Okładka książki - Nieodparta pokusa, by pokochać wroga

Nieodparta pokusa, by pokochać wroga


Ocena: 3 (1 głosów)

Zabójca i Uzdrowicielka szukają sposobu na śmiertelną chorobę. Muszą nie tylko spróbować nie pozabijać siebie nawzajem, ale także się w sobie nie zakochać.

Osric Mordaunt, doświadczony zabójca z Zakonu Nikczemników, cierpi na ciężką przypadłość, która może pozbawić go magii (i życia). Pilnie potrzebuje uleczenia. Jego jedyną nadzieją jest Aurienne Fairhrim, wybitna Uzdrowicielka, wcielenie racjonalizmu, bastion moralności i bezkompromisowych zasad. Osric zawiera układ z przełożoną Zakonu Uzdrowicieli. Od teraz on i Aurienne będą musieli ze sobą współpracować.

Ona nienawidzi wszystkiego, co reprezentuje sobą on. Ale - o ironio - desperacko potrzebuje jego pieniędzy, dzięki którym Uzdrowicielki będą mogły kontynuować badania nad śmiercionośną epidemią. Aurienne i Osrica łączy nienawiść od pierwszego wejrzenia, ale są na siebie skazani...

Informacje dodatkowe o Nieodparta pokusa, by pokochać wroga:

Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788384253632
Liczba stron: 480

Tagi: fantasy

więcej

Kup książkę Nieodparta pokusa, by pokochać wroga

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Nieodparta pokusa, by pokochać wroga - opinie o książce

,,Nieodparta pokusa, by pokochać wroga" Brigitte Knightley to jedna z tych książek, na które w tym roku bardzo czekałam. Jako wielka fanka Harry'ego Pottera i shipu Dramione, nie mogłam przejść obojętnie obok książki, której pierwowzorem była właśnie jedna z historii o miłości Hermiony i Draco. I chociaż od początku było wiadomo, że w finalnym dziele nie znajdziemy tego, co w rzeczonym fanfiku, sięgnęłam po nie z większym entuzjazmem. Czy zatem historia przypadła mi do gustu? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Głównymi bohaterami historii są Osric Mordaunt -- doświadczony zabójca z Zakonu Nikczemników, który cierpi na przypadłość, która może pozbawić go magii oraz Aurienne Fairhrim -- wybitna uzdrowicielka, która na polecenie swojej przełożonej będzie próbowała znaleźć sposób na to, by pomóc Osricowi. Czy jej się to uda?

Jedno jest pewne -- nikt postronny nie może dowiedzieć się, co dolega złoczyńcy, ponieważ może to go kosztować życie. Czy współpraca Aurienne i Osrica wyjdzie im na dobre? Aby się tego dowiedzieć, koniecznie sięgnijcie po tę publikację.

Muszę przyznać, że chociaż historia nie jest pozbawiona wad, nawet przypadła mi do gustu. Na początku autorka wprowadziła czytelnika w wykreowany przez siebie świat, zapoznając go z kilkoma nazwami, które są istotne dla fabuły, a mogłyby być niezrozumiałe dla zwykłego czytelnika. Dodatkowym plusem było również to, że przybliżyła każdy z pojawiających się w fabule zakonów, tłumacząc, czym ów się zajmuje i z czego słynie. Co bardzo mi się podobało, ponieważ szybciej je przyswoiłam, a co za tym idzie -- nie musiałam w trakcie czytania zastanawiać się nad wszystkimi korelacjami.

Pod względem wykreowanego świata -- książka była dla mnie w porządku, ale od razu zaznaczę, że fantastykę czytam tylko od czasu do czasu, więc nie jestem jakoś specjalnie wymagająca w tej kwestii, więc wielbiciele tego gatunku mogą mieć odmienne zdanie. Natomiast chętnie przeczytałabym więcej fragmentów dotyczących specyfiki pracy głównych bohaterów lub po prostu potowarzyszyłabym im podczas wykonywania obowiązków i chciałabym, aby były opisane bardziej szczegółowo.

Jeżeli chodzi natomiast o sam romans, to było go jak na lekarstwo i tak naprawdę trudno byłoby mi wskazać fragmenty, w których naprawdę z czystym sumieniem mogłabym powiedzieć, że między nimi iskrzyło. Coś tam się działo, ale było tak subtelne, że wręcz powiedziałabym, że nijakie. Zabrakło mi tego ognia, które można było poczuć, czytając Dramione.

Natomiast wszystko przytoczone powyżej nie było tym, co było w tej książce najgorsze. Nie wiem, czy to kwestia tłumaczenia, czy faktycznego zamysłu autorki, ponieważ czytałam jedynie przekład, a nie oryginalne dzieło, więc trudno mi to jednoznacznie stwierdzić, ale zupełnie nie rozumiem, co na celu miało wprowadzanie do fabuły opisów włosów miejsc intymnych, wspominania o rozwolnieniu, ale przy użyciu najbardziej prymitywnego słownictwa i tym podobnych żenujących teksów. Ani to nie było zabawne, ani przyjemne.

Niemniej jednak książka jako całość nie była taka zła. Jednak przyznam, że patrzyłam na nią trochę przez pryzmat fanficka, więc mogę być trochę nieobiektywna. Z pewnością z ciekawości również sięgnę po kolejną część, aby dowiedzieć się, jak cała historia się zakończy.

Link do opinii
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy