Siódma część awanturniczej historii science fiction o byłej zakonnicy, która odziedziczyła po ojcu okręt kosmicznych piratów.
Mony Czerwonoręka wyrusza z grupą Wassajów, aby uwolnić swoją córkę Lunę. Najkrótsza droga wiedzie przez owiane złą sławą miasto Okotsha, gdzie mieszkają roznoszące śmiertelną zarazę Cienie. Tymczasem mała Luna ukrywa się na okręcie zdobytym przez Sharkisa, najemnika zamierzającego zniszczyć ostatnią puszczę na planecie Tishala i rozpocząć wydobycie paliwa kopalnego. Jak zakończy się rozstrzygające starcie między obrońcami Tishali a łupieżcami z kosmosu?
Twórcami serii są Didier Tarquin i Lyse Tarquin, znani polskiemu czytelnikowi jako autorzy ilustracji i kolorów do słynnych opowieści o Lanfeuście z Troy.
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 56
Tytuł oryginału: UCC Dolores - Tome 07: Les ombres d'Okotsha
Seria Akademia malucha zawiera ćwiczenia stworzone przy współpracy z pedagogiem dziecięcym. Poprzez zabawę dziecko rozwija umiejętności niezbędne...
To album autorstwa mistrzów komiksu: Morrisa i Goscinnego. Lucky Luke, legenda Dzikiego Zachodu, nie ma chwili spokoju. Zostaje poproszony przez rząd Stanów...
Przeczytane:2026-04-09, Ocena: 6, Przeczytałem,
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Seria od samego początku oferuje odbiorcy mocną dawkę akcji połączonej ze świetnymi rysunkami. Nic więc dziwnego, że oczekiwania wobec OKP Dolores tom 7 były naprawdę duże, tym bardziej, że jest to dokończenie ciekawego wątku z poprzedniego tomu. Album pomimo swojej pewnej przewidywalności (znanej z poprzednich części) na szczęście dostarcza naprawdę satysfakcjonującą przygodę.
W przeciwieństwie do wcześniejszych tomów, gdzie humor i space opera mieszały się z piracką energią, tom siódmy kładzie większy nacisk mroczny klimat i wyraziste emocje. Już od pierwszych kadrów czuć napięcie, które towarzyszy bohaterom i udziela się też nam.
Jeśli chodzi o samą fabułę, OKP Dolores tom 7 skupia się na domknięciu wątków. Mamy tutaj klasyczny motyw walki dobra ze złem, gdzie z jednej strony mamy obrońców natury, a z drugiej chciwych najemników. Postać Sharkisa jako głównego złego wypada całkiem nieźle. Jest brutalny, wyrachowany i ma w sobie coś z szalonego naukowca. Jego konflikt z Mony jest osią napędową tego tomu i widać, że oboje nie cofną się przed niczym, by osiągnąć swój cel.
Historia rozwija się w naprawdę wartkim tempie, lecz równocześnie pozwala na pogłębienie postaci. Najlepiej to widać na przykładzie Mony, która przechodzi ewolucję od od bohaterki zmagającej się z własnym buntowniczym duchem do matki, która staje przed koniecznością odpowiedzialnych decyzji w ekstremalnych warunkach. Świetnie widać również rozwój Luny, której zaradność i zdolności mechaniczne pozwalają jej stawić czoła Sharkisowi.
Scenariusz ma jednak również swoje wady do których można zaliczyć przewidywalność pewnych wątków. Sam finał również nadmiernie nie zaskakuje. Jest on widowiskowy i poprawnie skonstruowany ale ale już w połowie albumu można przewidzieć jaka będzie końcówka. Nie wszystkim przypadnie też do gustu zmiana tonu w porównaniu z wcześniejszymi tomami, gdzie humor i lekkie odniesienia kulturowe były mocnym elementem serii. Niektórzy czytelnicy mogą narzekać na zepchnięcie niektórych postaci pobocznych (którzy ciekawie prezentowali się w poprzedniej odsłonie) na bardzo daleki plan.
Najmniejszych uwag nie można mieć tutaj za to do oprawy graficznej. Twórcy ponownie pokazują, że ich wyobraźnia jest niczym nieskrępowana, jeśli chodzi o projektowanie obcych światów. Miasto Okotsha wygląda po prostu obłędnie, jest brudne, mroczne i czuć w nim grozę....