Piotr(uś) w pakiecie

Ocena: 5.13 (8 głosów)

Marta zajmuje jedną część podmiejskiego bliźniaka. Jej sąsiad Piotr, uroczy i beztroski lekkoduch, zderza się z szokującą niespodzianką. Jego była pojawia się z dzieckiem, torbą i teczką dokumentów: To twój syn, teraz ty się nim zajmij. Nie ma czasu na szok, bo trzeba sobie i dziecku zorganizować życie.
Jak pojawienie się synka odmieni świat Piotra?
Gdzie odnajdzie się matka Piotrusia?
I jaką rolę w życiu chłopca odegra sąsiadka zza ściany?

Informacje dodatkowe o Piotr(uś) w pakiecie:

Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2022-05-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788367184199
Liczba stron: 288

Tagi: obyczajowe

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Piotr(uś) w pakiecie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Piotr(uś) w pakiecie - opinie o książce

Martwimy się tym, jakie dziecko stanie się jutro, ale zapominamy, że jest kimś dzisiaj. (Stacia Tauscher)
Anna M. Brengos wprowadza w świat Marty i jej sąsiada Piotra. Ich zażyłość dotyczy sąsiedztwa, obydwoje zapracowani, zalatani, pochłonięci rzeczami ważnymi i społecznymi, pewnego dnia w drzwiach Piotra pojawia się jego EX która na progu mieszkania zostawia jego czteroletniego synka Piotrusia. Ten rwąc włosy z głowy nie wie co ma robić z tym ; kłopotem ; zachodzi do swojej sąsiadki która doradza, a z czasem nieświadomie zapuszcza w sercu malca korzenie. Kiedy wszystko zaczyna funkcjonować, powiedzmy normalnie, pojawia się wiadomość od mamusi, która wprowadza lekki zamęt, strach że oto ten mały człowiek który wyskoczył jak ; Filip z konopi ; z którym nauczyli się funkcjonować, kochać, bez którego nie potrafili przed sobą przyznać ile wniosło to małe dziecko, kim ono się dla nich stało do póki nie stanęli przed faktem że mogą je utracić bezpowrotnie. Jak pojawienie się synka wpłynie na życie Piotra? Gdzie podziewa się zatem matka Piotrusia? Jaką rolę odegra sąsiadka i sąsiedzi? Czy to prawda że z rodziną tylko najładniej wychodzi się na zdjęciu?


Opowieść lekka, śmieszna, z nutą refleksji, optymistyczna. Narratorką jest główna postać która roztacza przed czytelnikiem wachlarz emocji, pokazuje jak wpłynęło na nią osobiście fakt jak i dla osób postronnych, jak i na samego ojca dziecko które wypełniło ich życie, każdy dzień, serce, głowę, myśli, kiedy trzeba było zdezorganizować życie, codzienne obowiązki, a Piotruś pokazał im czym jest odpowiedzialność, troska i opieka nad nim, czym może stać się tak nieskładna rodzina, jaka może być fajna, pełna, wystarczy pokochać i dać się kochać a zdobywa się nie tylko jedno serce a kilka naraz. Pozytywnie mnie zaskoczyła, gdyż ma wiele cech które wskazują na patchworkowość, akceptację, tolerancję, ogólną chęć czynienia dobra, pokazuje jak zmagać się w sytuacjach zaskoczenia, będąc w szoku gdzie nie ma miejsca na zastanawianie trzeba wziąć byka za rogi i czynić to co potrafimy najlepiej czyli kochać, pokazuje zmiany jakie zachodzą w bohaterach, jak zbliżają się, jak razem tworzą całość, dopiero chwila kiedy są świadomi utraty malca doprowadza do momentu kiedy zdają sobie sprawę kim są dla siebie. Pełna miłości, ciepła, wrażliwości, magiczna opowieść o dorastaniu, dojrzewaniu , spojrzeniu w głąb siebie. Polecam tę książkę każdemu.  

 

Link do opinii

Marta mieszka w bliźniaku, a za ścianą ma uroczego, aczkolwiek dokuczającego jej sąsiada Piotra. Kiedy w jego domu niespodziewanie pojawia się jego była z dzieckiem, oświadczając mu, że to jego syn, którym teraz on ma się zająć jest w lekkim szoku. Oczywiście pomocy szuka u sąsiadki, która jest niezastąpiona i we wszystkim mu pomaga. Czy teraz życie Piotra się odmieni za sprawą syna? I jaką rolę w tym wszystkim odegra Marta?

Czytanie tej książki od początku do samego końca było niezwykłą przyjemnością. Mały, rezolutny Piotruś to chłopczyk, który zawładnął moim sercem. Niezły z niego kombinator, który doskonale wiedział jak zagadać, aby coś dla siebie ugrać. Pomimo swojego wieku, to niezwykle inteligentne i mądre dziecko. Pokochał swojego ojca w mgnieniu oka, ale również i sąsiadka stała mu się niezwykle bliska.
Marta to opanowana, zawsze znajdująca na wszystko rozwiązanie kobieta. Ze swoim sąsiadem wciąż się droczą, ale jedno na drugim zawsze może polegać.
Piotr natomiast pod wpływem syna musi nagle wydorośleć i zacząć myśleć nie tylko o sobie, ale również i o nim. Chce mu zapewnić jak najlepszy byt, choć wielu rzeczy sam musi się dopiero uczyć.
Cała ta trójka bohaterów tak naprawdę tworzy niezły team, dlatego tak dobrze czytało się tę powieść i obserwowało ich życie. Mnie całkowicie kupił mały Piotruś, który momentami potrafił rozbawić mnie do łez, a innym razem znowu zaskoczyć swoją logiką. Aż chciałoby się mieć takiego chłopczyka we własnej rodzinie.

Anna M. Brengos napisała niezwykłą powieść o samym życiu, które mogłoby spotkać każdego z nas. Bo jak sami dobrze wiemy, życie potrafi zaskakiwać w najmniej oczekiwanym momencie. Nasi bohaterowie zostają zaskoczeni, ale pomimo tego starają się poukładać jakoś życie, głównie ze względu na małego chłopca, który pojawił się z dnia na dzień. Niby osobno, ale tak po prawdzie to wciąż razem. Niby sąsiedzi, a tak jakby coś więcej. Zarówno Marta jak i Piotr mają niezwykle dobre serca i wielkie pokłady czułości w zanadrzu. Czy w końcu pozwolą sobie na to, aby w ich życiu nie dzieliła ich tylko ściana domu?

Autorka porywa nas w świat, który tak naprawdę nie różni się niczym szczególnym od naszego dotychczasowego. Pozwala nam poznać niezwykłych bohaterów, którzy zostali świetnie wykreowani. Nie są idealni, bo nie ma idealnych ludzi, uczą się na własnych błędach starając się wyciągać z nich własne wnioski. Jesteśmy tutaj również świadkami, jak bardzo dziecko potrafi zmienić bieg naszego życia i wywrócić je niemalże do góry nogami. Dzieci uczą nas, tak samo jak i my je, wzajemnie możemy czerpać korzyści z tej relacji. Kiedy w naszym beztroskim dotąd życiu pojawia się mała, młoda osóbka za którą trzeba wziąć całkowitą odpowiedzialność  nic nie jest już takie jak wcześniej. Najpierw jest szok, niedowierzanie, ale z każdym kolejnym dniem zaczynamy sobie uświadamiać, że już nie wyobrażamy sobie życia bez tejże osoby.

"- A jaka jest różnica między urządzaniem przyjęć a przyjmowaniem gości?
- Na przyjęciu najważniejsze jest przyjęcie, a jak się przyjmuje gości, to najważniejsi są goście.
- Czy ty lubisz przyjmować gości?
- Lubię, bo przynoszą prezenty i można jeść ciasto.
- To ciasto jada się tylko, kiedy przychodzą goście?
- Nie, ale wtedy jest więcej niż jedno ciasto. Mogę kawałek?"


Powieść jest napisana lekkim językiem, więc czyta się niezwykle płynnie i szybko. Nie brakuje tutaj emocji, zabawnych momentów, mądrości dziecka oraz zrozumienia i uświadomienia sobie pewnych spraw. Ja jestem zauroczona tą powieścią i tak naprawdę żal było mi się rozstawać z bohaterami. Dodatkowo książka posiada większe litery, co jest dodatkowym ułatwieniem przy czytaniu.

"PIOTR(uś) w pakiecie" to interesująca historia dwóch mężczyzn oraz uroczej sąsiadki. Gwarantuję wam, że jak już zaczniecie czytać nie będziecie mogli się oderwać. Gorąco polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - z_ksiazka_w_plec
z_ksiazka_w_plec
Przeczytane:2022-07-08, Ocena: 3, Przeczytałem,

Pojawienie się dziecka na świecie powoduje, że nasze życie przewartościowuje się. Zmienia się o 180 stopni i już nie jesteśmy panami własnego czasu, ale musimy go dzielić z małą istotką. Jak myślicie? Jak się czuł Piotr gdy z dnia na dzień jego była pojawia się pod drzwiami z dzieckiem i oznajmia mu, że ,, to twój syn, teraz Ty się nim zajmij".

Duży Piotr do tej lekkoduchem i beztroskim człowiekiem i nagle musi zmienić swoje przyzwyczajenia i swoje otoczenie. Jak się odnalazł w nowej rzeczywistości?

Mały Piotruś to bystre i mądre dziecko, które jest ciekawe świata. Zadaje wiele pytań i na wiele pytań zna również odpowiedź.

A co się stało z matką? Czy wróciła po syna? Jeśli chcecie dowiedzieć się kto to Tusia i jaką rolę odgrywa w życiu małego chłopca? Przekonajcie się sami.

Książkę jest lekka i przyjemna. Czyta się bardzo szybko, ponieważ nie jest gruba, a do tego posiada powiększone litery. Autorka posługuje się łatwym językiem. Jednak czegoś mi brakowało w tej historii. Nie dostarczyła mi emocji, na które czekałam po przeczytaniu pierwszych stron o tym, że nagle dorosły mężczyzna musi zmienić wiele w swoim życiu i odnaleźć się w nowym ładzie. Brakowało mi tu trochę bardziej rozwiniętego wątku Marty i opisu uczuć jakie rodziły się w młodym tatusiu. Odniosłam wrażenie, że facet za szybko przyjął do wiadomości fakt, że ma dziecko. Ale to są moje odczucia, może Wy będziecie mieć inne, bo pomimo wszystko polecam tę książkę na letnie wieczory.

Link do opinii

Polecam wam z całego serca książkę "PIOTR(uś) w pakiecie. Jest to idealna lektura na poprawę humoru. Wypowiedzi Piotrusia rozbawią nie jednego ponuraka. Ja świetnie bawiłam się czytając o perypetiach Piotra, Piotrusia i Marty.

A sposoby radzenia sobie z trudnymi sytuacjami, no pierwsza klasa. Najbardziej spodobała się mi scena z operacją misia. Kto i dlaczego operował ukochanego misia? Odpowiedź znajdziecie w książce.
Autorka w lekkiej, humorystycznej formie pokazała jak traumatycznym wydarzeniem w życiu dziecka jest jego porzucenie przez rodzica. W przypadku Piotrusia jest to tym boleśniejsze, bo zrobiła to matka. Dziecko stara się zrozumieć co się wokół niego dzieje i w tym zadaniu dzielnie pomaga mu Marta oraz jego tata. Nie raz zakręci się wam łza w oku i będziecie mieli ochotę potrząsnąć bohaterem. Którym? To zostawiam wam. Ja miałam ochotę nie tylko potrząsnąć, ale i udusić matkę Piotra, która uznała że jest za młoda na babcię i za bardzo to wnuk ją nie interesuje. Straszna kobieta, która widzi tylko własne potrzeby.

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2022-06-17, Ocena: 6, Przeczytałam,

Lekka niczym puch, urocza jak pierwszy uśmiech dziecka, ciepła jak pierwszy kocyk noworodka. Przyjemna jak słodka truskawka, orzeźwiająca niczym lody latem i taka czysta jak dusza niemowlęcia. Te wszystkie emocje kłębiły mi się w głowie podczas jej czytania. Tutaj nie niegodnych zachowań, są tylko takie, które tłumaczą w zabawny sposób, by Piotruś mógł pojąć. Jeśli jest krzywda, to szybko ją łagodzą, gdyż zależy im na dobru dziecka. Jeśli chłopiec nie był czegoś pewny, zaraz z pomocą przychodziła mu Tusia i na spokojnie wszystko tłumaczyła. Co prawda jego tatuś miał ogrom przeżyć, gdyż o roli ojca dowiedział się znienacka, to jednak znalazł sposób, choć bardzo pokraczny i czasem nie do pojęcia, ale miał kto się Piotrusiem zająć. Bywało, że wędrował z rąk do rąk, od sąsiada do sąsiada i to w najmniej odpowiednich momentach, ale nigdy nie traktowali go jak przedmiot. No bo co byście zrobili, gdyby nagle ktoś przyprowadził wam chłopca i stwierdził, że odtąd zostaje z wami? Ojciec dziecka miał ogromne szczęście, że miał na kogo liczyć. Nieszczęściem były poszukiwania miłości, które rozpływały się wraz z lodem na twarzy chłopca, kiedy tylko się o nim panie dowiadywały. Tylko jedna jedyna Marta, zwana przez chłopca Tusią była tą, której skradł on serce. I choć uczucia są tutaj rzadkie niczym wschodząca pietruszka w suszę, to jednak były. Pojawiały się znienacka niczym burza latem i znikały pozostawiając po sobie zmianę i niepewność.
To naprawdę delikatna pozycja, gdyż ogólnie historia skupia się na dziecku, tylko niekiedy któreś z dorosłych nadmieni o skrawku swoich uczuć. Swobodnie książkę mogą czytać nawet dzieci, gdyż nie znajdą tutaj niczego gorszącego. Zupełnie jakby autorka bała się, że za złe uczynki nie pójdzie do Nieba. Polecam do przeczytania każdemu, kto chce poznać dobro i świat oczami nie tylko dziecka, ale i rodzica, który zostaje nim nagle. Do tego ogromny druczek sprawiał, że bardzo szybko ją przeczytałam, a na końcu żałowałam, że odwróciłam ostatnią stronę...

Link do opinii
Avatar użytkownika - dosia1709
dosia1709
Przeczytane:2022-06-10, Ocena: 6, Przeczytałem,

Marta i Piotr to sąsiedzi. Chodź znają się od dziecka to nie szczędzą sobie uszczypliwości. 

Pewnego dnia przed drzwiami Piotra staje jego była z dzieckiem, torba i dokumentami oświadczając mu ,,To twój syn, teraz ty się nim zajmij" i znika.

Poukładane życie Piotra wywraca się do góry nogami, ale nie tylko Piotra bo chodź Marta nie przepada za swoim sąsiadem stara się pomagać mu w opiece nad chłopcem. 

Mężczyzna próbuje odnaleźć matkę chłopca, lecz z marnym skutkiem.

Piotr(us) jest spokojnym, pełnym energii dzieckiem, lecz wciąż w jego życiu jest strach przed ponownym pozostawieniem.

Jak pojawienie się chłopca odmieni życie Marty i Piotra?

Czy dziecko może połączyć dwoje ludzi?

Gdzie w końcu znajdzie się matka chłopca?

Kochani książka jest świetna. 

Znajdziecie w niej dużo humoru, jest lekka a bohaterowie bardzo ciekawi. 

Najbardziej w tej książce zabolał mnie fakt że po zostawieniu chłopca u Piotra mały bał się ponownego porzucenia. 

Książka ukazuje świetnie nie tylko fikcję ale też prawdę. W realnym świecie matki też porzucają swoje dzieci, nie licząc się z ich uczuciami i z tym jaka trasie wtedy przeżywają.

Polecam z czystym sumieniem przeczytajcie, książka jest cudowna.

 

Link do opinii

"PIOTR(uś) w pakiecie"Anna M. Brengos LUCKY Wydawnictwo to już ósma wydana książka autorki. Zdradzę Wam ciekawostkę
" PIOTR(uś) w pakiecie" powstał jako pierwszy. Jest to powieść lekka, przyjemna i wciągająca. Bohaterów nie da się nie lubić. Zaczynając czytać zostajemy wciągnięci w ich świat do ostatniej kartki, żałując że to już koniec.

"-Wiesz - odezwał się nieśmiało. - Dzisiaj poczułem się jak w domu.
-Przecież jesteś w domu.
-Uhu, ale dopiero teraz."

Marta i Piotr zajmują po połowie podmiejskiego bliźniaka. Często sobie dogryzają, ale jak któreś potrzebuje pomocy ratują się z opresji. Nieoczekiwanie życie Piotra zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, jego była Kaśka zostawia mu dziecko. Mały plecak, teczka dokumentów i słowa "To twój syn, teraz ty się nim zajmij". Piotr pomimo szoku, musi zorganizować życie sobie i "Małemu". Właśnie tutaj pomocną okaże się Marta nazywana przez małego Piotrusia "Tusią". Trzeba zorganizować wszystko od męskiej piżamki po wygodne łóżko. Sąsiadka zza ściany nie raz wyciągnie Piotrków z opresji.

"-Tusia, ratuj! - Wieczorem, kiedy oglądałam program informacyjny, oba Piotrki stanęły przede mną bardzo zmartwione, nie wiadomo, który bardziej. - Misiowi urwało się ucho - poinformował mały żałośnie..."

Jak Piotr odnajdzie się w roli ojca? Gdzie podziała się matka chłopca? Kto pomoże Piotrkom w kryzysowych sytuacjach? Jaka rola przypadnie Marcie w udziale? Czy wszystkie problemy i troski zostaną zażegnane?

" PIOTR(uś) w pakiecie " to znakomita lektura na wiosenne popołudnie. Książka bawi, uczy, niejednokrotnie zaskakuje i wzrusza. Autorka w znakomity sposób pokazała Nam, że to dzieci są najważniejsze :ważniejsze od interesów, od pracy i od odpoczynku...Konieczne jest, by rodzice znajdowali czas na przebywanie ze swoimi dziećmi i na rozmawianie z nimi. To właśnie rozmowa i obecność drugiego człowieka jest najważniejsza.

Jeśli chcecie wiedzieć jak potoczą się losy bohaterów koniecznie sięgnijcie po książkę. Gorąco polecam, ja bawiłam się znakomicie.

Link do opinii
Inne książki autora
Miastowa na tropie
Anna M. Brengos0
Okładka ksiązki - Miastowa na tropie

Weronika wraz z dworkiem dziedziczy duży majątek. Jako miastowa nie ma pojęcia o funkcjonowaniu domu. Światło, woda, ogrzewanie, szambo czy komin to dla...

Prażeńka
Anna M. Brengos0
Okładka ksiązki - Prażeńka

Anna M. Brengos – autorka Scenariusza z życia, znów nas wciąga w swój świat. Filip od dziecka mieszka na Pradze, właśnie dowiedział...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Wyrok
Christina Dalcher
Wyrok
To coś w śniegu
Sean Adams
To coś w śniegu
Czarownik
Anniina Mikama
Czarownik
Virion. Legenda miecza. Krew
Andrzej Ziemiański ;
Virion. Legenda miecza. Krew
Wings of the Heart
Anna Purowska
Wings of the Heart
Herbaciane róże
Beata Agopsowicz ;
Herbaciane róże
Minka i jej kocie przygody
Anna Bichalska ;
Minka i jej kocie przygody
Sny umarłych
Bora Chung
Sny umarłych
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy