i realistyczni. Bardzo podobał mi się ludowy, kaszubski klimat powieści, a w tym rewelacyjnie przedstawione zachowanie mieszkańców wsi, w której przyszło mieszkać Emilii po ślubie, i ich przemiana. 

Przez tę historię po prostu się płynie, chłonąc kolejne wydarzenia, obserwując dylematy bohaterów i konsekwencje podejmowanych przez nich decyzji. Znajdziecie tu barwną opowieść o odwadze, stawianiu czoła przeciwnościom losu, radzeniu sobie ze stratą i zaczynaniu od nowa.   

Zdecydowanie polecam i już nie mogę doczekać się trzeciego tomu tego cyklu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dzagulka
dzagulka
Przeczytane:2026-08-25, Ocena: 5, Przeczytałam,
Historia płynie własnym nurtem. Czasami spokojnie, a czasami porywa wszystko, co spotyka na swojej drodze... Takim właśnie rytmem płynie drugi tom serii ,,Na Pomorzu" - ,,Zanim ucichnie rzeki śpiew" Marleny Wittstock. Powieść, w której losy bohaterów splatają się z dramatycznymi wydarzeniami historycznymi, a każdy podjęty wybór niesie konsekwencje na całe życie. Na kartach powieści ,,Zanim ucichnie rzeki śpiew" autorka snuje opowieść o Emilii Żarnowieckiej, ciekawej świata młodej szlachciance. Bohaterka dojrzewa na oczach czytelnika. Wojna odbiera jej złudzenia i zmusza do podejmowania decyzji, których nikt nie powinien podejmować. Uczucie, które połączyło ją z młynarzem Leonem Labudą staje się czymś więcej niż tylko romantycznym wątkiem. To piękny przykład próby charakteru, wierności sobie i walki o prawo do własnego szczęścia mimo podziałów społecznych i trudnej rzeczywistości. Autorka z dużą precyzją i dbałością odtwarza przed oczami czytelnika świat dawnego Pomorza. Kaszubska codzienność, tradycje, mieszkańców i historyczne realia nie są jedynie tłem wydarzeń, lecz stanowią integralną część powieści. Marlena Wittstock sprawia, że opowieść jest autentyczna, żywa i wiarygodna. Bohaterowie popełniają błędy, cierpią, kochają, tracą, wciąż od nowa próbują budować swój świat i odnajdywać sens życia. Emocje i uczucia, które towarzyszą bohaterom sprawiają, że łatwo zaangażować się w ich historię i z narastającą ciekawością śledzić ich losy. Marlena Wittstock pięknie pisze o kobiecej sile, dojrzewaniu i nadziei, która potrafi przetrwać nawet najciemniejsze chwile. Na tle wojennej zawieruchy autorka kreśli obraz ciepła, rodzinnych więzi i determinacji. Pokazuje również, że czasem największą odwagą jest pozostanie wiernym własnym uczuciom, pragnieniom i wartościom. ,,Zanim ucichnie rzeki śpiew" Marleny Wittstock to znakomita kontynuacja serii. Autorka sprawnie łączy powieść obyczajową z historią i romansem. Opowieść jest pełna emocji, wiarygodnych postaci i przepięknie oddanego pomorskiego krajobrazu. Losy powieściowych bohaterów przypominają, że nawet wtedy, kiedy świat rozpada się na kawałki, człowiek wciąż może odnaleźć w sobie odwagę i siłę aby walczyć o przyszłość. Polecam.
Link do opinii
Inne książki autora
Pewnego razu w Wolnym Mieście. Miasto wojny
Marlena Wittstock0
Okładka ksiązki - Pewnego razu w Wolnym Mieście. Miasto wojny

Sierpień 1939 r. Janek z powodu polskiego pochodzenia traci stanowisko komendanta straży pożarnej oraz mieszkanie służbowe i wraca z żoną do Gdańska. Wkrótce...

Na Pomorzu. Zanim zapomni o nas wiatr
Marlena Wittstock0
Okładka ksiązki - Na Pomorzu. Zanim zapomni o nas wiatr

Nad brzegiem Raduni, rzeki niosącej pamięć o utraconych marzeniach i nadzieję na lepsze jutro, rozpoczyna się opowieść o miłości wystawionej na najtrudniejszą...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy