Okładka książki - Pancernik pod Tower Bridge

Pancernik pod Tower Bridge


Ocena: 5.5 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Pod koniec XIX wieku było jasne, że świat znajduje się blisko wielkiego konfliktu. Mocarstwa szykują się do wojny. Panujący władcy imperiów są ze sobą spokrewnieni, co nie przeszkadza im snuć agresywnych planów. Tymczasem przez Europę przetacza się pandemia rosyjskiej grypy. Rodzin królewskich i cesarskich to zupełnie nie obchodzi. Szukają sposobów, aby wyjść na prowadzenie w wyścigu zbrojeń oraz zawiązać korzystne sojusze. Szpiedzy starają się zdobyć informacje o planowanych inwestycjach wojskowych. Trwa okres wspaniałych wynalazków i powstawania niezwykłych inżynierskich budowli. Niedawno otwarto Wieżę Eiffla, a w Londynie trwa już budowa Tower Bridge. To tam skrzyżują się szlaki tajnych emisariuszy imperiów.

Informacje dodatkowe o Pancernik pod Tower Bridge:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-05-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788397565685
Liczba stron: 319
Język oryginału: polski

Tagi: powieść historyczna thriller historyczny historia xix wiek sensacja szpiedzy mocarstwa szpiegostwo rosyjska grypa pandemia tajemnica kulisy polityki Londyn tower bridge wynalazki stary świat imperium rodziny królewskie Tajne operacje spiski polityka intrygi

więcej

Kup książkę Pancernik pod Tower Bridge

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Pancernik pod Tower Bridge - opinie o książce

Książki autora są bardzo fascynujące z wielu względów. Po pierwsze, pisze on historie oparte na podstawie postaci, które istnieją i są wytworem jego wyobraźni jednocześnie. To on nadaje im swój styl nie do podrobienia oraz osobowość w której mogą się mierzyć czasami sami ze sobą. 
Po drugie, bardzo zastanawiające było dla mnie to, że ze słów prawdy potrafił tak okręcić kota ogonem, że wyszło coś innego, ale to właśnie tą konkretną prawdę mieliśmy przed oczami. 
Po trzecie i chyba najbardziej dla mnie zastanawiające było to, że osoby z książki nie wychodziły przed szereg. Znały swoje funkcje, wypełniały je na poziomie, który ich dotyczył i nie wychylały się ze swoich obowiązków. Nawet potrafiły tłumaczyć kim są i że większej wiedzy nie posiadają. Z jednej strony było to takie nowe, bo rzadko mamy taki schemat w książkach, ale z drugiej strony biorąc pod uwagę fakt, że autor jest fanatykiem historii, a także edukuje swoich studentów, to tak naprawdę doskonale zna psychikę dawnych ludzi, gdyż nie wszędzie się ona zmieniła. Wiem to, ponieważ też mam do czynienia z ludźmi i setki razy słyszałam od nich ,,ale ja jestem tylko zwykłym człowiekiem, co ja tam wiem. Robię to, czego mnie nauczono". Kiedy jednak jakaś ważna sytuacja dotycząca największej tajemnicy miała zostać dochowana, to potrafili tak rozmawiać niemal na migi, żeby oni wiedzieli o co chodzi, a druga osoba nie miała pojęcia. Dlatego wątek intrygi jest tutaj na wysokim poziomie.
,,Książę George zrozumiał, że o sile decydują nie piękne wyposażenie i znakomity widok, a charakter osoby siedzącej za biurkiem."
Ten cytat najbardziej utkwił mi w głowie, ponieważ największa prawda życiowa na tym się opiera. Chcesz by cię szanowano? Wpierw sam miej szacunek dla siebie samego. Chcesz by ciebie słuchano? Wpierw sam wypełniaj to, co sobie obiecałeś. Zatem jeśli chcecie kimś być, wpierw sami musicie się charakterem i swoją osobowością stać, by dopiero się to ziściło.
Kolejna rzecz na plus to mocna wiarygodność postaci. Mamy opisane nie tylko fakt, że ktoś był zmęczony, ale i co wskazywało, że osoba z naprzeciwka go takim widziała. Czytelnik lubi sobie wyobrażać wydarzenia, a nie otrzymywać wszystko podane na tacy. To samo było z postaciami, którym nagle szczęściło się w życiu, choćby dostali większą zapłatę niż powinni byli dostać. Nikt za to bardziej nie dziękował, ponieważ od razu domyślali się, że zapłata była za coś o czym i o kim mówić nie należy.
Pomimo tego, że wiele postaci jest tutaj bogatych, to jednak widzimy też biedę i możliwości tych osób, którzy ratując się jak mogą są gotowi wyprzedać dosłownie wszystko, nawet rzeczy według niektórych nie użyteczne. Nigdy nie było jednak wiadomo, czy ci biedacy nie natrafią na bardziej biednych, którzy akurat tą rzecz wykorzystają. Nawet sama królowa została tutaj uczłowieczona niepewnością tego, co zostawało jej ofiarowane. Potrafiła mieć obawy choćby przed otwarciem listu, gdzie nie spodziewała się jego treści. 
Jeśli mamy opisane jakieś dawniejsze wydarzenie, ponieważ są tutaj różne perspektywy, to jest ono ogólnie przedstawione aby niczego nie przedłużać i by treść parła do przodu. Jakiekolwiek zarzuty, które miały być przedstawiane musiały mieć solidne poparcie. Nikt tu nie gdybał, nie słuchał pojedynczych osób, tylko twarde dowody były brane za pewnik.
Sama historia jest tutaj na niepokojących wibracjach, ponieważ czytamy o przemycie broni, niepewności w państwie oraz chorobie jaka się pojawiła. Praktycznie z każdego zakątka czeka nas strach, niepokój i brak zaufania. Nawet zwykły aparat fotograficzny potrafi zasiać niepokój:-) 
Jest tutaj nieco polityki, mamy rodzinę królewską, ale tak umiejętnie przedstawioną w sposób jakby szpiegowski, że ciekawi nas rozwój tych wydarzeń. W pewnym momencie zastanawiamy się, czy wydarzenia mogły ukazywać dawniejsze czasy oparte na prawdzie, czy to raczej wątek przewidujący ale osadzony we wsteczności, by nie budzić większego zamieszania:-)
Tak naprawdę książka nie ma konkretnego odbiorcy, ponieważ i fanatykom historii się ona spodoba, i tym, co kochają się w kryminałach, wątkach psychologicznych, obyczajowych, a nawet sensacji. Tu nie ma wieku odbiorcy, choć wiadomo, że nie chodzi o dzieci, gdyż teraz młodzież szybciej ma swoje konkretne zainteresowania. Wydana w większym druku, bardzo przejrzysta i taka żywa. Myślę, że nie przesadzę jeśli nazwę ją inteligentną, ponieważ jest tutaj wiedza historyczna i psychologiczna wraz ze znajomością postępowania ludzi w obliczu niepewnych czasów. Dlatego zasługuje według mnie na uznanie:-)

Link do opinii

Są książki przygodowe, które dostarczają emocji na czas lektury, a potem cicho znikają z pamięci. Są też takie, które pod płaszczem wartkiej akcji przemycają refleksję nad historią, ludzkimi ambicjami i mechanizmami rządzącymi światem. Do tej drugiej grupy należy moim zdaniem książka ,,Pancernik pod Tower Bridge" autorstwa Artur Pacuła.

 

Autor przenosi czytelnika do Europy końca XIX wieku - epoki niezwykłych wynalazków, imperialnych ambicji i narastających napięć politycznych. W tle pojawiają się budowa Tower Bridge, wyścig zbrojeń mocarstw oraz pandemia rosyjskiej grypy. To moment historyczny, w którym świat wydaje się zachłyśnięty postępem, a jednocześnie niebezpiecznie zbliża się do katastrofy.

 

Najbardziej uderzyło mnie to, jak aktualnie brzmi ta historia. Autor opisuje świat przekonany o własnej potędze, który ignoruje sygnały nadchodzących kryzysów. Czytając o politycznych rozgrywkach, tajnych emisariuszach i rywalizacji mocarstw, trudno nie dostrzec pewnych analogii do współczesności. Autor nie moralizuje, ale pozwala czytelnikowi samodzielnie zauważyć, że historia bardzo często powtarza te same schematy.

 

Ogromnym atutem książki jest klimat. Londyn końca XIX wieku nie jest jedynie dekoracją dla przygody. Miasto żyje, rozwija się i zmienia na oczach bohaterów. Budowany Tower Bridge staje się symbolem ludzkiej pomysłowości, ale także wiary w to, że technologia rozwiąże wszystkie problemy. Tymczasem pod powierzchnią postępu kryją się lęki, polityczne intrygi i zwykłe ludzkie słabości.

 

Dodatkową przyjemność z lektury mogą czerpać czytelnicy znający wcześniejszą książkę Pacuły, Dobrowolski i nuty Fryderyka. W ,,Pancerniku pod Tower Bridge" można odnaleźć lekkie, dyskretne nawiązania do tej powieści. Nie dominują one fabuły ani nie są niezbędne do zrozumienia historii, ale stanowią sympatyczny ukłon twórcy w stronę swoich stałych czytelników. Jako osoba, która zna wcześniejsze przygody Dobrowolskiego, z przyjemnością wychwytywałam te drobne literackie smaczki. Dzięki nim nowa powieść zyskuje dodatkowy wymiar i sprawia wrażenie części większego, autorskiego świata.

 

Podoba mi się również sposób, w jaki Pacuła łączy historię z fikcją przygodową. Widać jego fascynację przeszłością oraz dbałość o realia epoki. Nie jest to jednak sucha lekcja historii. Fakty historyczne stanowią fundament dla opowieści pełnej zagadek, tajemnic i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Dzięki temu książka może zainteresować zarówno młodszych czytelników, jak i dorosłych pasjonatów historii.

 

Po zamknięciu ostatniej strony zostało we mnie przede wszystkim poczucie zadumy nad kruchością ludzkich planów. Bohaterowie wierzą, że kontrolują bieg wydarzeń, ale historia pokazuje, że często jesteśmy jedynie uczestnikami procesów znacznie większych od nas samych. To właśnie ten refleksyjny wymiar sprawia, że ,,Pancernik pod Tower Bridge" jest czymś więcej niż tylko powieścią przygodową.

 

To książka dla czytelników, którzy lubią, gdy przygoda spotyka się z historią, a wartka akcja pozostawia miejsce na głębsze przemyślenia. Pisarz przypomina, że za wielkimi budowlami, politycznymi decyzjami i technologicznymi sukcesami zawsze stoją ludzie - ze swoimi marzeniami, lękami i błędami. I właśnie dlatego ta opowieść pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Euka
Euka
Przeczytane:2026-05-17, Przeczytałem, 52 Książki w 2026 ,
Inne książki autora
Dobrowolski i skarb z Meroe
Artur Pacuła 0
Okładka ksiązki - Dobrowolski i skarb z Meroe

Przygoda, zagadki z notatnika, pościgi. W pierwszej części nowej serii Artur Pacuła zabiera czytelników w podróż do epoki pary i elektryczności...

Gdzie jest skrzynia z karabinami?
Artur Pacuła0
Okładka ksiązki - Gdzie jest skrzynia z karabinami?

Zapowiadają się najnudniejsze wakacje na świecie. Igor, który właśnie wrócił z obozu wspinaczkowego, musi wyjechać do wujka do Katowic. To...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy