Czy los wszechświata może zależeć od wyjętego spod prawa najemnika?
Nick Primeon jest młodym, bezdomnym wyrzutkiem, zbiegiem z armii kosmicznych Uzurpatorów. Jego życiowe credo jest proste – jako najemnik walczy po tej stronie konfliktu, po której może akurat więcej zarobić. Przerwy w pracy spędza w podejrzanej spelunie, pijąc i czekając na kolejne zlecenie, dzięki któremu zdoła uregulować rachunek. Któregoś dnia właściciel baru traci cierpliwość i wydaje się, że Nicka nic już nie uratuje, ale właśnie wtedy w drzwiach pojawia się tajemnicza postać z równie tajemniczą misją. Oto początek bardzo długiej podróży, podczas której Nick odkryje nie tylko sekrety skrywane przez kosmos, ale i te ukryte w jego przeszłości…
Międzygalaktyczne podróże, wysoko rozwinięte technologie, władza i miłość – wszystko to tworzy mieszankę, z której naprawdę ciężko się otrząsnąć.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2020-07-09
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 292
Język oryginału: polski
„Nick Primeon” Marka Szymańskiego to dynamiczna powieść science fiction z wyraźną nutą space opery i przygodowego rozmachu, w której los jednostki niespodziewanie splata się z losem całego wszechświata. Autor bierze na warsztat motyw antybohatera i wrzuca go w sam środek kosmicznej intrygi, tworząc historię pełną akcji, tajemnic i emocjonalnych odkryć.
Fabuła koncentruje się na tytułowym Nicku Primeonie – młodym, bezdomnym wyrzutku i dezerterze z armii kosmicznych Uzurpatorów. To typ bohatera dalekiego od ideału: cyniczny, zmęczony życiem, kierujący się głównie chęcią przetrwania i zysku. Walczy dla tych, którzy zapłacą więcej, a wolne chwile spędza w podrzędnym barze, próbując zapomnieć o przeszłości i odsunąć od siebie poczucie klęski. Sytuacja zmienia się w chwili, gdy na jego drodze staje tajemnicza postać z jeszcze bardziej tajemniczą misją. Ten moment staje się początkiem długiej podróży – nie tylko przez przestrzeń kosmiczną, ale też w głąb samego siebie.
Wraz z rozwojem wydarzeń powieść odsłania coraz szersze tło konfliktu, sekrety kosmosu oraz mroczne fragmenty przeszłości Nicka. Bohater, który początkowo wydaje się obojętny na wszystko poza własnym losem, zaczyna się zmieniać. Autor z wyczuciem prowadzi jego wewnętrzną przemianę – od człowieka uciekającego od odpowiedzialności do kogoś, kto musi zmierzyć się z konsekwencjami swoich decyzji. Postacie drugoplanowe – sprzymierzeńcy, zleceniodawcy i przeciwnicy – budują wokół niego gęstą sieć zależności, niepewności i niedopowiedzeń. Nikt nie jest tu do końca jednoznaczny, co dodaje historii głębi.
Emocjonalnie to książka oparta na kontrastach. Z jednej strony mamy brutalność, zagrożenie, pościgi i walkę o przetrwanie, z drugiej – samotność, poczucie wyobcowania i tęsknotę za czymś więcej niż tylko kolejną zapłatą za kolejne zlecenie. W tle pobrzmiewają pytania o to, czy człowiek może uciec od swojej przeszłości i czy nawet ktoś moralnie „szary” ma w sobie potencjał do czegoś większego. Czytelnik łatwo wchodzi w skórę Nicka – nie dlatego, że jest wzorem do naśladowania, ale dlatego, że jego słabości i wątpliwości są bardzo ludzkie.
Gatunkowo to przede wszystkim science fiction przygodowe, z elementami militarnego SF i kosmicznej sensacji. Fani statków, międzygwiezdnych konfliktów, tajnych misji i stopniowo odsłanianej intrygi poczują się tu jak w domu. Jednocześnie książka nie ogranicza się do efektownych scen akcji – równie ważna jest warstwa psychologiczna i rozwój bohatera.
Styl autora jest przystępny, dynamiczny i obrazowy. Opisy świata nie przytłaczają technicznymi szczegółami, lecz budują klimat i poczucie skali kosmosu. Dialogi są żywe, często podszyte ironią i zmęczeniem świata, które idealnie pasują do charakteru głównego bohatera. Książkę czyta się szybko, rozdziały naturalnie zachęcają do „jeszcze jednego”, a napięcie jest stopniowo podkręcane. Podczas lektury towarzyszy mieszanka ciekawości, niepokoju i rosnącego zaangażowania w los Nicka – z czasem coraz trudniej przestać mu kibicować.
To wciągająca, emocjonalna podróż przez kosmos i ludzkie wnętrze, która łączy widowiskową akcję z historią o winie, wyborach i drugich szansach. Idealna dla miłośników science fiction z charakterem i bohaterów, którzy zaczynają od dna, by stanąć przed czymś znacznie większym niż oni sami – zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Mam dziś coś dla fanów fantasty.
Jeśli lubicie kosmiczne klimaty, niejednoznacznych bohaterów i historie, w których los wszechświata potrafi zawisnąć na bardzo cienkiej nitce, to Nick Primeon Marka Szymańskiego może być strzałem w dziesiątkę. To pierwsza część serii, a druga… już za chwilę ma premierę, więc ciekawość tym bardziej rośnie.
Ta historia zaczyna się dość niepozornie od bohatera, który absolutnie nie przypomina klasycznego zbawcy galaktyki. Nick to najemnik, wyrzutek, dezerter z kosmicznej armii, który żyje z dnia na dzień, liczy kredyty i nie zadaje zbyt wielu pytań, byle tylko przeżyć i zapłacić rachunki. Jest cyniczny, bezwzględny i działa według prostej zasady, walczy tam, gdzie więcej zapłacą. A jednak jedno zlecenie, takie pozornie zwyczajne a uruchamia lawinę wydarzeń, która wyciąga go ze speluny prosto w sam środek międzygalaktycznej zawieruchy.
Najciekawsze w tej książce jest to, jak bardzo zmienia się Nick wraz z rozwojem fabuły. Z zimnego, egoistycznego najemnika stopniowo staje się kimś, kto zaczyna patrzeć szerzej, nie tylko na siebie, ale też na ludzi (i istoty), które spotyka po drodze. Autor prowadzi go przez kolejne planety, konflikty i odkrycia, odsłaniając fragmenty jego przeszłości i sekrety, które mocno wpływają na to, kim naprawdę jest. I tu pojawiają się pytania, które same cisną się na usta.
Czy można uciec od tego, kim się było? Czy najemnik bez zasad może stać się kimś, kto bierze odpowiedzialność za innych?
I w końcu, czy jeden człowiek naprawdę może przechylić szalę w wojnie obejmującej cały wszechświat?
Emocji w tej historii nie brakuje. Jest napięcie, są dynamiczne starcia, poczucie zagrożenia, ale też momenty zwątpienia, wewnętrznej walki i zaskakujących decyzji. Choć zwykle nie jestem wielką fanką rozbudowanych opisów bitew, tutaj muszę przyznać, zrobiły na mnie wrażenie. Są intensywne, obrazowe i napisane tak, że naprawdę czuć chaos, strach i stawkę, o jaką toczy się gra. Akcja potrafi przyspieszyć nagle, by za chwilę zwolnić i pozwolić zajrzeć w głowę bohatera, jego myśli i wątpliwości.
Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie zauważyła małego minusa – widać, że to debiut. Autor ma ogrom pomysłów i momentami mam wrażenie, że chciał zmieścić ich w tej jednej książce naprawdę dużo. Niektóre wątki są tylko zarysowane, opisane dość pobieżnie, a ja chętnie zatrzymałabym się przy nich na dłużej. Są miejsca, które aż proszą się o rozwinięcie świata, relacji, historii pobocznych bohaterów. Ale jednocześnie… właśnie to sprawia, że jeszcze bardziej chcę sięgnąć po kontynuację i zobaczyć, jak Marek Szymański poradził sobie dalej, już bogatszy o doświadczenie.
Co spodobało mi się najbardziej? Zdecydowanie sam Nick i jego ewolucja. Lubię bohaterów nieidealnych, z rysami, z bagażem błędów. Do tego klimat kosmicznej przygody, wyraźnie zarysowane konflikty i poczucie, że ta historia to dopiero początek czegoś większego. Mimo debiutanckich niedopracowań bawiłam się przy tej książce naprawdę dobrze i czytałam ją z rosnącą ciekawością.
Polecam Nicka Primeona wszystkim, którzy szukają fantastyki z charakterem, akcją i bohaterem, którego losy chce się śledzić dalej. A ja? Ja już z niecierpliwością zabieram się za jej drugą część.
Znacie już Nicka Primeona?
Nick Primeon...
Młody, zwykły najemnik, bezdomny wyrzutek. Zbieg z armii kosmicznych Uzurpatorów.
Walczy tam, gdzie może więcej zarobić, a przerwy w pracy spędza w barze pijąc.
Co się stanie, gdy w drzwiach baru stanie tajemnicza postać, która ma dla niego równie tajemniczą misję? Czy ją zaakceptuje? Jak się ona zakończy? A może to dopiero początek czegoś wielkiego?
Pojawienie się tajemniczej postaci jest początkiem niezwykłej podróży. Wędrówki, która nie będzie łatwa, ale pełna poznawania niebezpiecznych osób, istot i miejsc. Początkiem odkrywania sekretów kosmosu, ale i nieznanej przeszłości.
Pierwszym z plusów tej historii jest dynamiczna akcja. Już od pierwszych stron fabuła nabiera tempa. Nie zwalnia. Rozkręca się coraz bardziej dostarczając kolejnych, coraz to silniejszych emocji. Nie pozwala na chwilę nudy. Każde kolejne zadanie, któremu musi podołać Nick, wprowadza czytelnika coraz głębiej w tajemnicę kosmosu i wysoko rozwiniętej technologii. Stopniowe dodawanie nowych miejsc, osób i wydarzeń buduje napięcie i ciekawość.
Autor wprowdza nowe wątki z niezwykłą lekkością i płynnością, przez co nie gubiłam się w fabule, która jest bardzo złożona.
Z każdą kolejną poznaną planetą zaczęłam zakochiwać się w tej historii 🖤
Bardzo ciekawie opisane zostały walki armii kosmicznych. Dynamiczne, szybkie, ale proste w poznaniu. Nowe technologie, bronie czy statki przedstawione w sposób dokładny, ale nie przytłaczający.
Nick nie ma łatwej przeszłości a jego przyszłość nie wydaje się być łatwiejsza.
Będzie musiał wybrać co dalej. Musi podjąć decyzję. Ale czy da się to zrobić? Ma wybrać mniejsze zło... Ale czy takie istnieje? Co się stanie, gdy odkryję prawdę? Jak ona na niego wpłynie? I co zrobi, gdy jego serce zabije szybciej dla kobiety?
Mężczyzna podróżuje między galaktykami. Stara się powstrzymać trwające walki. Czy mu się to uda?
Podczas czytania czułam się jak w transie. Nie mogłam odłożyć książki na bok. Chęć poznania dalszych losów bohaterów była tak silna. Emocje, które książka zapewnia są niesamowite. Wszystko ze sobą współgra, że aż chce się czytać!! Było wzruszenie, podziw, lęk i niedowierzanie. Cały wachlarz emocji. Pod koniec książki czytałam z coraz to mocniej bijącym sercem i nie mogłam doczekać się finału.
Tak bardzo chciałabym to zobaczyć na ekranie 🤭🥺🖤
Jedyną wadą jaką odczułam jest końcówka książki. Troszkę brakowało mi rozwinięcia tego zakończenia. Jak dla mnie za mało informacji. Walka trwała za krótko i szybko się skończyła. Plusem jednak jest to, że mam pod ręką drugą część, bo gdyby nie to, to chyba zwariowałabym z ciekawości.
Ja tymczasem zabieram się za Anegrtusha 🤭
Bardzo, ale to bardzo polecam Wam poznać Nicka Primeona 🖤
Przeczytane:2026-01-19, Ocena: 6, Przeczytałam, Współpraca Recenzencka ,
Nick Primeon - Marek Szymański
Dziękuję autorowi za możliwość przeczytania tej książki.
Bardzo spodobała mi się ta książka. Pełna napięcia, tajemnic i z elementami humoru.
To scince fiction, które pokazuje kosmos z jeszcze większymi zagadkami niż możemy sobie wyobrazić.
Książka idealna dla fanów serii: "Strażników galaktyki" i "Gwiezdne wojny", czy też dla starszych "Star Trek".
Nowe galaktyki, przejęcie władzy i wybraniec, który ma odmienić rzeczywistość.
Historia tutaj przedstawiona pokazuję odwagę, bohaterstwo, poświęcenie, walkę z przeznaczeniem. Czy też, poznawanie sobie i wiara, że jest się coś wartym. Należy też pamiętać, aby nie działać polegając na mocnych uczuciach, bo może to doprowadzić do zguby.
Wątek miłosny mi się podobał, a szczególnie pokazany oczami Nicka, który jest bohaterem historii. Jest on cieniem w opowieści, ale jak się pojawia to jego wejścia są mocne i pełne pasji.
Nie zabrakło również fragmentów przy których można było się pośmiać. Szczególnie przy docinkach między naszą parą.
Czy polecam?
Tak! To idealna propozycja dla tych co chcą się oderwać od codziennych zajęć.
Z niecierpliwością sięgam po kolejny tom.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"- Wiesz, Nick, pomyślałam, że przedtem zechcesz poznać mojego ojca. Dużo mu opowiadałam o naszym pierwszym spotkaniu i nie może się doczekać. Wkrótce tu będzie.
Trochę zbity z tropu Nick przyglądał się jej przez dłuższą chwilę w milczeniu, po czym w końcu się odezwał:
- Skoro chcecie się zemścić za porwanie, wystarczyło mnie zabić. Chyba że Sojusz zaczął brudzić sobie ręce i bawicie się w tortury?
Księżniczka była niewzruszona. Podeszła bliżej łóżka, na którym leżał Nick, i wyszeptała tak, żeby nie słyszeli jej strażnicy:
- Śmierć to dla ciebie zbyt mało, wymyśliłam coś ciekawszego i osobiście dopilnuję, żebyś się nie nudził. - Po czym puściła mu zadziornie oko."
"- W trakcie misji? To znaczy?
- To znaczy, że Fatila leci razem z tobą. Chyba nie myślałeś, że puścimy cię tam samego?
Nick skrzywił się tylko i wzruszył bezradnie ramionami.
- Spokojnie, chłoptasiu, będę cię trzymać za rączkę, żebyś się nie bał - powiedziała.
- Wcale nie wątpię, że chciałabyś potrzymać mnie za rączkę. - odgryzł się."
"Zapamiętaj, że żadna sprawa nie jest przegrana, dopóki znajdą się głupcy, którzy chcą o nią walczyć."
"Tylko nie zakop się zbyt mocno w przeszłości.
Jej już nie zmienisz, a możesz przez nią zaprzepaścić przyszłość, która wciąż jest otwarta."
"Nick się ocknął. Przeszedł mu przez głowę pomysł, czy porywanie go stało się w galaktyce jakąś nową modą, a może już nawet tradycją. Na tę myśl uśmiechnął się lekko"
"Kiedy już myślał, że wie, kim jest, kolejny raz jego życie wywróciło się do góry nogami. Gdy tylko zaczął czuć namiastkę swojego miejsca we wszechświecie i konkretnego celu, do którego miał dążyć, wszystko runęło, a on czuł się tak, jakby los postanowił z niego zadrwić. Nie miał pojęcia, co powinien zrobić."
" Miłość, niezwykłe uczucie, prowadzi do najniezwyklejszych, ale i do najbardziej nierozważnych czynów."