Raz, dwa, trzy... giniesz ty!

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2019-05-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788366195080
Liczba stron: 0

Ocena: 4.73 (11 głosów)

Bartek jest aktorem, który właśnie wywalczył sobie pierwszą większą
rolę w superprodukcji. Agnieszka ma szansę dostać pracę w popularnym
piśmie o show-biznesie, w którym pracuje już jej przyjaciółka Oliwka.
Obie dostają zadanie napisania reportażu z planu filmowego. Zamiast
ekscytujących plotek znajdują tam jednak... nieboszczyka. I nie ma
wątpliwości, że rozstał się on z życiem wbrew własnej woli.
Szybko okazuje się, że morderstwo na planie filmowym związane jest z
wypadkiem, który wydarzył się w tym samym miejscu siedemnaście lat
wcześniej. Mało tego! Morderca nie zamierza poprzestać tylko na jednej
zbrodni... Czy policja i trójka przyjaciół odkryją jego tożsamość,
zanim dojdzie do kolejnej tragedii? 

Tagi:

Kup książkę Raz, dwa, trzy... giniesz ty!

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Raz, dwa, trzy... giniesz ty!

Zaczynając od okładki, muszę przyznać, że różnie się od wydawanych w wydawnictwie FILIA oraz Edipresse. Jakieś delikatnie urozmaicenie. Przeważa biel z szarością, na środku różowe serce. Jedynie grzbiet najbardziej przypomina wyglądem do poprzednich historii napisanych przez autora. Co mnie zaskoczyło, to to, że z tyłu widzimy samego autora! Gdy tylko po długim dość czasie oczekiwania przyszło do mnie pudło z wizerunkiem Alka, trochę zgłupiałam. Gdzieś tam czytałam, że autor jest na okładce, ale pomyślałam, że ktoś sobie żarty stroi. Dobre sobie, tym razem nie chciałam się nabrać i obróciłam to w żart. Do czasu wzięcia lektury do dłoni. Dzięki Alek, za kwiatka z okładki. :D 
Posiada skrzydełka, które stanowią dodatkowe zabezpieczenie przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy fragment powieści, a na drugim kilkanaście słów o samym pisarzu. Strony są kremowe, więc jak najbardziej można czytać na słońcu, czy też w trasie, tak jak zrobiłam to ja. Czcionka jest duża, dzięki czemu też wygodniej się czyta. Gdzieniegdzie pojawiły się jakieś błędy, ja jestem na nie przeczulona, a człowiek ma prawo cokolwiek przeoczyć. Nie było ich wiele, więc nie raziło to w oczy. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. 


Która to już powieść Alka, którą mam okazję czytać? Hmm... Dziewiąta. I czytając już kolejny raz jego powieść, nie nudziło mi się! Styl, jakim się posługuje Alek jest niezwykle barwny. Upstrzony humorem, sarkazmem. Wszystko to sprawia, że pochłania się książkę z zainteresowaniem i nieskrywaną radością, co tym razem się wydarzy i gdzie będzie tu owy humor i sarkazm. Najnowszą lekturę Rogozińskiego połknęłam w naprawdę bardzo krótkim czasie. I co ważne, była tu wspomniana Róża Króll! Której już ostatnio mi brakowało. :) 
Wiem o tym, że nie każdy przepada za specyficznym piórem autora, jednak ci, którzy jeszcze nie mieli okazję poznać jakiejkolwiek powieści, która wyszła spod jego nazwiska - serdecznie zachęcam. Jestem więcej niż prawie pewna, że polubicie ten styl i nie raz umili on wam niejeden dzień. :) 


Mamy tutaj nowych bohaterów, ale i kilka słów nabąkniętych o Róży, Krzysztofie, narzeczonym przyjaciółki Róży. Każdy z nich, mówiąc tu oczywiście o nowych postaciach jak na przykład Oliwka, Agnieszka czy Bartek, ma inny charakter. Różnią się od siebie diametralnie, ale nie są stworzeni po łebkach. Każde z nich jest dopracowane, pod każdym kątem. Gdy tak czytamy o ich losach, można by powiedzieć, że Książę Komedii Kryminalnych wyciągnął ich z naszego codziennego życia. Czy kogoś szczególnie polubiłam? Szczerze mówiąc, to nikt bardziej nie przypadnie mi do gustu niż Róża, nikt jej do pięt nie dorasta. :D Wybacz Alek, ale Róża i Beti to moje ulubione postacie z twoich powieści. Amen. :D Myślę, że i Wy znajdziecie swoich ulubieńców w historiach spisanych przez autora. :) 
Akcja ma swoje odpowiednie tempo (czyt. mknie niczym... samochód po autostradzie bez korków). Wiele zwrotów akcji, które jeszcze przyspieszają wszystko, więc na pewno nie zaśniesz nad recenzowaną przeze mnie dziś książką. Jest to historia dopracowana w każdym szczególe, z ciekawą fabułą, która może Was zainteresować. Co ważne, lektura ta jest odrębną częścią, nie musicie się martwić, że macie zaległości - więc tym bardziej zachęcam, by się skusić. Humor, sarkazm, ironia - to stałe elementy każdej z lektur napisanych przez Rogozińskiego. Jeśli potrzebujecie lekkiej historii, która spowoduje, że nie raz wybuchniecie niekontrolowanym śmiechem, tudzież będziecie kręcić głowami niczym samochodowy sztuczny piesek - to ta jest idealna. Nim się zorientujecie - doczytacie do ostatniej strony. :) 

Link do opinii
Avatar użytkownika - alkatraz
alkatraz
Przeczytane:2020-12-31, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2020,

Cóż.. było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Rogozińskiego, na temat jego książek słyszałam wiele pozytywów. Niestety trochę się rozczarowałam, spodziewałam się komedii kryminalnej, natomiast dostałam jakiś średnio ciekawy misz masz. W dodatku podczas czytania uśmiechnęłam się dosłownie trzy razy, chociaż spodziewałam się dobrej zabawy. Akcja trochę się wlekła, wkradła się nuda, fabuła mnie nie porwała, myślę, że szybko o tej powieści zapomnę. Mimo wszystko chcę jeszcze dać szansę Rogozińskiemu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - losar
losar
Przeczytane:2020-04-15, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2020,
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2019-11-18, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2019,

Raz, dwa, trzy… giniesz ty! to współczesna komedia kryminalna, której fabuła zabiera czytelnika w świat serialu.

Bartek jest aktorem, który właśnie po wielu trudach otrzymał pierwszą większą rolę w superprodukcji. Agnieszka jest dziennikarką, która ma dość pracy w pewnym wydawnictwie i za namową koleżanki próbuje przenieść się do pisma zajmującego się show-biznesem.  Jej pierwszym zadaniem jest napisanie reportażu z pewnego planu filmowego. Jednak w środowisku rywalizacji aktorskiej, i zakulisowych plotek, kobiety znajdują zamordowanego aktora. Oczywiście Agnieszka i jej przyjaciółka Oliwka nie zamierzają pozostawić kwestii rozwiązania zagadki kryminalnej tylko policji i… same zabierają się do poprowadzenia śledztwa. Czy uda się młodym dziennikarkom odkryć prawdę? Czy zamordowany aktor będzie jedyną ofiarą?

Kto przeczytał chociaż jedną książkę tego autora, ten wie, że nudzić się raczej przy jego książkach nie można. Jeśli chodzi o mnie to traktuję je jako swoiste antydepresanty, a tych jak wiadomo nigdy za wiele.

Ostatnio mam tak wisielczy humor, że szkoda gadać, czy kolejna książka tego autora poprawiła mi go? No cóż, sama tego tak do końca nie wiem, chociaż nie ukrywam, że momentami śmiałam się w głos.

Znam „pióro” tego autora bardzo dobrze, i wiem, że na nim zawsze można polegać, chociaż ostatnio mam tak paskudny nastrój, że trudno mi go czymkolwiek poprawić.

W książkach Alka spotykamy nietuzinkowych bohaterów, chociaż jak ktoś już miał w ręku więcej książek tego autora, to niektóre osoby może kojarzyć z poprzednich książek.

Nie potrafię się ostatnio skupić ani na czytaniu, ani na pisaniu, dlatego ta moja opinia będzie nieco chaotyczna.

Plusem fabuły tej książki jest to, że wchodzimy w środowisko artystyczne, a precyzując w środowisko aktorskie, w którym jak wiadomo nie wszyscy się kochają i czasami rywalizacja zawodowa może być dla drugiej osoby zgubna.

Czytając książki tego autora ( muszę się do tego przyznać), działają na mnie dość dziwnie i jak zacznę którąś czytać, to przeważnie kończę tego samego dnia, bo czyta się je szybko i… może ktoś powiedzieć, że bez większego myślenia, bez zbędnych emocji, ale przyznam i TAK i NIE.

To prawda, że przy tego typu powieściach człowiek bardziej skupia się na humorze niż na fabule właściwej, i tak jak w innej książce zbrodnia może nami wstrząsnąć do bólu, to w książkach tego autora zbrodnia może i wstrząsa, ale jest tak opisana, że zamiast obgryzać paznokcie czekamy na ten moment swoistej dedukcji, która wpływa na rozwiązanie danej zbrodni.

Niespodziewane wątki, czy niecodzienne zachowania  bohaterów są często tak zabawne, że człowiek zapomina iż czyta kryminał, a to bądź co bądź literatura poważna (powinna być).

Muszę przyznać, że autor w ciekawy sposób przedstawia osobowości swoich bohaterów i nie ukrywam, że chociaż są i pozytywne i negatywne to jakoś nigdy nie mogę „zaszufladkować” danej osoby albo do tych tylko dobrych, albo do tych całkiem złych.

Nie można zaprzeczyć, że autor z przymrużeniem oka wchodzi w środowiska artystyczne, pokazując kulisy nie tylko polskiego show biznesu, ale również codzienne życie.

Książka jest lekka, łatwa i przyjemna chociaż muszę przyznać, że nie wywołała we mnie takich emocji jakich się spodziewałam. Ale humor mi poprawiła, to przyznaję z czystym sumieniem.

Polecam ją jako taki lekki jesienny przerywnik, który z całą pewnością rozjaśni trochę tę szaro-burość za oknem.

Autor pisze tak, że w trakcie czytania skala Twojego humoru skacze, ale fabuła nie zostaje na długo w pamięci. Może dlatego, że wątek główny to coś z zupełnie innego świata niż proza życia.

Ale jeżeli kogoś szare niebo, dżdżyste powietrze i jesienny smutek dopadną, to sięgnięcie po taką lekturę z całą pewnością wniesie odrobinę słońca.

Ta książka to poważne śledztwo w odrobine niepoważnej odsłonie. Zapraszam za kulisy, z całą pewnością nie zanudzicie się na śmierć.

 

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Szpetnicy
Maciej Kapuściński
Szpetnicy
Przyjdę, gdy zaśniesz
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Przyjdę, gdy zaśniesz
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Małgorzata Ogonowska; Artur Rogoś
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Dopaść Leona Waganta
Wiktor Hajdenrajch
Dopaść Leona Waganta
Tango
Ewa Cielesz
Tango
Na zawsze w lodzie
Owen Beattie; John Geiger
Na zawsze w lodzie
Cień Debory
Magdalena Mosiężna
Cień Debory
Każde twoje słowo
Marta Reich
Każde twoje słowo
Pani Cisza
Arkady Saulski
Pani Cisza
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy