Okładka książki - Nie mów, że kochasz

Nie mów, że kochasz


Ocena: 5.14 (7 głosów)

ZBRODNIA, KTÓRA NIE MOŻE WYJŚĆ NA ŚWIATŁO DZIENNIE.

MIŁOŚĆ, KTÓRA RODZI SIĘ W NAJMNIEJ OCZEKIWANYM MOMENCIE.

Marta Zabawa wiedzie spokojne życie u boku sióstr i dziadków, którzy zaopiekowali się nimi po tragicznej śmierci rodziców. Wszystko się zmienia, gdy pewnego dnia Marta odbiera telefon stacjonarny wiszący na ścianie w przedpokoju w domu dziadków. Kobieta, która dzwoni, podaje się za jej matkę, co jest przecież niemożliwe, skoro dwadzieścia trzy lata temu zginęła w wypadku samochodowym wraz ze swoim mężem. Marta postanawia dowiedzieć się, kto dzwonił i czego chce. Jedzie do komendy i prosi o pomoc znajomego policjanta.

Aleksander Cichocki pochował ukochaną mamę, gdy był jeszcze dzieckiem, więc wie, jak to jest tęsknić za rodzicem, i dlatego też postanawia pomóc Marcie dowiedzieć się, kto podaje się za jej zmarłą matkę.

Prawda, jaką powoli razem odkrywają, nie tylko zbliża ich do siebie, ale również wrzuca w sam środek sprawy, która nigdy nie powinna ujrzeć światła dziennego.

Po odkryciu prawdy nic już nie będzie takie samo.

Czy tych dwoje młodych ludzi jest w stanie poświęcić własne życie i szczęście dla sprawiedliwości?

Informacje dodatkowe o Nie mów, że kochasz:

Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2025-08-27
Kategoria: Romans
ISBN: 9788382908145
Liczba stron: 312

Tagi: Thrillery i suspens romans

więcej

Kup książkę Nie mów, że kochasz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Nie mów, że kochasz - opinie o książce

 Nikt nie chce być oszukiwany. Gdy ktoś to robi traci nasze zaufanie, które później trudno odbudować. Często mówi się również, że lepsza jest nawet najgorsza prawda niż piękne kłamstwo, ale czy na pewno? Jeśli chcecie dowiedzieć się jak jedno kłamstwo może skomplikować życie wielu osób i czy prawda zawsze jest najlepsza sięgnijcie po książkę Michaliny Kowolik "Nie mów, że kochasz".
 Marta wiedzie spokojne życie u boku dziadków i trzech sióstr. Po tragicznej śmierci rodziców w wypadku samochodowym to właśnie dziadkowie zajęli się siostrami i zapewnili im dom pełen miłości, wsparcia i zrozumienia. Pewnego dnia ta piękna bańka szczęścia pęka, gdy Marta odbiera stacjonarny telefon w domu dziadków, a osoba po drugiej stronie słuchawki podaje się za jej matkę. Dziewczyna postanawia dowiedzieć się kto dzwonił, a o pomoc prosi Aleksandra Cichockiego - policjanta i chłopaka swojej przyjaciółki. Marta i Olek rozpoczynają prywatne śledztwo. Prawda, którą odkryją okaże się jeszcze bardziej okrutna niż początkowo sądzili. Czy ujawnią ją niszcząc przy okazji życie wielu osób czy zatrzymają tą tajemnicę dla siebie?
 Głównymi bohaterami i jednocześnie jej narratorami są Marta Zabawa i Aleksander Cichocki. Marta jako mała dziewczynka straciła rodziców w wypadku. Pomimo miłości dziadków bycie sierotą spowodowało, że ma mniej pewności siebie, a to, że jest najstarsza z sióstr nauczyło ją większej odpowiedzialności i rozwagi. Aleksander stracił matkę jako kilkulatek, a od ojca nie zaznał miłości. Przez to często sprawiał problemy, wdawał się w bójki. Poszedł jednak w ślady dziadka i ojca i jak oni został policjantem. Bohaterowie są ciekawi i intrygujący.
 "Nie mów, że kochasz" to trochę połączenie książki obyczajowej, romansu z dodatkiem wątku kryminalnego. Mamy tu zakazany związek, choć tego motywu w tej powieści nie rozumiem. Chociaż Marta kilkanaście razy wspomina, że nie powinna wiązać się z Olkiem, bo nie chce być tą drugą, to tak na prawdę praktycznie żadnej relacji między Olkiem i Pauliną nie było oprócz tej czysto fizycznej. Mam również uwagi co do samego przedstawienia relacji między bohaterami. Autorka postawiła na narrację zarówno Marty jak i Olka dzięki czemu możemy lepiej poznać ich uczucia i motywy ich działania. Zabrakło mi jednak emocji i napięcia między nimi. Drugim wątkiem poruszonym w powieści jest tajemnica sprzed lat. I tu duży plus, za wprowadzenie go do fabuły. To on nadał tej książce dynamizmu i zdecydowanie nas zaciekawił i przykuł naszą uwagę. Choć rozwiązanie zagadki nie było zaskakujące, bo można się go było domyślić już na samym początku to i tak autorce w niejednym momencie udało się nas zaskoczyć, szczególnie w zakończeniu, które sprawi, że z niecierpliwością będziemy oczekiwać kontynuacji. Powieść czyta się dobrze, choć nie uchroniła się przed kilkoma błędami.
 Michalina Kowolik za pośrednictwem swojej książki pokazuje jak ważnymi osobami w naszym życiu są rodzice i relacja z nimi. Nikt nie jest w stanie ich zastąpić, a gdy ich zabraknie w naszym sercu powstaje pustka, której nie da się już wypełnić i która wpływa na nasze dalsze życie. Autorka pokazała również, że dla ukochanej osoby możemy zrobić na prawdę wiele. By chronić ją przed cierpieniem czasami decydujemy sią na kłamstwo czy zatajenie prawdy, a później żyjemy w strachu by ono nie wyszło na jaw. 
  "Nie mów, że kochasz" to romans, którego mocną stroną jest motyw tajemnicy sprzed lat. Tej książce brakuje trochę emocji buzujących pomiędzy głównymi bohaterami, ale jeśli lubicie odkrywać tajemnice z przeszłości takie jak powstanie zza grobu warto po nią sięgnąć.
Współpraca recenzencka z wydawnictwem WasPos

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tesik
Tesik
Przeczytane:2025-10-22, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

MIŁOŚĆ NIE STAWIA WARUNKÓW

"Miłość jest prosta, tylko trzeba kochać naprawdę i mieć odwagę o tę miłość walczyć."

Czy każdą miłością można się znudzić i co w takim przypadku zrobić? Jak wielkie trzeba wtedy podjąć ryzyko, aby nikogo po drodze nie zranić. Czy różni się czymś miłość damsko-męska od tej, którą mamy dla własnych dzieci i czy ta różnica ma znaczeni, jeśli dopadnie nas uczuciowa nuda? Mówi się, że każda matka potrafi walczyć jak lwica o swoje potomstwo, nawet kosztem własnego życia. Ale może to tylko stereotyp i zdarzają się wyjątki od tej reguły? Jedno jest pewne - każde porzucenie boli i każde niesie za sobą ogromne konsekwencje.

"- A miłość? - Gdy jest prawdziwa, to nie wymaga porzucenia części samego siebie."

Marta Zabawa i jej trzy siostry, choć doznały w swoim życiu ogromnej straty, mogą nazywać się szczęśliwymi. Wychowywane przez dziadków, doświadczają ciepła rodzinnego, miłości i akceptacji. Po tak długim czasie od śmierci rodziców, każda z nich zdołała ułożyć sobie swój świat na nowo i zaakceptować przeszłość. Pewnie gdzieś na dnie duszy każdej z nich tli się jeszcze wspomnienie rodziców, ale ma ono pozytywny i bezpieczny (wy)dźwięk. Kiedy jednak ów dźwięk zaczyna kojarzyć się jednej z nich z tajemniczym telefonem rodem z zaświatów, wtedy całe dotychczasowe życie staje Marcie na głowie. Problemem jest to, jak go znowu przywrócić do normalności, która zdaje się, że już nigdy nie powrócić. Bo jak uwierzyć w to, że być może prawda o śmierci ich rodziców jest zupełnie inna niż myślała?

"Są na tym świecie rzeczy, dla których nie warto się poświęcać, są tacy ludzie, którzy nie przestaną ranić."

Otrzymana wiadomość wydaje się Marcie po prostu chichotem losu, który postanowił zadrwić sobie z jej uczuć i za nic ma spokój pozostałych członków rodziny. Przecież może zburzyć ona wszystko, co do tej pory budowali! Prosi zatem o pomoc znajomego policjanta, Aleksandra Cichockiego, który jakimś zbiegiem okoliczności także jest w całą sprawę zamieszany, a raczej jego rodzice, którzy również nie mieli odwagi przyznać się do błędów. Szantaże, kłamstwa i strach o najbliższych zaczynają dominować w życiu Marty i Aleksandra, a prawda, którą odkrywają wcale ich nie uspokaja. Bo czy wszystko można wybaczyć? Czy miłość ma termin ważności? I czy można wytłumaczyć nieobecność kogoś, kto powinien kochać nas bezwarunkowo?

"Miłość czasem boli (...) Tylko ta prawdziwa, która przetrwa ból, zwycięży."

Zagłębiając się w historię Marty i Olka, poznajemy różnych bohaterów. Niektórzy są po prostu źli i trudno wykrzesać z siebie jakieś cieplejsze uczucia w stosunku do ich poczynań. Inni, choć popełniają błędy, mogą liczyć w końcu na pewną przychylność ze strony czytelnika. Nie da się jednak ocenić tych, których postępowanie trudno zrozumieć i zaakceptować, dlatego wzbudzają oni tak wiele emocji i zmuszają do głębokiej refleksji. Przedstawione w powieści aspekty miłości macierzyńskiej i jej potencjalnych ograniczeń, wymykają się jakimkolwiek zasadom i przez to są tak ciekawe i zadziwiające. Tak bardzo chciałoby się pewną osobę ocenić i potępić, ale wciąż czekam na jakieś skrawki tajemnic, które być może pomogą ją choć trochę rozgrzeszyć. Bo ta historia ma kontynuację, która mam nadzieję przyniesie odrobinę ukojenia i pozytywnych rozwiązań. "Nie mów, że kochasz", jeśli stawiasz miłości warunki...

Gorąco polecam
*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Nie mów że kochasz, Michalina Kowolik, Wydawnictwo WasPos, 2025
Współpraca recenzencka z Wydawnictwem WasPos.

Link do opinii

Na wstępie chciałabym podziękować Autorce oraz Wydawnictwu za zaufanie i możliwość objęcia patronatem medialnym książki "Nie mów, że kochasz". To było moje kolejne spotkanie z twórczością autorki i śmiało mogę powiedzieć, że Michalina stała się dla mnie jedną z pisarek po których powieści sięgam już w ciemno! Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Ja pochłonęłam ją w jeden wieczór i już od pierwszych stron zostałam wciągnięta do świata bohaterów, który na pierwszy rzut oka wydawał się bardzo spokojny i normalny, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam losy bohaterów oraz rozwijającą się pomiędzy nimi relację. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje tajemnice, a także wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im popełniać błędy, czy postępować pod wpływem chwili dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Jestem pewna, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistości. Historia została przedstawiona z perspektywy Olka i Marty co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się jakie wydarzenia z przeszłości wpłynęły na ich obecne życie, co ich ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Marta od samego początku zaskarbiła sobie moją sympatię, to bardzo zaradna, odpowiedzialna i miła młoda kobieta, którą łączy niesamowita więź z siostrami oraz dziadkami. Z całych sił kibicowałam Marcie i chciałam dla niej jak najlepiej. Olek natomiast początkowo wywoływał we mnie mieszane odczucia, jednak , czasem kiedy lepiej go poznałam całkowicie zmieniło się moje zdanie na temat tego mężczyzny i także on całkowicie skradł moje serce. Relacja bohaterów została w świetny sposób poprowadzona, od początku dało się wyczuć wyraźne przyciąganie pomiędzy nimi, które z czasem zaczęło przybierać na sile, jednak zaczęły także dochodzić do głosu tutaj pewne lęki oraz wątpliwości. Niemniej jednak wszystko toczy się swoim rytmem, pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom. Istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia głównych bohaterów, dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Ważnym elementem tej historii jest oczywiście wspólne prowadzone przez bohaterów śledztwo, dotyczące w zasadzie tajemnic z przeszłości, które skrzętnie były skrywane przez bliskich Marty i Olka Muszę przyznać, że ja również mocno się w nie zaangażowałam i z przejęciem czytałam kolejne strony powieści.. i naprawdę nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Czułam złość, smutek, żal, frustrację... ale i tlącą się nadzieję. Czytając tą opowieść wielokrotnie miałam ochotę wejść do tej książki żeby przytulić, wesprzeć bohaterów, ale także czasami niektórymi również potrząsnąć. Autorka dawkuje nowe informacje, świetnie buduje napięcie i w bardzo intrygujący sposób kreśli portrety psychologiczne wszystkich postaci oraz interesująco i bez lukrowania ukazuje skomplikowane relacje rodzinne, do tego nie boi się poruszać życiowych, trudnych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Michalina sprawiła, że ostatnie strony czytałam ze ściśniętym gardłem, milionami pytań bez odpowiedzi i mocno bijącym sercem.. Nie mogę się już doczekać kontynuacji losów bohaterów! Polecam! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2025-10-01, Ocena: 6, Przeczytałam,

Niespodziewane spotkanie po latach potrafi obudzić uśpione w sercu uczucie, a sekrety i niedopowiedzenia z przeszłości coraz bardziej zbliżają do siebie.

 

Marta umówiła się z Pauliną na kawę i znów przyjaciółka z lat szkolnych nie pojawiła się na spotkaniu. Do jej stolika przysiadł się przystojny mężczyzna, szkolna, nieodwzajemniona miłość...

Po śmierci rodziców Marta Zabawa, wraz z trzema siostrami zamieszkały u dziadków, wówczas miały tylko po kilka lat. Obecnie cztery młode kobiety dobrze się dogadują, są bardzo zżyte ze sobą i swoimi opiekunami, mogą liczyć na siebie wzajemnie. Nie mają przed sobą tajemnic, lecz temat wypadku rodziców w ich domu nigdy nie jest poruszany.

Dziadkowie nadal używają stacjonarnego telefonu, pewnego dnia dzwoni, a Marta jest najbliżej. Sięga po słuchawkę i zamiera z zaskoczenia, nie może uwierzyć w to co słyszy...

W tajemnicy przed rodziną postanawia skontaktować się ze znajomym policjantem, by rozwikłać szokująca zagadkę. Skomplikowane wydarzenia bardzo zbliżają ich do siebie, a wzajemne odkrywanie sekretów sprzed lat staje się niepokojące i niebezpieczne dla nich...

 

Intrygująca, wciągająca i bardzo zaskakująca powieść. Fabuła rozwija się powoli, budzą się uczucia, życie nabiera kolorów, by po chwili wzbudzić szok i niedowierzanie. Pojawia się tajemnicza sprawa sprzed wielu lat, która nie może zostać odkryta, rozwiązanie znają tylko nieliczni. Bardzo podobała mi się ta historia, oprócz wątków obyczajowych, ciepłych, romantycznych pojawia się zagadka kryminalna, która niesie ze sobą niebezpieczeństwo. Jestem ogromnie ciekawa kontynuacji, bowiem autorka zostawia czytelnika w zaskakującym momencie. Tajemnice z przeszłości znacznie wpływają na bohaterów, skłaniając ich do podjęcia bardzo trudnych decyzji.

Serdecznie polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2025-09-23, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

*współpraca reklamowa*

Z twórczością autorki miałam przyjemność już się zapoznać, dlatego też z ogromnym entuzjazmem podchodziłam do tej książki, która zachwyciła mnie swoją okładką i zaintrygowała tytułem. Na opis oczywiście wcześniej nie patrzyłam bo wystarczyło mi tylko nazwisko autorki, żeby wiedzieć, że książka mi się spodoba, co oczywiście się potwierdziło.

Marta wiedzie sobie spokojne życie, mieszkając z dziadkami, którzy zastępowali jej rodziców oraz z siostrami. Jej poukładana rzeczywistość jednak zaczyna się sypać za sprawą jednego telefonu, w którym dzwoniąca kobieta podaje się za jej zmarłą matkę. Marta zataja informację przed rodziną i sama stara się rozwiązać zagadkę. Z prośbą o pomoc udaje się do Aleksandra, miejscowego policjanta, którego zna od dzieciństwa. Mężczyzna choć początkowo bagatelizuje sprawę, postanawia pomóc Marcie, z drugiej strony jednak ma nadzieję zbliżyć się do dziewczyny.

Ta książka mnie zaczarowała, z marszu mnie wciągnęła, chodziłam z nią wszędzie, byleby tylko jej nie odkładać, czytałam na kilku wdechach, a na koniec nie wiem czy byłam bardziej wściekła za taki obrót spraw, czy zadowolona że to jeszcze nie koniec, i że ta historia będzie miała swój ciąg dalszy. Czułam, że lektura mnie pochłonie, bo wcześniej czytane książki autorki też to zrobiły, ta jednak miała w sobie coś co lubię najbardziej, mega złożoną zagadkę, świetnie skrojoną intrygę, dreszczyk emocji, stale utrzymujące się napięcie, wiele afer i dramatów oraz mocne zakończenie sugerujące mega dobry ciąg dalszy, którego ja potrzebuję na wczoraj.

Książka napisana w fantastycznym stylu, jest zarówno lekka jak i zajmująca, autorka pozwala czytelnikowi przeżyć cały wachlarz własnych emocji, a do tego pozwala poczuć też emocje bohaterów. Powieść naprawdę mega wciąga, budzi ciekawość, pozwala stwarzać sobie w głowie teorie spiskowe od tych prozaicznych aż po te najbardziej szalone, a prawda która wychodzi na jaw jest bardzo złożona i jednoznacznie nie można jej ocenić. W powieści można natknąć się na trudne tematy, pojawia się gorący romans, ale erotyka jest bardzo subtelna i stanowi jedynie spicy dodatek do fabuły. Miałam dać tej książce najwyższą ocenę, jednak po przemyśleniu troszkę ją o obniżyłam i przyznam że złośliwie, bo nie chcę żeby autorka usiadła na laurach, mam nadzieję, że ja to jeszcze troszkę zmotywuje i w kolejnej części nie da mi ani chwili na oddech i całkowicie wbije mnie w fotel.

Książkę wam polecam, akcja jest wartka i dynamiczna, dzieje się dużo, wątki są ciekawe, ja tak po cichutku powiem, że wyczuwam tutaj nawet potencjał na cała serię, w końcu Marta ma jeszcze trzy siostry, ja nie mówię nie, może być ciekawie, a autorka udowadnia z każdą kolejną książką, że jej wyobraźnia nie zna granic. Ja wiąż nie mogę wyrzucić tej historii z głowy, zakorzeniła się tam na dobre, już tam gdzieś się tworzą scenariusze i spekulacje co może być dalej. Dlatego droga autorko błagam i zaklinam nie daj mi długo na nią czekać. Czytajcie bo warto, a potem przyłączcie się do tego mojego wołania o więcej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna8818
Justyna8818
Przeczytane:2025-10-15, Ocena: 5, Przeczytałam,

Michalina Kowolik w swojej powieści ,,Nie mów, że kochasz" po raz kolejny udowadnia, że potrafi z niezwykłą wrażliwością pisać o ludzkich emocjach, rodzinnych więziach i skomplikowanych relacjach. To nie tylko romans, jak mogłoby się wydawać po tytule, lecz także historia o poszukiwaniu prawdy, przezwyciężaniu traumy i mierzeniu się z przeszłością, która - mimo upływu lat - nie pozwala o sobie zapomnieć.

 

Główną bohaterką książki jest Marta Zabawa, kobieta, która po tragicznej śmierci rodziców wychowuje się wraz z siostrami pod opieką dziadków. Wydaje się, że pogodziła się ze swoim losem i prowadzi spokojne, choć niełatwe życie. Wszystko jednak zmienia się, gdy pewnego dnia odbiera telefon od kobiety, która twierdzi, że jest jej matką - tą samą, którą uznano za zmarłą ponad dwadzieścia lat temu. To nie tylko romans, jak mogłoby się wydawać po tytule, lecz także historia o poszukiwaniu prawdy, przezwyciężaniu traumy i mierzeniu się z przeszłością, która - mimo upływu lat - nie pozwala o sobie zapomnieć.

 

W rozwiązaniu tajemnicy pomaga jej Aleksander Cichocki, policjant, który również ma za sobą trudne doświadczenia. Stracił matkę, dlatego doskonale rozumie emocje towarzyszące Marcie. Wspólne śledztwo zbliża ich do siebie, ale też wciąga w sieć kłamstw, sekretów i niebezpiecznych odkryć. Autorka umiejętnie łączy wątki obyczajowe z elementami kryminału i thrillera psychologicznego. Dzięki temu książka zyskuje nie tylko emocjonalną głębię, ale i napięcie, które nie pozwala oderwać się od lektury.

 

Jednym z największych atutów powieści jest realizm postaci. Marta nie jest idealną bohaterką - miewa chwile słabości, wątpi, popełnia błędy. To czyni ją wiarygodną i bliską czytelnikowi. Również Aleksander jest postacią złożoną - twardy z pozoru, skrywa w sobie ogromną wrażliwość i smutek po stracie. Ich relacja rozwija się powoli, naturalnie, bez przesadnych uniesień czy sztucznego dramatyzmu. To miłość budowana na wzajemnym zaufaniu, zrozumieniu i potrzebie bliskości, a nie na chwilowym zauroczeniu.

 

Michalina Kowolik w swojej powieści ,,Nie mów, że kochasz" po raz kolejny udowadnia, że potrafi z niezwykłą wrażliwością pisać o ludzkich emocjach, rodzinnych więziach i skomplikowanych relacjach. Pokazuje, że czasem największym wyzwaniem jest nie to, by zapomnieć o bólu, ale nauczyć się z nim żyć. Jej narracja jest pełna emocji, ale nie przesadzona - autorka potrafi wzruszyć, nie popadając w patos.

 

Na uwagę zasługuje również styl pisarski - prosty, ale bardzo obrazowy i przemyślany. Kowolik potrafi zbudować nastrój napięcia, ale też spokoju i ciepła rodzinnego. Dialogi są naturalne, a opisy sugestywne, dzięki czemu czytelnik łatwo może wczuć się w świat bohaterów. Akcja prowadzona jest sprawnie, choć momentami tempo nieco zwalnia, co pozwala lepiej poznać emocje i motywacje postaci.

 

,,Nie mów, że kochasz" to poruszająca, dojrzała powieść o miłości, żalu, nadziei i sile, jaka drzemie w człowieku, gdy staje twarzą w twarz z prawdą. Michalina Kowolik stworzyła historię, która łączy w sobie elementy romansu, kryminału i psychologicznego dramatu, oferując czytelnikowi nie tylko rozrywkę, ale także głębokie emocjonalne doświadczenie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zeberka363
zeberka363
Przeczytane:2025-10-13, Ocena: 5, Przeczytałem,

Marta ma prawie wszystko co do życia potrzebne- dziadków,którzy ją wychowywali, pracę, którą lubi, siostry które kocha. Brakuje jej tylko drugiej połówki i rodziców,którzy zgineli w tragicznym wypadku. Któregoś dnia odbiera telefon i całe życie wywraca jej się do góry nogami. Co ukartowali komendant, ksiądz i ukochany dziadek? Kto jeszcze brał udział w spisku? Czy można wrócić do życia,gdy zginęło się ponad 20 lat temu? I jaką rolę odegrał w tej sprawie Olek? Świetnie się czytało. Książka mocno wciągała, no i to zakończenie ?. Eh...tak się nie robi czytelnikowi ?

Polecam ? 

Recenzja we współpracy z Wydawnictwem WasPos

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Spóźniony list
Michalina Kowolik 0
Okładka ksiązki - Spóźniony list

Daria i Artur poznali się siedem lat temu i zakochali w sobie niemal od pierwszego wejrzenia, byli dla siebie wszystkim – tyle dowiaduje się nastoletnia...

Wszystko czego pragnę na Święta to Ty
Michalina Kowolik0
Okładka ksiązki - Wszystko czego pragnę na Święta to Ty

ŚWIĘTA TO CZAS CUDÓW, CHAOSU, NIEPOROZUMIEŃ I...NIEOCZEKIWANYCH UCZUĆ! Zuza kocha Boże Narodzenie całym sercem. Dla niej to czas magii, filmów o miłości...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy