Rozmowa z Górą

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2019-04-16
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788381294164
Liczba stron: 448

Ocena: 5.5 (4 głosów)

,,W górach każdy jest prawdziwy..."

Świst lawiny, która w kilka sekund może pozbawić życia. Ujmująca cisza po śnieżnej zamieci. Strach i ekscytacja w drodze na szczyt. Odpowiedzialność kontra ryzyko. Rozum kontra serce. Zdobywanie kontra zdobycie.

Kto nie był w Górach wysokich, nigdy tak naprawdę nie zrozumie, co czują himalaiści ruszający na podbój ośmiotysięczników. Rafał Fronia, autor cieszących się ogromną popularnością dzienników z wyprawy na K2, po raz kolejny postanowił przybliżyć ten świat. Tym razem w sposób szczególny.

Rozmowa z Górą została zainspirowana pytaniami czytelników. Część z nich doczekała się odpowiedzi prosto z mroźnego namiotu spod Manaslu, inne stały się impulsem do spisania przemyśleń już po powrocie. Dzięki temu książka pozwala zrozumieć, o co tak naprawdę chodzi w Górach. I jak to możliwe, że droga do zdobycia celu może być znacznie ważniejsza niż jego osiągnięcie.

W tej książce konkretny szczyt górski to pretekst do opowieści o poszukiwaniu, a to łączy wszystkich nas - ludzi gór i ludzi biur. Liczy się zdobywanie, a nie zdobycie. Po co w ogóle jeździć w wysokie góry? By się sprawdzić, doświadczyć, że się żyje. W poszukiwaniu tajemnicy, zwłaszcza o sobie samym. Ekstremalnie wyczerpani, głodni, wkurzeni, nie mamy siły udawać, nawet przed samym sobą. W plecaku himalaisty nie ma miejsca na aktorskie maski, zostają na dole. To cenne lekcje.

Jasiek Mela

Poetyckie spojrzenie na Nepal i Himalaje. O wyprawowych wzlotach, ale przede wszystkim o dylematach, odwrotach i niepowodzeniach. Opowieść o Manaslu w zderzeniu z komercyjną machiną, pędzącą z bazy na szczyt. Pokazuje nieznane kulisy polskiej wyprawy z jesieni 2018 roku, próbuje wyjaśnić decyzje jej lidera. Relacja z próby ataku szczytowego trzyma w napięciu - upór członków wyprawy, mimo potęgi góry i pędzących lawin, zderza się z rozterkami kierownika. Esencja to anegdoty z wyprawowej przeszłości, o Klemensie, kruku, ,,telewizyjnym" wietrze zimą pod Broad Peakiem i kamieniu w prezencie od Szerpy.

Michał Rodak, RMF FM

Rafał to nie tylko wojownik Gór, ale też samuraj słowa. Potrafi przelać na papier to, co Góry przelewają do jego myśli. Wędrówka górska jest tu jedynie przyczynkiem do pokazania wędrówki w głąb siebie. Rafał zabiera czytelnika w świat, w którym trzeba oddać kawałek siebie, żeby zdobyć kawałek góry.

Michał Leksiński, ,,7 Happy Summits"

Rozmowa z Górą to nie tylko relacja z wyprawy na Manaslu. To oryginalna książka o podejmowaniu ryzyka i ocieraniu się o śmierć.

Jakub Radomski, ,,Przegląd Sportowy"

Tagi: Biografie i literatura faktu

Kup książkę Rozmowa z Górą

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Rozmowa z Górą

Avatar użytkownika - RosemaryCzyta
RosemaryCzyta
Przeczytane:,
Gasherbrum II, Broad Peak, Dhaulagiri, Nanga Parbat, Manaslu, Makalu, Gasherbrum I, K2, Lhotse - czy coś Wam mówią te nazwy? Część z pewnością, reszty zapewne domyśliliście się z kontekstu. Tak, to szczyty górskie znajdujące się w Himalajach i Karakorum, wszystkie mierzące powyżej 8000 m. Rafał Fronia, jak sam o sobie mówi "romantyk gór wysokich", atakował je wszystkie - a także wiele innych. Większość zdobył. Teraz ten doświadczony himalaista zachęca nas wszystkich, byśmy ubezpieczani jego pewnym piórem, wybrali się na wyprawę przez kolejne strony aż na ginący w chmurach szczyt opowieści. Tylko nie zapomnijcie zapakować prowiantu, bo gdy zrobicie pierwszy krok, nie będziecie chcieli się zatrzymać ani na chwilę. Mój związek z górami jest skomplikowany. Zaczęło się od mojego taty, który od zawsze był absolutnie górami oczarowany. Kiedy tylko mógł, jeździł w Tatry i schodził je całe wzdłuż i wszerz - podobnie jak pozostałe góry Polski. Nigdy nie miał możliwości pojechać na wyprawę za granicę, ale hurtowo pochłaniał książki o alpinizmie i himalaizmie. Jako dziecko próbowałam mu w jakiś sposób zaimponować ucząc się lubić to, co lubił mój tata. Może brzmi to głupio i po dziecinnemu naiwnie, ale w większości przypadków zdało egzamin - po dziś dzień uwielbiam chociażby piłkę nożną, którą oglądałam z nim tylko dlatego, żeby ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - beatastepien
beatastepien
Przeczytane:2019-06-25, Ocena: 5, Przeczytałam,

Góry od zawsze były moją fascynacją. Są urzekające, piękne, ale i niebezpieczne. Mojej odwagi nie wystarcza na prawdziwe górskie wyprawy, a jedynie na amatorskie zwiedzanie i zdobywanie bezpiecznych szczytów, sprawdzonych przez tysiące. Choć nie wydaje mi się, że jakiekolwiek górskie szczyty można nazwać bezpiecznymi, gdyż żywioł i nieprzewidziane sytuacje mogą nas spotkać w każdym miejscu.
„Rozmowy z górą” Rafała Froni były dla mnie fascynującą pozycją, która mogłaby mi nieco przybliżyć jakże niebezpieczny i pociągający świat górskiej wspinaczki. Przedstawiona w książce historia opisuje próbę zdobycia szczytu Manaslu w Himalajach. Jest to opis z pamiętnika, który pokazuje jak wiele ważnych decyzji, często bez chwili na zastanowienie i dokładne przemyślenie trzeba podejmować podczas takiej wyprawy. Nie ma czasu, ale decyzja jest niezwykle istotna, bo to od niej zależą dalsze losy ekipy, od tej decyzji może zależeć ich życie. Książka pokazuje, że ambicje zdobycia szczytu nie mogą przysłonić zdrowego rozsądku. Podjęcie decyzji o dalszej wspinaczce przy złych warunkach pogodowych może nie tylko skutkować nie zdobyciem danego szczytu, ale może sprawić, że już nigdy nic nie osiągniemy.
Książka w piękny sposób przedstawia również mijane przez Himalaistów okolice, których same opisy sprawiają, że miałoby się ochotę tam wybrać i zobaczyć je na własne oczy. Góry zdecydowanie są urokliwe, niemniej jednak niosą ze sobą wielkie ryzyko i niebezpieczeństwo! Zdecydowanie polecam książkę, szczególnie tym, którzy góry kochają jak ja!
Czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - kamila9314
kamila9314
Przeczytane:,

Góry zajmują w moim życiu ważne miejsce już od dziecka. To one mnie otaczają i to tam uciekam dla chwili spokoju i wytchnienia od codzienności. Tatry kocham od "małego", a Himalaje i himalaiści od zawsze mnie fascynowali.

O Rafale Froni mogliśmy usłyszeć już w kontekście polskiej wyprawy na K2, gdzie przybliżał on tajniki ekspedycji poprzez swoje dzienniki. W swojej nowej książce „Rozmowa z górą” po raz kolejny postanowił przybliżyć ten świat. Tym razem w sposób szczególny. Jest to zapis wspomnień z wyprawy na Manaslu (ósmy pod względem wysokości szczyt Ziemi, 8156 m n.p.m.), a także zapis przemyśleń spisanych już po powrocie z wyprawy, ale przede wszystkim jest to zapis przygody Rafała Froni z górami. I faktycznie przenosimy się w świat widziany z najwyższych miejsc na świecie. Z bohaterem przeżywałam radość i dumę ale także smutek, wyczerpanie, lęk i bezsilność, ale i byłam ogarnięta obsesją gór.

Książkę przeczytałam jednym tchem, wręcz nie mogłam się od niej oderwać, wszystko dzięki prostemu i przystępnemu językowi jakiego używa autor, oraz fabule przypominającą bardziej powieść przygodową niż literaturę faktu. Ze stron książki bije żywiołowość i nieokiełznana energia Rafała Froni, a także jego niezwykła pokora wobec gór. Oczywiście nie można zapomnieć o mnóstwie zapierających dech w piersiach zdjęć, przenoszących nas w odległy świat Himalajów. Książka pozwala uświadomić nam jak niebezpieczne, a zarazem pociągające są góry, ale również jak kruche jest ludzkie życie wobec żywiołów i ogromu góry. Tam każdy krok może być ostatnim, ciało zmuszone jest do nadludzkiego wysiłku i wytrzymałości, a jednak tylu ludzi decyduje się na wyprawy. Ja ich rozumiem, jeśli ktoś nie to ta książka jest dla niego. Polecam ją nie tylko być fanom wspinaczki czy himalaizmu, ale również tym którzy chcą poznać ludzi z prawdziwą pasją, przekraczających granice.

www.czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - NaWidelcu
NaWidelcu
Przeczytane:,

Kocham spacery, podróże, widoki i góry. Uczucie błogiego zmęczenia, gdy osiągnie się cel wyprawy. I przestrzeń, odległy horyzont, czyste niebo i czyste myśli. Góry to zupełnie inny świat, ale od pewnego poziomu to też ogromne zagrożenie. Czy warto dla nich ryzykować życie?

„Anatomia góry” bardzo mi się podobała, byłą pełna pasji, miłości do gór, ale też rozważań i refleksji. Nie raz mroziło mi krew w żyłach, gdy autor opowiadał, jak cudem uszedł z życiem i wspominał tych, którzy nie mieli takiego szczęścia. Jednym zdaniem, dałam się potrwać jego opowieści. Właśnie dlatego, gdy dowiedziałam się, że na rynek wychodzi kolejna jego książka, chętnie po nią sięgnęła. O czym Rafał Fronia opowiada tym razem?

W zasadzie... dokładnie to samo co wcześniej. Ponownie wyruszamy z nim w długą i niebezpieczną podróż w stronę niejednego szczytu. I chyba to jest mój największy zarzut wobec tej pozycji. Merytorycznie niczym nie różni się ona od poprzedniej książki, a jeżeli już, to niestety na niekorzyść. „Rozmowa z górą” została napisana bardzo chaotycznie, brak jakiegoś spójnego planu, to opowieść, która zahacza o różne tematy, często zmienia wątki i nie zachowuje chronologii. Nie można stwierdzić, że jest to relacja z jakiejś konkretnej wyprawy, to raczej zbiór przemyśleń, które towarzyszyły autorowi podczas wielu sytuacji.

"A to czego nie rozumiemy odpycha nas i napawa lękiem, a czasem pociąga, zawsze intryguje i nigdy nie pozostawia obojętnymi".

Link do opinii
Avatar użytkownika - Darunia2990
Darunia2990
Przeczytane:,

"Rozmowa z górą" to książka o tym co przeżywa człowiek będąc tak na prawdę sam ze sobą (choć zazwyczaj w otoczeniu innych ludzi) w górach. To zbiór myśli, opis tego jak wygląda życie w base campie i próba zdobycia góry. To zbiór ciekawych, często bardzo dowcipnych anegdot, opis kultury Nepalu. To książka także o tym, że czasami zwycięzcą jest ten, kto potrafi zawrócić spod szczytu nie zdobywając go. Bardzo przyjemna lektura, zwłaszcza dla mnie, osoby, która każdą swoją wolną chwilę stara się spędzać w górach. Polecam wszystkim górołazom!
Książka przeczytana dzięki portalowi CzytamPierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytamjakchce
czytamjakchce
Przeczytane:,

Rafał Fronia swoją opowieścią zabrał nas do Nepalu. Szczegółowe opisu miejsc, wiosek, dokładne przedstawienie spędzonego czasu pozwoliło się wczuć w tamtejszy klimat. Jako, że Rafał niejedno miejsce już widział, miał o czym opowiadać. Poznajemy różnorodne opowieści również z innych wypraw, takie które opowiada się czasem wieczorem przy ognisku i muzyce.Mówi o ludziach, którym góra daje pracę, którzy górą oddychają. Opowiada o lasach, jedzeniu, lawinach i zgubionych rakach. Mówi o tych, którzy na górę weszli, ale nigdy nie wrócili. Ale co ważne wspomina o trudnych i ważnych decyzjach, które trzeba podejmować, o emocjach, które tam na górze człowiekiem targają. I mimo ciężkich przeżyć, książkę się czyta bardzo przyjemnie, styl pisania Froni jest lekki i przystępny, a liczne anegdotki umilają tą niełatwą opowieść.

Książka odebrana za punkty w portalu Czytampierwszy

Link do opinii
Avatar użytkownika - RenKa76
RenKa76
Przeczytane:2019-05-29, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

DIALOG CZYLI  MONOLOG

Manaslu, 8156 m n. p. m. , ósma co do wielkości góra świata.  Te wyższe pewnie są sławniejsze – Mount  Everest, K2, Lhotse czy Makalu. Ale to Manaslu, zwana Górą Ducha, została zbadana bardzo późno, bo jest górą trudną, a żeby ją zdobyć trzeba długo iść. Wielu więc się przeliczyło. Pierwsi weszli tam Japończycy, Polacy dopiero w roku 1984. To nie jest jeden  z topowych ośmiotysięczników; ręka w górę kto – poza obsesjonatami gór i wspinaczami – w ogóle o nim słyszał. Dlaczego więc tyle o nim piszę? Bo historię wyprawy na Manaslu właśnie opisuje najnowsza książka Rafała Froni, „Rozmowa z Górą”.  Górą z wielkiej litery…

„Gdziekolwiek idziemy, i po cokolwiek, nie zapominajmy, że  to droga ma największe znaczenie. Takie jest nasze życie. Życie to droga, a droga to podróż”. Rafał Fronia, himalaista, biegacz maratończyk, człowiek gór, raczej nie zgodziłby się ze stwierdzeniem, że najważniejszy jest cel. W górach, nie tylko tych topowych i najwyższych, chodzi o zupełnie coś innego. O co więc chodzi? Po co się tam idzie? Aby odpowiedzieć na takie właśnie pytania Fronia tę książkę napisał. Trudno jest ją streścić, bo co mam napisać? „Rozmowa z Górą” jest o tym, jak ośmiu facetów pojechało zdobywać ośmiotysięcznik. Koniec streszczenia. O tej książce trzeba jakoś inaczej. Może więc tak: „Rozmowa z Górą” jest trochę dialogiem z sobą samym, a więc jest monologiem wewnętrznym; jest zapisem wyprawy, która może dojść na szczyt, ale też wcale nie musi;  jest zbiorem wspomnień, anegdot, opowieści i legend; jest zapisem myśli o religii, wierzeniach, ludziach, pogodzie czy ptakach; jest w końcu zadziwiająco spójnym (jak na tak wiele wątków i dygresji) zapisem przemyśleń człowieka, który ma aż za dużo czasu na myślenie.  Bo to jest tak: siedzi sobie mały człowiek w małym namiocie pod olbrzymią górą; pada śnieg, wiatr wyje, na szczyt iść nie ma jak, więc człowiek czeka i myśli. Myśli o wielu rzeczach, a co pomyśli, to zapisze. I o tym chyba jest ta książka. O tym, co się pomyślało, powspominało, do czego się zatęskniło… „To jest właśnie rozmowa z Górą, gdy myśli przeglądają się w Górze jak w zwierciadle. I gdy przyjdzie taki moment, kiedy przestajemy się szamotać w środku, kiedy się uspokajamy, wyciszamy, to dostajemy od Góry prezent. Inne myśli, marzenia, plany.”

Jest Rafał Fronia kapitalnym opowiadaczem, a że przeżył niejedno, w niejednym miejscu był i niejedno widział, więc i opowiadać ma co. I robi to kapitalnie. „Rozmowa z Górą” nie nudzi ani przez chwilę. Autor opowiada nie tylko o górze; opowiada o ludziach, którym góra daje pracę i o tych, którzy górami oddychają. Opowiada o lasach, jakach, krukach czy jedzeniu, i są to opowieści nie mniej ciekawe i zajmujące, niż te o lawinach, trawersach czy zgubionych rakach. Opowiada o tych, którzy weszli na szczyt i o tych, którzy na zawsze pod jakimś szczytem zostali. Po lekturze jego książki łatwiej zrozumieć,  co też pcha tych ludzi w tak ekstremalne warunki. Dlaczego idą, chociaż mroczki latają im przed oczami, ból ściska głowę w imadle, a ręce zamarzają w rękawicach. I dlaczego zawracają spod  samego szczytu, choć przyjechali po to, by na nim stanąć. Chcecie odpowiedzi? Oto najkrótsza, jaką znalazłam: „Góry nie zabijają ludzi, ale w górach giną ludzie, którzy popełniają błędy”. Górze jest obojętne czy na nią wejdziesz; ona tam po prostu jest, przed, teraz i po. Ona ma czas. A może nie jest obojętna? Może daje nagrody mądrym i cierpliwym, a prztyczka w nos wyrywnym? Kto ją tam wie, góra jest wszak rodzaju żeńskiego…

„Rozmowa z Górą” daje pewien wgląd w to, jak wygląda wyprawa na ośmiotysięcznik. Ale „Rozmowa” uczy też pokory, przestawia półki w głowie, wietrzy umysł i zmusza do zastanowienia. Nad człowiekiem, nad potęgą marzeń, nad pokorą, nad słodyczą radości i goryczą porażki. Nad tym, czy ważniejszy jest cel, czy jednak droga. I czy lepiej przeć do przodu, czy może jednak zawrócić…

Link do opinii

Rafał Fronia i jego „Rozmowa z górą” była dla mnie kolejną szansą poznania wysokogórskich wypraw „od kuchni”. Góry i literatura górska wzbudzają we mnie emocje, których nie wywołują inne książki. Czytanie tej historii było dla mnie kolejnym, cennym doświadczeniem.
„Rozmowa z górą” jest zapisem historii wyprawy na ósmy pod względem wielkości szczyt, czyli Manaslu. Autor opisuj przygotowania, trekking, aklimatyzację, próby zdobycia szczytu oraz powrót. Książka jest pełna emocji, anegdotek i historyjek oraz głębszych przemyśleń, które skłaniają czytelnika do refleksji, Autor odpowiada w książce na wiele pytań kłębiących się w głowie człowieka z nizin. Jest to też niejako nepalski przewodnik – rozdział o treningu i aklimatyzacji opisuje tamtejszy świat i barwną kulturę. A czytając to trzymając w ręku zdjęcia, jakie dostałam w górskim boxie (o tym kilka postów niżej!) i patrząc na flagi modlitewne wręcz czułam ducha tamtego miejsca. Ogromnym plusem książki są przepiękne, malownicze fotografie. Naprawdę, podczas ich oglądania niejednokrotnie zapierało mi dech.
Ta historia różni się od tych, które do te pory czytałam. Opisywana wyprawa nie zakończyła się sukcesem i zdobyciem szczytu. Jednakże sam autor podkreśla, że nie chodzi się w góry po to, by wygrywać czy przegrywać. I w tym wszystkim nie chodzi o to, aby ten szczyt zdobyć, lecz go zdobywać. Takie proste zdania najbardziej zapadły mi w pamięć i wskazują na niezwykłą dojrzałość autora. Nie spotkamy się tutaj z suchym, reportażowym stylem. Styl pisania autora jest niezwykle bogaty i barwny jak sam Nepal. To niestety czasem sprawiało, że gubiłam główny wątek i myślami odpływałam z wysokich gór na bardziej przyziemne tematy. Jednak niektóre z nich uważam za bardzo istotne – rozmowy o śmierci (w górach, tym bardziej wysokich, niestety wszechobecnej), o zyciu w bazie, o liczbie komercyjnych wypraw, która zmienia oblicze himalaizmu oraz o trudności w podejmowaniu decyzji, która może zaważyć o zdobyciu Góry.
Książkę polecam jednak osobom, które miały już styczność z literaturą górską i lubią do niej wracać w takim samym stopniu jak ja. Inaczej można się zaskoczyć, ponieważ Fronia pisze dość filozoficznie, metaforycznie i leniwie. Jakbyśmy siedzieli z kubkiem himalajskiej milk tea w namiocie i słuchali opowieści kolegów z wypraw.
Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Zaczytana22
Zaczytana22
Przeczytane:2019-05-08, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 12 książek 2019,

Porusza nie tylko wyobraźnie ale i umysł. Nie wiem czy najważniejszym aspektem podjętym w tej książce nie są zagrożenie, determinacja i odwaga, a wspinaczka na Manaslu to tylko dodatek

Link do opinii
Inne książki autora
Anatomia góry
Rafał Fronia0
Okładka ksiązki - Anatomia góry

Jeśli ktoś idzie pod górę, to jest w nim wiara, nadzieja… Pod górę idą tylko zwycięzcy. Ci, którzy chcą. Ci, którzy...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Sekret Heleny
Lucinda Riley;
Sekret Heleny
Czas pomsty
Maciej Liziniewicz
Czas pomsty
Budząc lwy
Ayelet Gundar-Goshen
Budząc lwy
Dzisiaj umrzesz Ty
Sue Wallman
Dzisiaj umrzesz Ty
Czas pokuty
Grzegorz Kopiec
Czas pokuty
Nie wiem, gdzie jestem
Gayle Forman;
Nie wiem, gdzie jestem
Wielka księga Klary
Marcin Wicha;
Wielka księga Klary
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
Aleksandra Katarzyna Maludy
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
Pokaż wszystkie recenzje