Kalina Podhorecka dramaty i komedie akceptuje jedynie na deskach teatru. Poza pracą jej życie jest spokojne, przewidywalne i poukładane – zupełnie jak ona. Czasami jednak wystarczy jeden weekend i splot niefortunnych zdarzeń, by zakończyć kilkuletni związek, zacząć wszystko od nowa… i niechcący wypowiedzieć komuś wojnę.
Rękawicę rzuconą przez los – a właściwie przez samą Kalinę – podejmuje Piotr Kazanecki. Architekt, który z precyzją projektuje budynki i z zaskakującą łatwością testuje cierpliwość panny Podhoreckiej. A okazji do słownej szermierki i na pozór nic nieznaczących spotkań życie zdecydowanie mu nie oszczędza.
"Na siebie skazani" to współczesna komedia romantyczna otwierająca cykl Amor fati. To opowieść o trzydziestolatkach, którzy oficjalnie panują nad chaosem codzienności, a tak naprawdę improwizują każdego dnia. O przyjaźni silniejszej niż więzy krwi, dylematach i wyborach oraz prozie życia pisanej przez złośliwe przeznaczenie. O ludziach, którzy próbują iść własną drogą, choć los z wyjątkową konsekwencją stawia na niej te same osoby. Pełna błyskotliwego humoru, czułości i ironii historia o tym, że dorosłość wcale nie oznacza spokoju, a największe zmiany zaczynają się tam, gdzie kończą się nasze plany.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2026-05-13
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski
Po każdym antrakcie następuje ciąg dalszy przedstawienia. Wspólny sekret potrafi połączyć ludzi mocniej niż najgłośniejsze deklaracje, a drobne uszczypliwości...
Przeczytane:2026-05-19, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie - 100 książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu - edycja 2026 ,
Kalina i Piotr - ledwie się poznają, a ona już go nie znosi. Dlaczego? Czy Piotr przełamie tę niechęć, która zdaje się ich prześladować? I co sprawia, że tych dwoje zdaje się być "skazanych" na siebie?
Sprawdźcie sami!
Pewne schematy powtarzają się w książkach nagminnie - umówmy się, trudno wymyślić coś całkiem nowego, odkrywczego w takim natłoku literatury. Motyw nieznajomych, którzy zaczynają przyjaźń od niechęci, także wciąż się przewija - tutaj jednakże jest naprawdę zgrabnie ujęty. Szczerze polubiłam oboje bohaterów i naprawdę przyjemnie było spędzić z nimi trochę czasu. Czekam już na kolejną część :)