Dla insulinoopornych i wszystkich uzależnionych od słodyczy!
Detoksy cukrowe o Zakłady z koleżankami o Antysłodyczowe wyzwania
Czy ty też próbowałaś już wszystkiego, żeby przestać sięgać po łakocie? Witaj w klubie rzucających słodycze!
Jest coś, co łączy wszystkich jego członków. Na pytanie, co stanowi nasz największy problem żywieniowy, odpowiadamy tak samo. Słodkości!
Beata Ossowska-Dorosz pomoże ci odkryć, jakim typem słodyczoholika jesteś: dopaminowym, głodującym czy sentymentalnym. Dzięki temu wreszcie zapanujesz nad chęcią zjedzenia czegoś słodkiego.
Dowiesz się też:
o Czemu twój mózg ciągle podpowiada ci ,,zjedz tę czekoladę"?
o Czy cukier uzależnia bardziej niż kokaina?
o Czy insulinooporność przyczynia się do tego, że jesz więcej słodyczy?
o Jak post przerywany wpływa na ochotę na słodkości?
o Jaki udział w twoim słodyczowym głodzie mają dopamina i rynek spożywczy?
W książce znajdziesz także przykładowy antysłodyczowy jadłospis na siedem dni.
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 2025-11-12
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 32
Dziś chcę Wam pokazać książkę, która przeniesie Was i Wasze dzieci do słonecznej Tajlandii, bez wychodzenia z domu! 🇹🇭✈️ To drugi tom uwielbianej serii "Pola i Franek odkrywają świat" .
"Tajlandia, czyli kraj, w którym tuk-tuki pędzą szybciej niż wiatr" autorstwa Pauliny Walczak-Matli to prawdziwa, kolorowa podróż w formie picture booka!
🎯 Dla kogo jest ta książka?
To idealna propozycja dla dzieci w wieku 4-8 lat . Sprawdzi się zarówno jako pierwszy przewodnik przed prawdziwą podróżą do Tajlandii, jako wspaniała pamiątka z rodzinnych wakacji, jako ciekawa lektura dla małych odkrywców, którzy po prostu kochają podróże (nawet te w wyobraźni)!
Co w niej znajdziecie?
Pola i Franek, wraz z rodzicami, zabiorą czytelników w pełną przygód wycieczkę:
· Zwiedzanie Bangkoku: od świątyń i targów po... warany wyglądające jak smoki! 🐉
· Egzotyczna przyroda: spotkanie ze słoniami i wizyta w ich sanktuarium 🐘
· Szalone przejazdy: szybkie tuk-tuki i podniebny pociąg! 🛺
· Tajskie smaki: degustacja pad thai, pikantnej zupy tom yum i słodkiego mango sticky rice. A na deser... próba słynnego, cuchnącego duriana! 🍍 (Odważylibyście się?)
· Wyspiarski relaks: odpoczynek na plażach Phuket, rejs do magicznej zatoki Phang Nga oraz odkrywanie bajkowej Maya Bay na Koh Phi Phi – tej z filmu! 🏝️🚤
Dlaczego warto przeczytać tę książkę?
Mamy tu prawdziwe dzieci w podróży. Bohaterowie bywają zmęczeni i marudni, tak jak wszystkie maluchy. To dodaje historii autentyczności i humoru! Piękne ilustracje. Książkę, podobnie jak pierwszy tom o Japonii, zilustrowała Maria Martin-Olszewska. Kolorowe, przyjazne obrazki przyciągają uwagę i świetnie uzupełniają opowieść.
Lekki i przystępny język. Napisana jest w sposób idealny do samodzielnego czytania przez początkujących czytelników lub do wspólnego, rodzinnego czytania przed snem 📖 Edukacja przez zabawę. Mali czytelnicy niepostrzeżenie dowiadują się mnóstwa ciekawostek o kulturze, geografii i kuchni innego kraju.
To urocza, wartościowa i przepięknie wydana książka, która rozbudzi w dzieciach pasję do odkrywania świata. Pokazuje, że podróże (nawet te najdalsze) z dziećmi są możliwe i pełne radości! ❤️
Idealna na prezent pod choinkę dla małego podróżnika lub jako dodatek do Świątecznego Kalendarza Adwentowego pełnego książek! 🎄
Czy polecam? Zdecydowanie TAK! 👏 A Wy, w jakim kraju chcielibyście, żeby Pola i Franek zawitali następnym razem? ✈️
BRUNETTE BOOKS
Te książki coś w sobie mają ( mamy też tom pierwszy "Japonia"), że niesamowicie ciekawią najmłodszych czytelników i mój synek, często po tą książkę sięga i prosi o przeczytanie.
Sądzę, że to co przyciąga najmłodszych czytelników to przede wszystkim urocze i ciekawe ilustracje. Nie bez przyczyny zaczynam omawianie tej książki od obrazków, gdyż to właśnie one, to coś co najpierw widzi dziecko.
Dopiero potem, gdy rodzic zaczyna czytać kolejne strony doceniamy wartość tych książek. Bo tym razem jest to niesamowita podróż po Tajlandii, kraju jakże dla nas egzotycznego. Wspólna, literacka podróż wraz z sympatyczną rodzinką i dwójką dzieci: Polą i Frankiem to nie tylko niesamowita przygoda, ale także odkrywanie tajemnic tego pięknego kraju. Zwiedzanie zabytków ( nie pisze Wam jakich, abyście sami mogli się przekonać sięgając po książkę), poznawanie ciekawostek z tego kraju i przepysznej kuchni, sprawiającej, że ślinka cieknie w czasie lektury. A wszystko to podane w interesującej, fabularyzowanej formie. Duży plus za to, że ciekawostki i fakty zostały wplecione w fabułę w taki sposób, że zagubiły swój nudny, encyklopedyczny charakter.
Mam nadzieję, że to nie ostatnia podróż z sympatycznym rodzeństwem. Liczę na wspólne zwiedzanie kolejnego kraju. Tak, bo to taka książka, która zaciekawi nie tylko najmłodszego czytelnika, ale gwarantuję Wam, że i ten starszy nie będzie mógł się od niej oderwać. Ja nie mogłam.
Razem z Polą, Frankiem i ich rodzicami ruszamy w kolejną podróż. Tym razem, lecimy razem z nimi do gorącego Bangkoku. Zwiedzamy razem z nimi Tajlandię, w której poznają wiele ciekawych miejsc i smaków. Oglądają słonie kąpiące się w błocie. Podróżują eleganckim, różowym tuk tukiem, który zachwycił małego fana motoryzacji, a także małą księżniczkę. Mieli okazję popływać w ciepłych wodach morza, odpocząć na plaży i pobawić się na placu zabaw. Spróbowali wielu lokalnych smaków, między innymi poznali smak śmierdzącego jak brudne skarpety owocu durian, który okazuje się być bardzo słodki i smaczny.
Ale co dzieciaki zapamiętają z tej podróży? Oczywiście plac zabaw, słonie, boisko do gry w piłkę nożną, no i ten śmierdzący owoc.
A przecież zwiedzili też ciekawe świątynie, takie jak leżącego Buddy czy Świtu. Mama miała ciekawy masaż, który ciężko zaliczyć do relaksujących. A tata spróbował dania na ostro "po tajsku".
To była zdecydowanie bardzo intensywna i ciekawa podróż.
Czyta się migusiem, bo jest to zaledwie trzydzieści stron tekstu, ale ilustracje znajdujące się na całych stronach i zmienne kolory na stronach strasznie zmęczyły wzork.
Przeskakiwanie z białej na czarną czcionkę tekstu i z czarnych na niebieskie strony mocno nadwyrężyło mój wzrok, co muszę przyznać jest na minus. Aczkolwiek nie wiem jak przy takim czytaniu odnajdują się dzieci.
Niemniej jest to jak dla mnie jedyny minus tej książki. Historia choć dzieje się w zastraszająco szybkim tempie, to jest w porządku, lekka i przyjemna w odbiorze.
Myślę, że spodoba się waszym pociechom.
Próbowaliście kiedyś wyjazdów w ciepłe kraje, kiedy u nas śnieg, mróz i ogólnie zima króluje? Muszę przyznać, że takie podróże są bardzo przyjemne i to dwojako. Po pierwsze fajnie jest wyjechać w ciepłe miejsce, kiedy u nas plucha i trzeba nosić zimowe buciory i kurtki. Ale z drugiej strony fajnie się tez wraca, kiedy gdzieś tam było ciepło, a tutaj u nas jest śnieg, i od razu czujesz się grudniowo i świątecznie! Pola i Franek, bohaterowie naszej książki wraz z rodzicami wybrali się do Tajlandii. Mama jak zwykle miała rozpiskę wszystkiego co chciałaby zobaczyć, ale stanowiłoby to tak napięty grafik, że pozostałym trudno byłoby dotrzymać jej kroku. Ale od czego są kompromisy :) Rodzinka zwiedziła kilka punktów obowiązkowych, ale był też czas na zabawę, I poznawanie lokalnego jedzonka! Dzieciaki były zachwycone idą streetfoodu i chętnie próbowały nowych smaków, jednak nie dały się namówić na skosztowanie potwornie śmierdzącego (choć podobno przepysznego) duriana. Niemałym zaskoczeniem okazał się też targ na wodzie czy rezerwat słoni! Pola jak zwykle świetnie bawiła się na plaży i w wodzie, która wyglądała jak pomalowana mazakami, za to Franka zafascynowały tamtejsze pojazdy! Zarówno tuk-tuki jak i podniebny pociąg w Bangkoku. Autorka po raz kolejny zabiera młodego czytelnika do egzoyucznego kraju, pokazując w sposób interesujący tamtejszą kulturę. Zwraca uwagę na pewne niuanse, które dla europejczyków potrafią być zaskakujące! Warto podsunąć dziecku tę lekturę, szczególnie jeśli jest żądne przygód i poznawania świata!
Współpraca recenzencka z wydawnictwem Pascal.
130/52/2025
"Pola i Franek odkrywają świat. Tajlandia czyli kraj, w którym tuk-tuki pędzą szybciej niż wiatr" Paulina Walczak- Matla Pascal
#recenzja #współpracabarterowa #współpracarecenzencka #rodzinąwświat #pascal #Tajlandia
Ahoj przygodo !
Tym razem wraz z Polą i Frankiem udamy się na Tajlandię, gdzie odkryjemy wiele ciekawych miejsc i lokalnych atrakcji. Jak zwykle przebieg podróży uzupełniają piękne ilustracje Marii Martin-Olszewskiej, dzięki którym książeczka jeszcze bardziej zachwyci małych czytelników (i nie tylko).
Odwiedzimy wraz z bohaterami świątynię Leżącego Buddy, a także świątynię Świtu, do której popłyniemy promem, dowiemy się kim są mnisi i czemu ubierają się w pomarańczowe szaty, i dlaczego są łysi, poznamy lokalne dania, które czasem są bardzo pikantne ;), a także miejscowe przysmaki, odkryjemy urok Bangkoku nocą, przejedziemy się tuk-tukiem, skosztujemy jedzenia z tzw. street foodu, zakupimy parę pamiątek, zajrzymy na targ na wodzie, przejedziemy się podniebnym pociągiem, wpadniemy na plac zabaw, a także odwiedzimy sanktuarium słoni, gdzie chore, stare bądź kiedyś zaniedbywane zwierzęta żyją bezpiecznie i otoczone opieką. Poopalamy się na plaży największej wysepki Tajlandii, Phuket, wykąpiemy w morzu, zażyjemy masażu, pohuśtamy na huśtawce zawieszonej wśród palm, nad zatoką Phang Nga, gdzie kręcili film o Jamesie Bondzie, zrobimy sobie zdjęcie i obejrzymy piękne widoki, a także wioskę, jak i boisko do piłki nożnej zbudowane na drewnianych palach, a na wysepce Koh Phi Phi, odwiedzimy zatokę Maya, która była scenerią znanego filmu, i od tej pory stała się bardzo popularną atrakcją, przez co dostęp do niej stał się płatny, a kąpiele w niej zabronione, mimo tłumów, widoki zrekompensują tę niedogodność.
Podróż po Tajlandii wraz z Polą i Frankiem pozwoli młodszym, jak i starszym czytelnikom poznać kolejny odległy kraj. Jednym lepiej, innym odświeżyć wiedzę, a kolejnym odkryć ciekawostki o nim zupełnie na nowo, jak mi ! Przeurocza książeczka, która pozwala przenieś się w odległe zakątki świata bez wychodzenia z domu! Polecam czytelnikom w każdym wieku z całego serca ! A za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Pascal.
Cześć! To my: Pola i Franek. Razem z rodzicami zwiedzamy świat. Uwielbiamy poznawać nowe kraje i sposoby podróżowania. Polecimy samolotem do Japonii...
Przeczytane:2025-12-28,
Lubicie rodzinne podróże? Ja bardzo lubię pokazywać moim dzieciom nowe miejsca. Co prawda na razie zwiedzamy głównie Polskę, ale też jest pięknie. Zabieram Was dzisiaj w daleką podróż z książką "Pola i Franek odkrywają świat. Tajlandia, czyli kraj, w którym tuk - tuki pędzą szybciej niż wiatr" Pauliny Walczak - Matla. Jest to drugi tom podróżniczej serii Pola i Franek. Cała rodzina tym razem wyrusza w podróż do słonecznej Tajlandii. Będą tam zwiedzać różne zabytki, sprawdzać rozmaite środki transportu a także smakować lokalną kuchnię. Skoro bohaterami są dzieci a podróż jest długa to będą też drobne humorki i foszki, co daje jej książce większej autentyczności. Oprócz ciekawej treści na uwagę zasługują piękne ilustracje, które zachwycają już począwszy od okładki. Piękne wydanie, świetna treść, my jesteśmy zachwyceni. I z przyjemnością będziemy wypatrywać kolejnych podróży tej rodzinki.