Dlaczego jedno z mieszkań Wisławy Szymborskiej nazywane było szufladą? Gdzie znajduje się domofon, z którego można usłyszeć recytowany przez poetkę wiersz? Co noblistka ma wspólnego z Polskim Wydawnictwem Muzycznym? Gdzie Wisława Szymborska dowiedziała się o przyznaniu jej Nagrody Nobla? Lub jakie danie przygotowywała na specjalne życzenie Czesława Miłosza?
Anna Piątkowska zabiera cię do Krakowa i Zakopanego – ważnych dla Wisławy Szymborskiej miast. Nie spodziewaj się jednak wycieczki wyłącznie po miejscach najczęściej eksplorowanych przez turystów. Odwiedzisz adresy bezpośrednio i pośrednio związane z poetką, które były źródłem zabawnych anegdot i historii. Będzie to trasa, którą można w dowolny sposób wycinać i składać, zupełnie jak wyklejanki, które tworzyła noblistka.
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 2023-11-08
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN:
Liczba stron: 256
Język oryginału: polski
O swoim dzieciństwie Szymborska mówiła, że było szczęśliwe. Siebie opisywała jako małą terrorystkę, która zmusza wszystkich, by jej czytali. Kiedyś napisze, że "czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła".
„Pluszowe małpy, loteryjki i poetka w szufladzie” to nie taka zwyczajna biografia naszej poetki, ale to bardziej jakby przewodnik biograficzno-turystyczny z przewodnikiem po ulubionych przez Wisławę Szymborską miejscach. Naszym przewodnikiem po Krakowie jest dziennikarka Anna Piątkowska, która odwiedzając różne miejsca w kraju zastanawiała się nad tym, jak dawniej wyglądało w nich życie. Zwiedzanie miast szlakiem postaci literackich nie jest niczym nowym, ale jest to jednocześnie ciekawe doświadczenie. Autorka podkreśla, że pomysł na napisanie tej książki zawdzięcza profesorowi Stanisławowi Balbusowi, bo to właśnie dzięki niemu nadal zagląda do tomików z wierszami Szymborskiej.
"Opowieść o Szymborskiej poprzez jej miasta nie powstałaby bez skrupulatnej pracy biografek Szymborskiej oraz opowieści przyjaciół zawartych w książkach, filmach i wspomnieniach."
To trochę nietypowy przewodnik, ale i nietypowa biografia. Prosta, ale niebanalna, może nawet nieco kiczowata, ale właśnie chyba taką nasza noblistka by chciała, bo tak lubiła.
Ten spacer przez miejsca związane z jedną z naszych najwybitniejszych poetek jest bardzo fascynujący. Sama Wisława Szymborska była skromną osobą, nie lubiła tłumów i nie chciała być zbyt rozpoznawalna na ulicy. I chociaż wiemy i tak dużo o jej życiu, to jednak ciągle możemy się czegoś nowego dowiedzieć lub przypomnieć. Autorka nie skupia się na wizerunku poetki, który jest nam znany, ale opowiada nam o jej codziennym życiu, o rytuałach, które stosowała oraz o jej upodobaniach.
"Po przyznaniu Szymborskiej Nobla szwedzka prasa okrzyknęła ją Gretą Garbo poezji - aktorka, również jak Szymborska, nie znosiła tłumów, nie udzielała wywiadów, była samotniczką."
Z tej książki możemy dowiedzieć się o różnych ciekawych miejscach, które możemy dziś sami znaleźć na mapie Krakowa i stworzyć plan wycieczki. Ja z pewnością wybiorę się na taką, gdy tylko uda mi się wybrać do Krakowa. Mieszkam na Mazurach, więc taki wypad musza zaplanować z wyprzedzeniem.
Książka jest bogato ilustrowana, znajdziemy w niej również sporo fotografii a w dodatku jest bardzo ciekawie zredagowana. Wygląda jak własnoręcznie sporządzona wyklejanka, której autorką mogłaby być nawet sama Wisława Szymborska, bo ona też tworzyła sama w podobny sposób widokówki.
"Nie mogąc kupić ładnych pocztówek, Szymborska zaczęła po prostu je tworzyć. Wyklejanki stały się z czasem jej znakiem rozpoznawczym."
W ogóle cała książka jest pięknie wydana a okładka urzekła mnie od razu i nie mogłam się jej oprzeć. Musiałam ją mieć.
Jest w Krakowie jedno miejsce, o którym wspomina autorka, w którym jednak nasza poetka nigdy nie była. Dlaczego zatem tu jest?
"W tym parku Wisława Szymborska nigdy nie była z prostej przyczyny: został otwarty w setne urodziny poetki. Wcześniej w tym miejscu rozciągał się parking - o tym, by zamienić go w zielony zakątek, zdecydowali mieszkańcy, głosując w ramach Budżetu Obywatelskiego. To krakowianie wybrali również Szymborską na patronkę tego terenu. Jest to jedyny park w Krakowie noszący imię kobiety. A także jeden z niewielu pomników poświęconych kobietom."
Lecz nie tylko Kraków był miejscem obowiązkowym dla Wisławy Szymborskiej. Lubiła też Zakopane, i miała z tym miejscem ciekawe wspomnienia.
Nasza noblistka zawsze miała plan na zwiedzanie i nigdy nie był on tylko po miejscach najczęściej odwiedzanych przez turystów. Lubiła sama wyznaczać trasy wycieczek.
A my teraz, korzystając z jej miejscówek też możemy sami stworzyć taką trasę, która nam będzie się wydawać najciekawsza.
"Kraków to miasto Szymborskiej, ale mieszkańcy Zakopanego równie dobrze mogą o niej mówić "nasza poetka". Zakopane było dla niej bardzo ważnym miejscem. Choć nie była nigdy fanką wspinaczki po tatrzańskich szczytach, w młodości "zaliczyła" Tatry."
W książce znajdziemy też ciekawe anegdoty związane z poetką i ciekawe historie. Dowiemy się też o co chodzi z tą szufladą w tytule...
Książkę czyta się lekko i zbyt szybko się kończy...
Myślę, że to ciekawa pozycja nie tylko dla fanów poezji i Wisławy Szymborskiej.
Polecam.
Ale Szymborska wcale nie marzyła wówczas, by być poetką. Jeśli miałaby zajmować się pisaniem, to byłyby to powieści. Tej formy literackiej spróbuje jeszcze w dzieciństwie. Wówczas jednak kilkunastoletnia przyszła noblistka wybrała dla siebie karierę gwiazdy filmowej.
Więcej