Okładka książki - Owoc żywota słodkiego

Owoc żywota słodkiego


Ocena: 5.8 (10 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

"Nigdy niczego nie osiągniesz. Jesteś tylko dziewuchą ze wsi."
Maggie słyszy te słowa całe swoje życie. Wierzy w nie aż do dnia, kiedy zostaje przyjęta na studia. Niewiele myślać, dziewczyna opuszcza rodzinne ranczo. Od tej pory przyświeca jej tylko jeden cel - udowodnić, że świat się wobec niej pomylił.
Dallas, rok 2001. Pokusy miasta, zdziwaczała paczka przyjaciół i katolicki uniwersytet, gdzie świętość to tylko pozory. Maggie szybko ulega urokom nowej codzienności - hazardowi, libacjom oraz seksualnym przygodom, a każda z nich doświadcza ją coraz dotkliwiej. Towarzyszy jej niepoprawny optymista Walter, dewotka Amy, narcystyczny Jeremy i... Rob. Miły nudziarz - dokładnie taki, jakich Maggie nie znosi. W dodatku chłopak ma na jej punkcie obsesję, Obsesję, która z czasem przeradza się w szaleńczy ogiń. W końcu wszystko zaczyna się od jednej małej iskry...

Informacje dodatkowe o Owoc żywota słodkiego:

Wydawnictwo: Wydawnictwo Postępu
Data wydania: 2025-11-27
Kategoria: Romans
ISBN: 9788368604207
Liczba stron: 443

Tagi: romans komedia romans literatura obyczajowa

więcej

Kup książkę Owoc żywota słodkiego

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Owoc żywota słodkiego

Avatar użytkownika - zakochanawksiazk
zakochanawksiazk
Przeczytane:2026-03-04, Ocena: 5, Przeczytałem,
Książka "Owoc żywota słodkiego" była moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki. W tej powieści znajdziemy motyw found family, on zakochuje się pierwszy. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Ja historię Maggie pochłonęłam w dwa wieczory i z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam jej losy. Fabuła została w ciekawy sposób nakreślona i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w barwny, wielowymiarowy i autentyczny sposób wykreowani. To w większości młodzi ludzie dopiero wkraczający w dorosłość, którzy musieli mierzyć się między innymi z ostracyzmem społecznym, różnymi nadużyciami czy doświadczać toksycznych relacji. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy głównej bohaterki - Maggie. Co pozwoliło mi lepiej ją poznać, dowiedzieć się co czuje, myśli, z czym zmaga się każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się jakie wydarzenia wpłynęły na jej obecne życie, co ją ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć jej postępowanie oraz decyzję. Muszę przyznać, że z początku miałam
Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2026-01-20, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Po udanym debiucie nie sposób nie sięgnąć po kolejną książkę tej autorki. Scarlett Peacock dała się poznać jako pisarka, która nie boi się tematów niewygodnych, emocjonalnych i momentami bolesnych, a jednocześnie potrafi opowiadać historie wciągające od pierwszych stron. „Owoc żywota słodkiego” przyciągnął mnie od razu swoim tytułem, obietnicą intensywnych emocji i okładką, która jest subtelna, smaczna i dwuznaczna, jak na erotyk przystało. Już na starcie czułam, że to nie będzie lekka historia „do poduszki”, tylko książka, która zostanie w głowie na dłużej.
Sięgnęłam po nią, bo byłam ciekawa, w którą stronę autorka pójdzie po swoim debiucie. Czy znów mnie zaskoczy? Czy odważy się jeszcze bardziej? I przede wszystkim, czy znów sprawi, że emocjonalnie wpadnę po uszy?
Nie zawiodłam się.

To opowieść o Maggie, młodej dziewczynie, która przez całe życie słyszała, że do niczego się nie nadaje. Te słowa wżarły się w nią głęboko, stały się jej wewnętrznym głosem i cieniem, od którego próbuje uciec. Moment przyjęcia na studia jest dla niej jak otwarcie drzwi do innego świata – Dallas, rok 2001, katolicki uniwersytet, który z moralnością ma więcej wspólnego w teorii niż w praktyce. Maggie ucieka z rancza nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim emocjonalnie, chce udowodnić wszystkim (i sobie), że jest kimś więcej.

Nowe miasto to pokusy, chaos, intensywne życie studenckie i grupa przyjaciół, którzy są skrajnie różni, a jednak tworzą wybuchową mieszankę. Autorka świetnie pokazuje, jak łatwo zagubić się w wolności, kiedy wcześniej jej nie znało się wcale. Hazard, alkohol, przelotne relacje... to nie są tu tylko „atrakcje”, ale kolejne etapy osuwania się w coś, co z pozoru daje ulgę, a z czasem zaczyna boleć coraz bardziej.

Najciekawsze momenty? Dla mnie zdecydowanie te, w których beztroska zaczyna pękać. Relacje w grupie, napięcia między bohaterami, narastający niepokój wokół Roba – tego „miłego nudziarza”, który z czasem przestaje być tylko tłem. Jego obsesja rozwija się powoli, niemal niepostrzeżenie, aż w pewnym momencie zaczyna być duszna i przerażająca.

Czy Maggie naprawdę panuje nad swoim życiem?
Czy ucieczka od przeszłych ran nie prowadzi jej w jeszcze mroczniejsze miejsce?
Jak cienka jest granica między fascynacją a szaleństwem?

Emocji w tej książce jest cała gama. Od ekscytacji i poczucia wolności, przez zagubienie, gniew i frustrację, aż po narastający lęk. Scarlett Peacock bardzo umiejętnie stopniuje napięcie, pozwala czytelnikowi chwilę odetchnąć, by za moment znów uderzyć w czułe struny. Czułam niepokój, chwilami irytację, momentami współczucie, a czasem zwykłą bezsilność wobec wyborów bohaterki.

Najbardziej spodobało mi się to, że ta historia nie udaje. Maggie nie jest idealna, podejmuje złe decyzje, bywa impulsywna i pogubiona, ale właśnie dlatego jest tak prawdziwa. Bardzo doceniam też psychologiczną warstwę powieści i to, jak autorka pokazuje, że dzieciństwo i wypowiedziane kiedyś słowa potrafią ciągnąć się za człowiekiem latami.

„Owoc żywota słodkiego” to książka intensywna, momentami niewygodna, ale niezwykle wciągająca. Polecam ją czytelnikom, którzy lubią historie o przekraczaniu granic, o szukaniu siebie i o konsekwencjach wyborów. To nie tylko opowieść o studenckim życiu, to historia o tym, jak łatwo pomylić wolność z ucieczką… i jak wysoka może być cena tej pomyłki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2025-12-29, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

*współpraca reklamowa*

Jeśli byliście na studiach to jak wspominacie studenckie czasy? Dla mnie to był najgorszy okres w życiu, tyle z niego dobrego, że poznałam świetnych ludzi i pomieszkiwałam w ukochanym Krakowie. Nie ukrywam, że z niecierpliwością jej wyczekiwałam, a moje oczekiwania były duże. Nawet nie wiecie jak się szykowałam, że się poczepiam, ale ta Pani poszła na całość, nie dała mi niczego o co mogłabym się przyczepić, no chyba, że tylko o tę różową okładkę. Książka to w moim mniemaniu istny majstersztyk, połączenie obyczajówki, romansu, young adult i erotyka, to książka o łamaniu zasad, pokonywaniu własnych słabości i przeciwności losu. Po tej książce w waszych głowach wiele się zmieni, a winogrona już nigdy nie będą zwykłymi owocami.

Maggie to dziewczyna ze wsi, wychowana w rygorystycznej katolickiej rodzinie, w której wpajano jej, że niczego w życiu nie osiągnie. Dziewczyna choć była skłonna w to uwierzyć, dostaje jednak szansę by to zmienić. Gdy dostaje się na studia, pakuje manatki i wyjeżdża z przekonaniem, że pokaże na co ją stać. Już na wstępie spotyka nowych ludzi, zaczyna dostrzegać różnice, a katolicka uczelnia ma na koncie wiele grzeszków. Maggie szybko ulega nowemu życiu, na wierzch wychodzi jej prawdziwa natura i odwaga. Wraz z paczką zdziwaczałych przyjaciół korzystają ze studenckiego życia na sto procent. Maggie pomimo wielu własnych podbojów musi zmierzyć się też z obsesją jedynego chłopaka, którego nie chce i nie może (wg siebie) mieć.

No i co ja mam wam powiedzieć o tej książce? To było po prostu GENIALNE. Zacznijmy jednak od początku, książka podzielona została na trzy części - już tutaj stawiam wielki plus za porządek i chronologię wydarzeń. Pierwsza część to taki trochę wstęp, poznanie bohaterów, ich nawyków, dla niektórych z nich to rozpoczęcie nowego etapu życia, do tego poznajemy ich problemy czy też traumy. Ta część to taki trochę opis studenckiego życia na całego, ta część była intensywna, momentami irytująca, ale też i zabawna, pełna szalonych pomysłów, ciętych ripost i to ona odpowiada za budowanie napięcia.

Druga część nieco nam tę intensywność fabuły uspokaja. Tutaj na wierzch zaczynają wychodzić ukryte pragnienia, skrywane tajemnice, tutaj nasi bohaterowie stawiają czoła swoim lękom, krok po kroku wychodzą ze swoich tref komfortu, zaczynają budować swoją przyszłość. Zaczyna się robić emocjonalnie, zmysłowo i gorąco. Ta część stanowi punkt zwrotny w całej historii, tutaj choć akcja zwalnia zaczynają się dziać najciekawsze i najważniejsze rzeczy. Ta część momentami bywała przytłaczająca, budziła naprawdę skrajne emocje, tutaj to napięcie się kumulowało i miało w końcu swoje ujście. Ta część była intensywna pod kątem erotycznym, zmysłowym, romantycznym i emocjonalnym, taki prawdziwy rollercoaster.

Trzecia część zaś to taka, która łamie serca i dusze, która pokazuje, że nawet książkowi bohaterowie mają ciężko, mają pod górkę i nie zawsze sobie radzą, choć na pozór wszytko im się układa. Ta cześć jest inna, pokazuje bohaterów po latach, po trudnych dla nich chwilach, które wielu z nas może gdzieś tam porównać do swoich przeżyć. Tutaj bohaterowie stają się nam bliżsi, tutaj łzy zbierają się w oczach, tutaj też przynajmniej na mnie przyszła taka chwila na zatrzymanie się, na przemyślenia. Finał tej książki jest dość mocny, trudny i emocjonalny.

Maggie i Roba można było poznać w debiutanckiej powieści autorki, ich rola była epizodyczna, jednak to oni jakoś mocno zapadli mi w pamięć. Osobiście miałam sposobność poznać ich nieco lepiej, dlatego też nie wszystkie informacje o nich były dla mnie nowe, choć i tak autorka mocno się postarała i zaskakiwała mnie dosyć mocno. Jestem pod ogromnym wrażeniem stworzonej przez nią historii, która jest dopracowana pod każdym względem, przepełniona szczegółami i detalami, w której tematyka jest tak różnorodna i tak szeroka. W fabule roi się od ciekawych, trudnych ale i mocno kontrowersyjnych tematów, naprawdę z ręką na sercu mówię, bądźcie gotowi na wszytko. Jestem też pod ogromnym wrażeniem kreacji bohaterów, nie tylko tych pierwszoplanowych ale i drugoplanowych. Autorka pokazała różne typy ludzi, te zwykłe i te bardziej charyzmatyczne, odważne, wyróżniające się z tłumu czy nawet kontrowersyjne, a co najlepsze ich wszystkich połączyła prawdziwa przyjaźń. Co też bardzo fajne dała nam wgląd do tego czym różni się wychowanie w duchu wiary od tego pod jej dyktando.

Ta książka to istna petarda, pod katem wątków, tematów, bohaterów, emocji i wydarzeń. Pokazuje życie poprzez etapy, pozwalając z bohaterami przeżyć ich najlepsze i najgorsze chwile, zostawia nas tak trochę w zawieszeniu, na chyba najbardziej ostrym zakręcie ich życia, ale nie bez przyczyny już na okładce pisze, że to pierwszy tom. Powieść mocna, trudna, budząca skrajne emocje, ale dostarczająca wielu wrażeń. Co prawda ja spodziewałam się czystego erotyka, niemniej absolutnie się nie czepiam, tak coś czuję, że to kolejna część będzie intensywniejsza pod tym kątem.

Ja uwielbiam, polecam, zachęcam do poznania Maggie i Roba, pary niby tak prostej a równocześnie tak niezwykłej. Pary, która jest szczególnie bliska mojemu sercu, i jak autorka słusznie zauważa, która znajduje się w gronie moich ulubieńców. Mogę tylko chwalić, nie mam się czego przyczepić, a uwierzcie chciałam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - wesolamamusia
wesolamamusia
Przeczytane:2025-12-22, Ocena: 6, Chcę przeczytać, Mam, 52 książki 2025 ,

 Książka podzielona jest na 3 części. W pierwszej poznajemy bohaterów występujących tutaj, ich historie - a przynajmniej niektóre, no i dowiadujemy się, że nasza główna bohaterka Maggie, aby zdobyć trochę wolności z dala od rodziców, wybrała uczelnię daaaaaaleko od rodzinnego domu. Na dodatek wybrała katolicki uniwersytet. Niby kojarzy się to z modlitwą, pokorą, nauką czy wstrzemięźliwością od grzechu, ale tutaj, tutaj dzieją się takie rzeczy, takie grzeszki i grzechy, że aż czasem uszy mogą zrobić się czerwone! Maggie poznaje grupkę przyjaciół, z którymi tworzy ekipę. Jak to bywa, nie wszyscy sobie w tej ekipie od razu przypadli do gustu, ale chcąc nie chcąc, tworzyli tę paczkę razem. A nasza główna bohaterka używa życia i wyciska je jak cytrynkę:) . W drugiej części nasi bohaterowie po jakimś czasie, już trochę bardziej dorośleją, tworzą różne związki i próbują układać sobie życie. Wiadomo, w życiu różnie bywa, raz jest dobrze, a raz źle. Niemniej każdy z nich cieszy się tym co ma, co może mieć. Są tutaj jeszcze pełni sił, chęci do szczęścia, miłości i wszystkiego innego. Kiedy w trzeciej części świat im pokazuje, że nic nie trwa wiecznie, a to co do tej pory ich cieszyło, może okazać się ich bolączką,  ciągle niedającą się zagoić raną. Kiedy wali się cały świat, to albo załamiesz się i nie dźwigniesz już się, albo spróbujesz podnieść się i jeszcze raz zawalczyć. Jak myślicie - czy bohaterowie będą chcieli jeszcze walczyć o siebie, o nich? 

 


    Dwie pierwsze części są mega hot. Są różne od siebie, ale są mega hot. Trzecia to taki stan dorosłości już. Ale zacznę od początku.  Poznając Maggie ma się wrażenie, że ta bohaterka uciekając na tak oddaloną uczelnię, chce wolności, chce samodzielności i chce w końcu robić wszystko to, na co tylko ma ochotę. No i ona robi to wszystko. Smakuje życie na różne sposoby. Niemniej uczy się bardzo dobrze, dba też o przyjaciół z paczki. I robi wszystko, aby zainteresowanie Roba nią było jak najmniejsze. Tylko wiadomo, że to co jest dla niektórych nie do zdobycia, to nęci te osoby najbardziej. :) Zatem Rob nie  ustaje w próbach zbliżenia się do naszej bohaterki. Ta dwójka niby od początku się przyciąga, a jednocześnie odpycha. Kiedy więc w drugiej części ta para bohaterów zbliży się do siebie, to dzieje się tutaj ognista magia. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale to jak zmienia się relacja pomiędzy tą dwójką, no po prostu musicie to przeczytać. Podoba mi się też to, jak cała paczka się wspiera, pomaga sobie, jedno za drugim wskoczyłoby w ogień. Dosłownie!!!  To ich wsparcie, ta otwartość wobec różnic pomiędzy nimi, cudownie się o tym czytało. Podejście Roba do problemów Maggie zaskakiwało mnie niejednokrotnie. I wiecie co? Chyba dlatego, że wręcz zauroczyłam się sama Robem w tych dwóch pierwszych częściach książki, w tej trzeciej części nie rozumiałam jego zachowania. Bo tutaj, w ostatniej części, nasi już dorośli bohaterowie, każdy z bagażem przeróżnych doświadczeń życiowych, podchodzi inaczej do różnych spraw czy tematów. Jedni muszą radzić sobie po stracie bliskich osób, inni stają na głowie, by pogodzić pracę, dom, zajmowanie się dziećmi i zadowolenie partnera, gdzieś w tym wszystkim zapominając po drodze o sobie. Ale może też po części o nich! Czyli o związku dwojga ludzi. Wiadomo, że kiedy jest się tylko we dwoje, codzienność jest całkiem inna, niż kiedy w tej codzienności znajdują się jeszcze dzieci. Zmieniają się wtedy priorytety, zmienia się punkt widzenia, zmienia się wszystko. Podobno trzeba znaleźć złoty środek, aby zadowolić wszystkich dookoła i samemu też być zadowolonym, Czy nasi bohaterowie to potrafią? I dlaczego tak wiele trudnych spraw zrzuciła autorka na naszych bohaterów ? Może dlatego, że takie czasem bywa życie. Ot, po prostu tak mogłoby się wydarzyć.  Niejednokrotnie zakręciły mi się podczas czytania łzy wzruszenia, kilkukrotnie uśmiałam się też z tekstów bohaterów czy danej sytuacji. Podziwiałam upór Roba i jego spokój w dążeniu do celu. Podziwiałam odwagę Maggie oraz to, że dla przyjaciół była w stanie zrobić naprawdę wiele.  Amy mnie denerwowała swoim zachowaniem, ale te jej riposty też czasem mnie śmieszyły. Waltera polubiłam od razu. To taki naprawdę typ - przyjaciel na dobre i na złe. A Jeremy pomimo swojego narcystycznego zachowania umiał być przyjacielem. Oni, ta cała piątka przyjaciół, to taka cudowna ekipa, tak mi się świetnie o nich czytało, że aż zła byłam, kiedy autorka postanowiła, że oni dorosną i zmierzą się z życiem. Bo na studiach, to oni się bawili, a potem musieli stawić czoła prawdziwemu żuciu. Jak im się to udało? Przekonacie się, czytając "Owoc żywota słodkiego". Ja powiem tylko tyle, że jest tutaj rewelacyjna historia, trzymająca w napięciu od pierwszej strony. Ukazująca życie studentów, ale i rodzinne, bolączki i nieprzepracowane traumy, walkę o samych siebie, ale i o ukochanych. Niektórzy bohaterowie uczą się różnicy pomiędzy pożądaniem, a miłością, a są tutaj różne rodzaje miłości, niektóre z nich ewoluują. No i jeszcze dowiadujemy się, że można nie akceptować, wręcz nienawidzić pewnych części własnego ciała.  Lub się ich wstydzić. Tyczy się to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Do czego w takim razie mogą być zdolni bohaterowie, aby zamaskować te wady w swoim wyglądzie? Przeczytajcie koniecznie i dajcie znać, czy Was też rozgrzała ta historia do czerwoności? Jednocześnie dając do myślenia?! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - FascynacjaKsiazk
FascynacjaKsiazk
Przeczytane:2025-12-03, Ocena: 6, Przeczytałam,

🍇„OWOC ŻYWOTA SŁODKIEGO” to gorący romans od którego ciężko się oderwać.Przestawione życie studenckie i ekscesy bohaterki powodują wypieki na twarzy. Bohaterka po latach zakazów wreszcie przeżywa życie tak,jak tego chce! Żyje pełną piersią,potrafiąc mówić wprost,nie bojąc się konfrontacji.Jest dziewczyną,która czerpie z przyjemności mnóstwo wrażeń a partnerzy muszą za nią nadążyć.Przyjaciele nie oceniają,tylko wspierają w chwilach tego potrzebnych.Ich relacje powodują nieraz wybuch śmiechu i momentów,których nigdy się nie zapomni.

🍇Sięgając po książkę przygotujcie się na gorącą jazdę bez trzymanki! Maggie potrafi się bawić i czytelnik jej w tym towarzyszy.Drobne wpadki uczą przed kolejnymi potknięciami,a nieraz zrażają na moment do innych.Historia potrafi zaskoczyć nie tylko dynamiczną akcją,ale również poznawaniem przeszłości bohaterki i jej relacji z rodzicami.One bywały trudne i przekonujemy się o tym!

🍇Otrzymane trzy części,na które książka została podzielona ukazują etapy życia bohaterki,w których widać jej przemianę,odwagę do podejmowanych decyzji i dania sobie szansy,aby poczuć wreszcie coś wartościowego.

🍇„OWOC ŻYWOTA SŁODKIEGO” to historia,której się nie zapomni.Jest odważną i bezpośrednią opowieścią o świadomych wyborach swojej seksualności oraz o tym,że warto walczyć o uczucie,mimo przeciwności losu.Jestem nią zachwycona i bardzo wam ją polecam📖Czytajcie i bawcie się znakomicie z Maggie📖

Link do opinii

Hej hej?

W moje ręce wpadła kolejna książka Scarlett Peacock. Ten gatunek w jej wydaniu już dawno nabrał innego znaczenia. Nigdy nie sięgałam z taką przyjemnością po po niego i nie chodzi tu wcale o wypieki na twarzy i erotykę, którą Scarlett umie smacznie wpleść.

Przeciwnie, Scarlett tworzy warstwę psychologiczną, którą ja uwielbiam.

 Za każdym człowiekiem stoi zawsze jakaś historia, która popycha go w jakimś konkretnym kierunku. W tym przypadku plotka, która diametralnie zmieniła nastawienie głównej bohaterki do życia. Była impulsem, który rozpoczął nową przygodę, sprzeczną z wartościami, które były w jej domu. Wchodząc na temat rodziny, widzimy niepoprawną relację rodzic- dziecko. To właśnie rodzice powinni być opoką, wsparciem w najtrudniejszych momentach życia dziecka i powinni bezgranicznie mu ufać, wykazywać chęć rozmowy i poznania sytuacji, a nie zamykać się na to, wierzyć ludziom i przy okazji oskarżać córkę bez jakikolwiek dowód. To pokazuje, że nie zawsze ,,rodzina mocno wierząca" idzie w parze z rozsądkiem. Dbają o swój nieskazitelny wizerunek, narzucając przesadną wiarę swoim dzieciom, a tymczasem zapominają o poprawnym rodzicielstwie i niszczą samoocenę dziecka, wmawiając mu, że do niczego się nie nadaje.

Postać Maggie intryguje. Do tej pory w książkach to zawsze mężczyźni byli tymi ,,ura, bura, król podwóra" a tutaj poznajemy dziewczynę, która skacze z kwiatka na kwiatek, faceci potrzebni są tylko do zaspokojenia potrzeb, a tam, gdzie impreza to zawsze też ona. Jednym słowem szalone życie pełne wrażeń i doświadczeń, życie akademickie pełne różnych barw. Tylko czy w tym wszystkim Maggie jest sobą? Czy to maska przybrana na poczet pokazania za wszelką cenę, że jest inaczej, niż słyszała w domu rodzinnym?

W jej życiu znaczącą rolę odgrywa pewien chłopak, który z cierpliwością, ależ też pewnego rodzaju obsesją, patrzy na to, co wyrabia jego koleżanka. Jednak on ma cel, który za wszelką cenę chce osiągnąć. Jednak tego wątku nie rozwinę Wam, gdyż zdradzę za dużo. 

Oprócz podłoża psychologicznego, na którym skupiłam się wyżej, znalazłam zabawne momenty, ciekawe dialogi, pikanterię, chwile wzruszenia, świetnie wykreowane osobowości każdego z bohaterów. Są sceny erotyczne i to nawet sporo, ale w końcu to także erotyk, więc bez tego ani rusz. Podobała mi się paczka przyjaciół głównej bohaterki. Zróżnicowana pod wieloma kątami i wnosząca sporo ciekawych momentów do historii.W pamięci utkwiła mi niespodzianka urodzinowa, która rozłożyła mnie totalnie na łopatki.Autorka nie boi się poruszać niewygodnych tematów i to duży plus. Manewruje emocjami, tak, aby czytelnik miał chwilę na refleksję, ale też nie był przytłoczony. Aby miał chwilę na uśmiech i relaks.

Polecam 

Link do opinii

#współpracarecenzencka 

Długo myślałam nad tą recenzją. Bo to nie jest prosta książka. 

Jest ona podzielona na trzy części. Pierwsza to początek studiów dla Maggie, która wyrwała się z toksycznego, ultrareligijnego domu. Co prawda, trafia na katolicki uniwerek, z ostrymi zasadami, ale zasady są po to, by je łamać, prawda? Muszę przyznać, że mam z jej postacią mieszane uczucia. Jest prymuską na swoim roku, wierną przyjaciołom, których tam poznała, ale to jak traktuje chłopaków... Sypia z kim się da i otwarcie się tym chwali, porównuje ich. Część druga sprawiła, że ją polubiłam trochę bardziej. Poznajemy lepiej jej historię i stosunki z rodzicami. To tutaj naprawdę wciągnęłam się w tą książkę. Część trzecia, to już kilka lat później. I ta część wywołała we mnie tyle wzruszeń, że z chusteczkami się nie rozstawałam. Złamała serce kilkukrotnie, by na koniec je skleić.

Bardzo ważną postacią w tej historii jest Rob. Jest on wielką, zieloną flagą. Opiekuńczy, wrażliwy i uparty. I bolało mnie to, jak Maggie go traktowała...

Chociaż książka jest bardzo pikantna i wiele jest takich scen, to jest ona głębsza niż tylko s*ks i libacje na studiach. To historia o poszukiwaniu siebie, o wybaczaniu, o spełnianiu marzeń, o miłości i prawdziwej przyjaźni. A wszystko to napisane prosto, z wyczuciem, z humorem. Scarlett stworzyła piątkę bohaterów, którzy są tak różni, że aż dziwi, że stworzyli tak zgraną ekipę. W tej paczce każdy ma swoją rolę i uzupełniają się. 

Nie do końca spodziewałam się, co znajdę w tej książce, ale jestem w pełni usatysfakcjonowana. Moja ocena to mocne 7,5/10?.

Link do opinii
Avatar użytkownika - alwisia_books
alwisia_books
Przeczytane:2026-01-29, Przeczytałem,
Witajcie na katolickim uniwersytecie w Dallas, który zdaje się być, zapomniany przez Boga... To tu właśnie trafia Maggie - nasza główna bohaterka i od razu odnajduje się w nowej rzeczywistości. Mimo restrykcyjnych zakazów studenci bardzo sprawnie znajdują sposoby na okazanie swojego buntu oraz korzystanie z najlepszych lat swojego życia po całości. Ze swojej pozornie nudnej egzystencji na wiejskim ranczu Maggie trafia do nowego miejsca i za wszelką cenę chce udowodnić swoją wartość. Od razu trafia w wir erotycznych uniesień i wieczorów zakrapianych ogromną ilością alkoholu, ale czy właśnie o tym skrycie marzyła? Jej szalonemu życiu ze spokojem przygląda się Rob, zupełnie prosty oraz wyjątkowo nudny w jej oczach przyjaciel, który z jakiegoś dziwnego powodu ma obsesję na punkcie Maggie i nie spocznie, póki nie będzie pierwszym, który naprawdę skradnie jej serce.   Książki autorki zawsze znajdują mnie w odpowiednim momencie. "Owoc żywota słodkiego" nie tylko miał ogromny wpływ na przezwyciężenie mojego zastoju czytelniczego i obudzenie na nowo uśpionej miłości do czytania, ale również rezonował ze mną w bardzo głęboki sposób. Śmiałam się z bohaterami, wzruszałam się z nimi, a niekiedy szlochałam, bo ich problemy aż za bardzo przypominały przeszkody mojej codzienności. Postać Maggie zmotywowała mnie do nowego spojrzenia na jedno zagadnienie, które od miesięcy wywołuje niemały kłopot w  moim życiu. Mam nadzieję, że popchnie mnie to ku lepszemu.    Kreacja bohaterów to zupełne mistrzostwo. Przyjaciele głównej bohaterki są naprawdę charyzmatyczni, a każdy z nich wnosi sporo dobrego do fabuły i życia Maggie. Każdy ma indywidualny charakter, który sprawia, że z ogromną ciekawością śledzi się ich losy, mimo tego, że nie stanowią oni głównego wątku fabularnego. Nawet mężczyźni, którzy byli obiektami przelotnej zabawy w rękach Maggie, mimo krótkich epizodów, mają pewne unikalne cechy, które sprawiają, że ten rozbudowany wątek z czasem się nie nudzi.    Na szczególne wyróżnienie zasługuje postać Roba. Dla mnie to dowód talentu autorskiego Scarlett. To jest bohater, który udowadnia, że można wyjątkową czułość ze smakiem połączyć z ogromnymi pokładami namiętności. Rob to mężczyzna, który jest kochany, wspierający i na każdym kroku kradnie tym moje serce, a jednocześnie nie traci w oczach jako obiekt pożądania. Dotąd nie przepadałam za motywem slow burn, ale w trakcie czytania przekonałam się, że da się w naprawdę ciekawy sposób przedłużyć napięcie między bohaterami.    Warto podkreślić realizm, który został zawarty w tej książce. Bogate życie seksualne głównej bohaterki, nie dość, że ukazuje szerokie spektrum problemów, które można napotkać na tej drodze, ale również ma swoje konsekwencje. W pewnym momencie zostaje również poruszony temat infekcji intymnej. Tylko kobiety, które miały okazję taką złapać są świadome tego, ile wstydu i obniżenia własnej wartości może przysporzyć takie zakażenie. Ogromny szacunek za normalizowanie takich wypadków w książce o zabarwieniu erotycznym.    Każdy kto mnie zna, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że dla mnie zawsze istotne będą wątki religijne. Nie dlatego, że jestem wierząca, bo daleko mi do katolika, ale dlatego, że moją ogromną pasją jest religioznawstwo. Zawsze interesowały mnie przeróżne systemy wierzeń i ich wpływ na życie człowieka. W tej książce przedstawione to zostało w bardzo skrajny, brutalny sposób, ale taki obraz bardzo przypadł mi do gustu i pokazał naprawdę ciekawe oblicze religijnego fanatyzmu.    To przede wszystkim kawał dobrej literatury. Autorka pomału staje się znana ze swojego nietypowego dojrzałego i ambitnego podejścia do gatunku, w którym się porusza. Znowu udowadnia, że da się to zrobić nie tylko ze smakiem (w tym przypadku nawet dosłownie), ale też wpleść w całość wartościowe wątki, które nadają całości głębszego znaczenia. Nie zabrakło też wyjątkowego humoru, który bardzo mi odpowiadał i do mnie w 100% przemawiał. Wyjątkowa namiętność, czułe gesty, dobrze wykreowani bohaterowie, szalenie zakochany mężczyzna, ogrom wartościowych wątków, dobry research, odważne żarty i sterta siana - to właśnie przepis na książkę idealną.    Proszę o więcej autorów w takim podejściem do literatury erotycznej, a świat będzie piękniejszym miejscem.    Dziękuję autorce za egzemplarz i osobiste dodatki, ale również za to, że Twoje książki inspirują mnie każdego dnia, bawią oraz mają realny wpływ ma moje życie. Zawsze będę Twoją największą fanką i z ciekawością będę wyczekiwać kolejnych owoców ogromnego talentu, który kryjesz pod kowbojskim kapeluszem.    [współpraca barterowa]
Link do opinii
Avatar użytkownika - MalikaSz
MalikaSz
Przeczytane:2025-12-31, Ocena: 6, Przeczytałem,

To moja ostatnia recenzja w tym roku i nie mogłam go zakończyć lepszym tytułem. ,,Owoc żywota słodkiego"  to bez wątpienia jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w 2025 roku.

 

Historia Maggie zaczyna się tam, gdzie wiele dziewczyn słyszy, że ,,nie są wystarczające". Pochodzi z prowincji, z konserwatywnej rodziny, która bardziej dba o pozory niż o emocje własnego dziecka. Kiedy dostaje się na studia, ucieczka do wielkiego miasta staje się dla niej nie tylko szansą, ale i desperacką próbą udowodnienia światu - oraz sobie - że zasługuje na coś więcej.

 

Dallas kusi wolnością i intensywnością. Maggie wchodzi w ten świat bez hamulców: imprezy, alkohol, seks. I choć szybko zostaje za to oceniona autorce udaje się świetnie obnażyć największą hipokryzję społeczną: kobieta z bogatym życiem seksualnym wciąż jest ,,zła", podczas gdy mężczyzna w tej samej sytuacji bywa podziwiany. To jeden z najmocniejszych i najbardziej prawdziwych aspektów tej książki.

 

Ogromne wrażenie zrobił na mnie sposób, w jaki autorka pokazuje obłudę skrajnie religijnych rodzin. Niedzielna pobożność, a za zamkniętymi drzwiami przemoc, chłód i brak miłości. To właśnie ten rozdźwięk mierzi najbardziej - i został tu pokazany bez upiększeń, ale też bez taniej sensacji.

 

Maggie to jedna z najlepiej zbudowanych bohaterek, jakie spotkałam w tym roku. Jej emocjonalna niedojrzałość, wynikająca z wychowania pozbawionego czułości, jest boleśnie autentyczna. Praktycznie nie potrafi budować zdrowych relacji ani rozumieć własnych uczuć.

 

Na tle barwnej, momentami dziwacznej paczki znajomych szczególnie wyróżnia się Rob - pozornie nudny, niepasujący do świata Maggie. A jednak to dzięki jego cierpliwości i konsekwencji dziewczyna zaczyna uczyć się emocji, bliskości i odpowiedzialności za siebie. Ta relacja nie jest idealna ani prosta, ale właśnie w tej nieoczywistości tkwi jej siła.

 

Całość napisana jest bardzo płynnym, przystępnym językiem, który sprawia, że przez książkę się wręcz płynie, mimo trudnych tematów.

Jeśli miałabym jednym zdaniem podsumować tę historię, powiedziałabym: to książka, która boli, irytuje, porusza - i właśnie dlatego jest tak dobra.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana__m
zaczytana__m
Przeczytane:2025-11-25, Ocena: 6, Przeczytałem,

Maggie odkąd pamięta słyszy, że niczego nie osiągnie w swoim życiu. Ktoś taki, jak ona, dziewucha ze wsi, nie nadaje się do podbijania świata i osiągania sukcesów. Ograniczają ją wszyscy ci, którzy ją otaczają. Najgorsze jest to, że dziewczyna w to wierzy. I to przez bardzo długi czas... Zmienia się to dopiero wtedy, gdy dostaje się na studia. Nie zastanawiając się nad niczym, pakuje się i opuszcza rodzinne ranczo. Ma głowę pełną marzeń, które bardzo chciałaby zrealizować. 

 

Dallas to jedno z większych miast Teksasu. To właśnie tam Maggie rozpoczyna przygodę życia, której już nigdy nie zapomni. Katolicki uniwersytet, do którego uczęszcza, rządzi się swoimi prawami, albo i pozorami... To miasto ma wiele do zaoferowania, szczególnie dziewczynie z prowincji, która do tej pory niewiele doświadczyła. W tym wszystkim Maggie towarzyszy paczka przyjaciół, których można by określi, jako bardzo oryginalnych i nieco dziwnych. Wśród nich jest Rob, chłopak o charakterze typowego nudziarza, w którym rodzi się obsesja na punkcie Maggie... Czy okaże się ona punktem zapalnym tej obsesji i zapoczątkuje coś niesamowitego? 

 

Scarlett Peacock to autorka, która nie boi się niczego. Jakiś czas temu odważnie wkroczyła na literacki rynek z debiutem ,,Uważny dotyk", który trafił do serc wielu czytelniczek. Dzięki temu stała się rozpoznawalna, bo totalnie sobie na to zasłużyła. Jej pseudonim zna chyba każda miłośniczka romansów i to takich pełnych pasji i namiętności. Dziś na swoim koncie ma już dwie WSPANIAŁE książki i to właśnie o tej drugiej chciałabym dziś opowiedzieć. 

 

Autorka bezdyskusyjnie posiada dar przelewania emocji na papier. W tej powieść są one wręcz namacalne. Jednocześnie namiętność połączona z erotyką jest przestawiona w taki wspaniały sposób, że ja, osoba niezbyt gustująca w tego typu klimatach, jestem po prostu zachwycona. Wszystko jest wyważone, przestawione ze smakiem. To jest dopiero talent. 

 

 Ale ,,Owoc żywota słodkiego" to nie tylko historia pełna gorących scen, które przyprawiają człowieka o szybsze bicie serca. To opowieść, która ma też drugą stronę. Scarlett pokazała nam przeszłość głównych bohaterów, klatka po klatce. Ich każdy ból, smutek rozdzierający od środka i demony, które nigdy ich nie opuściły. Historia Maggie pokazuje również, jaki mocny wpływ mają na człowieka sytuację z nawet dalekiej przeszłości. Wszystko przekłada się na nasze życie. Nie ważne, czy mowa o sytuacjach, które dawały szczęście, czy o tych, które rozrywały serce. 

 

Czasami trzeba zaryzykować dotychczasowe życie, aby osiągnąć spokój i miłość. ?

 

Styl Autorki charakteryzuje się głębią, ale i lekkością. Nasączony sarkazmem wielokrotnie rozbawia odbiorcę. Poruszony wątek religijny, który towarzyszy głównej bohaterce przez sporą część tej historii, nie narzuca nikomu niczego. Myślę, że w tym przypadku głównym zamysłem Autorki było tu pokazanie, że ślepa wiara w coś, co narzucane jest z góry, nie zawsze jest dobre. 

 

No cóż mogę więcej powiedzieć... jestem zachwycona. Jeszcze zanim zaczęłam czytać tą historię to wiedziałam, że się nie zawiodę. Tak podpowiadało mi serce i świadomość tego, jak Scarlett Peaocock potrafi bawić się piórem. 

 

Czytajcie, potem ?

Link do opinii
Inne książki autora
Uważny dotyk
Scarlett Peacock0
Okładka ksiązki -  Uważny dotyk

Terapeuta, przed którym obnażysz wszystko Janet jest nieugiętą bizneswoman. Jej życie to pozorne spełnienie marzeń. Za fasadą perfekcji kryją się jednak...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy