Zaginęła Laura Garaudo - piękna i inteligentna żona znanego pisarza. On wierzy, że kolejne tropy pozostawiane przez Laurę - od Florencji przez Wenecję aż po Londyn - są grą miłosną, serią zaszyfrowanych wiadomości skierowanych tylko do niego.
Komisarz Maurizi szybko jednak odkrywa, że za pozornie romantyczną układanką kryje się mistyfikacja, a zniknięcie kobiety okazuje się bardziej tajemnicze, niż na początku mógł przypuszczać.
Andrea Camilleri, mistrz włoskiej literatury, tym razem konstruuje fabułę, która jest jednocześnie intrygą kryminalną, studium psychologicznym i hołdem dla malarstwa jako ponadczasowego języka sztuki. Fragmentaryczna, wielogłosowa narracja, utkana z dialogów, zeznań, listów i wycinków prasowych, stopniowo odsłania obraz kobiety, która odrzuca swoje dotychczasowe życie. Czy to ucieczka? Jeśli tak, to przed czym lub przed kim? A może to rozpaczliwa podróż w poszukiwaniu... właśnie - czego?
Andrea Camilleri, mistrz włoskiej literatury, tym razem konstruuje fabułę, która jest intrygą kryminalną, studium psychologicznym i hołdem dla sztuki w jednym. Fragmentaryczna, polifoniczna narracja, utkana z dialogów, zeznań, listów i wycinków prasowych, odsłania obraz kobiety, która odrzuca dotychczasowe życie zmysłowe i cielesne.
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: 2026-05-13
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 136
Tytuł oryginału: Noli me tangere
,,Nie dotykaj mnie" Andrei Camilleriego to książka, którą pochłonęłam zaskakująco szybko. Krótkie rozdziały, dynamiczna akcja i ciągle pojawiające się nowe tropy sprawiają, że bardzo trudno powiedzieć sobie ,,jeszcze tylko jeden rozdział". Kiedy wydaje się, że już wiadomo, dokąd zmierza ta historia, autor skutecznie wyprowadza czytelnika z błędu.
Wszystko zaczyna się od zaginięcia Laury Garaudo. Jej mąż, znany pisarz, jest przekonany, że pozostawiane przez nią ślady są częścią gry przeznaczonej wyłącznie dla niego. Im dalej jednak posuwa się śledztwo, tym bardziej oczywiste staje się, że ta historia nie jest tym, czym wydawała się na początku.
Najciekawsze jest jednak to, że sama zagadka kryminalna schodzi tu momentami na drugi plan. O wiele bardziej interesowali mnie bohaterowie, ich emocje, lęki i motywacje. Camilleri pokazuje ludzi zagubionych, próbujących odnaleźć siebie, uciekających od życia, które przestało im wystarczać. To właśnie te pytania o wolność, samotność i potrzebę rozpoczęcia wszystkiego od nowa wybrzmiały dla mnie najmocniej.
Bardzo spodobała mi się również forma tej powieści. Historia opowiadana jest poprzez dialogi, listy, zeznania i prasowe wycinki. Dzięki temu miałam wrażenie, jakbym sama próbowała poskładać całą układankę z rozsypanych fragmentów. Taki sposób narracji wymaga skupienia, ale jednocześnie sprawia, że czytelnik staje się częścią śledztwa.
To książka, która nie daje prostych odpowiedzi i nie prowadzi za rękę. Zamiast tego stopniowo odsłania kolejne warstwy bohaterów i pokazuje, że bardzo często nie znamy nawet tych osób, które wydają się nam najbliższe.
,,Nie dotykaj mnie" to kryminał, ale zdecydowanie nie tylko kryminał. To również psychologiczny portret ludzi próbujących odnaleźć swoje miejsce w świecie i zrozumieć własne pragnienia. Mnie najbardziej urzekło właśnie to połączenie intrygi z refleksją. Bo choć chciałam poznać rozwiązanie zagadki, to po zamknięciu książki zostały ze mną przede wszystkim emocje bohaterów.
Kameralna, szybka proza może nieść sobą więcej niż niejedna powieść - właśnie to udowadnia Andrea Camilleri w "Nie dotykaj mnie". To nowelka licząca około stu trzydziestu stron, której punktem wyjścia jest zniknięcie Laury, żony włoskiego znanego pisarza. To ona stoi w centrum, a jej nieobecność pozwala stworzyć portret pełen niedopowiedzeń jasno obrazujący jak niewiele jesteśmy w stanie się o drugim człowieku dowiedzieć, jak trudno jest zajrzeć w głąb, zwerbalizować rdzeń, który czyni z nas tego, kim faktycznie jesteśmy. Autor nie przebiera w formie - swoją opowieść pozbawił wszelkich opisów i komentarzy narratora, są tylko wymiany zdań, korespondencja, prasa i sztuka. Bo tu proza styka się z dramatem scenicznym, a kryminał z motywem włoskiego malarstwa, wiodąc czytelnika w nieoczekiwane rejony, które w dużej mierze sam musi połapać w całość bez pomocy narratora. Camilleri umiejętnie operuje środkiem przekazu, zostawia tylko to, co naprawdę ważne, prawdziwą esencję opowieści, która traktuje o samotności i miłości, która czasami nie wystarcza, o wolności, która staje się tylko sposobem na zamaskowanie czarnych dziur powstałych na przestrzeni lat. Bo choć historia toczy się w czerwcu 2010, to dzięki pewnym zapiskom sięgamy wstecz, by w pełni doświadczyć sytuacji i spotkań towarzyskich, które ukształtowały tę wielką nieobecną. Ciekawy eksperyment dla fanów historii niebanalnych.
Gdy Montalbano postanawia pomóc swojej nowej sąsiadce, Lilianie Lombardo, po tym jak silnik jej samochodu odmawia posłuszeństwa, nie domyśla się nawet...
W sycylijskim miasteczku Vigata zostaje znalezione ciało inżyniera Luparello, lokalnej osobistości. Biegli stwierdzają, że przyczyną śmierci był atak serca...
Przeczytane:2026-05-24, Ocena: 6, Przeczytałam,
(...) Komisarz Maurizi prowadzi śledztwo w sprawie zaginionej Laury Garaudo. Mąż kobiety zwrócił się z prośbą do policji, gdy odkrył, że jego żona nie przebywa w miejscu, do którego rzekomo wyjechała. Mało tego, okazało się, że nawet tam nie dotarła. Sprawa od początku wydaje się być dość tajemnicza, a im dalej komisarz się zagłębia w poszukiwaniach, tym więcej znaków zapytania pojawia się na drodze.
"Nie dotykaj mnie" to niezwykle intrygujący kryminał psychologiczny, który w dużej mierze skłania bardziej do refleksji, niż dostarcza typowej dla kryminałów sensacji. Autor, którego znamy z serii o komisarzu Montalbano, tym razem proponuje czytelnikowi historię pełną melancholii, iluzji, zagubienia bohaterów. Książka mająca zaledwie 130 stron zawiera w sobie głęboką treść, która zadowoli najbardziej wymagające gusta. Choć punktem wyjścia dla tej całej historii jest zaginięcie kobiety i jej poszukiwania, to wnikliwy czytelnik szybko dostrzeże, że jest to tak naprawdę opowieść o wielkiej samotności, potrzebie wypełnienia pustki i pragnieniu wolności. Tu Obserwując działania komisarza Mauriziego, który odkrywa kolejne zaskakujące fakty dotyczące Laury, widzimy drugie dno całej tej historii, w której ważniejsze od samego rozwiązania zagadki stają się motywacje bohaterów, pytania o tożsamość, miłość, poszukiwanie siebie. Wielkim atutem autora jest umiejętność budowania atmosfery tajemnicy i niepewności. Momentami sama łapałam się na tym, że nie wiem już co jest prawdą i komu można ufać.
Konstrukcja fabuły jaką autor zastosował w swojej powieści, przypomina układanie puzzli, w których każdy element odkrywa nowe zaskakujące fakty. Stworzona została z wielogłosowej narracji na jaką składają się listy, zeznania, dialogi, prasowe wycinki. Można odnieść wrażenie, że w ten sposób Camilleri wymusza na czytelniku więcej uwagi i skupienia. Nie mogę nie wspomnieć też o tym, że w tle tej historii obecny jest motyw sztuki, malarstwa, co tworzy niemal poetycki klimat. I to też zapisuję jej na duży plus.
Bardzo polecam wam tę książkę. Uważam, że warto ją przeczytać, szczególnie jeśli cenicie sobie bardziej nastrojową literaturę.