reklama

Okularnik

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2015-05-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788377589809
Liczba stron: 848
Język oryginału: polski

Tom 2 cyklu Cztery Żywioły Saszy Załuskiej

Ocena: 4.69 (55 głosów)

Sasza Załuska postanawia wrócić do policji. Najpierw jednak wyjeżdża na Podlasie do Hajnówki, by raz na zawsze uporządkować swoje życie osobiste. Profilerka uczestniczy w tradycyjnym białoruskim weselu i staje się świadkiem dramatycznych wydarzeń. Uprowadzona panna młoda to kolejna kobieta, związana z lokalnym przedsiębiorcą, która zaginęła bez śladu. Tymczasem w okolicznych lasach wciąż znajdowane są ludzkie szczątki. W każdej z tych niewyjaśnionych spraw przewija się auto – mercedes okularnik. Na jaw wychodzą także mroczne sekrety mieszkańców miasta silnie związane z przeszłością. W 1946 roku na terenach Podlasia oddział jednego z „żołnierzy wyklętych” – Romualda Rajsa „Burego” – dokonał pogromu wsi prawosławnych. Na oczach Saszy sielskie miasteczko zmienia się w arenę krwawych porachunków, podczas których z pełną siłą odżywają polsko-białoruskie antagonizmy.

Kup książkę Okularnik

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Okularnik

Avatar użytkownika - Isgenaroth
Isgenaroth
Przeczytane:2015-05-13, Ocena: 6, Przeczytałem, E-book, Mam,

Przy okazji jednej z moich ostatnich wizyt w bibliotece, z ust Pani Bibliotekarki padło takie stwierdzenie: „Proszę pana, bo Bondę to się kocha, lub się jej szczerze nienawidzi”.

W pełni zgadzam się z tym sformułowaniem i od razu przyznaję, że sam należę do tej pierwszej grupy czytelników, którzy dla twórczości Katarzyny Bondy są gotowi odizolować się od reszty społeczeństwa i zapomnieć o wszelkich potrzebach czy obowiązkach dnia codziennego, aby tylko posiadać niczym nieskrępowaną możliwość czytania. Nie rozumiem też, dlaczego dzieje się tak, że autorka ta wywołuje w ludziach przeważnie skrajne uczucia? Wśród czytelników są zatem tylko tacy, którzy zachwycają się jej powieściami oraz ci, którzy uważają je za absurdalnie nudne, przegadane, a nawet zbyt zagmatwane. Bardzo rzadko spotykam się ze opiniami pośrednimi. 

Moim zdaniem Katarzyna Bonda nie pisze książek, które skierowane są do każdego czytelnika. W jej powieściach zakocha się odbiorca, któremu nigdy donikąd się nie śpieszy. Czytelnik uważny, nie przekładający zbyt pośpiesznie kartek, aby natychmiast dowiedzieć się co znajduje się za drugimi drzwiami szafy, z której wypadł nieboszczyk. Po książkach tych widać, że autorka jest prawdziwym fachowcem, kocha swoją robotę i drobiazgowo się do niej przygotowuje. Bonda jest profesjonalistką i fachurą, to są jej znaki rozpoznawcze. Jednak ona się tym nie chełpi, jej teksty, choć tak bardzo drobiazgowe, nie są napuszone, nadęte. Czytelnik czasami może odczuwać zagubienie, ale jeśli będzie cierpliwy, zostanie nagrodzony rozwiązaniem zagadki, a rozsypane w grubym tomiszczu elementy układanki, w końcu dopasują się do siebie, tworząc jednolitą całość, na której ciężko doszukiwać się pęknięć czy rys. Takimi odczuciami dzieliłem się z czytelnikami po moimi pierwszym spotkaniu z Saszą Załuską w powieści pt. „Pochłaniacz”. Kiedy zakończyłem jej lekturę wiedziałem, że na kontynuację będę czekał niecierpliwie i nigdy nie ośmielę się zadać autorce pytania o jej termin wydania. Tłumaczyłem sobie, że potrzebuje ona czasu, aby stworzyć coś, co znowu zawładnie moim umysłem i bezwarunkowo wciągnie mnie w swój naznaczony krwią i traumatycznymi przeżyciami świat. 

Na „Okularnika” przyszło czekać czytelnikom dokładnie rok. Zważając na to, że drugi tom „Czterech żywiołów Saszy Załuskiej” jest niespełna dziewięćset stronicową książką, znowu należy pochylić tylko czoło i zastanawiać się, w jaki sposób w tak krótkim czasie można przygotować, napisać i wydać powieść, której fabuła jest na tyle drobiazgowa i szczegółowa? Wiadomo przecież, że w intrydze tej ważny i przemyślany jest każdy element, zatem Katarzyna Bonda otrzymuje ode mnie ogromne brawa i dodam od razu, że dostanie je nie tylko ten jeden raz. 

Przy okazji wyrażania moich opinii, wiele razy pisałem, że uwielbiam wielowątkowe historie, w których wydarzenia z przeszłości i głęboko skrywane tajemnice kładą się głębokim cieniem, wciągając w mrok kolejne pokolenia. Historie takie stają się jeszcze bardziej wiarygodne, jeśli oparte są na prawdziwych wydarzeniach. (W tej chwili znowu słychać wspomniane wyżej brawa.) Jestem pod ogromnym wrażeniem doskonałej umiejętności połączenia polskiej historii z fikcją oraz sposobu, w jaki cała opowieść zostaje czytelnikowi przedstawiona. Autorka snując swą opowieść, wkomponowuje w nią retrospekcje, które rozjaśniają czytelnikowi zawiłą intrygę i pozwalają na w miarę bezbolesne ogarnięcie rozległych zależność i rozbudowanych koligacji rodzinnych bohaterów opowieści. 

Przyznać muszę, że szczerze podziwiam Katarzynę Bondę za jej odwagę i poruszony w „Okularniku” temat przewodni, związany z jednym z Żołnierzy Wyklętych (Romualdem Rajsem ps. Bury) i jego oddziałem. Zdaję sobie sprawę, że nie przejdzie on raczej bez echa i autorka może spodziewać się wielu wiader pomyj, które będzie zmuszona przyjąć na siebie. Wierzę, że uczyni to z godnością i bez zająknięcia będzie bronić swoich poglądów, bo widać, że jest kobietą, która nie boi się nazywać wielu spraw i rzeczy po imieniu. (Teraz słychać kolejne brawa.) Jestem zdecydowanym zwolennikiem poglądów, które zostały wyrażone przez Katarzynę Bondę w jej powieści, mam tylko nadzieję, że nie są one jedynie literacką fikcją. Aby zrozumieć w czym rzecz, należy poszperać trochę w zasobach Internetu i poczytać dokumenty IPN-u zgromadzone w tej sprawie. Poszerzy to naszą wiedzę i pozwoli na wyrobienie sobie jasnego i w pełni sprecyzowanego poglądu na temat działań zbrojnych Narodowego Zjednoczenia Wojskowego na terenach, gdzie rozgrywane są wydarzenia „Okularnika”. 

Najnowsza powieść Katarzyny Bondy jest doskonale i bardzo umiejętnie przygotowanym materiałem na kryminał. Wiedza fachowa autorki może wzbudzać podziw i zazdrość w innych pisarzach, którzy usiłują wyprodukować porywającą powieść kryminalną. Choć można doszukać się w niej drobnych błędów, to jak zwykle dla osoby, która nie miała nic wspólnego z pracą w policji, będą one nie do wychwycenia. Na to jest tylko jedno określenie - majstersztyk! 

Analizując zaś bohaterów, których Katarzyna Bonda stworzyła na potrzeby powieści, można z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że to żywe i jak najbardziej realistyczne postacie.  Wizerunki, które pamiętamy przez długi czas, a co najważniejsze identyfikujemy się z nimi, czy nawet porównujemy do bohaterów innych książek. W fabule nie natrafimy na osoby, które są płaskie i nie będziemy doszukiwać się sensu powołania ich do życia na kartach powieści. Każda z nich ma swoją ważną i z góry zaplanowaną rolę. Bonda doskonale wie, kiedy i kto padnie trupem, a co ważniejsze, gdzie i jak głęboko ten trup będzie schowany. Rzetelnie i wiarygodnie oddana atmosfera małomiasteczkowości oraz zależności współobywatelskich w tym specyficznym układzie zamkniętym, jakim jest powieściowa Hajnówka, dodaje powieści ogromnego realizmu. Nasuwa wręcz skojarzenia, które zmuszają do doszukiwania się pierwowzorów takich społeczności i funkcjonujących w nich klik. Autorka ma wszystko przemyślane  - zawiera w fabule nawet ukłony, które kieruje w stronę innych autorów kryminałów, czy konsultantów, którzy w pocie czoła pracowali, aby powieść ta była jak najbardziej realna. Nie zapomina o niczym i co ważne, robi to wyłącznie dla nas, jej czytelników. 

Mnie, jako czytelnikowi brakuje w tej powieści tylko jednego. Pani Kasiu, na przyszłość bardzo prosiłbym o zamieszczenie na początku nowej książki tak zwanej „listy obecności” bohaterów wraz z ich koligacjami rodzinnymi. Znacznie usprawni to odbiór i pomoże szybciej ogarnąć taką dużą liczbę bohaterów. To chyba mój jedyny zarzut, wobec „Okularnika”. W żadnym wypadku nie przeszkadza mi otwarte zakończenie, które tylko wzmaga mój apetyt na kolejny tom opowiadający o Saszy Załuskiej. Już czekam. Nawiasem mówiąc, jeszcze w tym roku wybieram się do Hajnówki. Czuję, że czeka mnie tam coś specjalnego.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Lady_Mary
Lady_Mary
Przeczytane:2017-07-03, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2017 :),

Powieść, która porywa czytelnika jak nurt wartkiej rzeki.

Teraźniejszość przeplata się z przeszłością, wątek kryminalny z historycznym, a wszystko to okraszone świetnym piórem Katarzyny Bondy.

Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kingaz86
kingaz86
Przeczytane:2017-03-13, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 w 2017 :), Mam,
Katarzyna Bonda powraca z nową powieścią, kontynuacją bestsellerowego "Pochłaniacza". Profilerka Sasza Załuska tym razem wybierze się w rodzinne strony autorki, by rozwikłać sprawę z przeszłości. Zmierzy się nie tylko z historią sprzed lat, przed którą od dawna próbowała bezskutecznie uciec, lecz także ze sprawą tajemniczego morderstwa, w którą zamieszana jest lokalna elita oraz polscy i białoruscy nacjonaliści. Małe miasteczko na skraju Puszczy Białowieskiej skrywa wiele mrocznych tajemnic. Ściera się tu lokalna elita, polscy nacjonaliści oraz przedstawiciele białoruskiej mniejszości narodowej. Sasza Załuska przybywa do Hajnówki, aby spotkać się ze swoim dawnym partnerem i głównym podejrzanym w sprawie o kryptonimie "Czerwony Pająk". Łukasz Polak obecnie przebywa w prywatniej klinice psychiatrycznej. Na miejscu okazuje się jednak, że został zwolniony i nie wiadomo, gdzie jest obecnie. Próbując się z nim skontaktować, Sasza miesza się w sprawę porwania Iwony, byłej kibolki i nacjonalistki, młodej żony Piotra Bondaruka, właściciela lokalnego tartaku. ,,Pan młody" znany jest jako lokalny Sinobrody, bo zaginęła mu już trzecia kobieta, jest także zamieszany w ciemne interesy. Właścicielowi mercedesa-okularnika nie zdołano jednak nic udowodnić. Policja podejrzewa, że może mieć coś wspólnego z zaginięciem żony. Ciała jednak nie znaleziono, a skoro nie ma ciała, to nie ma i zbrodni. Czy Saszy uda się rozwiązać sprawę okularnika? Jaki związek ze sprawą ma Polak? Jakie sekrety kryją się w puszczy, w miejscu, gdzie różne narody walczą o swoją historię?
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, 52 książki 2017,
To jest to co czytelnicy czytać chcą! Perfekcyjna w każdym calu idealna książka dla każdego kryminalnego maniaka!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Kai
Kai
Przeczytane:2017-01-17, Ocena: 3, Przeczytałam,
Według mnie książka stanowczo za długa i nudna.
Link do opinii
Avatar użytkownika - annna84
annna84
Przeczytane:2016-12-28, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Jak to zwykle u Bondy - jest potencjał, językowo bez zarzutu, ale powieść rozwleczona niemiłosiernie. Duży plus za tło historyczne.
Link do opinii
Avatar użytkownika - chimerzasta
chimerzasta
Przeczytane:2016-11-04, Ocena: 4, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2016 roku,
Przyznam, że początek bardzo mnie zmęczył. Nawet zastanawiałam się, czy nie przerwać tej lektury. Ale wytrwałam i ostatecznie bardzo się cieszę, bo książka okazała się rzeczywiście warta uwagi. Nie jest to mistrzostwo, jakiego się spodziewałam, ale daję jeszcze szansę Pani Bondzie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - flokete
flokete
Przeczytane:2016-08-25, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Moje odczucia podczas czytania Z początku pojawia się dosyć nietypowa scena, która w dalszym ciągu nie wiem dlaczego została tam osadzona. Być może ma kluczowe znaczenie, ale nie zagłębiałam się w tym. Książka sama w sobie jest obszerna, a fabuła wbiega na właściwy tor dopiero po solidnym początku, około 200 strony. W tym kryminale potwierdziły się moje refleksje o kreatywnym wydealizowaniu sylwetek postaci, bowiem Katarzyna Bonda znowu zasypuje nas historiami ludzi, niekoniecznie ze sobą powiązanych. Zaczynając na małżeństwie z rozsądku, a kończąc na wyjaśnieniu motywów zbrodniarza. Wszystko jednak okazuje się być inne niż się zapowiadało. Tak naprawdę nie wiemy, gdzie mamy szukać winnego, gdyż pojawia się wiele postaci, które za każdym razem rzucają nowe światło na sprawę. Bohaterów bardzo polubiłam, ale ci z Pochłaniacza byli bardziej żywi. Szczególną uwagę poświęciłam Piotrowi Bondurakowi, bardzo ważnej dla sprawy osobie. Na początku pomyślałam - stary dziad, lecz potem ukazuje nam się jego cała historia, która pokazuje, że nie miał takiego kolorowego życia. Tropów w sprawie jest wiele. A naprawdę świetnym pomysłem, według mnie, było wprowadzenie wątku historycznego i wojennego z połączeniem prześladowania na tle nacji. Dzięki temu możemy zapoznać się też z historią innych, pobocznych postaci oraz co nieco o samej przeszłości Hajnówki i okolic. Również podobało mi się postawienie czytelnika z nowej perspektywy, gdzie to Sasza Załuska była podejrzaną, a nie dochodzeniowcem. Zbrodnia od razu wydawała mi się mistyczna. Ludojad, czaszki głów - ciekawie. Powiem szczerze, że przez połowę książki nie skupiałam się na szukaniu zabójcy, lecz przeżywania dramatycznych historii. Kiedy dochodzimy do trzeciej czwartej książki sprawa zbrodni, a raczej dwóch, szybko wypływa na powierzchnię. W końcu zakończenie. No tego to się nie spodziewałam! Chciałabym tutaj podzielić się szczegółami, ale nie! Wiem kto jest zabójcą - szok. Osoby z pozory normalne okazały się psychopatyczne, zaś tamci na odwrót. Mamy tutaj typowy motyw zabójstwa sięgający do odległej przeszłości. No i samiuśkie zakończenie - jeszcze większy szok. To co się wydarzyło długo zostanie w mojej pamięci. Moje odczucia po przeczytaniu Okularnik to świetny kryminał z intrygującą i godną odkrycia zbrodnią, który jest połączony z dawnymi antagonizmami na tle rasowym. Jeszcze większa dawka ujmujących serca postaci i ich niewiarygodne historie. I Hajnówka - z pewnością konieczne odwiedzenia miejsce, które zostało przedstawione nie mniej ujmująco niż bohaterowie. Gorąco polecam! Ode mnie 10/10 Recenzja pochodzi z http://flokete-libro.blogspot.com
Link do opinii
Książki Katarzyny Bondy pochłaniam w ciemno, gdyż jest to dla mnie autorka genialna! "Okularnik" to druga część serii o Saszy Załuskiej. Według mnie jest to powieść jeszcze lepsza niż "Pochłaniacz". Świadczy to o rozwoju pisarki, także bardzo duży plus. Główna bohaterka powoli układa sobie życie, postanawia wrócić do policji a w nadchodzącej przyszłości czeka ją egzamin, który ma być właściwie tylko formalnością. Jednak wcześniej kobieta wybiera się na Podlasie, do wsi Hajnówka w związku ze swoimi sprawami z przeszłości. Tam zostaje wplątana w bardzo dziwną aferę kryminalną z przed lat. Historia jest bardzo ciekawa, opowieści o białoruskich kobietach, wojnie i sytuacji na Podlasiu z przed wielu lat wciągnęły mnie bez reszty. Dodatkowym atutem jest styl pisania autorki, dzięki któremu książkę czyta się bardzo łatwo. Akcja toczy się bardzo szybko, szczególnie ostatnie strony wbijają w fotel. Nie jest to lekka i przyjemna opowieść, ale na prawdę warto ją przeczytać!
Link do opinii
Avatar użytkownika - dayna15
dayna15
Przeczytane:2015-10-01, Ocena: 5, Przeczytałam, z_52 książki 2015 (181),
Żałuję, że przeczytałam "Okularnika". Jak można rzucić tak mocne zakończenie 2 tomu i kazać czytelnikom czekać ponad rok na kolejny? Ostatnia scena dosłownie mnie rozwaliła na kawałki i skręca mnie z ciekawości, żeby poznać dalsze losy Załuskiej i Duchnowskiego. Czy mężczyzna przeżyje? To pytanie dręczy mnie po nocach. Brakowało mi dłuższego wspólnego działania tego teamu. Załuska to typowa indywidualistka, która co rusz pakuje się w tarapaty. Ponownie samego profilowania trochę mało, za to sporo ciekawych rozmów i typowo detektywistycznej dedukcji. Barwna postać Piotra "Okularnika" Bondaruka, człowiek kontrowersyjny, wpływowy i nietuzinkowy. Spotkanie po latach Saszy z Łukaszem trochę pobieżne, liczyłam na większe emocje. Scena Duchnowski z Duchem na smyczy - istna komedia, prawie się popłakałam ze śmiechu. Co do historii w tle - niektóre wstępy przydługie i nudne, najbardziej wciągnęły mnie zaginione kobiety Bondaruka i powojenny atak na wieś. Również przygotowania do wesela mnie wynudziły,a wstawki po białorusku równie dobrze mogłam pominąć. Głowa w beczce z kapustą była na tyle obleśna, że jeszcze długo będę omijać beczki w sklepie szerokim łukiem. Umieszczenie akcji powieści w małej miejscowości, na krańcu Polski - Hajnówce - dodatkowo podnosi atrakcyjność "Okularnika". Fascynują mnie małe społeczności, gdzie pozornie wszyscy wszystko o sobie wiedzą, a tak naprawdę każdy ma jakiegoś trupa ukrytego w szafie, skorumpowani śledczy, układy panujące między starszymi mieszkańcami i mroczny szpital psychiatryczny z kontrowersyjnym personelem. Ogólnie solidnie napisana książka, precyzyjna dbałość o szczegóły. Po raz kolejny autorka wysyła przekaz, że wydarzenia z przeszłości nie znikają bez echa, ale wpływają na losy kolejnych pokoleń. Z niecierpliwością czekam na 2 pozostałe tomy i mam nadzieję, że autorka utrzyma wysoki poziom.
Link do opinii
Avatar użytkownika - martaper91
martaper91
Przeczytane:2016-03-13, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2016,
Niestety przypadkiem zaczęłam znajomość z Saszą od środka serii. Szczęście w nieszczęściu, że zupełnie nie przeszkadza to w zrozumieniu fabuły. Całość historii wciąga i trzyma w napięciu. Jak dla mnie jednak za dużo grzybów w jednym barszczu. Z tylu wątków, postaci i stron można spokojnie zmontować przynajmniej 2 oddzielne powieści (np. Okularnik i Prus) i wyszłoby to zdecydowanie bardziej na plus. Mimo to po kolejne książki Katarzyny Bondy sięgnę z nieskrywaną ciekawością :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - iwlin666
iwlin666
Przeczytane:2016-02-28, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 12 książek 2016,
Doszłam do jednego wniosku: czego nie nauczyła mnie szkoła, tego nauczy mnie Bonda! Niby kryminał, ale osadzony w historii Podlasia. Od razu zaczęłam poszukiwania szczegółów historycznych, informacji o żołnierzach wyklętych. Po prostu niesamowite! Do samego końca pojawiają się nowe postaci. Stare morderstwa łączą się z tymi, które dopiero nastąpią. Dodatkowo ciekawym zabiegiem jest przemieszczanie się pomiędzy kartami historii. Praca profilerki Saszy Załuskiej na pewno nie należy do nudnych, ba! jest niebezpieczna! Czuje się, że książka napisana od serca :) Przykre jest tylko to, że na kolejną część "Lampiony" trzeba czekać do listopada 2016
Link do opinii
Avatar użytkownika - Febra
Febra
Przeczytane:2016-01-26, Ocena: 4, Przeczytałam, Przeczytane w 2016r,
Trochę trwało nim "weszłam w książkę" i przestałam nerwowo zastanawiać się co z czym połączyć i dlaczego tyle wątków znalazło się w jednym tomie. Zamiast kryminału, który ze strony na stronę coraz mniej mnie interesował zaczęłam odkrywać Hajnówkę i jej okolicę, trudną historię wojenno - powojenną i trudne współżycie narodów mieszkających w tym regionie. Z przerażeniem uświadomiłam sobie zjawisko "dziedziczenia" władzy, koneksji. Tak więc to nie wątek kryminalny a historyczno-socjologiczny stał się tym co sprawiło, że z zainteresowaniem przeczytałam "Okularnika" do końca. Ale czy takie było zamierzenie Autorki? Wątpię.
Link do opinii
Kolejna część opowieści o Saszy Załuskiej, profilerce, która jednak postanawia wrócić do pracy w policji. Zanim to jednak uczyni, postanawia odwiedzić w szpitalu psychiatrycznym w Hajnówce, ojca swojej córki. Wplątuje się w szereg niebezpiecznych sytuacji, które stawiają ją pośród podejrzanych o morderstwa, które tam miały miejsce. Bonda oprócz bieżących wydarzeń, wprowadza nas w świat polsko-białoruskich zaszłości. I to jest w tej książce pasjonujące, opowiadanie o sprawach dla nas, Polaków niewygodnych, a które jednak miały miejsce. Bardzo dobra lektura, zwłaszcza na nadchodzące wakacje.
Link do opinii
Avatar użytkownika - atena
atena
Przeczytane:2015-12-06, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Kolejne spotkanie z Saszą Załuską. która teraz chce rozliczyć się z przeszłością i trafia do Hajnówki. Jak to zwykle bywa przypadki chodzą po ludziach i ona zamiast rozwiązać jeden problem popada w kolejne zagmatwane historie. Znów mnóstwo wątków, postaci. A jednak sięgnę po kolejny tom, aby dowiedzieć się co się stanie z Duchnowskim
Link do opinii
Avatar użytkownika - OkiemMK
OkiemMK
Przeczytane:2015-05-31, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2015,
Okularnik to II część tetralogii kryminalnej z profilerką Saszą Załuską w roli głównej. Czy podobnie jak w jej poprzedniczce Pochłaniaczu analiza i dedukcja grają pierwsze skrzypce? Co jest atutem tej powieści i czy jest lepsza od I części cyklu? Zapraszam Was do poznania mojego zdania o tej książce. Fabuła. Sasza wyjeżdża na Podlasie do Hajnówki, by uporządkować swoje życie osobiste przed powrotem do policji. Staje się świadkiem uprowadzenia panny młodej oraz wielu lokalnych dramatycznych wydarzeń, w tym tych powiązanych z tragiczną przeszłości Podlasia. Odżywają polsko-białorukie antagonizmy. Jak każdy z tych elementów łączy się ze sobą? I czy przewijający w każdej z tych spraw mercedes zwany ,,okularnikiem" naprowadzi profilerkę na właściwe tropy? Świat przedstawiony. Okularnik to kryminał z wątkami psychologicznymi, kulturowymi i obyczajowymi. To także opowieść o zbrodniach, których lata nie są w stanie wymazać. Waga ZIEMI, dziedzictwo kulturowe, pamięć o przodkach liczą się tutaj równie bardzo jak teraźniejszość. Przez co historia jest bardzo spójna. Czytelnik ma możliwość stopniowego odkrywania tego jak przeszłość łączy się z teraźniejszością, a sploty wydarzeń zadziwiają. Otrzymuje także obszerny opis miejscowości Hajnówki, jej mieszkańców, zwyczajów czy wzajemnej niechęci, wrogości i różnicy poglądów społeczności polskiej i białoruskiej. Katarzyna Bonda prowadząc nas przez tę historię nie szczędzi nam retrospekcji, porządnego tła historycznego, dramatycznych zwrotów akcji i możliwości analizy zebranych ,,dowodów", sprawiając, iż fabuła zorganizowana jest wokół zbrodni, a my wraz z Załuską poznajemy okoliczności, odkrywamy prawdę. Wszystko to w atmosferze lęku i niepewności, ale także w mrocznym i ponurym klimacie. Hajnówka w Okularniku to przede wszystkim szarość, smutek, żal i przygnębienie, które udziela się podczas czytania lektury. To także chęć wymazania za wszelką cenę grzechów przeszłości i mrocznych tajemnic posiadanych przez mieszkańców miasteczka. Historie, które poruszyły mnie i wgryzły się głęboko w świadomość, gdy tylko je poznałam. Bohaterowie. Okularnik to pełna gama niejednoznacznych postaci. Zawistni, smutni, twardzi, pamiętliwi, złośliwi, pewni siebie, ponurzy, tchórzliwi. Występuje tu wielu bohaterów, których większość z nas wolałaby nie spotkać w realnym świecie. Są też tacy, których ciężko określić czy są dobrzy czy źli. Z drugiej strony spore ich grono mogłoby opowiedzieć historie, które wstrząsnęłyby naszym jestestwem. Historie, które powinny ujrzeć światło dzienne. Wpisują się oni idealnie w otoczenie, tworząc swego rodzaju tło - zapewnia to wielowątkowość i duża ilość, szczegółowo opisanych bohaterów. Wyróżnić możemy tutaj postacie główne, drugorzędne i epizodyczne. Jednocześnie ich losy i życia jakoś łączą się ze sobą. Sasza nadal wykazuje się determinacją, korzysta ze swoich umiejętności, sprawia jednak wrażenie osoby odrobinę zagubionej, walczącej samotnie z całym światem i z przeciwnościami, jakie piętrzą się podczas jej pobytu w Hajnówce. Śledząc jej losy czułam, iż znalazła się ona dalej od rozwiązania swoich problemów, niż na początku tej historii. Czekam na ciąg dalszy z niecierpliwością. Wrażenia. Okularnik to naprawdę bardzo dobra książka z masą atutów, jednak odnalazłam w niej kilka elementów, które spowodowały, iż powieść przytłoczyła mnie i pozostawiła w stanie lekkiego zagubienia. Jej głównymi plusami są: skomplikowana, dopracowana i spójna fabuła, dramatyczne zwroty akcji na każdym etapie powieści, misternie utkane postacie, brak przypadkowości czy przerażająca prawda z przeszłości, którą odkrywamy stopniowo, i która skłania do przemyśleń. Ponadto złowrogi klimat powieści, szybkość i płynność czytania czy dialogi bez dłużyzn sprawiły, iż na długo ją zapamiętam. Ni mniej brak pozytywnych wydarzeń w życiu bohaterów, ciągła atmosfera smutku, żalu i przygnębienia czy niepasujący wg mnie do fabuły, lekko fantastyczny końcowy wątek zaburzyły mi odbiór utworu. Po jej przeczytaniu miałam wrażenie, iż nie ma nadziei na to, że po złych doświadczeniach czy przeżyciach przyjdą dobre chwile, a świat przedstawiony wydał mi się zbyt mdły i smutny. Jednocześnie warto zaznaczyć, iż to, co przytłoczyło mnie wielu czytelniom może przypaść do gustu. Na jej tle Pochłaniacz wypadł w moich oczach lepiej - był bardziej dynamiczny, wywarzony, jeśli chodzi o ilość szczegółów i natężenie przygnębiającego klimatu. Mam nadzieje, iż trzeci żywioł Saszy Załuskiej - Ogień, czyli książka Lampiony, będą lekturą, która mnie zachwyci w 100%. Podsumowując Okularnik to skomplikowany, konkretny i dopracowany kryminał łączący w sobie przeszłość z teraźniejszością, który polecę wielbicielom gatunku. Powieść niepozbawiona nadmiernej szarości, smutku i przygnębienia, jednakże godna polecenia ze względu na: niejednoznaczne i charakterne postacie, obszerne opisy najbliższego otoczenia, mieszkańców i relacji, jakie pomiędzy nimi panują. Czy mroczne sekrety i przerażające zbrodnie z teraźniejszości i przeszłości, które zawierają w sobie ziarna prawdy, a które mamy możliwość odkrywać stopniowo wraz z profilerką. Katarzyna Bonda to autorka, która nie tylko posiada warsztat, ale i wypracowała sobie specyficzny styl. Czytanie jej powieści to czysta przyjemność, nawet, jeżeli nie wszystkie elementy mi odpowiadają. Do tej pory wspominam Polskie morderczynie, które bardzo mną wstrząsnęły. Pozostają one podobnie jak Zbrodnia [nie] doskonała moimi ulubionymi publikacjami tej pisarki. ,,Każda prawda jest lepsza niż złudny spokój ducha." Hajnówka to rodzinna miejscowość autorki, a powieść zawiera nie tylko wiele inspiracji autentycznymi wydarzeniami dotyczącymi pogromu wsi prawosławnych przez oddział jednego z ,,wyklętych żołnierzy", ale także kilka elementów dotyczących historii rodzinnej Katarzyny Bondy. http://okiemmk.com/opinia-okularnik-katarzyna-bonda/
Link do opinii
Książka pokonała mnie ilością postaci i poruszanych równolegle wątków. Nie do końca odczułam, że wytłumaczono każde prawie zabójstwo, poplątałam się kto jest kim i jaką ma rolę w tej książke. Trzeba jednak przyznać pani Bondzie plusa za dobrego cliff hangera i liczę, że to wszystko co mnie przygniotło w "Okularniku" może jeszcze jakoś się rozwiąże w kolejnej książce. Ponadto niewiele tu profilowania, a więcej szperania po starych dokumetach przez Saszę i opowieści z przeszłości. Sam pomysł świetny: kolejny raz niesłychanie przypadł mi do gustu fakt, że to co dzieje się teraz to echa przeszłości, skutki dawnych zbrodni. Hajnówka jako miejsce konfliktu białorusko-polskiego, puszcza i bezimienne czaszki zdecydowanie robią klimat.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Luxfan
Luxfan
Przeczytane:2015-08-24, Ocena: 5, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2015 roku, Mam,
Genialna! Po Pochłaniaczu wiedziałam, że Pani Bonda z pewnością nie obniży lotów w kolejnym tomie. Historia przedstawiona w ciekawy, intrygujący sposób. Wszystko układa się w logiczną całość. Nic nie dzieje się przypadkiem. Świetne łączenie wątków. Sytuacja z pozoru bardzo zawiła powoli się klaruje. Jestem pod niesamowitym wrażeniem. Jedyne co może mi przeszkadzać, to czas jaki muszę czekać na kolejny tom. Zakończenie Okularnika pozostawiło spory niedosyt!
Link do opinii
Avatar użytkownika - awiola
awiola
Przeczytane:2015-08-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
"Ziemia. Nasza pramatka, wchłania krew, czyści sumienia i zostawia ślad tylko w ludzkiej pamięci. Nawet jeśli ludzie milczą, ziemia wie. Ona skrywa wszystkie nasze tajemnice". Prawie dziewięćset stron prozy książki, która nawet w mojej wielkiej torbie ledwo się zmieściła, ze względu na swoje gabaryty. Kontynuacja bestsellerowego "Pochłaniacza", z podtytułem na okładce "Nie ma ciała, nie ma zbrodni". Tyle z wierzchu. A w środku? Pełne zaskoczenie, konsternacja i duży szacunek dla autorki za poruszenie tematu, który w pewnych kręgach już na zawsze naznaczy ją określeniem "persona non grata". Katarzyna Bonda to scenarzystka i dokumentalistka, z wykształcenia dziennikarka. Pracowała w "Super Expressie", "Newsweeku czy "Wprost", była sprawozdawcą sądowym, tworzyła również krótkie formy telewizyjne dla Telewizji Polskiej. Jako pisarka zadebiutowała powieścią kryminalną wydaną w 2007 r. pt. "Sprawa Niny Frank", która została nominowana do Nagrody Wielkiego Kalibru. Jest również twórczynią portalu o pisaniu i szkoły kreatywnego pisania. "Okularnik" to druga część kryminalnej tetralogii zatytułowanej "Cztery żywioły Saszy Załuskiej". Sasza Załuska, profilerka policyjna, znana czytelnikom z pierwszej części, przyjeżdża do Hajnówki - małego miasteczka zlokalizowanego przy Puszczy Białowieskiej, by spotkać się z Łukaszem Polakiem, głównym podejrzanym w sprawie "Czarny Pająk", a także ojcem jej dziecka. Nie dane jest jej jednak porozmawiać z byłym kochankiem, bowiem okazuje się, iż został on zwolniony z kliniki psychiatrycznej, w której przebywał. Tymczasem w miasteczku dochodzi do porwania panny młodej, która została żoną lokalnego biznesmena - Piotra Bondaruka. Biznesmena, któremu zaginęła już trzecia kobieta. Muszę się Wam przyznać, iż bardzo trudno było mi opisać jedynie w kilku zdaniach, o czym jest najnowsza książka Katarzyny Bondy, bowiem jej przeogromna wielowątkowość pozwoliłaby z pewnością zająć całą przestrzeń strony formatu A-4. I trudno się dziwić, skoro książka ta, to prawie dziewięćset stron. Pierwsza część tetralogii, czyli "Pochłaniacz" z zawrotną ilością stron, bo prawie siedemset, wydawał mi się już dość obszerną lekturą, jednak to właśnie "Okularnik" przebił pierwszy tom, udowadniając, że Katarzyna Bonda potrafi zaskoczyć. Zaskoczyć nie tylko sporą ilością pobocznych bohaterów, poruszanych wątków czy nagłych zwrotów akcji, ale również tym, iż jej książka to nie tylko kryminał. Owszem, warstwa kryminalna jest obecna, jednak oprócz niej autorka bardzo dosadnie zaakcentowała także warstwę obyczajową, psychologiczną i historyczną, nie pozwalając zakwalifikować jej książki, jako wyłącznie kryminału, gdyż byłoby to zwykłe przekłamanie. Jeśli więc, ktoś z Was oczekuje jedynie wciągającej intrygi kryminalnej z imponującym śledztwem, niech wybierze inną książkę. "Okularnik" to bowiem powieść, która reprezentuje o wiele, wiele więcej. I mnie się to spodobało, o czym świadczy pochłonięcie tego dzieła w iście zawrotnym tempie. Katarzyna Bonda to autorka, która nie boi się poruszać trudnych historycznie tematów, jakie już na zawsze będę dzielić Polaków. Poprzez zabieg retrospekcji, autorka bowiem przenosi czytelnika do niezbyt odległej przeszłości, jaką pamiętają jeszcze nasi dziadkowie. Historii, która pokazuje małą znaną twarz gloryfikowanych obecnie Żołnierzy Wyklętych, a w szczególności Romualda Rajsa ps. Bury i jego oddziału. Historia o jego napadzie i brutalnym wymordowaniu niczemu niewinnych prawosławnych mieszkańców wsi po prostu szokuje. I przyznam, że w życiu nie spodziewałabym się, iż Bonda w swojej książce dotknie tak ważnego i drażliwego tematu ukazując tym samym, że w czasach wojny pojęcie dobra i zła zostało totalnie wypaczone, a bohaterowie nie zawsze byli bohaterami. Cala scena tego brutalnego, masowego mordu wstrząsnęła mną do głębi, a informacje zawarte w Posłowiu ukazały mi, że "Okularnik" to dla autorki książka bardzo osobista, bowiem zawiera jej własną, rodzinną historię. Chylę czoła Katarzynie Bondzie, iż nie bała się poruszyć tematu, który do dziś wywołuje wiele emocji, udowadniając, iż przeszłość jest nadal żywa i wpływa na naszą obecną rzeczywistość, a winy przodków przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Czy "Okularnik" jest nieco przegadany? Skłamałabym, gdybym odpowiedziała przecząco, jednak muszę powiedzieć, iż wielość bohaterów, wielowątkowość i mnogość poruszanych tematów, została ubrana w tak przystępną formę, iż nie pogubiłam się w fabule i od początku śledziłam małomiasteczkową mentalność mieszkańców, gdzie niczym w kotle mieszały się różne narodowości z trudnym bagażem wojennych doświadczeń. Temat przewodni drugiej części, czyli antroposkopia ukazująca metody rekonstrukcji twarzy na podstawie czaszki, jak zawsze w przypadku Katarzyny Bondy, został potraktowany z wielką dbałością o szczegóły i widocznym przygotowaniem merytorycznym. Katarzyna Bonda, którą miałam okazję niedawno poznać, to osoba, którą albo się lubi albo nie znosi. Ja zdecydowanie dołączam do tej pierwszej grupy. Myślę, że podobnie jest z jej książkami, które albo wielbi się z całym dobrodziejstwem inwentarza, albo i nie. Autorka "Pochłaniaczem" zaakcentowała swoją pozycję na rynku książki w Polsce, jednak to "Okularnik" tę pozycję umocnił. Jestem pod wielkim wrażeniem tego tomu, a przede wszystkim pracy, jaką autorka włożyła w jego napisanie oraz w jej widoczną bezkompromisowość. Czekam teraz z niecierpliwością na trzecią część. "Pamięć ludzka musi znać historię, by decydować o przyszłości".
Link do opinii
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2015-05-31, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2015, Mam,
Nie ma ciała, nie ma zbrodni. Druga z serii czterech książek o profilerce Saszy Załuskiej. Po Pochłaniaczu przyszedł czas na Okularnika i dzieje się wiele, bo autorka nie poprzestaje tym razem na wątku kryminalnym. W tym tomie Bonda zagłębia się w historię sięgającą końca II wojny światowej. Sasza Załuska postanawia wrócić do policji. Najpierw jednak wyjeżdża na Podlasie do Hajnówki, by raz na zawsze uporządkować swoje życie osobiste. Mająca wyjątkowy talent do wpakowywania się w różne kabały i kłopoty Sasza trafia do Hajnówki, gdzie jest świadkiem dramatycznych wydarzeń. Sielskie miasteczko zmienia się w arenę krwawych porachunków, podczas których z pełną siłą ożywają polsko-białoruskie antagonizmy. Załuska chce spotkać się z Łukaszem Polakiem, ojcem swojego dziecka, a także podejrzanego we wcześniejszej sprawie o kryptonimie ,,Czerwony Pająk". Na terenie prywatnej kliniki psychiatrycznej, gdzie miał przebywać Polak - miał, bo już opuścił ten przybytek - ma ,,przyjemność" rozmawiać z lekarzem prowadzącym, Magdaleną Prus. Na terenie placówki ktoś kradnie Saszy saszetkę z dokumentami. Bardzo szybko okazuje się, że odpowiedzialna za to pacjentka nie żyje, a zostaje znaleziona w pokoju wynajmowanym przez Łukasza. Chcąc dowiedzieć się więcej o Polaku, kobieta udaje się na wesele, by porozmawiać z dyrektorem ośrodka, dr. Saczką. Po drodze staje się świadkiem uprowadzenia panny młodej. Im więcej w las, tym więcej drzew. Tak można opisać pojawienie się Załuskiej w Hajnówce. Gdzie tylko zjawia się kobieta, tam mamy trupy, czaszki, niewyjaśnione od lat porwania. I mogłoby być naprawdę dobrze, bo zapowiadało się całkiem nieźle. Ale... no tak, muszę mieć jakieś ale... Ziemia, nasza pramatka, wchłania krew, czyści sumienia i zostawia ślad tylko w ludzkiej pamięci. Nawet jeśli ludzie milczą, ziemia wie. Ona skrywa wszystkie nasze tajemnice. Okularnik jest lepszy i ciekawszy od Pochłaniacza. Ale mamy tu mnóstwo wątków i taką mnogość postaci, że nie sposób się nie pogubić. Wprowadza to niebywały chaos i naprawdę trzeba wysilać mózg do pracy, żeby się nie pogubić. Co prawda wątki, które na początku wydają się ni przypiął, ni przyłatał, zaczynają się krzyżować, tworząc w miarę sensowną i spójną całość. Czego w Okularniku nie ma? Jest wszystko, co można wrzucić do jednej powieści, żeby była jeszcze obszerniejsza niż pierwsza. Mamy więc morderstwa - dużo morderstw rozłożonych w czasie, bo pierwsze z nich sięgają 1946 roku. Mamy polityczne układy; nie do końca sprawną policję; Narodową Hajnówkę, związek hołdujący treści Polska dla Polaków; waśnie na tle narodowościowym, Polacy-Białorusini i w końcu żołnierzy wyklętych - oddział zbrojnego podziemia antykomunistycznego, który ponosi odpowiedzialność za zbrodnie na ludności cywilnej. A także odkrywamy sekret wiecznej młodości... Chcesz przeczytać więcej - http://monweg.blog.onet.pl/2015/05/30/okularnik-tetralogii-kryminalnej-czesc-druga/
Link do opinii

Zawikłane sprawy niewyjaśnione spory dziwne zdarzenia .Jednak pomimo wszystkich przeciwnosci udaje rozwiązać sie wszystki zgadni pomimo tego że z każdego kąta czych niewyjaśniona zagadka wiązaca się z z amierzchł przeszłościa niezabliżnionymi ranami oraz dziwnymi zdarzeniami.Przeszłość przeplatająca się z casami becnymi pozwala na porównac apeky życiowe różnych epok i zwyczajów

Link do opinii

Za długa, zbyt wielowątkowa, zbyt flegmatyczna.... czwórka bo generalnie zamysł dla mnie dobry, ale wykonanie juz nie do końca. To trzecia pozycja pani Bondy, którą przeczytałam i nie wiem szczerze mówiąc, czy sięgnę po kolejną. Sasza Załuska planuje powrót w struktury policji. Wcześniej jednak wyjeżdża do Hajnówki, aby rozwiązać sprawę z Łukaszem - ojcem Karoliny. Tam zostaje wplątana w polsko - białoruski konflikt, stare zbrodnie, nowe zaginięcia, układy towarzysko - polityczne i wszystko co tylko możliwe. Dla mnie osobiście nadmiar w historii wszystkiego. Po dłuższej przerwie w czytaniu, trudno wrócić do meritum. Mnóstwo pobocznych postaci, scen absolutnie nic nie dodających. Moja sympatia do autorki dała cztery, ale generalnie ciut na wyrost. Tym razem więcej, nie oznacza lepiej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Fretka
Fretka
Przeczytane:2019-09-29, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2019,
Avatar użytkownika - NicoMinoru
NicoMinoru
Przeczytane:2019-08-01, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2019,
Avatar użytkownika - losar
losar
Przeczytane:2019-05-10, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Sasza Załuska postanawia wrócić do policji. Najlepiej jednak wyjeżdża na Podlasie do Hajnówki, by raz na zawsze uporządkować swoje życie osobiste. Profilerka uczetniczy w tradycyjnym białoruskim weselu i staje się świadkiem dramarycznych wydarzeń. Uprowadzona panna młoda to kolejna kobieta, związana z lokalnym przedsiębiorcą, która zginęła bez śladu. Tymczasem w okolicznych lasach wciąż znajdowane są ludzkie szczątki.W każdej z tych niewyjaśnionych spraw przewij się auto-mercedes okularnik. Na jaw wychodzą także mroczne sekrety mieszkańców miasta silnie związane z przeszłością. W 1946 romu na terenach Podlasia oddział jednego z żołnierzy wykletych - Romualda Rajsa "Burego" - dokonał pogromu wsi prawosławnych. Na oczach Saszy sielskie miasteczko zmienia się w arenę krwawych porachunków, podczas których z pełną siłą odżywają polsko-białoruskie antagonizmy.. W sprawie cały czas pojawia się Piotr Bondaruk. 

Link do opinii
Inne książki autora
Czerwony Pająk. Audiobook
Katarzyna Bonda0
Okładka ksiązki - Czerwony Pająk. Audiobook

Córka Saszy Załuskiej zostaje uprowadzona przez nieznanych sprawców i mimo wzmożonych wysiłków policji nie udaje się jej odnaleźć...

Florystka
Katarzyna Bonda0
Okładka ksiązki - Florystka

Kolejna powieść o policyjnym profilerze, bohaterze wcześniejszych powieści Bondy - "Sprawa Niny Frank" i "Tylko martwi nie kłamią". Hubert Meyer popełnił...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Na tej samej ziemi
Katarzyna Kielecka;
Na tej samej ziemi
Usta mordercy
Artur Kawka, Monika Wysocka
Usta mordercy
Cyrkówka Marianna
Anna Fryczkowska;
Cyrkówka Marianna
Na Podlasiu. Antonia
Agnieszka Panasiuk;
Na Podlasiu. Antonia
Spowiedź doktora Mengele
Christopher Macht
Spowiedź doktora Mengele
Nawiść
Autor Nieznany (I)
Nawiść
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Przemysław Hytroś
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Pokaż wszystkie recenzje