Trzeci tom cyklu Ziemiomorze.
Do szkoły czarnoksiężników na wyspie Roke przybywa Arren, syn księcia Enladów. Przynosi złe wieści - na krańcach Archipelagu zanika magia. Czary nie działają, magowie tracą moc, a ludzie zapominają słów pieśni. Zaniepokojony Arcymag Krogulec postanawia udać się w podróż, aby odkryć źródło siły wyniszczającej magię. W drodze towarzyszy mu Arren, w którym Ged dostrzega coś więcej niż oddanie i dzielne serce. Coś, co pozwoli im obu dotrzeć na najdalsze rubieże Archipelagu, a nawet do samej krainy śmierci...
Wydawnictwo: Biblioteka Akustyczna
Data wydania: 2015-06-30
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 260
Tytuł oryginału: The Farthest Shore
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Paulina Braiter-Ziemkiewicz
Książę Arren udaje się do Krogulca, Arcymaga ze szkoły czarów. Mówi mu o zanikającej magii i ginących pieśniach. Cała kraina uległa dziwnemu zjawisku.
Wielki mag postanawia wyruszyć w podróż aby wyjaśnić zagadkę. Zabiera ze sobą chłopaka. Czeka ich wiele niebezpieczeństw. Kraina pogrążona jest w chaosie. Czas na ponowne zjednoczenie królestwa pod wodzą jednego króla.
Krogulec poniesie ogromne koszty dla ratowania Ziemiomorza.
Podobnie jak poprzednie części ,,Ziemiomorza" to nie jest tylko opowieść o magu i jego uczniu, lecz historia o tym, co dzieje się, gdy odrzuca się odpowiedzialność, wiedzę i świadomość własnej kruchości. Le Guin pokazuje, że sens życia nie rodzi się z mocy, lecz z akceptacji zarówno siebie, jak i świata takim, jaki jest.
Najważniejsze przesłanie książki dotyczy śmierci i tego, że jest ona naturalną częścią życia. W świecie powieści ludzie, którzy próbują uniknąć śmierci, tracą wszystko, co czyni ich ludźmi. Przestają czuć radość, nie potrafią tworzyć więzi, gubią poczucie własnej tożsamości. Funkcjonują, ale jakby bez wnętrza -- są ,,martwi za życia". To nie magia ich karze, lecz konsekwencje własnej decyzji: odrzucając świadomość śmierci, pozbawili się jednocześnie zdolności do odczuwania radości, znikają też emocje i poczucie sensu.
Tę myśl łatwo odnieść do współczesności. Żyjemy w kulturze, która bardzo często wypiera temat śmierci, starości czy słabości. Promuje się wieczną młodość, nieustanny rozwój, ciągłą produktywność. Mówi się, że wszystko można poprawić lub naprawić. W efekcie wiele osób czuje nieustanną presję, by ,,utrzymać się na powierzchni", a jednocześnie odczuwa pustkę, bo żaden stan nie wydaje się wystarczający. Podobnie jak w powieści, jeśli próbujemy żyć tak, jakby wszystko mogło trwać wiecznie, przestajemy naprawdę doświadczać czegokolwiek.
Le Guin przypomina, że świadomość, że coś może się skończyć -- relacja, dzień, zdrowie czy życie sprawia, że zaczynamy to doceniać. Przemijanie nie jest wrogiem, lecz warunkiem sensu. Książka pokazuje, że próba wymazania śmierci prowadzi do utraty człowieczeństwa, a zgoda na jej istnienie pozwala żyć pełniej, mądrzej i bardziej odpowiedzialnie.
Książki Ursuli K. Le Guin mają w sobie ponadczasowy urok i coś, co można nazwać po prostu magią. Tak jest również w przypadku "Najdalszego brzegu". Powieść jest niepowtarzalna i pokazuje, że fantastyka nadal może być wartościowym gatunkiem literackim.