Śmierć i wiosna przez wielu krytyków uważana jest za największe osiągnięcie literackie Merce Rodoredy - stylistycznie wysmakowane, niezwykle muzyczne, a przy tym misternie skonstruowane - w którym makabra zderza się z oszałamiająco poetyckim językiem.
Niewielka osada bez nazwy, tajemnicza podziemna rzeka i las. Oraz mroczne zwyczaje tamtejszych mieszkańców, w tym grzebanie zmarłych w wydrążonych drzewach po uprzednim zalaniu ich ust cementem, by nie uciekła dusza. W tym świecie - pełnym brutalności, nieufności i zagrożeń - czternastoletni chłopiec musi pogodzić się ze śmiercią matki i żałobą ojca, a ostatecznie z cyklem przemocy. Musi także znaleźć wspólny język ze swoją dziką, nastoletnią macochą, która staje się jego towarzyszką zabaw.
Merce Rodoreda pisała tę powieść przez dwadzieścia lat - po tym, jak została zmuszona do emigracji po wojnie domowej w Hiszpanii - lecz nigdy jej nie skończyła.
Ta proza jest jak sen: nie ma początku ani końca. Hipnotyzuje i zwodzi. Poraża chłodem. Jest surowa i brudna. Wydarza się wszędzie i nigdzie. Rodoreda tworzy świat klaustrofobiczny, lecz przede wszystkim pisze zmysłami: węchu, dotyku, zapachu i słuchu. Na przewodnika wybiera bezimiennego chłopca, który świadkuje tajemniczym rytuałom, makabrycznym zdarzeniom, ludzkiej rozpaczy. Jedno serce nie jest w stanie tego wszystkiego unieść. Szuka więc drugiego. Podobnego. Nawet jeżeli jest grzeszne. A może właśnie dlatego?
Urszula Honek, prozaiczka i poetka
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 240
Tytuł oryginału: La mort i la primavera
Powieść "Śmierć i wiosna" autorstwa Merce Rodoreda to jedna z tych książek, po których trudno mi powiedzieć: ,,zrozumiałam ją". To raczej lektura, która zostawia po sobie dziwne emocje i poczucie zagubienia niż klarowną interpretację.
To historia osadzona w dziwnym, zamkniętym świecie pełnym brutalnych rytuałów, lęku i przemocy. Bezimienny chłopiec obserwuje rzeczy, które momentami przypominają koszmar albo mroczną baśń: cement zalewający usta zmarłych, wydrążone drzewa służące za groby, tajemniczą rzekę i ludzi żyjących według niezrozumiałych zasad. Wszystko jest tu symboliczne, niepokojące i bardzo duszne.
Rodoreda pisze w sposób niezwykle poetycki, wręcz hipnotyzujący. Ta proza ma rytm, zapach, dźwięk - działa bardziej na zmysły niż na logiczne myślenie. Chwilami można odnieść wrażenie, że czyta się sen: chaotyczny, lepki, trudny do uchwycenia, ale zostawiający silne emocje.
I właśnie dlatego mam z tą książką problem, ale też pewien rodzaj fascynacji. Przyznaję - nie wiem do końca, o czym ona jest. Nie potrafię w pełni odczytać wszystkich znaczeń ani podzielić bezwarunkowego zachwytu krytyków. Momentami czułam się zagubiona w tej historii, jakbym próbowała uchwycić coś, co cały czas wymyka się z rąk.
A jednak trudno o niej zapomnieć. Jest w niej coś niepokojącego i magnetycznego jednocześnie. ,,Śmierć i wiosna" nie daje komfortu ani prostych interpretacji. To raczej doświadczenie niż klasyczna opowieść - mroczne, symboliczne i bardzo intensywne. I chyba właśnie dlatego dla jednych będzie arcydziełem, a dla innych książką całkowicie nieprzeniknioną.
Stary ogrodnik mieszkający na tyłach posiadłości obserwuje życie bogatej rodziny w willi nad morzem. Co roku na wiosnę dom ożywa, zjeżdżają się gospodarze...
Przeczytane:2026-05-18, Ocena: 6, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 12 książek 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Posiadam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026,
Śmierć i wiosna to książka niezwykle wymagająca, mroczna i jednocześnie hipnotyzująco piękna. Mercè Rodoreda stworzyła opowieść, która bardziej przypomina sen, koszmar lub baśń niż klasyczną powieść. To literatura z pogranicza realizmu magicznego, poetyckiej prozy i dystopijnej przypowieści o śmierci, przemocy oraz ludzkiej naturze. Autorka nie prowadzi czytelnika prostą drogą – zamiast tego zanurza go w świecie pełnym symboli, niepokoju i rytuałów, gdzie granica między rzeczywistością a metaforą niemal całkowicie się zaciera.
Akcja rozgrywa się w niewielkiej, odizolowanej osadzie bez nazwy, otoczonej lasem i tajemniczą rzeką. To miejsce rządzi się własnymi prawami i brutalnymi tradycjami, które dla mieszkańców są czymś naturalnym. Głównym bohaterem i narratorem jest czternastoletni chłopiec próbujący odnaleźć się w świecie pełnym śmierci, cierpienia i niezrozumiałych zasad. Po stracie matki musi zmierzyć się z żałobą ojca, obecnością młodej macochy oraz okrutną rzeczywistością otaczającej go społeczności. Chłopiec obserwuje rytuały mieszkańców, ich lęki, obsesje i przemoc, stopniowo tracąc dziecięcą niewinność.
Fabuła tej powieści nie opiera się jednak na dynamicznych wydarzeniach, lecz przede wszystkim na atmosferze, symbolice i emocjach. Rodoreda tworzy świat duszny, klaustrofobiczny i pełen ukrytego zagrożenia. Szczególnie mocno wybrzmiewają tutaj motywy śmierci, przemijania, cielesności, samotności oraz utraty niewinności. Bardzo ważny jest również motyw rytuału – mieszkańcy osady podporządkowują życie dziwnym, często okrutnym obrzędom, które mają chronić ich przed tym, czego sami do końca nie rozumieją. Jednym z najbardziej sugestywnych obrazów jest zwyczaj zalewania ust zmarłych cementem, aby dusza nie mogła opuścić ciała. Te makabryczne elementy zderzają się jednak z niezwykle poetyckim językiem autorki, co sprawia, że książka wywołuje jednocześnie zachwyt i niepokój.
Styl Mercè Rodoreda jest absolutnie wyjątkowy. Jej proza jest bardzo zmysłowa, muzyczna i obrazowa. Autorka pisze językiem pełnym metafor, zapachów, dźwięków i dotyku, dzięki czemu czytelnik niemal fizycznie odczuwa atmosferę tej historii. Wiele scen ma oniryczny charakter – wydarzenia wydają się płynąć poza czasem, a rzeczywistość momentami przypomina sen lub halucynację. Nie jest to książka łatwa w odbiorze, ponieważ wymaga skupienia i otwartości na symboliczne znaczenia, ale właśnie w tym tkwi jej niezwykła siła.
Powieść wywołuje bardzo intensywne emocje – przede wszystkim niepokój, smutek, przytłoczenie i poczucie osaczenia. Czytelnik niemal przez cały czas ma wrażenie obcowania z czymś obcym i trudnym do nazwania. Jednocześnie w tej brutalnej historii kryje się ogromna wrażliwość i melancholia. Rodoreda pokazuje świat okrutny, ale też głęboko ludzki, pełen tęsknoty za bliskością i prób odnalezienia sensu w rzeczywistości rządzonej przez strach oraz przemoc.
„Śmierć i wiosna” to książka przede wszystkim dla czytelników literatury ambitnej, poetyckiej i symbolicznej. Z pewnością docenią ją osoby lubiące realizm magiczny, niejednoznaczne historie i prozę, która bardziej oddziałuje atmosferą niż samą fabułą. To nie jest lektura dla każdego – wymaga cierpliwości i emocjonalnego zaangażowania – ale dla wielu może okazać się doświadczeniem niemal hipnotycznym.
Mercè Rodoreda stworzyła powieść wyjątkową, pełną mroku, symboli i poetyckiego piękna. „Śmierć i wiosna” zachwyca językiem, poraża atmosferą i zostawia czytelnika z poczuciem obcowania z czymś niezwykle intensywnym i trudnym do zapomnienia. To jedna z tych książek, które bardziej się przeżywa, niż po prostu czyta, dlatego zdecydowanie warto po nią sięgnąć, jeśli szuka się literatury mocnej, nieoczywistej i głęboko emocjonalnej.