Okładka książki - Po zachodzie słońca

Po zachodzie słońca


Ocena: 5.4 (5 głosów)

ZAKAZANY ROMANS. NIEMORALNA PROPOZYCJA. WYBUCHOWA RELACJA.

Marcelina Owczarska niebawem ponownie zostanie singielką, ponieważ jej mąż postanowił poszukać cielesnych uciech w ramionach innej kobiety.
Zdrada ta boli podwójnie, gdyż Marcela uważa, że skoro dysponuje dużą ilością ciała do kochania, to szukanie alternatywy w postaci chudej jak wieszak kochanki było zupełnie niepotrzebne. Zrozpaczona, wyjeżdża na drugi koniec Polski, żeby zacząć wszystko od nowa. Nim jednak tak się stanie, spędzi szalony tydzień w luksusowym sopockim pensjonacie razem ze swoją przyjaciółką Basią – która z kolei nie pierwszy raz odwiedza to miejsce.

Właścicielem tego przybytku jest biznesmen Brunon Wilk – drapieżnik charakteryzujący się brakiem kręgosłupa moralnego, bezczelnością i przystojną gębą. Marcelina, jak wiele innych kobiet do tej pory, miała być dla niego przygodą na jedną noc.
A co, jeśli tych nocy będzie więcej?

Informacje dodatkowe o Po zachodzie słońca :

Wydawnictwo: Magnolia
Data wydania: 2026-03-04
Kategoria: Romans
ISBN: 9788397761834
Liczba stron: 420

więcej

Kup książkę Po zachodzie słońca

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Po zachodzie słońca - opinie o książce

Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-05-17, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

Bardzo lubię twórczość autorki, więc wiadomo było, że i ta książka znajdzie się w mojej biblioteczce. Historia jednak była mi już znana, bo oczywiście czytałam ją na wattpadzie, ale i tak chciałam ją przeczytać w wersji papierowej. Dostaliśmy gorącą komedię romantyczną, pełną sarkazmu oraz ironii, ale też intensywnych uczuć i trudnych emocji, a wszytko to oparte na przypadku ale i romansie biurowym.

Marcelina już niedługo znów zostanie singielką. Zdrada męża bardzo ją dotknęła, a rozwód stał się nieuniknioną konsekwencją, skoku w bok. Rozbita i zrozpaczona, pakuje walizki i wyjeżdża na drugi koniec Polski, ale najpierw wraz z przyjaciółką postanawia się zabawić. Tydzień spędzony w sopockim pensjonacie ma jej pomóc się odciąć ale i na nowo poczuć chęć do życia. Niedługo później Marcela wdaje się w romans z właścicielem tego przybytku - Brunonem, mężczyznom który jest jedną wielką czerwoną flagą. Jednonocna przygoda przeszła w szalony tydzień, a i tego było mało.

Komedia romantyczna jak się patrzy i choć nie do końca jestem fanką tego typu tworów to tą szczerze uwielbiam i to z kilku powodów. Po pierwsze sama fabuła, szalona, dynamiczna, oryginalna i tylko ciut przewidywalna, bo człowiek musi być tutaj przygotowany na wszytko. Po drugie dialogi, no po prostu boskie, przepełnione sarkazmem, ironią, bezczelnością, czasami sprośnością, a później i taką twardą słodyczą. Autorka wplątała nam tutaj ogrom ciętych ripost, przekomarzanek, kłótni i niedopowiedzeń, przez co każda przeprowadzana w książce rozmowa była fenomenalna. Kolejna rzecz to zwroty akcji, od których również się tutaj roi, raz są one niepozorne i przewidywalne, a innym razem stawiają fabułę na głowie. No i oczywiście romans, gorący, intensywny, erotyczny, oparty na zakazanej relacji, zdradzie, czy takim trochę romansie biurowym.

Na szczególną uwagę zasługują bohaterowie, których ja naprawdę bardzo polubiłam, a to nie zdarza się często. Autorka naprawdę genialnie ich tutaj wykreowała, i nie mówię tutaj tylko o bohaterach pierwszoplanowych, którzy szaleli jak mogli i nie dawali o sobie zapomnieć, ale i o tych drugoplanowych czy nawet epizodycznych, którzy pomimo ograniczonej roli i tak mocno wpisali się w historię i odegrali ważne fabularnie role. Wracając do głównej pary, to był po prostu kosmos. Oboje szaleni, dali się ponieść namiętności, która z czasem nie opada ale kształtuje głębsze uczucia, ale pomimo tego że wszytko wydaje się proste, wcale takie nie jest, bo wkradające się między nich tajemnice i kolejne kłamstwa, sprawiają że czekamy aż wybuchnie afera, która jest nieunikniona.

Książka świetna, mega mi się podobała, choć okładka mnie nie do końca urzekła. Tutaj wybór na nią padł głównie ze względu na samą autorkę, i cieszę się, że mogłam tą przygodę przeżyć na nowo. Bawiłam się przy niej świetnie, momentami niemal płakałam ze śmiechu, żeby innym razem mocno się zirytować, ale mogłam też poddać się jakiejś refleksji. Bo pomimo tego, że to komedia romantyczna, szalona i przepełniona erotyzmem, to pojawiają się w niej też trudne tematy, jakieś kontrowersje ale i konkretne aspekty społeczne, nad którymi czasami warto się zatrzymać i zastanowić. Autorka po raz kolejny postawiła mnie na rozdrożu, bo choć kibicowałam głównej parze, to też wiedziałam że ich działanie nie jest zbyt dobre. Ponownie przy historii od tej pani naginana jest granica moralności, wybaczenia czy działania.

Książka treściwa, wielowątkowa, mocno erotyczna ale i też trochę kontrowersyjna, więc jeśli lubicie taki mix to jak najbardziej was zachęcam do lektury, a jak nie lubicie, to też warto się przełamać, bo ta lektura może was przekonać, że takie szaleństwo też może się podobać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - patka_517
patka_517
Przeczytane:2026-03-24, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

„Po zachodzie słońca” to książka, która totalnie mnie wciągnęła była zabawna, a przy tym pełna emocji i bardzo niemoralnych decyzji 😅

Historia Marceliny zaczyna się dość boleśnie, zdrada męża sprawia, że jej życie wywraca się do góry nogami. Zraniona wyjechała do Sopotu z przyjaciółką, żeby choć na chwilę zapomnieć o problemach.

Na jej drodze pojawia się Brunon który nie ma problemu z łamaniem zasad i zdecydowanie wie, czego chce, przynajmniej na początku ich drogi. Ich relacja od początku jest wybuchowa, pełna napięcia, przekomarzań i tej specyficznej chemii, która sprawia, że wiadomo, to nie skończy się na jednej nocy.

Ta książka ma w sobie coś bardzo uzależniającego, czyta się ją szybko, lekko i z uśmiechem na twarzy. Jest sporo humoru, ciętych dialogów i sytuacji, które naprawdę potrafią rozbawić. Przyznam szczerze, że momentami aż parskałam śmiechem. Co było lekko krępująco dla reszty domowników 😂

I nie mogę nie wspomnieć o tych tekstach „kluseczka” i „naleśniczek” serio, nie mogłam z tego 😂 Takich „pieszczotliwych” nazw się nie spodziewałam

Jeśli lubicie romanse, dużo humoru i bohaterów, którzy podejmują, powiedzmy, niezbyt rozsądne decyzje, to zdecydowanie coś dla Was.

Link do opinii
Avatar użytkownika - FascynacjaKsiazk
FascynacjaKsiazk
Przeczytane:2026-03-08, Ocena: 6, Przeczytałam,

❤🔥„Po zachodzie słońca” to nietuzinkowa i zarazem przezabawna historia o bohaterach,którzy poznając się zaczynają grę pozbawioną zasad i zahamowań.To wszystko sprawia,że mocno mieszają w swym życiu-także uczuciowym.
▫Postać Marceliny jest usobieniem naturalności i nieco większych rozmiarów,które nieraz wprawiają ją w zakłopotanie.Postawiona pod ścianą nie waha się przejść do mocniejszych działań i użycia mocnych-często zabawnych słów.Ją się po prostu kocha w całości!
▫O Brunonie można powiedzieć wiele! Tak dużo,że brak mi cenzuralnych epitetów.Jego sposób postępowania i wyrażania wprost nieprzychylnych argumentów powodowały,że podnosiło mi się ciśnienie.Początkowo nie polubiłam się z nim,lecz z każdym jego upadkiem-pod wpływem złości lub ataku w jego stronę-pokazało,że k@rm@ to s.k@ i wreszcie go dopadła🫢🤭Poczuje,że życia bywa okrutne

❤🔥Jest to wyśmienity zakazany romans w którym zabawa,obezwładniające pożądanie,niemoralne propozycje dają czytelnikowi gorącą relację,którą napędzana jest niejednokrotnie rządzą zmysłów i ciała.Bohaterowie biorą co daje życie,a zatajana prawda zweryfikowała ich niegodziwe zagrywki.Później z tym trzeba się zmierzyć i przeżyć wielokrotnie sytuację zagrażające życiu!

❤🔥Po raz kolejny autorka mnie zachwyciła znakomitą historią,dzięki której zarwałam nockę! To świadczy,że tą książkę nie można odłożyć,dopóki się nie skończy!
❤🔥Idealna książka dla każdego,kto szuka znakomitego romansu z bohaterami,których nie da się zapomnieć.Ich charyzma i humor miesza w głowie,pragnąc ich więcej!
❤🔥Z całego serducha polecam-Czytajcie

Link do opinii

„…imponowało jej w nim wszystko, oprócz podłego charakteru, oczywiście. Cała reszta była idealna”

Zanim kobieta rzuci się wir „używania życia” w szeroko rozumianym tego słowa znaczeniu, zazwyczaj dzieje się to tuż po zdradzie przez chłopaka, męża, narzeczonego czy tam innego zdrajcę.

W tej historii, to właśnie Marcelina próbuje poskładać się na nowo po zdradach męża. Zmienia miejsce zamieszkania. Zmienia pracę, ale zanim zacznie nowe życie, na drugim końcu Polski to najpierw jej przyjaciółka Basia - zabiera ją na szalony weekend w bardzo ekskluzywne, bardzo bezpruderyjne, ale też bardzo dyskretne miejsce w jednym z bardziej znanych nadmorskich kurortów.

Tam jej ciało i umysł omamia wkurzający ( chyba jak żaden istniejący w książkowym świecie męski bohater ) Brunon Wilk bezczelny właściciel tego przybytku, który od początku traktuje ją tak samo źle co prześmiewczo, jednocześnie czcząc jej cudowne ciało, a to co z nim wyprawia, to sprawia i jak to w życiu bywa Marcelina, chociaż próbuje to nie może się temu oprzeć.

A on im bardziej widzi złość w jej oczach, tym bardziej jej pragnie. Obraża i przyciąga. Odpycha i pożąda, jak żadnej innej, ale masz też swoje sekrety i swoje grzeszki.

A ona…chłonie to, co on jej daje, jak gąbka, jednocześnie nie cierpiąc go i nie lubiąc.

Ale właśnie to chwilowe uzależnienie od swoich ciał sprawia, że nawiązują pewną relację, pełną komediowych, a nawet wręcz groteskowych wypadków, posunięć, ale też ekstremalnych uniesień, pozbawionych hamulców, zarówno słownych jak i cielesnych.

Tylko gdzie to wszystko ich zaprowadzi, jak na jaw wyjdą grzeszki i prawdy i półprawdy?

Na pewno będzie to droga przez emocjonalną mękę, ale też droga do przemiany i odnalezienie prawdziwej siebie.

Bardzo fajna dziewczyna i dupek, który ją omamił, ale też jak się okazuje uzależnił się od niej. (Trafił kamień na kosę :-))

Jest ostro, jest pikantnie, ale też bardzo bezpruderyjnie, a nawet rzekłabym wulgarnie, co sprawia, ze czytelnik powinien przygotować się dosłownie na wszystkowszystko : humor, a raczej ubaw po pachy, seks, duuuuuuuużo seksu, wzruszenia, łzy, szok i niedowierzanie,wkurzanie się na głównego bohatera prawie w każdym rozdziale.

A dlaczego?

Ano, przez jego chamstwo i bezwzględność w dążeniu do celu. No i przede wszystkim bardzo specyficzna relacja między Marceliną a Brunonem, taka na którą się patrzy i której się nie dowierza, a jednocześnie jej kibicuje!

Z ich nietuzinkowych dialogów można sypać cytatami, jak z rękawa i to takimi, że po przeczytaniu kilku, bezapelacyjnie chce się sięgnąć po tę książkę.

Woda i ogień.
Sól i pieprz.
Owieczka i wilk.

No i mamy też rewelacyjnie wykreowanych bohaterów drugoplanowych, którzy robią taką robotę, że bez nich ta historia nie byłaby taka kolorowa i pełna nieoczekiwanych zdarzeń l, sytuacji i wypadków, włączając w to oczywiście koty i psy ;-)))

Przygotujcie na na prawdę ostrą jazdę bez trzymanki, bez zabezpieczeń, bez hamulców, a przede wszystkim bez chęci odłożenia książki na później!

Polecam, polecam, polecam!

Książka absolutnie w moim stylu pod każdym względem!

Link do opinii
Avatar użytkownika - glinka_54_czyta
glinka_54_czyta
Przeczytane:2026-03-30, Ocena: 5, Przeczytałem,

?Recenzja?

Premiera 04.03.2026 r.

,,O zachodzie słońca" - Luna Velevitka

Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_magnolia

Motywy:
- zakazany romans
- niemoralna propozycja
- wybuchowa para
- zwariowana rodzinka
- śmiechu co niemiara

Marcelina została zdradzona przez męża, czeka na rozwód i postanawia wyjechać aby naładować baterie. Razem z przyjaciółką wybiera hotel w którym dzieją się różne niegrzeczne rzeczy. Nie o taki wyjazd jej chodziło, ale szybko przekonuje się, że to może być tym czego potrzebowała. Poznaje tam Brunona z którym zaczyna łączyć ją gorący romans pełen seksu i zgryźliwych docinek.  Mieli nigdy się nie spotkać, ale los chce inaczej. Zaczynają razem pracować i wszystko się zmienia. Marcelina jest dobrą osobą, ale ma też wady. Kiedy jest obrażana przez Brunona, to niby się odwinie jakimś tekstem, ale wystarczy, że ją pocałuje a ona zapomina o wszystkim. Uważam, że była trochę naiwna i zbyt szybko ulegała. No nie powiem nieźle potrafiła odgryźć się Brunonowi, ale jednak nie pasowała mi zbyt szybka uległość.

Brunon. Uhuhu tutaj to dopiero była jazda. Od pierwszych stron mnie zirytował, zdenerwował i aż miałam go dość. Bo jak można być takim chamem w stosunku do kobiet i w ogóle. Brak szacunku,  a jego teksty tak mocno obraźliwe i niemiłe, że nie raz miałam ochotę walnąć go w pusty łeb. I to przedmiotowe traktowanie kobiet. Brał to co chciał, nie patrzył na czyjeś uczucia. Nie rozumiał słowa nie, nawet gdy Marcelina mówiła ,,nie" to i tak robił to co chciał. Oj nie polubiłam go wtedy. Jednak z czasem zmieniłam o nim zdanie. Stał się bardziej troskliwy i opiekuńczy. Nie miał oporów przed udzieleniem Marcelinie pomocy, kiedy jej najbardziej potrzebowała. Ale to i tak było dla mnie za mało. Z tym jak się zachowywał, nie zyskał mojego uznania. Nie polubiłam go zbytnio. Był burakiem i trochę nim został.

Cała ich relacja opierała się na fizyczności i głupich docinkach. Marcelina doskonale sobie  z nimi radziła i wtedy jeszcze bardziej go nakręcała. Widać, że się polubili i powstała między nimi jakaś chemia. Ona zawróciła mu w głowie pomimo, że on nie chciał, ale to co ma za uszami, przechodzi najśmielsze oczekiwania. Bohaterowie ciekawi wykreowani z naprawdę różnymi charakterami. Nie zawsze zgadzałam się z tym co robili, jakie decyzje podejmowali, ale bawiłam się w większości dobrze. A najbardziej kiedy wkraczała w akcję rodzinka Marceliny. No te sceny i teksty jej mamy, rozbawiały mnie do łez. Pokochałam ich i miałam nadzieje ,że będzie ich jak najwięcej.
 
Patrząc na całokształt, fabuła bardzo skrupulatnie opisana. Pomysł z hotelem rozpusty również bardzo ciekawy i eteryczny. To co tam się działo, było bardzo erotyczne i na pewno musicie się nastawić na jazdę bez trzymanki. Scen intymnych będzie bardzo dużo, ale pierwsz4y raz nie jestem nimi przerażona. A to za sprawą tego, że te sceny nie są za każdym razem opisywane, czasem jest tylko gra wstępna i to wszystko, albo jakieś niegrzeczne rozmowy. Ogólnie cała książka jest bardzo niegrzeczna, więc musicie przygotować się na jazdę bez trzymanki.
 
Bardzo chętnie sięgnę po jakieś inna historie od autorki, tylko mam nadzieję, że bohaterzy będą mieli trochę więcej ogłady i będę wiedzieli co to szacunek.  Bo takie zachowanie na pewno nie jest ani trochę zabawne.
 
Czy Wilk wreszcie się ogarnie i zrozumie czego chce od życia?
Czy Marcelina sprawi, że Bruno oszaleje na jej punkcie?
Czy może połączy ich tylko dziki se*s ?
 
7/10 ?

Link do opinii
Inne książki autora
Gdyby nie Ty...
Luna Velevitka0
Okładka ksiązki - Gdyby nie Ty...

Miłość, kariera, pieniądze i piękny dom na przedmieściach Jersey City – zdaje się, że Andersonowie mają wszystko. Mimo to chęć powitania na świecie...

Zanim zgaśnie dzień
Luna Velevitka0
Okładka ksiązki - Zanim zgaśnie dzień

Mason Scott żyje szybko, głośno i bez hamulców. Jest kolorowym ptakiem, ale też mistrzem udawania – przed rodziną, światem i samym sobą. Za pewnością...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy