Ripper. Gra o życie

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2014-10-08
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788377585856
Liczba stron: 496
Tytuł oryginału: Ripper
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Joanna i Grzegorz Ostrowski
Ilustracje: Paweł Panczakiewicz

Ocena: 4.75 (4 głosów)

TAKIEJ KSIĄŻKI ISABEL ALLENDE NIGDY DOTĄD NIE NAPISAŁA!

Kolejna pozycja w dorobku autorki, której książki sprzedały się dotychczas w nakładzie 57 milionów egzemplarzy i zostały przetłumaczone na

37 języków.

Dorosły mężczyzna i piątka nastolatków mieszkających w różnych częściach świata grają w sieci w grę fabularną "Ripper":

poszukują seryjnego mordercy, tytułowego Kuby Rozpruwacza. Pod wpływem przepowiedni astrologicznej zaczynają się interesować morderstwami popełnianymi w San Francisco.

Stopniowo przekształcają niewinną grę w prawdziwe, wielowątkowe śledztwo, równoległe do dochodzenia pro-wadzonego przez policję. Kiedy w tajemniczych okolicznościach znika matka jednej z uczestniczek "Rippera", inte- lektualna zagadka nabiera zupełnie innego charakteru. Szóstka graczy i ich przyjaciele rozpoczynają dramatyczny wyścig z czasem, by wyprzedzić zabójcę.

Isabel Allende (ur. 1942 w Chile), bratanica prezydenta Salvadora Allende, pisarka i dziennikarka. Należy do naj-poczytniejszych autorek z kręgu literatury iberoamerykań-skiej. W wydawnictwie MUZA ukazały się

dotychczas: Miłość i cienie, Ewa Luna, Opowieści Ewy Luny, Afrodyta, Dom duchów, Córka fortuny, Portret w sepii, Inés, pani mej duszy, Podmorska wyspa, Suma naszych dni, Dziennik Mai, Niezgłębiony zamysł, Paula, Zorro. Narodziny legendy oraz powieści dla młodzieży: Miasto Bestii, Królestwo Złotego Smoka, Las Pigmejów.

Kup książkę Ripper. Gra o życie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Ripper. Gra o życie

Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2014-12-19, Ocena: 3, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2014 roku,
,,Ripper. Gra o życie" to kolejna książka na koncie Isabel Allende, utrzymana w klimacie kryminalnym. Piątka nastolatków i jeden dorosły mężczyzna stanowią team, który gra w fabularną grę Ripper. Jej głównym celem jest odnalezienie seryjnego mordercy, znanego jako Kuba Rozpruwacz. Jednak w San Francisco, miejscu zamieszkania jednej z graczy, a właściwie dwóch, bo jedyny dorosły gracz to jej dziadek, dochodzi do serii morderstw. To stopniowo przeradza niewinną grę w prawdziwe śledztwo, a dzieciaki potrafią prześcignąć nawet policję w znalezieniu motywu. Jednak, gdy znika matka mistrzyni gry, sprawy przybierają zupełnie inny obrót - rozpoczyna się wyścig z czasem, gdzie ceną jest ludzkie życie. Lubię kryminały. Podobnie jak thrillery, a ta książka stoi na pograniczu tych dwóch gatunków. Niestety, nie jest ona pozycją idealną, ma kilka mankamentów, które sprawiają, że cały urok powieści kryminalistycznych gdzieś zanika. Z pewnością sporą zaletą jest główna bohaterka. Amanda jest mistrzynią gry, dziewczyną o niezwykle analitycznym i przebiegłym umyśle. Wykorzystuje swoją wiedzą, spryt i inteligencję w odpowiedni sposób, ale nie raz można zobaczyć jej drugie oblicze - dziewczyny, która jeszcze nie potrafi sobie poradzić ze wszystkim, dziewczyny zagubionej, która obawia się o swoich najbliższych, a zwłaszcza o porwaną matkę. Nie da się jednak ukryć, że ma ona w sobie pasję i wykazuje ogromne zaangażowanie w sprawę. Sama kreacja zbrodni nie jest najgorsza. Podobało mi się to, że autorka nie bała się w mocny i drastyczny sposób opisywać miejsca zbrodni oraz wygląd każdej ofiary. Podobało mi się to, że potrafiła zamieszać czytelnikowi w głowie, chociaż niecałkowicie. W pewnych chwilach rozwiązanie sprawy wydawało się być oczywiste, ale na szczęście pani Allende na tym nie poprzestała i postanowiła jeszcze nieco pokomplikować sytuację. Chwała jej za to, podobnie jak za kilka wtrąceń w rozdziałach pisanych z punktu widzenia sprawcy każdej zbrodni. Moim zdaniem zawsze jest to dobry zabieg, bo oprawcy bywają niezwykle intrygującymi postaciami. Nie jestem do końca pewne, czy to życie bohaterów było tłem dla motywu kryminalnego, czy na odwrót. Faktycznie, było to razem ładnie i logicznie zgrane, ale zabrakło mi takiego mocniejszego klimatu dla tego typu powieści. Zabrakło mi chwil napięcia, gdy serce podchodzi do gardła, puls przyspiesza, a my już nie możemy doczekać się wyjaśnienia całej sytuacji. Zabrakło mi emocji i dobrej atmosfery, dlatego też nie byłam w stanie poczuć tej historii na własnej skórze. Nie mogłam zidentyfikować się z żadnym bohaterem, a co więcej - chwilami nawet się gubiłam w ich ilości. Co chwila łapałam się na tym, że nie wiem, kto jest kim i jaki ma związek z całą sprawą. Może trzeba było postawić bardziej na jakość, a nie na ilość? Język autorki nie jest zły, bo książkę czyta się przyjemnie, ale nie wciągnęła mnie ona tak, jakbym oczekiwała. Niektóre strony czytałam z lekkim znużeniem i marzyłam o tym, aby już dobrnąć do końca. Autorce nie do końca udało się podsycić moją ciekawość i po jakimś czasie przestałam się nawet zastanawiać nad tym, kto jest mordercą. Jednak sam pomysł nie był zły - połączenie gry fabularnej z prawdziwymi zabójstwami, gdzie znalezienia sprawcy podejmują się nastolatki jest czymś, z czym do tej pory się nie spotkałam. Dobrze pomyślane było to, że każdy z graczy znał się na jakiejś dziedzinie, a każda z nich była na swój sposób przydatna podczas śledztwa. ,,Ripper. Gra o życie" to książka, która ma swoje plusy i minusy. Nie jest pozycją idealną, ale nie jest też książką, którą ma ochotę się wyrzucić przez okno. Wypada raczej przeciętnie na tle wielu powieści kryminalnych, które mnie oczarowały i które mam w głowie do tej pory. To lektura dla tych, którzy szukają mieszanki, gdzie zbrodnia miesza się z życiem osobistym bohaterów; dla osób, które nie stawiają sobie wysokich oczekiwań co do konstrukcji zbrodni i budowania napięcia; dla tych, którzy chcą przeczytać kryminał, ale niekoniecznie chcą przy nim angażować wszystkie komórki mózgowe.
Link do opinii
,,Ripper. Gra o życie" zainteresowała mnie swoim opisem i obietnicą ciekawego kryminału. Dlatego też bez większego zastanowienia sięgnęłam po tą książkę. W Kalifornii, w 2012 r., sześćdziesięciokilkuletni mężczyzna, wraz ze swoją wnuczką i czwórką innych nastolatków mieszkających w różnych częściach świata grają przez Internet, w grę fabularną, w której poszukują tajemniczego mordercy, tytułowanego Kuby Rozprówacza. Graczy łączy fascynacja ciemną stroną natury ludzkiej. Pewnego dnia, pod wpływem astrologicznej przepowiedni i rzekomo nadchodzącej ,,krwawej łaźni" ripperowcy zaczynają się interesować serią zabójstw w San Francisco, a zabawa powoli zaczyna przekształcać się w wielowątkowe śledztwo równoległe do policyjnego dochodzenia. Potrzebne informacje zdobywają przez Internet i inne media oraz bezpośrednio od policji dzięki temu, że jedna z graczek jest córką policjanta. Kiedy w tajemniczych okolicznościach znika matka jednej z ripperek gra zamienia się w wyścig z czasem, aby uratować jej życie. Powyższa książka zapowiadała się na trzymający w napięciu kryminał, który nie pozwoli o sobie zapomnieć. Jednak z każdą kolejną stroną uświadamiałam sobie, że autorka ma nieco inne podejście do tego gatunku niże pewnie większość z nas. Albowiem akcja toczy się niespiesznie, a wszystkie atrybuty kryminału są poniekąd w tle. Mamy tu całą plejadę barwnych postaci, począwszy od Amandy, która jest rozpieszczoną jedynaczką i oczkiem w głowie rodziców i dziadka. Podejście do życia ma takie, jak wiele nastolatek i będąc w liceum na pewno polubiłabym tą postać, bo myślałam bardzo podobnie. Jednak teraz mnie bardzo irytowała, bo autorka wykreowała ją na zarozumiałą pannicę o wysokim IQ, która jako jedna ogarniała sytuację nie tylko ze śledztwem w sprawie morderstw, ale także w domu poprzez pomoc matce w codziennych sprawach. W powyższej powieści spotykamy też matkę Amandy (tak, to ta, którą porwano), która jest uzdrowicielką w Klinice Holistycznej. W tym przypadku mamy typ Samarytanki, która pomaga wielu osobom i nie robiąc praktycznie nic rozkochuje w sobie mężczyzn. Oczywiście urzeka ich jej prostota i niewinność, przez co chcą otaczać ją opieką, a ona skacze z kwiatka na kwiatek, nie zauważając jak rani jednego ze swoich przyjaciół. Przez tą postać robiło mi się nieco niedobrze, bo została ona wykreowana na dobrą i uroczą, aż do bólu - tak, że to było, aż nienaturalne:/. Z postaci, które przykuły moją uwagę był niepełnosprawny były żołnierz i to chyba jedyna postać z książki, która miała jaja i pozwalała się chociaż trochę lubić. ,,Ripper. Gra o życie" to powieść, która irytuje i sprawia, że czujemy się oszukani, bo wiele rzeczy jest naciąganych. Chociażby wyciąganie informacji u ojca przez Amandę, albo wgląd do utajonych akt policyjnych, przez dziadka Amandy. To było wręcz nieco żałosne. A to dlatego, że w moim odczuciu jest to bardziej powieść obyczajowa z wątkami kryminalnymi niż kryminał. Mamy tu długie opisy z życia i przeszłości bohaterów, które nie są znaczące dla akcji, co pogłębia tylko irytację odbiorcy. Ta sytuacja byłaby ok, kiedy książka nie zostałaby przedstawiona jako kryminał, a tak czytelnik nastawiony na konkretny gatunek zostaje zbity z tropu. Książka sama w sobie nie jest zła, bo jest lekko napisana i bardzo szybko się czyta. Ale niestety dostajemy do ręki zupełnie nie to czego się spodziewamy - a szkoda. Dlatego też jeżeli szukacie kryminału, który trzyma w napięciu to się zawiedziecie. Jednak jeżeli chcecie czegoś lekkiego o relacjach rodzinnych, miłości i oddaniu możecie po nią spokojnie sięgnąć, mimo to, że nie jest to zbyt ambitna powieść. Ale jak chcecie czegoś lekkiego to będzie idealna. Moim zdaniem świetnie trafi w gusta młodych dorosłych po 18. i świeżo po 20 r. ż. W przypadku starszych osób istnieje mniejsze ryzyko, że się spodoba.
Link do opinii
Avatar użytkownika - justyna39
justyna39
Przeczytane:2019-05-26, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,

"Ripper Gra o życie" to powieść autorstwa Isabel Allende, znanej głównie z powieści obyczajowych takich jak: "Miłość i cienie", "Ewa Luna", "Opowieści Ewy Luny" i wielu innych. 

 

Amanda razem z dziadkiem i kilkoma osobami uczestniczy w grze fabularnej ( Ripper ), w której poszukują seryjnego mordercy. Gdy kilka osób zostaje zamordowanych w niewyjaśniony sposób gra staje się coraz bardziej zacięta i niebezpieczna. Amanda oraz pozostali uczestnicy gry śledzą pilnie każdy ruch zabójcy i analizują jego działania. Niebawem znika w tajemniczych okolicznościach matka Amandy. Przed dziewczyną czeka niemałe zadanie i wyzwanie... Jak zakończy się poszukiwanie kobiety? Kim okaże się seryjny morderca?

 

Sama fabuła powieści wydaje się być interesująca i przyciągająca. Ponadto łączą się w niej elementy dobrego kryminału i dobrej powieści obyczajowej. Osoby uczestniczące w niebezpiecznej skomplikowanej grze starają się odkryć tożsamość mordercy i motywy jego działania. Jednakże akcja powieści rozwija się bardzo powoli i stanowi tło dla wydarzeń. Więcej uwagi poświęcono samym bohaterom oraz ich relacjom. 

 

To co przemawia na korzyść powieści to jasny i przejrzysty język, dzięki czemu czyta się ją dobrze. Oprócz tego są dobrze rozbudowane opisy postaci, ich charakter oraz ich działania co nadaje powieści więcej głębi ( szczególnie opisy kilku osób oraz mordercy ). 

 

Natomiast na niekorzyść tej książki przemawia brak dobrze rozwiniętej akcji przez co powieść wydaje się mniej interesująca. Powieść skupia się bardziej na zachowaniu bohaterów niż na samych wydarzeniach. 

 

Uważam, że jest to dobra pozycja. Mimo iż nie jest to typowy kryminał to można w pewien sposób odczuć klimat tej powieści. Zagadkowe morderstwa popełnione przez nieznanego oprawcę opisane są w sposób interesujący i pogłębiony. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2018-11-05, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2018,
Inne książki autora
Zorro. Narodziny legendy
Isabel Allende0
Okładka ksiązki - Zorro. Narodziny legendy

O Zorro - tej jednej z najbardziej wyrazistych postaci masowej wyobraźni (ukochanej szczególnie przez kino) wiemy niemal wszystko. O Diego de la...

Dziennik Mai
Isabel Allende0
Okładka ksiązki - Dziennik Mai

Jak w każdej powieści Isabell Allende poznajemy historię rodziny, czasy przewrotu wojskowego w Chile i nowe życie w Stanach Zjednoczonych. Po raz kolejny...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Mówiłam ci o matce. Powiedzieli, że była paranoiczką, że cierpiała na manię prześladowczą, dlatego trzymała mnie w zamknięciu i ciągle uciekała. To nieprawda. Mama miała swoje powody, żeby robić to, co robiła. Uwielbiałam te podróże; stacje benzynowe, miejsca, gdzie zatrzymywałyśmy się, żeby coś zjeść, wiecznie autostrady, różne krajobrazy. Czasami spałyśmy w motelach, kiedy indziej pod gołym niebem. Prawdziwa wolność!


Więcej