Pełna emocji historia o tym, że przeszłość skrywa najróżniejsze tajemnice...
Młody Francuz, Wiktor de Lamartin, dowiaduje się od swojego umierającego dziadka, słynnego projektanta mody, że po jego śmierci odziedziczy połowę majątku. Druga połowa ma trafić do Rozalii Lemańskiej, Polki, którą Wiktor powinien odnaleźć i namówić do przyjęcia spadku- współudziałów w domie mody Lamartin i połowy posiadłości w Saint - Émilion.
Rozalia Lemańska przeprowadza się z Warszawy do rodzinnego miasteczka swojej ukochanej babci Heleny. Sprzątając dom po zmarłej kobiecie, znajduje jej pamiętniki z czasów wojny. Tymczasem w Polsce zjawia się Wiktor, zdruzgotany śmiercią dziadka, ale i zdeterminowany, by rozwiązać zagadkę zapisania przez niego połowy majątku nieznanej dziewczynie. Razem z Rozalią postanawiają dowiedzieć się, co sprawiło, że Adam de Lamartin zdecydował się podzielić swój majątek pomiędzy ich dwoje. Dziewczyna czuje, że pamiętniki babci mogą skrywać odpowiedź na to pytanie.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-07-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 336
„Paryska sukienka” Gabrieli Feliksik to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Po tę powieść sięgnęłam głównie z powodu pięknej, przyciągającej wzrok okładki oraz opisu, który obiecywał poruszającą historię łączącą rodzinną sagę, wojenne tajemnice i niezwykły klimat Francji. Taka zapowiedź od razu rozbudziła moją ciekawość i sprawiła, że z dużymi oczekiwaniami rozpoczęłam lekturę. Miałam nadzieję, że historia wykreowana przez autorkę okaże się pełna emocji i skradnie moje serce.
Wiktor de Lamartin, młody Francuz i wnuk wybitnego projektanta mody Adama de Lamartina, tuż przed śmiercią dziadka dowiaduje się, że odziedziczy jedynie połowę rodzinnego majątku. Druga część ma przypaść nieznanej mu Rozalii Lemańskiej z Polski. Aby spełnić ostatnią wolę dziadka, Wiktor musi odnaleźć dziewczynę i przekonać ją do przyjęcia spadku obejmującego udziały w prestiżowym domu mody oraz część rodzinnej posiadłości w Saint-Émilion.
W tym samym czasie Rozalia porządkuje dom swojej zmarłej babci Heleny i odnajduje pamiętniki z okresu II wojny światowej. Zapisane w nich wspomnienia stopniowo odsłaniają historię, która przez dziesięciolecia pozostawała ukryta. Wspólne poszukiwania prawdy prowadzą bohaterów przez bolesne wspomnienia, rodzinne sekrety i wydarzenia, które na zawsze odmieniły losy obu rodzin.
„Paryska sukienka” to powieść, w której Gabriela Feliksik z dużą swobodą przeplata przeszłość z teraźniejszością, stopniowo odsłaniając kolejne elementy rodzinnej układanki i pozostawiając czytelnika w nieustannym napięciu. Już od pierwszych stron czuć, że nie jest to jedynie historia o spadku czy rodzinnych relacjach. To przede wszystkim opowieść o pamięci, miłości, stracie oraz wydarzeniach, które mimo upływu lat wciąż potrafią wpływać na teraźniejszość.
Największym atutem tej powieści jest dla mnie atmosfera tajemnicy. Gabriela Feliksik nie odkrywa wszystkich kart od razu. Wręcz przeciwnie – z dużym wyczuciem prowadzi czytelnika przez kolejne rozdziały, pozwalając mu samodzielnie snuć domysły i stopniowo łączyć rozsypane fragmenty rodzinnej historii. Dzięki temu z każdą kolejną stroną ciekawość tylko rośnie, a od lektury trudno się oderwać.
Ogromnie spodobało mi się zestawienie dwóch światów – eleganckiej Francji, kojarzącej się z modą, luksusem i rodzinnym dziedzictwem, oraz polskiej prowincji, gdzie w starych pamiętnikach ukryta została prawda sprzed wielu lat. Te dwa, pozornie odległe miejsca doskonale się uzupełniają, tworząc poruszającą opowieść pełną emocji, tajemnic i wzruszeń.
Fabuła rozwija się spokojnym rytmem, ale ani przez chwilę nie odczuwałam znużenia. Wręcz przeciwnie – z każdą stroną coraz bardziej chciałam poznać odpowiedzi na pytania, które autorka umiejętnie pozostawia przed czytelnikiem. Dlaczego Adam de Lamartin podzielił majątek właśnie pomiędzy Wiktora i nieznaną mu Rozalię? Co wydarzyło się przed laty? Jaką rolę odegrały wojenne losy babci Heleny? I dlaczego to właśnie pamiętniki stają się kluczem do rozwiązania tej zagadki?
Uwielbiam powieści, w których tajemnice odkrywane są stopniowo, a napięcie budowane jest nie za pomocą spektakularnych zwrotów akcji, lecz poprzez emocje i ludzkie historie. Dokładnie to otrzymałam podczas lektury „Paryskiej sukienki”.
Bohaterowie zostali wykreowani w bardzo naturalny i wiarygodny sposób. Rozalia wzbudza sympatię swoją wrażliwością, otwartością oraz determinacją w odkrywaniu rodzinnej przeszłości. Z kolei Wiktor, początkowo zagubiony po śmierci ukochanego dziadka, stopniowo dojrzewa do poznania prawdy, nawet jeśli okazuje się ona znacznie trudniejsza, niż mógł przypuszczać. Ich relacja rozwija się powoli i bez zbędnego pośpiechu, dzięki czemu rodzące się między nimi uczucie wypada autentycznie i przekonująco.
Szczególnie urzekły mnie fragmenty poświęcone pamiętnikom Heleny. To właśnie one nadają powieści wyjątkową głębię i sprawiają, że wojenne doświadczenia nie stanowią jedynie tła wydarzeń, lecz stają się integralną częścią całej historii. Czytając je, miałam wrażenie, jakbym sama zaglądała do rodzinnego albumu pełnego bolesnych wspomnień, niedopowiedzianych historii i wydarzeń, które na zawsze odmieniły ludzkie życie. Autorka z dużym wyczuciem pokazuje, jak decyzje podejmowane w dramatycznych okolicznościach mogą odcisnąć piętno na losach kolejnych pokoleń.
Styl Gabrieli Feliksik jest lekki, obrazowy i niezwykle przystępny. Powieść czyta się płynnie, a kolejne rozdziały kończą się w taki sposób, że trudno nie sięgnąć po następny. Jednocześnie autorka znajduje przestrzeń na refleksję nad rodziną, pamięcią i odpowiedzialnością za przeszłość. Dzięki temu „Paryska sukienka” nie jest jedynie historią obyczajową z nutą romansu, lecz opowieścią niosącą znacznie więcej emocji i skłaniającą do zadumy.
„Paryska sukienka” okazała się dla mnie niezwykle udanym pierwszym spotkaniem z twórczością Gabrieli Feliksik. Otrzymałam historię pełną rodzinnych tajemnic, wzruszeń i stopniowo odkrywanych sekretów, która przypomina, że przeszłość nigdy nie znika całkowicie. Szczególnie doceniam sposób, w jaki autorka połączyła wojenną historię ze współczesną opowieścią o poszukiwaniu własnych korzeni, konsekwentnie budując napięcie aż do samego finału.
To książka dla miłośników rodzinnych sag, wielowątkowych opowieści i tajemnic sprzed lat, a także dla czytelników, którzy cenią historie, w których emocje odgrywają równie ważną rolę jak sama fabuła. Gorąco polecam.
"- Jeżeli troszczysz się o drugą osobę, dajesz jej swój czas, a przede wszystkim wierzysz i nie tracisz nadziei... nazywam to cudem miłości."
Tajemnicza przeszłość przodków teraz budzi się na nowo, by zmienić losy młodego pokolenia. Wczuwając się w odległe czasy za pomocą odnalezionych wspomnień można poznać zupełnie inny świat, wielkie uczucie, trudne zdarzenia i zaskakujące sytuacje, o których nie mieliśmy pojęcia...
Znany francuski projektant spisuje testament, a w nim uwzględnia wnuka Wiktora i młodą kobietę mieszkającą w Polsce. Tuż przed śmiercią informuje wnuka o tym fakcie, że postanowił posiadłość i firmę przekazać dla nich, jednak pod pewnymi warunkami...
Rozalia decyduje się opuścić rodzinne gniazdo, wyjechać do Trzebini i wprowadzić się do domu, w którym mieszkała babcia Helena. Tam ma podjąć pracę w szkole. Kobieta cieszy się z nowego startu w życiu, lecz niebawem zaskakuje ją przyjazd przystojnego Francuza z informacją o spadku. Rozalia musi podjąć ważną decyzję, pojechać do Francji i spotkać się z prawnikiem. Kobieta zwleka z wyjazdem, lecz pewne zdarzenie przyspiesza ten fakt. Po przyjeździe na miejsce spotyka się z Wiktorem, odwiedza majątek jego rodziny.
Wydarzenia krok po kroku coraz bardziej wciągają, ciekawią, poruszają serce i skłaniają do poznania przeszłości. Znaleziony pamiętnik zapisany ręką babci Heleny powoli odkrywa wszystkie wcześniejsze tajemnice, powodując niepokój, ale również szybsze bicie serca...
"Paryska sukienka" zabiera czytelników do przepięknej Francji. Urocza, ciepła opowieść, pełna uczuć i sekretów, które przez lata owiane były milczeniem. Historia napisana z wielką wrażliwością i delikatnością, szczególnie wątek dotyczący wojennych losów bohaterów. Akcja książki prowadzona w dwóch liniach czasowych wzajemnie się uzupełniających i tworzących obraz całości. Wyjątkowa, poruszająca, emocjonalna lektura, w której znajdziemy smutek, ból, traumę, ale także przyjaźń, miłość i nadzieję.
Autorka w każdej swojej powieści przybliża kawałek historii, tak jest i tutaj, możemy poznać kilka faktów i ciekawostek. Fabuła książki pokazuje jak los potrafi połączyć ze sobą nieprzewidywalne momenty i tworzyć niesamowity scenariusz. Gorąco polecam
,,Nie zawsze musi być idealnie. Jeśli robisz coś z miłością, jeżeli dajesz tę miłość bezinteresownie, to zawsze wszystko się w końcu udaje. Miłość jest dobra. Pamiętaj o tym. Wystarczy, że włożysz uczucie we wszystko, co robisz, a będziesz szczęśliwa. I nie bój się miłości. Dawaj ją innym, ale i przyjmuj ją chętnie"
Adam de Lamartin zbudował prawdziwe imperium modowe we Francji. Ostatnią wolą zdecydował podzielić swój majątek pomiędzy ukochanego wnuka i Rozalię Lemańską, dziewczynę, o której nikt wcześniej nie słyszał. Zaintrygowany Wiktor postanawia ją odnaleźć i zrozumieć, co kierowało dziadkiem. W tym samym czasie, Rozalia przeprowadza się do domu swojej babci. Natrafia na pamiętniki, które skrywają przeszłość zmarłej. Zapisane słowa są kluczem do przeszłości, o której żadne z nich nie miało pojęcia. Odkrycia, jakich dokonają, odmienią ich spojrzenie na świat i pozwolą zrozumieć co tak naprawdę jest ważne w życiu.
Zarówno Wiktor, jak i Rozalia bardzo zmienili się na przestrzeni powieści. Szczególnie Wiktor. Do tej pory nieco zahukany i niepoważny, zaczyna rozumieć, że biegł na ślepo. Jego codzienność była pusta i w gruncie rzeczy pozbawiona sensu. Przemiana, jaką przechodzi, sprawi, że niejednej mocniej zabije serce. Rozalia, czuje się nieco przytłoczona, co jest zupełnie zrozumiałe. Nagle okazuje się, że odziedziczyła fortunę po człowieku, o którego istnieniu nie zdawała sobie sprawy. Ich dziadków łączyła wspólna przeszłość i tajemnica, którą zza grobu postanowili się podzielić. Ale dzięki zapiskom znane są ich losy z czasu wojny, wielka miłość, nieopisane szczęście i kłamstwa, które stanęły im na drodze. Mimo że obie rzeczywistości dzieli szmat czasu, obie wciągają bez pamięci.
,,Nasz los jest zapisany w niebie. I tylko Bóg wie, co nas czeka. Dlatego doceniajmy każdy dzień, cieszmy się małymi sukcesami, a przede wszystkim szanujmy drugiego człowieka. Bo nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie nam zasnąć na tym świecie, a obudzić się na drugim"
To przejmująca historia wielkiej miłości, która została wystawiona na ogromną próbę i przetrwała. Przezwyciężyła upływający czas, kłamstwa i jawną niesprawiedliwość. Stała się jeszcze silniejsza. A mimo to czuję przejmujący ból, że szczęście, które było na wyciągnięcie ręki zostało odebrane w tak brutalny i nieludzki sposób. Czytałam tę powieść z zapartym tchem, nie mogąc się od niej oderwać. Autorka stworzyła bardzo niebanalną, ale jakże wciągającą historię. Czas rzeczywisty przeplata zapiskami z pamiętnika, przypadającymi na okres wojny. To dodaje fabule dynamizmu i jeszcze bardziej buduje napięcie. Jej styl jest lekki i niewymuszony. Nie koloryzuje życia bohaterów, a wręcz przeciwnie. Sprawia, że wydają się niemal namacalni. To jedna z najpiękniejszych książek, jaką miałam przyjemność przeczytać.
Młody francuz Wiktor dowiaduje się od swojego dziadka, słynnego projektanta mody, że po jego śmierci odziedziczy połowę majątku. Druga zaś trafi do młodej Polki Rozalii Lemańskiej. Gdy dziadek umiera, Wiktor wyjeżdża do Polski, by odszukać dziewczynę i i przekonać do przyjęcia spadku. Rozalia sprzątając dom swojej zmarłej babci trafia na jej pamiętnik z czasów wojny. Tymczasem Wiktor zjawia się w Polsce i próbuje rozwiązać zagadkę, czemu dziadek przepisał połowę majątku nieznanej dziewczynie.
Akcja powieści rozgrywa się dwutorowo. Historia Rozalii rozgrywająca się w 2022 roku przeplatana jest opowieściami jej babci zapisanych w pamiętniku z jej przeszłości z dużym naciskiem na jej losy w czasie II wojny światowej. Świetnie opisana została sytuacja wojenna i okupacyjna we Francji.
Jest to poruszająca powieść, w której przeplata się współczesność z przeszłością. Razem tworzą opowieść o miłości, modzie i sekretach sprzed lat. Dużym plusem tej książki są bohaterowie i klimat, za sprawą którego czytelnik przenosi się do Paryża.
Historia bardzo wzruszająca, intrygująca i skłaniająca do refleksji nad tym, jak wydarzenia sprzed lat potrafią wpływać na życie kolejnych pokoleń. To książka która na długo zostaje w pamięci. Idealna dla miłośników powieści obyczajowych z odrobiną tajemnicy, tłem historycznym i historiami, które poruszają serca.
Wyobraź sobie, że dostajesz spadek od słynnego francuskiego projektanta mody. 50 procent udziałów w domu mody i wspaniałą posiadłość. Brzmi intrygująco, prawda? Takie, szczęście spotkało główną bohaterkę powieści "Paryska sukienka". Podróż do Francji, aby poznać przyczynę otrzymania tak wspaniałego spadku, staje się okazją do poznania niesamowitej historii, która sięga czasów II Wojny Światowej. Rozpoczyna historię w głąb siebie, w poznaniu własnych pragnień, spełnieniu marzeń, poszukiwaniu miłości, a także i może przede wszystkim odkryciu historii związku dwojga ludzi. A na drodze do ich szczęścia staje los, inni ludzie, a przede wszystkim straszne i brutalne czasy w jakich przyszło im żyć.
Teraz już wiesz, drogi Gościu Zaczytanego Zakątka Joasi dlaczego ta historia tak mnie zafascynowała. Wciągająca fabuła, ciekawe postaci to niewątpliwie atuty tej książki. A przede wszystkim akcja powieści, która wielokrotnie niesamowicie zaskakuje czytelnika. Gdy wydaje Ci się, że już odkrywasz prawdę, za chwilę okazuje się, że wcale nie jest tak jak myślisz.
Kolejnym atutem tej powieści, jest przede wszystkim tło historyczne. Poznajemy przebieg wojny, nie z tej zazwyczaj znanej nam perspektywy czyli tego co dzieje się w Polsce. Ale doświadczamy wojennego stanu za granicą, głównie na terenie Francji. Autorka zapoznaje nas z tym co działo się na arenie europejskiej w momencie wybuchu i trwania wojny.
Jednak rzecz, która mi trochę przeszkadzała to fakt, że dwójka głównych bohaterów poznaje historię losów swoich dziadków czytając pamiętnik. Natomiast rozdziały, które przybliżają nam te losy zostały opisane nie w formie pamiętnika, ale w narracji trzecioosobowej.
Mimo, tego drobnego mankamentu polecam Wam tę książkę. Warto sięgnąć po nią i poświęcić jej czas. Choćby po to, aby przekonać się czym była tytułowa "Paryska sukienka". Jestem pewna, że odpowiedź na to pytanie Was zaskoczy.
Han, Barbe, Mel i Cleo to przyjaciółki, które łączy wspólny sekret: uczęszczają do Szkoły Magii prowadzonej przez ekscentryczną pannę Preston. I chociaż...
Zaraz po maturze Joanna dowiaduje się o nieuleczalnej chorobie swojego ukochanego. Wkrótce Marcel umiera. Pogrążona w rozpaczy dziewczyna nie umie poradzić...
Przeczytane:2026-08-25, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Recenzje 2026, Przeczytane w 2026 roku, Ulubione, Przeczytaj, tyle ile masz wzrostu - edycja 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie-wybrana przeze mnie liczba książek w 2026 roku, 52 książki 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, polecam,
niż miłość do ojczyzny.”
Myśląc o swoim miejscu na ziemi, gdzie chcielibyśmy spędzić swoje życie, każdy wyobraża sobie to inaczej. Dla jednych będzie to duże miasto, dla innych wsie lub małe miejscowości, bo nie każdy lubi zgiełk wielkomiejskich aglomeracji. Bohaterka książki „Paryska sukienka” też za takimi nie przepada, pomimo tego że mieszka z rodzicami w Warszawie.
Rozalia skończyła właśnie studia i teraz jej pragnieniem jest wyjazd ze stolicy, w której do tej pory się wychowywała, do niewielkiej Trzebini, co spotyka się z oporem ze strony rodziny. Nadopiekuńcza matka nie potrafi sobie wyobrazić, że córka będzie tak daleko sama, więc martwi się, czy dziewczyna da sobie radę. Rozalka czuje, że to jej miejsce na ziemi, nie wiedząc, że los szykuje dla niej niespodziankę. A jest nią spadek po słynnym francuskim projektancie mody Adamie de Lamartinie, założycielu firmy „Masion Lamartin”. Przed swoją śmiercią wyznał swojemu wnukowi Wiktorowi, że ujął w testamencie Rozalię Lemańską i chce, by on ją odnalazł. Wspomina też o Helenie z czułością, co dziwi Wiktora, bo przecież jego babcia miała na imię Juliette, więc wygląda na to, że dziadek kochał jeszcze kogoś innego. Niestety, tą tajemnicę starszy pan zabrał do grobu, pozostawiając wnukowi rozwikłanie tej zagadki.
Zanim dowiemy się, jak potoczyły się losy tych osób, których ścieżki połączyła przeszłość, najpierw poznajemy ich dotychczasowe życie w osobnych wątkach. Najpierw Wiktora, Potem Rozalii.
Wiktor mieszka z dziadkiem w Paryżu i poza prowadzeniem spraw związanych z „Masion Lamartin”, często udziela się w życiu towarzyskim stolicy Francji. Nie planuje stałych związków, bo uważa, że nie potrafi w nich wytrwać zbyt długo. Gdy umiera dziadek, uświadamia sobie, że właściwie jest samotny i nie ma nawet komu zwierzyć się ze swojego bólu.
Naprzemiennie z tymi rozdziałami zaglądamy do Rozalii, która przeprowadza się do Trzebini, do domku swojej ukochanej, zmarłej już niestety, babci Heleny. Podczas przeglądania jej biblioteki, znajduje stosik starych brulionów przewiązanych czerwoną wstążką. Na nich jest dołączona karteczka, że są one przeznaczone dla ukochanej wnuczki. Okazuje się, że babcia Helena pisała pamiętnik i jej zapiski stanowią osobną, poruszająca opowieść o miłości, która wydarzyła się w nieprzyjaznym czasie. Ten motyw zgrabnie wpleciony został w fabułę, gdy Rozalia zaczyna czytać kolejne strony zeszytów Heleny, dowiadując się o nestorce rzeczy, o których nikt nie wiedział. Jej historia jest prezentowana w osobnych rozdziałach w narracji trzecioosobowej, tak jak pozostałe wątki. Według mnie, byłoby lepiej, gdyby część pamiętnikowa została wyróżniona perspektywą pierwszoosobową, tak jakbyśmy czytali zapiski Heleny. To jednak w żaden sposób nie przeszkadza w poznawaniu jej losów, jak i pozostałych postaci.
To była wspaniała historia o miłości, poruszająca serca, rozczulająca, ale też smutna, bo tocząca się w wojennych latach. Fabuła rozwija się spokojnie, ale nie jest nużąca, wręcz przeciwnie, wzbudza ciekawość, gdyż w życiu Wiktora i Rozalii pojawiają się tajemnice z przeszłości. Naznaczają one wątek Heleny i Adama, wokół którego pojawia się wiele pytań, na które odpowiedzi poznajemy stopniowo. Jest to uczucie piękne, ale też naznaczone trudnymi doświadczeniami. Wojna bowiem, nigdy nie jest dobrym czasem na miłość, a jednak nawet w tak nieprzyjaznych okolicznościach ludzie potrafią odnaleźć bliskość, nadzieję i drugiego człowieka, który staje się dla nich całym światem. Ta część powieści była dla mnie szczególnie poruszająca, ponieważ pokazuje, jak wiele można poświęcić dla ukochanej osoby i jak silne może być uczucie, które przetrwa próbę czasu. I jak wiele zależy od okoliczności i ludzi.
Wiktor i Rozalia, poznając coraz lepiej ich historię, uświadamiają sobie, jak niewiele wiedzieli o swoich bliskich osobach, a rodzące się między nimi uczucie dodaje dodatkowego uroku tej powieści. Wszystko dzieje się niespiesznie, a bohaterowie mają czas, żeby się poznać, zrozumieć i odkryć, co właściwie zaczyna ich łączyć
„Paryska sukienka” to książka o miłości i rodzinnych sekretach, które przez lata pozostają ukryte, i o tym, że czasami dopiero poznanie przeszłości pozwala lepiej zrozumieć siebie oraz swoich bliskich. Autorka z dużą wprawą i lekkością połączyła kilka historii w jednej powieści, które razem splatają się w ujmującą za serce i emocjonalną historię z Paryżem i wojennymi czasami w tle. Pokazuje nieco inną stronę wojny, gdy Francja była okupowana przez hitlerowców i co to dla mieszkańców oznaczało. Jest Paryż, jest moda i życie bohaterów, ale jest też wojna, trudne wybory i uczucie, które mimo przeciwności losu nie przeminęło. Wszystko to tworzy spokojną, ale wciągającą historię, w której przeszłość cały czas przypomina o swoim istnieniu. Innym ciekawym motywem był świat mody, ale od strony projektowania strojów, ich powstawania i zmieniających się trendów. Tytułowa paryska sukienka nabiera tutaj podwójnego znaczenia, ale odkrycie tego pozostawiam czytającym.
Historia, jaką stworzyła pani Gabriela Feliksik pozostanie z pewnością ze mną na długo, bo to powieść, która wzrusza, ale jednocześnie daje nadzieję, że prawdziwe uczucie może przetrwać naprawdę wiele.
Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem Sztukater