Pamiętasz smak zimnej kawy zbożowej z kotła? Aromat paprykarza szczecińskiego i lekkość dmuchanego ryżu z torebki? Wciąż tęsknisz za blokiem czekoladowym?
Jesteś dzieckiem PRL-u. I ta książka jest dla Ciebie.
Łukasz Modelski otwiera drzwi do przeszłości, gdzie podanie na obiad kotleta było heroicznym zwycięstwem, pomarańcze pojawiały się tylko na Boże Narodzenie, a prawdziwy luksus miał smak Coca-Coli. Dzieciństwo upływało w cieniu kolejek i braków w zaopatrzeniu, za to z kluczem na szyi, historyjką z gumy Donald w kieszeni i wyjadaną wprost z opakowania oranżadką w proszku.
Czemu prodiża pożądano równie mocno jak dziś thermomixa? Dlaczego pojawienie się napoju gazowanego Ptyś i ketchupu było tak wielkim wstrząsem? Czym był ,,wołciel"? Jak smakował krem sułtański? I dlaczego nie da się zapomnieć smaku dojrzałego pomidora na pajdzie chleba z masłem podanego w letni dzień?Bo choć problemy i absurdy były wtedy codziennością, to - jak pisze autor - ,,jednak na 1 maja zawsze świeciło słońce, lody Bambino z wolna ściekały z patyka, żółty napój pity z plastikowej torebki smakował światowo, mleczne koktajle zostawiały wąsy, czereśnie jadło się prosto z drzewa, a w domu czekał makaron z jabłkami lub ryż z truskawkami. Do wyboru - na ciepło lub na zimno. Dzieciństwo, które przypadkiem przypadło na PRL".
Książka Łukasza Modelskiego przypomina, że za kultowymi dziś przepisami i smakami dzieciństwa kryły się kolejki, braki i codzienna kreatywność potrzebna do przygotowania zwykłego obiadu. To opowieść o kuchni PRL bez lukrowania rzeczywistości - pełna smaków, wspomnień i realiów życia, które warto znać, ale nie idealizować. Polecam wybrać się w tę wyjątkową nie tylko kulinarną podróż!
dr Agnieszka Jankowiak-Maik, Babka od histy
Łukasz Modelski jest dziennikarzem, autorem książek (m.in. Dziewczyn wojennych, Fotobiografii PRL i Roku w PRL), programów TVP Historia i audycji w radiowej Dwójce. Urodził się w PRL i świadomie uczestniczył w jego końcu. Na początku lat 90. dziennikarz Radia Wolna Europa, od tego czasu nieprzerwanie w mediach.
Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2026-06-17
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 352
Tytuł oryginału: PAPRYKARZ Z PRODIŻA. DZIECIŃSTWO W KUCHNI PRL
Powrót do dzieciństwa. Do smaków, których już nie ma. Podobnie jak autor wybierałam w cukierni ciastka z margarynowym kremem. To były czasy niezwykłej kreatywności kulinarnej.
Dzisiaj paprykarz szczeciński zupełnie inaczej smakuje a prodiż został zastąpiony przez air fryer.
OPOWIEŚCI OSTATNICH KSIĘŻOWSKICH GOSPODYŃ. WOKÓŁ JEDZENIA, TRADYCJI I CZASÓW. Zasobne plebanie, osiem wspaniałych gospodyń i dwieście wyśmienitych...
Więcej niż książka kucharska, więcej niż rozmowa! Piąty smak jest niczym szósty zmysł. Wykracza ponad doznania zarezerwowane dla podniebienia....
Przeczytane:2026-08-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026,
Kupno produktów na posiłki w czasach PRL-u to było prawdziwe wyzwanie. Braki na sklepowych półkach. Kartki. Nie każdy miał możliwość by zdobyć coś ,,na lewo''. Jednak ten okres, jeśli chodzi o kuchnię budzi wiele wspomnień.
Dla mnie czasy PRL-u to historia. Przeszłość, którą mogę poznać dzieci książkom i opowieściom rodziców oraz dziadków... To opowieść snutą o dobrych i złych chwilach... To opowieść snutą również o kuchni. Kuchni, która w dużej części wciąż ma wpływ na to, co podajemy z mamą na stół... Nie na się czemu dziwić, bo siła przyzwyczajenia jest duża i nie raz na naszych stołach pojawiały się dania, które mama jadała w swoim domu. Dlatego niektóre smaki, o których pisał autor niniejszej książki są mi bliskie. Oczywiście nie wszystkie, ale z przyjemnością zaczytywałam się na temat smaków i zapachów peerelowskiej kuchni. Co chwilę dziwiłam się nad pomysłowością Polaków, którzy na co dzień musieli mierzyć się z brakami w zaopatrzeniu. Paprykarz z prodiża dla jednych może stać się sentymentalną podróżą w przeszłość. Przypomnieniem smaków i zapachów dzieciństwa. Dla młodszych może być lekturą zawierającą szereg ciekawostek z życia naszych rodziców i dziadków. A może pozwoli nam zrozumieć sentyment starszego pokolenia do niektórych dań? Kto wie?