Sekret Wesaliusza

Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2016-04-13
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7999-592-9
Liczba stron: 446
Tytuł oryginału: El secreto de Vesalio
Tłumaczenie: Patrycja Zarawska
Ilustracje: -

Ocena: 4.73 (15 głosów)

Barcelona, maj 1888. W przededniu rozpoczęcia Wystawy Światowej miastem wstrząsa seria przerażających wydarzeń, które stawiają pod znakiem zapytania powodzenie całego przedsięwzięcia. Pojawiają się zmasakrowane ciała młodych kobiet, a ich rany z mroków zapomnienia wydobywają prastarą klątwę ciążącą nad miastem... Przebywający w Oksfordzie młody naukowiec, Daniel Amat, otrzymuje wiadomość o śmierci ojca i zmuszony jest po długiej nieobecności wrócić do Barcelony. Po powrocie zostaje wciągnięty w poszukiwania bezwzględnego mordercy, a jednocześnie musi stawić czoła swojej własnej mrocznej przeszłości. Podążający za sensacją barceloński dziennikarz, Bernat Fleixa, i student medycyny, Pau Gilbert, jednoczą siły, aby odnaleźć starożytny manuskrypt Andreasa Wesaliusza, szesnastowiecznego flamandzkiego uczonego, twórcy nowożytnej anatomii. Okazuje się jednak, że manuskryptu poszukuje również morderca. Tajemnice, zakazane namiętności i zdrady! Prawa do książki sprzedano do 18 krajów!

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Sekret Wesaliusza

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Sekret Wesaliusza

Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Przeczytane:2017-01-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017 ,
Doszło w końcu do tego że i ja wzięłam się za czytanie okrzykniętej nowym fenomenem książki pt. '' Sekret Wesaliusza '' . Zapewne nie będę jakoś szczególnie odkrywcza gdy stwierdzę to co bardzo rzuca się w oczy , a co zauważyli już inni czytelnicy przede mną . Jordi Llobregat autor '' Sekretu...'' niewątpliwie czerpał z Zafona i jego '' Cienia wiatru '' i to wielkimi garściami . Jest mnóstwo podobieństw , ale też i kilka różnic . Co prawda '' Cień wiatru '' czytałam już jakiś czas temu , ale pamiętam że wtedy targały mną zupełnie inne emocje niż teraz . Dzieło Zafona było mroczne i tajemnicze i wyzwalało we mnie całą masę ciekawości , jednak było , nie wiem jak to nazwać , słowo które mi się ciśnie teraz na usta to '' płynne '' . Płynęło sobie ukazując coraz to nowe zdarzenia i jakoś dziwnie wtedy i tak wiedziałam że wszystko skończy się dobrze . Przy '' Sekrecie Wesaliusza '' emocją dominującą był strach i lęk , ale nie ten który towarzyszy ludziom przy na przykład oglądaniu horrorów w telewizji . Raczej taki czający się , wychylający gdzieś z za rogu , przemykający cieniem w pełnych wody , szczurów i Zbieraczy , kanałach Barcelony . Ta powieść w mojej ocenie nie jest też płynna , przedzierałam się przez nią jak przez las , gdzie miejscami paprocie smagły mi łydki i to było nawet przyjemne , ale miejscami musiałam przeciskać się przez jakieś dzikie krzaki o ostrych kolcach które zostawiały na moim czytelniczym ciele cieniutkie rozdarte rany . No właśnie , książka Llobregata jest też bardziej krwawa , chociażby dokładny opis sekcji , albo tego co hmmm...złoczyńca potrafił w swoim opętanym widzie zrobić zabijanym kobietom . Dość powiedzmy mocny i dosadny jest też opis uwięzienia i przesłuchania Daniela . Swoją drogą metody przesłuchania barcelońscy stróże prawa mieli iście gestapowskie , albo podobne esbeckim , chociaż zważywszy na czas kiedy dzieje się akcja książki Llobregata , to jednak gestapo i esbecja uczyć się musiały od hiszpańskich policjantów . Co do zakończenia książki , to było ono zaskakujące w jednej części , w innej zaś dość przewidywalne . Zaskoczeniem dla mnie był sprawca i to jak autor go dobrze '' zakamuflował '' , ja '' obstawiałam '' zupełnie kogoś innego . Natomiast kiedy już sprawca okazał się jasny , to motyw tego co robił narzucał się sam . Wszak człowiek i do dziś w swej pysze uważa się za cudotwórcę i myśli że potrafi osiągnąć nieosiągalne . Wiem że strasznie tu '' kręcę '' , ale jaśniej nie mogę , by nie psuć literackiej przygody innym czytelnikom . Książka w sumie smutna , bardzo dobrze ukazująca całe zepsucie gatunku ludzkiego i w dodatku okraszona najbardziej rynsztokowymi miejscami pięknej przecież Barcelony . Polecam , bo mimo wszystko , mimo wręcz narzucających się porównań do Zafona , czyta się dobrze . No i jest to w końcu debiut , więc ja daję jedno piórko dodatkowo na zachętę dla autora .
Link do opinii
Avatar użytkownika - wordila
wordila
Przeczytane:2017-05-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 2017,
Ciekawa powieść z tajemnicą w dawnej Barcelonie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2016-12-05, Ocena: 6, Przeczytałam, detektyw, kryminał,
Daniel Amat przybywa do Barcelony ze względu na pogrzeb ojca. Jak się okazuje w samym mieście brutalnie mordowane są, co przypisuje się demonowi krążącemu w nocy. Do tego morderstwo ojca i kobiet jakoś się łączą i Daniel wraz z dziennikarzem oraz studentem medycyny łączą siły by rozwikłać zagadkę. Sama powieść jest napisana świetnie. Napięcie, jak i same poszukiwania mordercy są powoli stopniowane. Wskazówki zaś prowadzą od osoby do osoby. Praktycznie do samego końca ciężko jest zgadnąć kto zabił. Krótko mówią warto ją przeczytać.
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Nie moge sie doczekać, dorywam się za tydzień :)
Link do opinii
Rewelacja. Dawno nie czytałam tak dobrze skonstruowanego i tak wciągającego kryminału.
Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-maggie
mag-maggie
Przeczytane:2016-08-17, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Sprawnie skonstruowana fabuła, klimatyczna Barcelona, zaskakująca osoba sprawcą.
Link do opinii
Sięgnąć po tę książkę chciałam już od dawna. Słyszałam kilkukrotnie, że powieść będzie idealna dla fanów twórczości Carlosa Ruiza Zafóna, nie wahałam się więc długo i w końcu postanowiłam się przekonać czy to słuszne założenie. Barcelona, rok 1888. Trwają przygotowania do Wystawy Światowej. W mieście zaczyna ginąć coraz więcej młodych kobiet, ich ciała są zmasakrowane, a władze próbują wyciszyć sprawę. Nie ułatwiają tego mieszkańcy jednej z biedniejszych dzielnic, opowiadając o przerażającej bestii, która czyha na coraz więcej osób. Do Barcelony powraca Daniel Amat, którego jedynym celem wizyty jest pogrzeb ojca, jednak okazuje się, że tak szybko nie opuści tego miejsca. Targany wątpliwościami, co do przyczyny śmierci ojca, postanawia rozwiązać zagadkę. Zawsze mam wrażenie, że poprzez pobieżne opisywanie fabuły, odbieram niektórym przyjemność czytania. Starałam się zdradzić jak najmniej, abyście mogli oddać się lekturze i samemu odkryć poszczególne wątki. Przyznam, że fabuła nie należy do najoryginalniejszych, jednak jest w niej coś takiego, że od książki po prostu ciężko się oderwać. Opisywane wydarzenia wzbudzały we mnie wiele emocji. Od zdziwienia, przez obojętność, aż po niepokój. Opowieść o Gos Negre i cała intryga to ciekawe zestawienie. Barcelona w powieści Jordiego Llobregata jest niezwykle hermetycznym i tajemniczym miejscem. Minusem jest jednak to, że autorowi nie do końca udało się oddać klimat tego miasta. Opis jest niedopracowany, ale nie jest też taki zły, jak mogłoby się wydawać. Zabrakło dosłownie niuansów, aby powieść tworzyła spójną całość. Jordi Llobregat nie zawodzi pod względem kreacji bohaterów. I choć na głównym planie mamy Daniela Amota, to pozostali bohaterowie również swoje pięć minut na kartach powieści. Wiele postaci nie wzbudza sympatii, a wręcz przeciwnie -- odrzuca czytelnika swoim zachowaniem. Podoba mi się styl, jakim posługuje się Jordi Llobregat. Początkowo trudno było mi do niego przywyknąć, bo jest dość specyficzny i ciężki, ale z każdą kolejną stroną czytało mi się coraz lepiej i wkrótce się do niego przyzwyczaiłam. Autor doskonale wie, jak budować napięcie, jakich słów użyć, aby czytelnik miał gęsią skórkę. Sposób, w jaki hiszpański pisarz opisuje niektóre sytuacje, sprawia, że pozostają one w pamięci na bardzo długo. Nie używa zbędnych zapychaczy, nie mami czytelnika, tylko przedstawia naturalistyczny obraz poszczególnych wydarzeń. Opisy zwłok są do bólu realistyczne, wręcz makabryczne. W Sekrecie Wesaliusza nie znajdziemy wyłącznie podobieństw do ,,Cienia wiatru". Klimat stworzony przez autora przypominał mi trochę ten z ,,Jądra ciemności", znalazły się też elementy, na które możemy natknąć się w książce ,,Instytut młodych naukowców". Trochę boli mnie fakt, że inni autorzy próbują wybić się poprzez kolegów po fachu. Wiadomo -- tak jest łatwiej, ale czy na pewno lepiej? Nie jest to jednak tak wielki minus, jak mogłoby się wydawać. Książka jest ciekawa, a to najważniejsze. To opowieść, która wywołuje wiele sprzecznych emocji. Wielkie namiętności, zdrady, intrygi i kolejne zagadki, to zaledwie mały ułamek tego co skrywa cała powieść. Dodatkowym atutem jest wprowadzenie wątku Wesaliusza, twórcy nowożytnej anatomii oraz siedmioczęściowego dzieła ,,Budowa ludzkiego ciała". ,,Sekret Wesaliusza" to całkiem niezły debiut, którego największym atutem jest klimat, jaki stworzył autor w całej powieści. I choć książka ma minusy i jest w jakiś sposób niedopracowana, to czytało mi się ją naprawdę dobrze. Słabo opisana topografia miasta nie stanowiła dla mnie dużego problemu, przymykałam na to oko, jednak nie byłabym sobą, gdybym o tym nie wspomniała. Doskonale zdaję sobie sprawę z licznych niedociągnięć, jednak mimo wszystko powieść potrafiła mnie zainteresować i mogłam miło spędzić przy niej czas.
Link do opinii
Avatar użytkownika - AlopexLagopus
AlopexLagopus
Przeczytane:2021-10-16, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Jest tak napisana, że jak czytałam to było mi zimno i straszno. Tuż przed wystawą światową w 1888 roku dochodzi w Barcelonie do serii zagadkowych morderstw. Młody humanista, jeszcze młodszy lekarz i nieco pokręcony dziennikarz podejmują próbę rozwikłania zagadki na podstawie wskazówek które zostawił im niedawno zamordowany człowiek. 

Link do opinii

Początkowo książka niezbyt mnie zainteresowała. Sięgnęłam po nią dla zabicia czasu. Jednak z czasem stwierdziłam, że klimatyczna XIX-wieczna Barcelona zaczyna mnie wciągać. 

Głównym bohaterem jest Daniel Amant, profesor na Uniwersytecie Oxfordzkim. Przyjeżdża do Barcelony na pogrzeb swego ojca. Z czasem daje się przekonać, że jego śmierć nie była wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Daniel daje się wciągnąć w niezłą kabałę. 

Postacie są zdecydowanie nietuzinkowi. Nic tu nie jest tylko czarne i białe. Każdy ma swoje grzechy i grzeszki. Intryga jest dość zawiła, czarnych charakterów jest bez liku. Do końca ciężko domyślić się, kto jest mordercą. Mi się podobało. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Salianna
Salianna
Przeczytane:2017-12-12, Ocena: 4, Przeczytałam, 100 książek w 2017,
Avatar użytkownika - Mirania
Mirania
Przeczytane:2017-01-26, Ocena: 5, Przeczytałam, Przeczytane w 2017,