Port nad zatoką

Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 2020-06-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788381035668
Liczba stron: 400
Język oryginału: polski

Ocena: 4.78 (9 głosów)

Adrianna wierzy, że szczęście w końcu się do niej uśmiechnęło - po trwającej ponad rok separacji udaje jej się porozumieć z mężem i Radek wraca do domu. Niestety, idylla nie trwa długo, a los brutalnie odbiera kobiecie to, co jej podarował.

Po śmierci męża Adrianna czuje, że musi zostawić swoje dawne życie, bo wszystko w nim przypomina jej o Radku. Spontanicznie podejmuje decyzję o zakupie podupadającego domu na Półwyspie Helskim. Szybko wsiąka w lokalną społeczność, zaprzyjaźnia się z małżeństwem z sąsiedztwa i starym rybakiem. Wydaje się jej, że w jej sercu nie ma już miejsca dla żadnego mężczyzny. Ale czy na pewno? Czy w życiu prawdziwie kocha się tylko raz?

Tagi:

Kup książkę Port nad zatoką

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Port nad zatoką

Czy warto wierzyć w miłość od pierwszego wejrzenia? Czy warto dawać drugą szansę? A może kocha się tylko raz i nie należy próbować tego zmieniać? Odpowiedzi na te pytania "udzieli" nam bohaterka powieści "Port nad zatoką" Magdaleny Majcher.


Adrianna Kolska jest niezmiernie ciekawą osobą. Bohaterka ma czterdzieści pięć lat, jest kostiumografem, wykłada również łacinę na Uniwersytecie Śląskim. Po dwudziestu latach małżeństwa rozstała się z mężem - Radkiem, stopniowo oddalali się od siebie a czarę goryczy przelała sprawa ich córki - Malwiny. Dziewczyna nie potrafiła pogodzić się z prawdą, którą latami przed nią ukrywano, co rzutowało na relacje jej rodziców.

Na szczęście nadal się kochali, nadal za sobą tęsknili i po niemal rocznej separacji, dali sobie szansę na przeżycie drugiej młodości. Udało im się wrócić do siebie dość naturalnie i spędzić szczęśliwy czas. Niestety radosne chwile przerwał niespodziewany telefon... Ada znów została sama. Najbardziej denerwowało ją, że wciąż coś "musi" a każda rzecz przypomina jej Radka. Wszystko straciło sens, nawet ukochana praca; zniknęła wiara, nadzieja a Adrianna zrozumiała jak kruche jest życie.

Pragnąc zmian, podjęła spontaniczną decyzję - przeprowadza się do Helu. Urokliwe miasteczko urzekło ją już podczas wspólnego pobytu z siostrą, kupiła zatem dom do remontu odmieniając tym samym swoje życie całkowicie. I choć smutek i rozpacz nadal ją nawiedzały to przynajmniej otoczenie nie przypominało szczęśliwych chwil u boku męża. Wprawdzie zdała sobie sprawę, że przeprowadzka, pozbycie się oszczędności i brak perspektyw na zarobek to nieco szalony krok, ale potrzebowała tego. Liczyła, że wszystko się ułoży i napotkała wiele przeszkód, to znalazła ludzi na których mogła polegać.

Niespodziewanie w jej codzienność wkroczył mężczyzna, tylko czy kobieta czująca się jak wybrakowana będzie potrafiła się na niego otworzyć? Czy będzie chciała, skoro wciąż tęskni za Radkiem? A przede wszystkim czy zdoła zapomnieć o tym, że może stracić kolejną osobę? Sięgnijcie po lekturę i sami przekonajcie się czy tęsknoty i pragnienia wystarczą, by ta dwójka mogła być razem.


Magdalena Majcher poruszyła w swojej powieści wiele ważnych tematów, z którymi spotykamy się w naszym życiu. Reakcja rodziny na nastoletnią ciążę, wejście do rodziny osoby o innym kolorze skóry, świadoma rezygnacja z rodzicielstwa z uwagi na chorobę genetyczną, nagła utrata bliskiej osoby czy też samotne rodzicielstwo. Znaczną rolę odegrał w książce wątek adopcji - czy i kiedy powiedzieć dziecku, że jest adoptowane. Każda decyzja niesie bowiem za sobą masę wątpliwości - przede wszystkim o reakcję dziecka. Rodzice adopcyjni muszą starać się bardziej, muszą być pewni swojej decyzji oraz świadomi, że prędzej czy później dziecko pozna prawdę i zacznie poszukiwać prawdziwych rodziców i tylko od wychowania zależy jakie decyzje podejmie w sprawie utrzymywaniu kontaktu z jednymi i drugimi rodzicami.

Autorka postawiła w tej książce na zwykłe ludzkie potrzeby.
Potrzebę obecności drugiego człowieka w naszym życiu.
Potrzebę zwykłej rozmowy, choćby z kimś obcym.
Uzmysławia, by cieszyć się każdym dniem.
Życiem.
Czerpać radość z małych rzeczy.
I doceniać to, co się ma.

Cudownie nadmorski klimat, małomiasteczkowa społeczność, sympatyczni bohaterowie, których łączą przyjaźnie, sympatie oraz odrobina francuskiej rzeczywistości za sprawą rodziny Gabrysi. Oto relaksująca powieść z poważnymi przesłaniami, idealna nie tylko na wakacyjny czas, warto przedłużyć literacko czas urlopu i sięgnąć po tę książkę również w jesienne wieczory.


Podsumowując - "Port nad zatoką" to powieść o bólu, strachu, ukrywaniu lęków oraz spełnianiu się w pracy. To historia o trudnych decyzjach, które odbijają się echem w naszej przyszłości; roli rodziców w życiu małych istot; samotności i potrzebie zmian. O zbyt luźnych relacjach rodzinnych, nawiązywaniu nowych kontaktów oraz zmierzaniu przed siebie niezależnie od przeszkód i nie oglądając się za siebie. Trzeba wytyczać nowe, małe i łatwe do osiągnięcia cele, które pomogą nam w odzyskaniu wiary w siebie i poszukiwaniu pasji w aktualnej codzienności. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2021-04-22, Ocena: 6, Przeczytałam, 2021,

Port nad zatoką to wakacyjna odsłona Magdaleny Majcher – jednej z najlepszych i najbardziej poczytnych współczesnych pisarek. Tym razem odpoczywamy od serii Osiedle Pogodne i przenosimy się na Półwysep Helski. 

 

Adrianna pracuje jako kostiumografka w Teatrze Śląskim oraz wykłada łacinę na Uniwersytecie Śląskim. Kocha swoją pracę i nie wyobraża sobie bez niej życia. Jest kobietą po przejściach – po trwającej ponad rok separacji udaje jej się porozumieć z mężem i Radek wraca do domu. Ada jest tak szczęśliwa, jak nigdy dotąd. Korzysta z każdego dnia „nowego życia”. Niestety, jak śpiewała Anna Jantar „nie nie może przecież wiecznie trwać, co zesłał los będzie trzeba stracić”…

 

Każdy człowiek wnosi coś do naszego życia, 
nawet jeśli był w nim tylko przez chwilę.
 
 
 
Port nad zatoką
Gdy Adrianna znów zostaje sama, postanawia diametralnie zmienić swoje życie. Podczas podróży na Półwysep Helski spontanicznie podejmuje decyzję i… kupuje tam dom wymagający gruntownego remontu. Zamyka swoje sprawy w Katowicach i przeprowadza się nad morze. Dość szybko wsiąka w lokalną społeczność, zaprzyjaźnia się z małżeństwem z sąsiedztwa i starym rybakiem. Mimo braku pracy i oszczędności znów czuje się wolna, bo nic nie kojarzy jej się z przeszłością. Zamknęła się na miłość, ale miłość nie zamknęła się na nią… Czy w życiu prawdziwie kocha się tylko raz?

 

Samotność uczy pokory wobec życia. Adrianna uważała, że każdy człowiek powinien choć raz w życiu przeżyć stan totalnego osamotnienia, żeby potrafił docenić obecność drugiej osoby.
 

Wakacyjna powieść z ważnymi historiami w tle
Port nad zatoką to na pierwszy rzut oka dość lekka i przyjemna powieść obyczajowa, pozbawiona poruszania ważnych i trudnych wątków, tak charakterystycznych dla prozy Magdaleny Majcher. Nic bardziej mylnego. Magdalena Majcher pokazuje na przykładzie Adrianny, że nigdy nie jest za późno na to, by zacząć wszystko od nowa, z czystą kartą. Porusza również ważne problemy społeczne – adopcji, przepracowania żałoby, separacji i odwiecznego dylematu „czy dać partnerce/partnerowi drugą szansę”. 

Mimo poruszenia tak wielu trudnych i ważnych wątków, najnowsza powieść Magdaleny Majcher jest lżejsza w odbiorze niż jej dotychczasowe książki. Nie zostawia czytelnika z milionem wątków do roztrząsania. W mojej ocenie nie jest to zarzut, lecz wartość dodana – tym samym Magda udowodniła, że potrafi napisać książkę, która dobrze wpisuje się w wakacyjny klimat, nadaje się na chwilę relaksu z książką na plaży lub w górach. Z pewnością w kolejnej książce pokaże odsłonę, do której nas przyzwyczaiła. Osobiście nie mogę się jej doczekać, ale też z całego serca polecam Port nad zatoką – lekturę, w której miłość autorki do morza przebija z wielu kartek. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - KarenKa
KarenKa
Przeczytane:2020-12-30, Ocena: 5, Przeczytałam,

Niestety tym razem ta książka mnie nie przekonała do siebie. Denerwowała mnie głowna bohaterka ( była przemądrzała) i jej córka. Większość tej książki działało na mnie depresyjnie. Zdeydowanie to nie książka dla mnie. Może podejmuje ważne tematy, ale za dużo tych tragedii jak na jedną książkę. 

Link do opinii
Inne książki autora
Wszystkie pory uczuć. Wiosna
Magdalena Majcher0
Okładka ksiązki - Wszystkie pory uczuć. Wiosna

Ewelina pragnie tylko jednego - zostać matką. Niestety, los nie daje jej takiej możliwości. Razem z mężem decydują się na adopcję. Jednak kiedy na ich...

Matka mojej córki
Magdalena Majcher0
Okładka ksiązki - Matka mojej córki

Piękna opowieść o obezwładniającej sile więzi matki i dziecka, potężniejszej od rodzinnych tajemnic i powtarzanych latami kłamstw Nina w wieku szesnastu...

Zobacz wszystkie książki tego autora