Rytuały wody

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2019-10-30
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328712638
Liczba stron: 544
Tytuł oryginału: Los ritos del aqua

Ocena: 5.53 (17 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Kontynuacja thrillera kryminalnego roku 2019 - "Cisza białego miasta"

Trylogia białego miasta sprzedała się w ponad milionowym nakładzie i stała się światowym fenomenem. "Rytuały wody" to opowieść jeszcze mocniejsza i mroczniejsza niż "Cisza białego miasta". Nie brakuje w niej też oryginalnej domieszki baskijskiego klimatu.

W górach zostaje znalezione ciało zamordowanej kobiety w ciąży. Została utopiona w zabytkowym celtyckim kotle z wodą i powieszona za nogi na drzewie. Sprawca ewidentnie inspirował się pochodzącym sprzed wieków rytuałem potrójnej śmierci. Okazuje się, że śledczy Kraken znał ofiarę -- to jego pierwsza dziewczyna.

Już pierwsze zabójstwo nasuwa przypuszczania, że mogą nastąpić kolejne. Wszystko wskazuje też na to, że na celowniku mordercy znajdują się przyszli rodzice, a jego ofiarą może stać się także sam Kraken. Śledztwo zostaje utajnione, policjanci boją się zbiorowej paniki, która ogarnęła Vitorię zaledwie kilka miesięcy wcześniej...

W "Rytuałach wody" Eva García Sáenz de Urturi w mistrzowski sposób łączy trzymające w napięciu wątki seryjnych morderstw i rodzinnych tajemnic z niezwykłymi opisami zabytkowego miasta i emblematycznych miejsc prowincji Álava.

Tagi: Thrillery i suspens

Kup książkę Rytuały wody

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Rytuały wody

Po lekturze Ciszy Białego Miasta z niecierpliwością wyczekiwałam drugiego tomu. Po raz kolejny z ciekawością odkrywałam dalsze losy bohaterów, oczami wyobraźni przemierzając ulice pięknej Hiszpanii.

W górach doszło do makabrycznej zbrodni. Znaleziono kobietę spodziewającą się dziecka. Ofiarę utopiono i powieszono za nogi na drzewie. Śmierć miała związek z celtyckim rytuałem. Tymczasem profiler Unai dochodzi do siebie po pewnym urazie, w jego życiu nastąpił pewien zwrot. Komisarz Alba Salvatiera jest w ciąży, jednak nie ma pewności kto jest ojcem. Życie Krakena zawiśnie na włosku. Dlaczego ktoś bezlitośnie zamordował ciężarną kobietę? Czy morderstwo było wyrównaniem rachunków za dokonane krzywdy?

Ta część jest jeszcze bardziej mroczniejsza. Z ogromnymi dreszczami czytałam o dokonanych zbrodniach. Podobało mi się, że autorka rozwinęła przeszłość każdego z bohaterów, co wpłynęło na nich, że wybrali taką drogę w życiu i jak podnieśli się po trudnych doświadczeniach. Jedynie przeszkadzały mi pewnie powtórzenia kiedy Unai co parę stron się powtarza co było przyczyną jego urazu jakby to było skomplikowane do zapamiętania.

Retrospekcje z przeszłości były mroczne i przyprawiły o gęsią skórkę. Często obraz rodzinnej idylli jest tylko iluzją a nikt nie jest w stanie uwierzyć,że osoba szanowana w swoim zawodzie dopuszcza się okrutnych czynów. Kiedy już byłam pewna ostatecznego rozwiązania finał okazał się zaskakujący. Poza tym minusem z powtórzeniami uznaję książkę za bardzo dobrą,uważam lekturę za udaną i czekam na ekranizację "Ciszy białego Miasta" oraz trzeci tom "Władcy czasu". Książka ma w sobie wszystko czego oczekuje się od mrocznych kryminaów: rytualny okrutny mord, tajemnice z przeszłości, akcję,która zaskakuje w każdym rozdziale. Po lekturze zostaje ślad w pamięci. Polecam, ale uprzedzam, że najpierw trzeba poznać pierwszą część zanim sięgnie się po ten tom.

Link do opinii

Doskonałą „Ciszą białego miasta” (polskie tł. Joanna Ostrowska) Eva García Sáenz de Urturi postawiła sobie dość wysoko poprzeczkę. To naturalne, że kolejne część serii będą wystawione na ciężką próbę zafascynowanych czytelników. I nie będzie łatwo ich zadowolić, wszak niewiele ich zaskoczy, gdyż dobrze znają modus operandi hiszpańskiej pisarki.


„Rytuały wody” (tł. Katarzyna Okrasko) jest wyśmienitą kontynuacją pierwszego tomu – pojawiają się ci sami bohaterowie, linia chronologiczna zostaje zachowana, a przy tym mamy mnóstwo odwołań do dobrze znanej nam już sprawy, która po raz pierwszy wstrząsnęła spokojną Vitorią. Wśród stałych elementów pisarstwa autorki możemy znaleźć tutaj kilkutorową narrację (za każdym razem inny punkt widzenia) – przeskoki czasowe nie pozwalają się nudzić, ciągle bowiem dostajemy nowe informacje i wszystkie musimy ze sobą połączyć. Taki zabieg daje nam okazję poznać postacie, zrozumieć rozmaite zależności między nimi, zaobserwować kluczowe momenty dla kształtowania się ich postaw, wyborów itp.


Jednocześnie z bieżącymi wydarzeniami (jesień 2017) – niepokojącymi samobójstwami nastolatków i makabrycznym zabójstwem ciężarnej – będziemy zaglądać w przeszłość. Do letniego okresu 1992 roku, gdzie Unai oraz paczka jego znajomych, pod opieką szanowanego profesora antropologii, odtwarza celtycką wioskę. Dla zrozumienia pewnych spraw Sáenz de Urturi pozwoli podejrzeć też, co działo się w zaciszu domowym pewnej rodziny w 1969 r. Te retrospekcje prowadzą nas do początków, do źródła zła.


Jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić – niemal każda zbrodnia ma coś wspólnego z życiem śledczych, szczególnie Unaiem, wokół którego nieustannie krąży widmo śmierci. Jedynym słabszym punktem tej części jest właśnie Kraken – odnoszę wrażenie, że zbyt łatwo udaje mu się uniknąć pewnych rzeczy. Ma niebywałe szczęście i w zasadzie zawsze to szczęście przychodzi dosłownie w ostatniej sekundzie. Rozumiem, że na potrzeby dramaturgii pisarka musi czasem dopomóc bohaterom, ale liczba sprzyjających momentów w przypadku Unaia zaczyna mnie zaskakiwać.


Kolejnym charakterystycznym elementem są rozmaite odwołania autorki do historii. Tym razem, poza smaczkami dotyczącymi Kraju Basków, pisarka sięgnęła jeszcze głębiej – do tradycji praindoeuropejskiej. Te wszystkie obrzędy celtyckie, zabytki, artefakty tworzą niesamowity klimat –z jednej strony mamy wrażenie, że uczestniczymy w czymś podniosłym, do czego dostęp mają tylko wtajemniczeni, z drugiej zaś jesteśmy porażeni, że skarby kultury i sztuki zostają używane do tak bestialskich czynów.


„Rytuały wody” to bardzo udany ciąg dalszy vitorskiej opowieści. Tym razem Sáenz de Urturi większy nacisk położyła na to, co w tle zbrodni. Dlatego też nieco mniej widzimy pracy funkcjonariuszy, ale za to wnikamy w ich życie prywatne. Jak autorka napisała w słowie końcowym – to powieść przede wszystkim o różnych odcieniach rodzicielstwa. I faktycznie, mamy tu właściwie cały przekrój, od czułych opiekunów, przez rodziców nieobecnych, po destrukcyjnych.


Hiszpańska pisarka bardzo wiele rozmaitych problemów społecznych umieszcza w dalszym planie fabuły – bo i choćby kwestia darknetu i jego niebezpieczeństw oraz wszelkich nowinek technologicznych, mogących prowadzić do naszej zguby, samotności oraz niezrozumienia, z którymi nie radzą sobie np. nastolatkowie-samobójcy, kłopoty w związkach, surowe wychowanie (i spełnienia swoich ambicji kosztem dzieci) czy choćby choroby, uniemożliwiające normalne funkcjonowanie (jak np. afazja Broki).


Po lekturze dwóch tomów „Trylogii białego miasta” pozostaję pod wielkim wrażeniem pracy, jaką Eva García Sáenz de Urturi włożyła w powiązanie ze sobą miliona tych (dłuższych, krótszych, starannie obciętych i całkiem niechlujnie naderwanych) sznureczków. To niesamowite, że tu wszystko idealnie współgra. I każdy drobiazg (przedmiot, symbol, dialog itp.) ma znaczenie – dlatego trzeba być czujnym, bo pisarka nie szczędzi nam podpowiedzi, różnych tropów ukrytych w pozornie zwyczajnych sprawach.


Po raz kolejny oczarował mnie klimat powieści Sáenz de Urturi – mroczny i nieustannie niepokojący. Wiele razy pisarka igra z nami, zaskakując różnymi zwrotami, wprowadzając ogłuszające wprost informacje. Czytając „Rytuały wody” odczuwałam swoiste napięcie – ciągle czekałam na kolejne mocne uderzenie. Tutaj nie można sobie pozwolić na chwile wytchnienia, bo nawet jeśli spodziewasz się pewnych rzeczy, to autorka i tak wprawi cię w osłupienie.

Link do opinii

„Los ma bardzo zły gust i okrutne poczucie humoru”.

Rytuały wody to druga część „Trylogii Białego Miasta”. Po pierwszej jej części Ciszy Białego Miasta, tryumfy z powodzeniem święci kolejna jej część. Muszę przyznać, że ta druga powieść jest jeszcze lepsza od pierwszej. Aż się boję myśleć, co nas czeka przy ostatniej powieści z tego cyklu ...

W hiszpańskim, spokojnym i ułożonym miasteczku, znowu mają miejsce dziwne, wydawać się może, rytualne morderstwa. Najpierw zostaje odnalezione w górach ciało młodej kobiety, Annabel Lee. Została powieszona, ciało zwisało głową do dołu i było zanurzone w zabytkowym kotle. Oczywiście żadnych konkretnych śladów ani świadków. A żeby było bardziej zagadkowo, okazuje się, że Kraken znał ofiarę, w młodości razem byli na obozie historycznym. Rozpoczyna się żmudne i niebezpieczne dochodzenie, w którym udział bierze najlepszy komisarz specjalizujący się w profilowaniu sprawców, Kraken. Po ostatnich wydarzeniach dochodzi do siebie, zaczyna się ponownie uczyć mówić i bierze udział w terapii u logopedy. Ale to nie koniec. Wkrótce zostają odnalezione zwłoki kolejnych osób, które wydaje się, że zginęły w podobny sposób. Czyżby w mieście grasował seryjny zabójca? Ludzi ogarnia strach i przerażenie, każdy zaczyna się bać o swoje życie. Ale morderca ma swój trop i giną ludzie o określonych cechach. Krąży pytanie, dlaczego zabójca wybiera właśnie takie ofiary? Czyżby na kimś szczególnym się mścił? Dlaczego?

Eva Garcia stanęła na wyżynach światowego pisarstwa i jeszcze wyżej podniosła poprzeczkę. Trudno jest ją doścignąć, nawet myślę, że to niemożliwe. Świetna i spójna kompozycja, przemyślana w każdym detalu, znakomity i efektowny pomysł na fabułę, zasługujący na wielki ukłon. Autorka miota czytelnikiem od pierwszych stron, prowokuje, zmusza do ciągłego gonienia. Wydawać się może, że zabójcą może być prawie każdy, kto pojawia się blisko dochodzenia. Jednak niespodziewanie pojawiają się nowe wątki i okoliczności, które burzą nasz porządek i utarty szlak dochodzenia do sprawcy, i już jesteśmy na samych początku drogi. Takie zdecydowane powroty. Przyznam, że typowałam oczywiście zabójcę, ale nie trafiłam. Dopiero w ostatniej chwili, ku chwilom głębszego zastanowienia i refleksji, układania malutkich wątków w całość, zmienia się punkt odniesienia i sprawca powoli sam się wyłania zza czarnej kurtyny. Niesamowicie szybki tempo, nagłe zwroty akcji i dynamizm, nie pozwalają ani na moment odetchnąć. Od tej książki nie można się oderwać. Szkoda czasu na jakiekolwiek próby. Uprzedzam. Zakończenie – jak przystało na mistrzowski thriller - na pewno was zaskoczy i pozostawi w niedosycie. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, tak też jest z lekturą tej powieści. Uczucie głodu pojawia się zaraz po odłożeniu książki.

Lektura obfituje w wielość wątków i bohaterów, ale tak naprawdę nieobecność któregokolwiek z nich przyczyniałby się do utraty przez powieść atrakcyjności, każdy z nich jest niezbędnym elementem układanki pod nazwą „Rytuały wody”. Można śmiało stwierdzić, że każdy bohater i jego zawiłe losy stanowią o doskonałych walorach tej powieści, nadają jej barwnego kolorytu, dostarczają nieprzewidywalnych intryg i zaskoczeń, masę niedopowiedzeń ...
Powieść prowokująca, zrealizowana z wielkim rozmachem, niesamowitym pazurem, jej efekty końcowe wbijają w fotel. Nie traćcie czasu, jak najszybciej sięgnijcie po Rytuały wody, póki jeszcze nie zapadł zmrok i w Vitorii jest w miarę uśpiona atmosfera …

Zdecydowanie polecam. Niesamowita, brutalna i szczera do bólu, prowokująca i mistrzowsko nami manewrująca ...

Link do opinii

Moje drugie spotkanie autorskie z twórczością Pani Evy García Sáenz de Urturi uważam za udane ze względu na to, że podjęła, się w niej opisania trudnego wyzwania w II części Cyklu: Trylogia Białego Miasta (tom 2) w tej oto powieści kryminalnej pt. ''Rytuały wody'' jak prezentowana jest toksyczna miłość rodziców wobec dzieci.

Fabuła całości powieści jak dla mnie była ogólnie dobrze skonstruowana.

Autorka ma niezwykłą umiejętność do zobrazowania i dobierania charakterów mrocznych i pozytywnych występujących u bohaterów.

Miałam chwilami wątpliwości dotyczące sposobu zachowywania się pozostałych bohaterów, ponieważ skupiali się wyłącznie uwagę na sobie, a to nie wpływało korzystnie na atmosferę w pracy.

Podobało mi się w tej powieści kryminalnej szczególnie zachowanie Esti koleżanki Krakena z pracy, która ma wrażliwe serce, ceni sobie przyjaźń ponad wszystko, ma również swoje zasady i dokładność zawodową oraz dziadka, który swoją troską i ciepłem powinien stanowić dla wielu z nas.

Warto wspomnieć i podkreślić, że na samym początku autorka przypomniała, kim jest Kraken i okoliczności jego wypadku.

Był bardzo aktywny i dzielny zawodowo pracownikiem wykazującym się sprytem, odwagą.

Kraken to dla mnie bohater, z którym warto się zaprzyjaźnić i mu dzielnie kibicować w każdym podjętym przez niego zawodowym i prywatnym działaniu.

Wydawnictwu Muza dziękuje za podarowanie mi do zrecenzowania egzemplarza powieści autorstwa Pani Evy García Sáenz de Urturi pt. ''Rytuały wody''.

Polecam przeczytać tę powieść kryminalną.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ashka
Ashka
Przeczytane:2019-11-03, Ocena: 6, Przeczytałam,

Ledwo Vitoria otrząsnęła się po serii podwójnych morderstw, a już miastem wstrząsa kolejne zabójstwo. Ofiarą jest kobieta w ciąży - rysowniczka komiksów i… była dziewczyna Unaia Lópeza de Ayali, słynnego śledczego Krakena. Jak wykazuje śledztwo, morderstwo miało związek z celtyckim rytuałem potrójnej śmierci - spaleniem, utopieniem i powieszeniem. Pojawiają się ubawy, iż kolejnymi ofiarami mordercy mogą być  osoby wkrótce mające zostać rodzicami.

Śledztwo prowadzi specjalizująca się w wiktymologii Estíbaliz Ruiz de Guana, a pomaga jej Kraken, dla którego sprawa ta ma wymiar osobisty nie tylko ze względu na znajomość z ofiarą. Jego szefowa i partnerka, podkomisarz Alba Díaz de Salvatierra, spodziewa się bowiem dziecka. Czy więc ona i Kraken również znajdą się na celowniku mordercy?

Choć od premiery pierwszego tomu Trylogii Białego Miasta, „Ciszy Białego Miasta”, już kilka miesięcy upłynęło, nie zapomniałam jeszcze, jak bardzo podobała mi się ta książka. Teraz wreszcie ukazało się polskie wydanie „Rytuałów wody” i zaraz jak tylko książka do mnie dotarła, z zapałem zabrałam się do czytania. Autorka nie pozwala nam się nudzić już od pierwszych stron - znalezienie zwłok i dalsze dramatyczne wydarzenia sprawiają, że w książkę wchodzi się z rozmachem. Potem znów wkraczamy do klimatycznej Vitorii - tym razem w nieco mroczniejszej, bo w  jesienno-zimowej scenerii, którą autorka opisuje tak, iż można poczuć, jakby naprawdę się tam było.

Podobnie jak miało to miejsce w pierwszym tomie trylogii, i tutaj autorka wplotła rozdziały retrospekcji. Znów na teraźniejszość rzutują tragiczne wydarzenia z przeszłości, a postępujące śledztwo wyciąga z bohaterów ich skrywane tajemnice. Autorka nie pozwala nam się nudzić i cały czas utrzymuje napięcie, umiejętnie podrzucając kolejne tropy. Brakowało mi może elementu zaskoczenia, gdy już dowiedzieliśmy się kto jest mordercą, samo ujęcie zabójcy też było jakieś takie za proste. Nie mniej jednak pod koniec autorka zadała czytelnikom jeszcze jeden mocny cios, po którym otrząsnęłam się dopiero po przeczytaniu ostatniej strony. Za to wielki plus - uwielbiam takie momenty, gdy wydaje się, że już po wszystkim, już czas na końcowe wyjaśnienia… a tu bach! - jeszcze coś się dzieje.

Wraz z pierwszym tomem autorka naprawdę wysoko postawiła sobie poprzeczkę i teraz, choć może jej nie przeskoczyła, to na pewno dorównała do jej poziomu. Sprawa prowadzona przez bohaterów jest niezwykle trudna i pełna tajemnic, co w połączeniu z umiejętnościami pisarskimi autorki stworzyło naprawdę dobrą i mroczną historię kryminalną. Kto nie czytał jeszcze pierwszego tomu, szczerze polecam wkroczyć do Białego Miasta.

Link do opinii
Avatar użytkownika - nalogowyksiazkoh
nalogowyksiazkoh
Przeczytane:,

Zapraszam na nalogowyksiazkoholik.pl

Cisza białego miasta stała się jedną z moich ulubionych książek, którą polecam wszystkim fanom sensacji i kryminału – recenzja TUTAJ. Nie mogłam doczekać się kontynuacji i gdy tylko Rytuały wody trafiły w moje ręce, wzięłam się za czytanie. Zachwyt pozostał, fajnie było powrócić do historii bohaterów i wniknąć w nowe śledztwo. Wciąż pozostaję pod wpływem tej powieści, ale... No właśnie, czy jest jakieś „ale”?

Od dramatycznych wydarzeń w Vitorii minęło już kilka miesięcy. Mimo to Unai wciąż prześladuje obawa, która nie pozwala mu przezwyciężyć strachu i wyjść z choroby. Jego relacja z Albą również pozostawia wiele do życzenia – kobieta nie jest pewna, czy powinna zaufać inspektorowi i się z nim związać. Tymczasem miastem wstrząsa kolejna zbrodnia. Zostaje znaleziona kobieta, którą ktoś powiesił za nogi, a głowę umieścił w starożytnym celtyckim kotle wypełnionym wodą. Wygląda na to, że ktoś odprawił pradawny rytuał, ale Unai jest przerażony, rozpoznając ofiarę. Modli się jedynie, by Vitoria znów nie musiała zmierzyć się z seryjnym mordercą. Prawda jest jednak bardziej skomplikowana, a inspektorowi i jego najbliższym grozi niebezpieczeństwo. Okazuje się, że niewinne wygłupy nastolatków w przeszłości, mają poważne konsekwencje w przyszłości.

Nie będę ukrywać, że Cisza białego miasta wywarła na mnie większe wrażenie. Nie oznacza to jednak, że Rytuały wody nie sprostały zadaniu. Może po prostu moje totalne zauroczenie pierwszą częścią było spowodowane tym elementem nowości – nie znałam jeszcze bohaterów, jarałam się jak pochodnia na myśl o mrożących krew w żyłach rytuałach i szalonym seryjnym mordercy. Tak naprawdę w drugiej części mamy to samo z tą różnicą, że bohaterów już znamy, znów mierzymy się z podstępnym zabójcą i oczywiście w grę wchodzi przeszłość głównych postaci, która się o nich upomina.

Rytuały wody wywierają wrażenie i nie mogę powiedzieć, że nie była to fascynująca lektura. Tak naprawdę cała zagadka nie była dla mnie jakoś szczególnie zaskakująca. Podświadomie połączyłam fakty i wiedziałam, kto stoi za morderstwami. Do ostatniej chwili nie potrafiłam jednak rozszyfrować, gdzie zabójca się ukrywa i mimo że miałam swoje typy, to niestety okazały się pustymi strzałami. Myślę jednak, że gdybym bardziej się nad tym pogłowiła, to dobrze obstawiłabym mordercę. Jeśli macie w sobie zapędy detektywistyczne, to nie będziecie mieli z tym problemu. I chyba właśnie to sprawiło, że pierwszą część uważam za odrobinę ciekawszą i bardziej wciągającą.

Poza tym dobrze było znów spotkać Unaia. Bardzo polubiłam tego bohatera, choć często w tej części wykazywał się jak dla mnie zbyt dużym bohaterstwem. Jego relacja z Albą również pozostawiła pewien niedosyt. Ciekawie za to została przedstawiona jego relacja z przyjaciółmi – zmusiła mnie do zastanowienia, czy rzeczywiście osoby, które znamy najlepiej, są warte naszego zaufania.

I w końcu muszę przejść do najważniejszej, a jednocześnie najbardziej wstrząsającej kwestii w powieści. Punktem zapalnym jest tutaj patologia i przemoc seksualna, z którą ofiary spotykają się we wczesnym dzieciństwie. Rytuały wody doskonale pokazują, że dziecko nie jest w stanie obronić się przed oprawcą, a jeśli krzywdzi je ktoś najbliższy, tak naprawdę jest bezsilne. Nawet jeśli szuka pomocy, to nie zawsze ją otrzyma. Niestety później samo również staje się oprawcą dla swoich dzieci.

Książka porusza bardzo delikatne kwestie, ale robi to w sposób bezpardonowy. Po prostu wrzuca czytelnika w świat przemocy, choć do końca go nie wyjaśnia. Elementy układanki po kolei wskakują na swoje miejsce, a w głowie czytającego powstaje przerażający obraz rzeczywistości. Tak naprawdę dopiero po odłożeniu książki byłam w stanie wziąć w końcu głęboki oddech i z ulgą wypuścić powietrze. Wizja krzywd wyrządzonych przez ludzi, które w następstwie nakręciły spiralę przemocy, zwaliła mnie z nóg.
Rytuały wody okazały się godną kontynuacją.

Link do opinii

To druga część trylogii Cisza Białego Miasta. Moim zdaniem rewelacyjna. Tyle emocji, niepewności, trudnych spraw. Unai z zespołem stara się rozwiązać zagadkę tajemniczych morderstw dokonywanych w dziwnym rytuale. Przeszłość Unaia daje o sobie znać. Wciąga niesamowicie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czyczytasz
czyczytasz
Przeczytane:2019-11-14, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Rytuały wody" to drugi tom Trylogii Białego Miasta. Tym razem znani z pierwszej części bohaterowie stają w obliczu odnalezienia mordercy, który zabija zafascynowany celtyckim rytuałem potrójnej śmierci. Poprzez spalenie, utopienie i powieszenie swych ofiar sprawca wpisuje się w ten schemat. Pierwsza ofiara okazuje się być dawną znajomą Krakena a całe śledztwo z dnia na dzień nabiera dla niego coraz bardziej osobistego charakteru. Czy uda mu się złapać mordercę zanim on dopadnie jego ?
Eva García Sáenz de Urturi po raz drugi zabiera nas w magiczny i czarujący świat legend, wierzeń i dawnych zwyczajów, które w połączeniu z intrygującą zagadką kryminalną tworzą niepowtarzalną atmosferę. W "Rytuałach wody" autorka dużo bardziej skupiła się na życiu osobistym bohaterów i wplotła w ich codzienności wątki związane z nowymi morderstwami. Poznajemy sekrety z przeszłości Krakena, która okażą się cenną wskazówką a być może nawet kluczem do rozwiązania zagadki. Liczne zwroty akcji, mnóstwo tropów, mroczna atmosfera i bardzo osobiste podejście Krakena do rozwiązywania sprawy sprawiły, że po raz kolejny dałam się oczarować wielowarstwowej historii. Autorka zmusza nas do ruszenia głową i analizowania na bieżąco wszystkich tropów a także w bardzo umiejętny sposób wplata wątki obyczajowe związane z rodzicielstwem, które mogą skłonić nas do refleksji. Jeśli macie więc ochotę na pełną wrażeń, uczuć, emocji a nawet refleksji podróż do klimatycznej Hiszpanii - serdecznie polecam. Gwarantuję, że będzie zabójczo ciekawie i nie pożałujecie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Merlinka
Merlinka
Przeczytane:2019-11-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2019,

W moje lepkie do książek łapki wpadła niedawno (za sprawą Wydawnictwa Muza) druga część trylogii Białego Miasta, czyli Rytuały wody.

 

Nie jestem mężczyzną, ale jestem wzrokowcem, do tego się mogę przyznać - a co za tym idzie zachwyciłam się okładką! Niby nie można oceniać po okładce, ale wiadomo jak jest... No nic tylko głaskać i drapać.

 

Kraken ponownie przystępuje do akcji i pokazuje, na co go stać. Dochodzi do morderstwa młodej, ciężarnej kobiety - na dodatek w górach. Dużą ciekawostką jest fakt, iż morderstwa dokonano w celtyckim stylu/rytuale. Dodatkowo ofiarą była pierwsza dziewczyna Krakena. Kto dokonał tak okrutnego mordu?

 

Nic nie powiem. Przekonaj się czytelniku sam! Kartka po kartce, rozdział po rozdziale, aż wchłoniesz całą fabułę.

 

Bardzo fajnie rozwijająca się akcja, ciekawa fabuła, nowy wątek z motywem celtyckim. Mam wrażenie, że akcja jest nieco wolniejsza niż w pierwszym tomie, jednak wcale mi to nie przeszkadza. Działa to wręcz pozytywnie na rozwój całej historii.

 

Autorka dozuje trochę wydarzeń z przeszłości, aby zapoznać czytelnika z tym, co działo się w roku 1992, gdzie Kraken poznał uczestników obozu archeologicznego, w tym swoją dziewczynę. Łącząc tym samym wątki teraźniejsze. Nie ma jednak, co dla mnie bardzo ważne przeskoków w akcji, wszystko jest jak najbardziej spójne.

 

Nie zawiodłam się na drugiej części i teraz również z zespołem niespokojnych stóp oczekuję zakończenia trylogii w iście hiszpańskim klimacie.

Link do opinii

W małej Vitorii znów dochodzi do zaplanowanego morderstwa. Policja znajduje w górach zwłoki młodej kobiety powieszone do góry nogami i głową zanurzoną w kotle z brązu wypełnionym wodą. Zamordowana była w ciąży, tak samo jak podkomisarz Alba Salvatierra, która jeszcze nie wie czy ojcem dziecka jest Unai czy jej zmarły mąż psychopata. Na dodatek okazuje się że Kraken znał ofiarę najnowszej zbrodni. W oględzinach zdecydowanie nie pomaga nagłe załamanie pogody, które niszczy miejsce zbrodni i  stanowi zagrożenie dla życia śledczych. 

Czy Alba stanie się ofiarą grasującego na ciężarne psychopaty? Czyje dziecko nosi w sobie? Czy Unai odzyska mowę? Jak Unai poradzi sobie z tym, że w sprawę zamieszani są jego przyjaciele?

Wydarzenia aktualne (listopad 2016) przeplatają się z wydarzeniami z 1992, kiedy to Unai z przyjaciółmi wyjechał podczas wakacji i poznał Annabel Lee oraz inne postacie zamieszane w najnowsze śledztwo. 

Autorka kolejny raz przenosi nas do Hiszpanii, tym razem chłodnej i deszczowej, ale w dalszym ciągu zachęcającej do zwiedzania. Jej opisy okolicznych zabytków, uliczek, urokliwych widoków są tak malownicze i obrazowe, jakbyśmy byli tam na wakacjach. Bohaterowie znów urzekają czytelnika swoją charakternoscią (mam słabość do porywczej Esti ?) a grasujący przestępca poraża swoją bezczelnością. Niewiele w literaturze tak niepokojących czytelnika morderców, którzy fascynują zarazem swoim sposobem działania. Pod przykrywką zbrodni poruszane są problemy rodzicielstwa a w zasadzie trudnego, wręcz patologicznego dzieciństwa oraz dorastania. Autorka nie zwalnia tempa i tak, jak w poprzedniej książce, nie wiadomo kiedy mija te 500 stron i nie pozostaje nic innego, jak czekać na ostatnią część trylogii pod tytułem „Władcy czasu”. Jestem ciekawa jej okładki, a Wy?

Link do opinii
Avatar użytkownika - Wiesia_Sz
Wiesia_Sz
Przeczytane:2019-11-11, Ocena: 6, Przeczytałam, Posiadam, ulubione, przeczytane w 2019,
 Rytuały wody      

 Świetnie, lekką ręką prowadzony kryminał. Vitoria kolejny raz staje się areną dla działań mordercy. Przeszłość kryje odpowiedzi. Śledczy Kraken kolejny raz przekracza granice własnych możliwości, walczy z czasem, pogodą i własnymi słabościami. 

Spotykamy bohaterów których poznaliśmy i polubiliśmy w części pierwszej trylogii. 

Polecam  <3 

Link do opinii
Inne książki autora
Cisza białego miasta
Eva Garcia Saenz de Urturi0
Okładka ksiązki - Cisza białego miasta

Pierwsza część fenomenalnej TRYLOGII BIAŁEGO MIASTA, pełnej mrocznych rodzinnych tajemnic, baskijskiej kultury i tradycji Mieszkańcami hiszpańskiej...

Cisza białego miasta
Eva Garcia Saenz de Urturi0
Okładka ksiązki - Cisza białego miasta

Pierwsza część fenomenalnej „Trylogii Białego Miasta”, pełnej mrocznych rodzinnych tajemnic, baskijskiej kultury i tradycji. Mieszkańcami...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
27 śmierci Toby'ego Obeda
Gierak-Onoszko Joanna
27 śmierci Toby'ego Obeda
Służąca
Weronika Wierzchowska;
Służąca
Następnym razem
Karolina Winiarska
Następnym razem
Zakaz narzekania
Salvo Noè
Zakaz narzekania
Wojenna korona
Elżbieta Cherezińska
Wojenna korona
Stramer
Mikołaj Łoziński
Stramer
Hashimoto
Beata Abramczyk
Hashimoto
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Reichenstetter Friederun
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Sklep z babciami
Dominika Gałka
Sklep z babciami
Pokaż wszystkie recenzje